Wiadomości

Dieta z pudełka, czyli catering dietetyczny. Warto się skusić?

Przykładowe danie z oferty Pracowni Smaku
Przykładowe danie z oferty Pracowni Smaku mat. prasowe

Moda na korzystanie z tzw. diety pudełkowej trwa w najlepsze. Nic dziwnego, coraz więcej osób ceni sobie zdrowy i aktywny tryb życia, jednak nie każdy ma czas i czerpie przyjemność z codziennego gotowania. Co chwilę pojawiają się nowe firmy oferujące catering dietetyczny. Zanim zdecydujemy się na codzienną dostawę pudełek z jedzeniem, warto dobrze przyjrzeć się ofertom, z których możemy skorzystać w Trójmieście.



Co sądzisz o diecie pudełkowej?

korzystam z niej, to dla mnie najlepsze rozwiązanie 10%
rozważam jej zamówienie, wydaje się ciekawą opcją 8%
uważam, że jest za droga 61%
jest niepotrzebna, najlepiej gotować w domu 21%
zakończona Łącznie głosów: 1199
W teorii idea cateringu dietetycznego wydaje się jak najbardziej dobrym pomysłem. Codzienna dostawa zdrowych, świeżych i dobrze zbilansowanych posiłków to spora oszczędność czasu, choć niekoniecznie pieniędzy.

- Dieta pudełkowa jest na pewno lepszym pomysłem niż fast-food czy całodzienna głodówka, po której wieczorem "lodówka jest nasza". Dzięki jej systematyczności możemy wyregulować nasz metabolizm, a co za tym idzie - zejść z wagą - przyznaje Agnieszka KościowskaDietetyk dla Ciebie - Poradnia dietetyczna.
Podobnego zdania jest Mateusz Ratusznik, trener personalny, który dodaje, że rozwiązanie to sprawdzi się szczególnie w dzisiejszych czasach, kiedy ludzie są coraz bardziej zabiegani i nie mają czasu bądź siły na samodzielne przygotowywanie posiłków.

Agnieszka Kościowska zauważa jednak, że ta dieta może okazać się problematyczna u alergików pokarmowych oraz osób cierpiących na różne nietolerancje. Nie jest też dobrym rozwiązaniem dla ludzi, którzy często podróżują i przemieszczają się z miejsca na miejsce.

- Co prawda większość cateringów dietetycznych, podążając za trendami, oferuje pakiety bezglutenowe, bezlaktozowe itd., jednakże należy pamiętać, że aby posiłek był prawdziwe bezglutenowy, powinien być przyrządzany w odrębnych, sterylnych warunkach. W przypadku bardzo silnych alergii nawet najmniejsza dawka alergenu może prowadzić do np. zapaści - ostrzega Mateusz Ratusznik z firmy Functional Personal Trainer.
Wady i zalety cateringu dietetycznego

Agnieszka Kościowska do zalet cateringu dietetycznego zalicza m.in. regularność, urozmaicenie i dogodny czas spożywania posiłków, ważne jest też jednakowe zbilansowanie kaloryczne oraz wygoda i oszczędność czasu, z którymi wiąże się korzystanie z tego rodzaju usług.

Nie należy zapominać, że oprócz licznych zalet, korzystanie z diety pudełkowej ma też swoje wady.

- Nie uczy ono samodzielnego przygotowywania potraw, może zdarzyć się też, że propozycje danej firmy nie trafiają w nasze preferencje kulinarne. Zamawiając gotowe jedzenie pozbawiamy się wpływu na skład potraw, a przynoszone w pudełkach posiłki bardziej kojarzą się ze stołówką niż z domowym ogniskiem. Nie należy też zapominać o tym, że smak i wartość odżywcza potraw zmienia się na niekorzyść w czasie dłuższego przechowywania dań. Często wybieramy dla siebie zestawy ze zbyt małą ilością kalorii, co może prowadzić do niedoborów żywieniowych i efektu jojo. W momencie, gdy rezygnujemy z cateringu, brakuje nam wiedzy i umiejętności, żeby samemu utrzymać efekty diety - przestrzega Agnieszka Kościowska.
Jedną z wad, które wymienia Mateusz Ratusznik jest wysoka cena cateringu dietetycznego. Zwraca też uwagę na inny, bardzo ważny aspekt:

- Nie wszystkie firmy oferujące taki catering przykładają wagę do jakości używanych produktów. Często, by zminimalizować koszta, używają np. oleju rzepakowego do obróbki termicznej jak smażenie czy używają po części gotowych, kupionych dodatków - dressingów do sałatek, sosów do mięs. Wiadomo, że gotowe produkty tego typu charakteryzują się dużą zawartości niezdrowej soli jodowanej i chemicznych wypełniaczy.


Dla kobiet, mężczyzn, sportowców, alergików

Zanim zdecydujemy się na catering dietetyczny, warto dokładnie porównać dostępne na rynku oferty. Niektóre firmy proponują aż kilkanaście różnych opcji, inne z pomocą dietetyka same komponują najlepszą dietę, jeszcze inne wierne są jednej filozofii odżywiania. Taką firmą jest Foody24, które jako jedyna firma na Pomorzu oferuje swoim klientom dietę Samuraja. Dostaniemy ją w trzech wariantach: dla kobiet, mężczyzn oraz dla osób aktywnych fizycznie.

- Przede wszystkim dieta Samuraja to brak glutenu, co jest idealne dla osób chorych, sportowców, czy osób chcących schudnąć. Nasza dieta jest dla każdego, bo na zdrową dietę nie ma wyjątków. (...) Nasza dieta przede wszystkim jest dla chorych na tarczycę, nietolerujących glutenu czy posiadających alergie pokarmowe, bo jeśli nawet ktoś ma nietolerancje choćby na jajka - my je wykluczymy. Prowadzimy mnóstwo osób w stanach chorobowych. Nefropatia nerek, zespół jelita drażliwego, sibo, wrzodziejące jelita, choroba Parkinsona, nadmierny stres oraz choroby autoimmunologiczne i wiele innych - wymienia Sylwester Kłos z Foody24.
Smakoszewo.pl oferuje za to dietę opartą o szczegółowy wywiad żywieniowy. Na ich stronie internetowej możemy wypełnić ankietę zawierającą pytania o alergie żywieniowe, przyjmowane leki, przebyte choroby, główne nawyki żywieniowe, stosowane diety, tryb życia, lubiane i nielubiane produkty.

- Zajmujemy się prowadzeniem jednostek chorobowych niemal wszystkich, począwszy od celiakii do chorób układu krążenia, chorób onkologicznych - mówi Katarzyna Studzińska Dyrektor Produkcji Smakoszewo.pl
Pracownia Smaku, oprócz posiłków, oferuje też opiekę dietetyka:

- Zapewniamy nie tylko przygotowanie zbilansowanej i odpowiedniej diety, ale też pełną opiekę merytoryczną i motywacyjną dietetyka medycznego w postaci konsultacji telefonicznej, online czy zachęcając do wizyty w naszym gabinecie - mówi Adrian Jeleniewski z Pracowni Smaku.
Dobór diety poprzedza wywiad żywieniowy, który również możemy wypełnić przez stronę internetową. Następnie konsultuje się z nami dietetyk, który dopełnia i doprecyzowuje wywiad, rozwiewa ewentualne wątpliwości, udziela niezbędnych informacji i dobiera kaloryczność. W ofercie Pracowni znajduje się 9 głównych opcji: normalna, activ (dla sportowców), bezglutenowa, wegetariańska, dla kobiet w ciąży oraz kobiet karmiących, dla osób zmagających się z chorobami metabolicznymi (m.in. niedoczynność tarczycy, zapalenie Hashimoto, cukrzyca, nadciśnienie) oraz oczyszczająca dieta smoothies.

- W dietach specjalnych przy wyborze diety często niezbędne są badania: morfologia, poziom cholesterolu, glukozy, a w niektórych przypadkach ze schorzeniami hormonalnymi np. poziom TSH, FT3 czy FT4 w przypadku chorób tarczycy - dodaje Adrian Jeleniewski.
W ofercie firmy LightBox znajdziemy 4 główne opcje: Optimum (wzorowaną na diecie śródziemnomorskiej), No Fish (zbilansowaną dietę tradycyjną bez ryb), Vege (dietę laktoowowegetariańską) oraz Gluten Free (dietę bezglutenową). Możemy wybierać też z 5 poziomów kalorycznych (od 1000 do 2500 kcal dziennie), a pomocą w wyborze odpowiedniej diety służy dietetyk podczas bezpłatnej konsultacji telefonicznej. Można też skorzystać ze specjalnego kalkulatora na stronie internetowej, który podpowie jaki poziom kaloryczności wybrać, aby utrzymać obecną wagę, a jaki, aby schudnąć. Można nawet sprawdzić, jak szybko będzie spadać nasza waga. Jeśli więc chcemy do wakacji zrzucić np. 5 kg, kalkulator obliczy, jaką dietę wybrać i na jak długo, abyśmy zrealizowali swój cel.

- Są trzy główne grupy klientów korzystających z cateringu dietetycznego. Pierwsza to osoby, które chcą schudnąć. Początkowo ta właśnie grupa stanowiła zdecydowaną większość naszych klientów. Druga, coraz większa, to osoby, które chcą się zdrowo odżywiać, a nie mają czasu na samodzielnie przygotowywanie posiłków. Trzecia grupa to osoby, które mają specjalne potrzeby żywieniowe i poszukują np. diety bezglutenowej, ewentualnie są wegetarianami, więc w sklepie, kantynie biurowej czy restauracji mają ograniczony wybór - dodaje Melchior Karpiński, prezes LightBox.
Ceny i menu

Ceny cateringu dietetycznego różnią się w zależności od tego jaką opcję wybierzemy oraz ile posiłków chcemy otrzymywać. Do wyboru mamy najczęściej pakiety tygodniowe i miesięczne, z weekendami lub bez. Ceny plasują się w przedziale od 1000-2000zł od osoby. Przykładowo, w Foody24 za 20 dni podczas których dostaniemy śniadanie, lunch, obiad i kolację, zapłacimy od 1350 do 1700 zł. W Smakoszewo.pl ceny za 4 tygodnie diety, wahają się od 1060 zł (opcja bez weekendów) do 1904 zł (dieta 2700 kcal z weekendami). W Pracowni Smaku za 20 dni zapłacimy 1060 zł do 1200 zł, a LightBox bez weekendów to koszt od 1080zł do 1380zł.

Czy warto?

Dieta pudełkowa ma zarówno plusy, jak i minusy. Ważne, żeby dobierając opcję dla siebie, kierować się zdrowym rozsądkiem.

- Sprawdźmy, czy wybrana przez nas firma ściśle współpracuje z dietetykiem oraz jaki jest skład jakościowy posiłków tzn. urozmaicenie, świeżość, unikanie cukrów prostych, tłuszczów trans, glutaminianu sodu i innych szkodliwych dodatków. Wybierzmy firmę, która oferuje konsultację dietetyczną i przeprowadza szczegółowy wywiad. Moim zdaniem, lepiej jednak przejść na własną dietę "pudełkową", którą sami wykonamy w domu - podsumowuje dietetyk Agnieszka Kościowska.

Opinie (232) ponad 50 zablokowanych

  • no i (38)

    Totalna bzdura kogo na to stać???

    • 133 57

    • Mnie stać. (2)

      Ciebie nie. Trudno. Żryj żużel.

      • 69 74

      • Kmiot

        • 33 11

      • aleś mu dopiekł

        mnie też stać ale jak masz czas i chęci
        to równie smaczne albo i lepsze sam sobie w domu zrobisz
        za te same albo mniejsze pieniądze
        i to wcale nie kupując najtańszych produktów,

        pół życia tak robiłem, trzba tylko nie być wołową d*pą życiową

        • 3 2

    • Myślę że dla jednej osoby jest to korzystne rozwiązanie. (2)

      Przy 3 osobowej rodzinie wychodzi drogo.

      • 70 1

      • A 3 osobowej, kocie i psie to już w ogóle (1)

        • 24 6

        • wtedy można obiad we wiadrze robić

          i ze wspólnego koryta jeść,
          wiziałem już takie rozwiązania

          (w Monty Python na przykład)

          • 4 3

    • Mnie stać (8)

      Stać mnie też na chleb za 10 PLN, ale po co?
      Problemem w tego typu zestawach jest:
      - ilość
      - jakość
      - personalizacja (ciężko uwzględnić indywidualne preferencje, cel treningowy etc.)
      Czyli dla mnie się nie nadaje, bo jak powiedziałem, że potrzebuje 4 tysiące kalorii w układzie 200g białkai jeszcze chciałbym to czy tamto sobie wybrać to mnie wyśmiali xD
      Jak patrzę na to, co koledzy biorą to ja musiałbym brać po 3 tacki, żeby się najeść i kosztowałoby mnie to około 4 tysiące miesiąc :) To już lepiej zatrudnić Ukrainkę by mi gotowała xD

      • 45 4

      • W sumie to nie głupie z tą Ukrainką (3)

        Przyjdzie co drugi dzień na 4 godziny (albo codziennie na 2), ugotuje, przygotuje, powkłada do pudełek, zrobi zakupy, posprząta i weźmie za to około 500 PLN/miesiąc. Jeszcze jaki szpan takim cateringiem xD
        Możecie napisać jakiś artykuł o tym? Nie mam pojęcia skąd wziąć sprawdzoną Ukrainkę. Dajcie jakieś rozwiązania dla chłopo-robotników też a nie tylko dla dobrze urodzonych hipsterów.

        • 30 5

        • a zakupy kto zrobi?

          poza tym może koleś lepiej gotować,
          ja bym chętnie japończyka zatrudnił

          • 1 1

        • Pełna obsługa?

          • 0 0

        • odra murowana

          • 0 0

      • (2)

        Chleb w niemieckim markecie kosztuje 9 zl za kg a ma niewiele oprócz nazwy z nim wspólnego

        • 4 2

        • chciałeś powiedzieć 5zł i jest pyszny (1)

          • 1 0

          • Przecież napisał ci - 9 zł ZA KILOGRAM, a za piątaka kupujesz 0,4 - 0,5 kg. Zresztą ja ci smakuje mrożona w Chinach i odgrzewana w Polsce chemia to żryj dalej. Smacznego!

            • 1 1

      • Persononalizja!! Dokladnie

        • 2 0

    • policz sobie ile wydajesz na jedzenie (opcja singiel) (17)

      I pewnie wyjdzie że zapłacisz więcej o 200 - 300 zł.

      Odejmij od tego prąd lub gaz i paliwo po zakupy. Czasu nie liczę.

      Pomysł jest dobry pod warunkiem, że dania nie są robione z najtańszych marketowych produktów
      .

      • 19 10

      • a czas jest najdroższy (6)

        • 12 1

        • (3)

          1000 zł, na dwie dorosłe osoby i dwójkę Maluchów. Nie żałuję na jedzeniu, kupuję dobre mięso, wędliny itp, ale niestety sama muszę przygotować.

          • 13 1

          • (2)

            1000 na 4 osoby? Wychodzi ok. 8 zł dziennie na głowę. Hmmm, dobre mięso i wędliny, powiadasz...

            • 20 5

            • oczywiście, nie każdy zapycha się kiełbasą codziennie (1)

              jedzenie jest tanie tylko człowieki nakupują napojów, dżogurtów, batonów, wafelków, cukierków, czekolad,
              słoików z nie wiadomo czym a potem na normalne jedzenie nie ma kasy

              • 4 1

              • Paradoksalnie, latem ze względu na sezon na świeże owoce i warzywa wydaję więcej, ok 1200zł

                • 0 0

        • Szczególnie ten spędzany przed telewizorem. (1)

          To może jednak lepiej w kuchni?

          • 4 1

          • ja lubię napchać ryj

            • 0 1

      • (3)

        ja w opcji singiel wydaję około 500 - 600 zł na miesiąc i nigdy nie kupuję byle czego. Przecież na tych tackach i tak jest wiele warzyw i owoców które drogie nie są. Więc uważam cenę około 1500zł za miesiąc grubo przesadzoną.

        • 15 6

        • (1)

          Ale to jest biznes, a nie Caritas...

          • 18 1

          • :) przecież Caritas to biznes

            • 11 0

        • No jasne, powinni sprzedawać po kosztach, a dowozić powinni wolontariusze. Utrzymanie kuchni, magazynów, ochrony, kucharzy i dostawców to przecież grosze :D

          • 6 0

      • (5)

        Słucham? Więcej o 300 zł od diety pudełkowej? To jaki ty masz żołądek? Nie dziwne, że jesteś singielką.
        Kpina jakaś. Jako singielka na jedzenie wydaje 400 zł w miesiącu, jem zdrowo- większość to warzywa i owoce. Na weekend zawsze dobre jakościowo mięso, raz w tygodniu odwiedzam rybny. Tanio i wiem co jem !

        • 4 14

        • No i co? "Zdrowo" to można nawet i za 200 zł miesięcznie, a pewnie i mniej. Chwalisz się, czy żalisz?

          • 6 3

        • (2)

          Dolicz do tego koszt słoików przywożonych co weekend od rodziców.

          • 11 5

          • dobrze napisała, kobieta o wadze około 50kg, która nie ciągnie pługa w polu (1)

            tyle dokładnie potrzebuje,
            ktoś wcześniej napisał podobnie dla mężczyzny około 600zł,
            to samo wydawałem w Polsce ciesząc się od czasu do czasu owcą, królikiem
            i regularną rybą czy świeżutką, pyszniutką wołowinką z hali targowej

            • 3 3

            • Tak - kobieta 50 kg - zapomniałeś dopisać że to anorektyczka. Jej wystarczą waciki - fakt tanio wychodzi.

              • 2 1

        • Co miesiąc 400zł? Jestem w szoku... Jeżeli tyle wydajesz miesięcznie na jedzenie to jesteś w stanie przeżyć miesiąc za najniższą krajową, nawet jeden z najtańszych cateringów nie jest w stanie zapewnić Ci 3 posiłków dziennie...

          • 0 0

    • Mnie

      • 0 0

    • MNIE! (1)

      Mnie stać! I korzystałam. Przerobiłam wielu dostawców i konkluzja jest jedna: NIE WARTO!

      • 2 0

      • rychło w czas :)

        ale lepiej późno niż nigdy

        • 1 1

    • w supermarketach są takie dania, 6funtów za dwa

      pełno tego, teraz taka moda,
      świetnie zbalansowane,
      w każdym supermarkecie masz co najmniej 3 rózne firmy,
      każda firma po około 10 różnych dań,
      no i smaczne, w Polsce nigdy czegoś tak dobrego nie jadłem
      (raz jak z NRD obiady dla robotników przysyłali właśnie na takich tackach)

      • 1 1

    • na lekarza też cię nie bedzie stać.

      • 0 0

  • nie warto (1)

    Nie warto z prostej przyczyny nie uczy to poprawnego nawyku, kończy się catering wraca źle jedzenie.

    • 107 17

    • Co za bzdura !

      ,Nie uczy poprawnego nawyku" - A co uczy? A co, jeśli ja NIE lubię samodzielnie przygotowywać, gotować, jeśli to mnie męczy?
      Myślę, że nie to jest najważniejsze czy ktoś będzie sam sobie gotował, tylko czy będzie miał ŚWIADOMOŚĆ tego CO je. Ja korzystam z diety pudełkowej i prawda jest taka, że dzięki temu moja świadomość bardzo wzrosła. Wiem jakie produkty zdrowo spożywać, a jakich lepiej unikać. Poza tym dzięki temu, że zamawiam, dostaje zdrowe jedzenie, ze świeżych i nieprzetworzonych produktow, dodatkowo tak zbilansowanych żeby nie mieć żadnych niedoborów w organizmie.
      Pomyślcie ile kasy wydaje się na ogromne zakupy, czas gotowania, albo jeszcze gorzej jedzenie i wydawanie setek złotych na mieście, po czym wraca się do domu i znowu jest się głodnym. Zamawiając pudełka, nie dość że oszczędzasz na czasie to jeszcze dbasz o zdrowie bo w nie inwestujesz. (zamiast np trując się w fast foodach). Ja z mojego kateringu jestem bardzo zadowolona i cieszę się, że odkryłam dietę pudełkową Pozdrawiam

      • 2 0

  • za takie (9)

    pieniadze to sama ugotuje zdrowo, kupujac gotowe nie masz gwarancji ze to jest zdrowe i czego uzyli do przygotowania potraw.

    • 109 21

    • (1)

      HAHA "czego użyli do przygotowania potraw" A to sie uśmiałem. Mówisz jakbyś wiedziała czego producenci używają do produkcji kiełbasy, parówek, czy jakimi hormonami karmią kurczaki i krowy :D

      • 14 22

      • chyba w twoim kraju zamieszkania

        ale Polska jest znana z fałszowania produktów,
        to co macie najlepsze to do nas przyjeżdża,
        w Polsce nigdy takich dobrych kiełbas nie jadłem
        jak w polskim sklepie w UK :),
        poza tym anglicy mają od polskiego lepszy chrzan (ta, też byłem w szoku),
        cebulę i ziemniaki,
        cud?

        • 3 1

    • (4)

      "pieniadze to sama ugotuje zdrowo, kupujac gotowe nie masz gwarancji ze to jest zdrowe i czego uzyli do przygotowania potraw."

      Czy ty rozumiesz baranie skonczony, że w koszt tego jedzenia to jest samo jedzenie, czas poświęcony na przygotowanie go, dojazd, opłacenie pracowników itp, czy to przerasta twoje możliwości? Jak ty chcesz mieć równouprawnienie ?

      • 15 19

      • a czy ty (3)

        Baranie jeden rozumiesz, że te "dania" w większości przygotowane są z gotowych produktów i daleko im do zdrowych,po drugie koszt wytworzenia nie jest tak kolosalny jak to "wyolbrzymiasz". Na ogół robione to jest w domowej kuchni, to jest po prostu lenistwo i moda, nie ma to nic z równo uprawnieniem.

        • 19 9

        • zazdrościsz, że kogoś stać na taką modę?

          za swoje kupuje taki catering. Nie za twoje. Przynajmniej ktoś ma pracę dzięki niemu

          • 6 11

        • (1)

          Tak? Rzodkiewki i ryż są przygotowywane z gotowych produktów? xD
          Uwielbiam ten kwik pod artykułami o jedzeniu, wszyscy chcą was otruć, ale wy się nie dacie i będzie jeść zdrowe cebule.

          • 7 3

          • chciałem tylko napisać, że cebula jest bardzo zdrowa

            i używana szeroko na całym świecie we wszystkich kulturach,
            obok czosnku możaa juą uznać za cudowne warzywo młodości

            • 2 0

    • jesli ktos lubi "pitrasic" (1)

      to z przjemnoscia spedzi czas w kuchni. Ja wole ten czas spedzic na 100 innych sposobow.

      • 3 2

      • to też dobra uwaga

        każdy musi sobie prywatnie skalkulować,
        jak ktoś ma do dyspozycji miliony to pewnie jest zawożony do restauracji
        albo ma super kucharza w domu,
        jak ktoś żyje od pierwszego to musi gotować i też będzie zdrowo żył
        (jeśli do końca głupi nie jest)
        jak ktoś ma rodzinę to też inaczej podejdzie bo czas spędzony na zakupach i gotowaniu rozkłada się na więcej osób a i dzieci można zapędzić do obierania kartofli :), niech się uczą manualnych czynności i rozwijają koordynację ręka-oko

        • 7 0

  • Kogo stać żeby kupować szpitalne jedzenie za taka cenę. (7)

    Chyba tylko osoby które nie potrafią ugotować ryżu, a chcą mieć pozory zdrowego żywienia

    • 68 34

    • (6)

      skoro stac mnie na wydanie od tak 2 tys zl, pewnie twojej miesiecznej pensji, to umiem tez ugotowac ryz? poza tym nie musze, moge zatrudnic osoby od tego, a skupic sie na swojej pracy.

      • 14 15

      • (4)

        Dodaj czym jeździsz... m5, aston?

        • 8 6

        • (3)

          Do tego nie trzeba jeździć astonem wystarczy zarabiać średnio czytaj 10-20 tys mc.... i jeździć autem klasy średniej np passatem nowym za 180k...

          • 5 15

          • Passerari za 180k

            Chryste panie kto da tyle za takiego kmiota

            • 19 4

          • (1)

            Dac za passata 180 koła to jedno, Ale wydaj też na lekcje kultury osobistej

            • 16 0

            • Passat za 180tysi a żre ze styropianu HAHAHHAA

              • 20 3

      • Chyba "ot tak"

        • 4 0

  • Fajnie ale.. (5)

    To co zostało już wspomniane, a uważam to za największą wadę cateringu ( POZA CENĄ ) jest ciągle to, że tak na prawdę nie budujemy swojej świadomości dot. jedzenia. Nie mniej jeżeli Cię stać i masz do wyboru catering albo byle co na szybko to wybór jest prosty.

    Warto również zwrócić uwagę na wszech ogarniający strach przed glutenem. Rozumiem, kiedy jednostka się zbada, wyjdzie jej uczulenie na gluten lub inny składnik i wtedy faktycznie go unika. Niestety mam wrażenie, że wraz z przyjściem mody na gluten wiele osób podłapało temat, nie badając się i przepłaca za produkty bezglutenowe, kiedy po pierwsze wcale tego nie potrzebuję a po drugie często i tak nieświadomie dostarcza go do organizum z innych żródeł.

    Jeteśmy tym co jemy, warto o siebie dbać ale warto też pamiętać o zdrowym rozsądku i nie uleganiu modnym trendom bo tak robią wszyscy. Postarajcie się edukować i jak np., w przypadku takiego glutenu spróbójcie znaleść RZETELNE badania naukowe potwierdzające jego szkodliwość.

    Ja takich nie znalazłem.

    • 83 7

    • Pawełku poczytaj o celiakii (4)

      • 2 19

      • ... którą ma - ja się szacuje - do 2% populacji. (3)

        • 24 2

        • czyli całkiem dużo ludzi (2)

          są na ten temat badania naukowe,
          są ludzie, którzy czuja się świetnie, gdy nie jedzą glutenu , a gdy jedzą- fatalnie
          i wszystko w tym temacie

          • 0 13

          • cała tajemnica

            ludzi, którzy nie maja celiakii a nagle poczuli się świetnie po odstawieniu glutenu tkwi w tym ,ze w końcu zaczęli se zdrowo odżywiać. Wcześniej jedli co im w rękę wpadło a odstawianie glutenu wymusiło na nich aby myśleli o tym co wkładają do ust. Zaczęli czytać etykiety, komponować własne posiłki i gotować w domu. Przyczyną ich dobrego samopoczucia wcale nie jest odstawienie glutenu tylko większa świadomość żywieniowa. Ba! Większość nawet schudnie- jak na każdej restrykcyjnej diecie z wykluczeniem jakiegoś składnika. Nie ma żadnych badań potwierdzających dobroczynny wpływ odstawienia glutenu u osób z innymi chorobami niż celiakią, mimo,że czasem nawet lekarze zalecają jej odstawienie np. przy hashimoto.

            • 15 1

          • "wszystko w tym temacie" to może dla Ciebie

            Dla normalnych ludzi bez celiakii to po prostu, zwykła, kolejna moda na której ktoś zarabia pieniądze.

            • 12 0

  • Funkszjonal Personal Trejner (14)

    "Często, by zminimalizować koszta, używają np. oleju rzepakowego do obróbki termicznej jak smażenie..."
    Akurat olej rzepakowy jest najzdrowszy do smażenia panie Funkszjonal Personal Trejner....

    • 162 14

    • No właśnie. O co chodzi im z tym olejem rzepakowym? (1)

      Przecież to dobry zdrowy olej - dużo lepszy od wielu gatunków oliwy.

      • 46 4

      • Jeśli smażysz schabowe na oliwie, to zjesz kupę, nie kotleta. Każdy olej jest "zdrowy", tylko trzeba wiedzieć jak i ile go użyć.

        • 7 0

    • Nie do końca... (8)

      Proszę się doszkolić. Olej rzepakowy ma zbyt duży stosunek kwasów omega-6 do omega-3 przez co jest prozapalny. Do obróbki termicznej używamy oleju kokosowego, smalcu, bądź masła kalrowanego

      • 17 50

      • (1)

        90 % ludzi tutaj po raz pierwszy od CIebie usłyszało o tym, ze można użyć czegoś innego niż oleju czy oliwy ;) Nie dziw się hejtom ;)

        • 13 15

        • Nie dziwie się, ale obracam się w bardziej świadomym środowisku i myślałem, ze to już nie żadna czarna magia wiedza odnośnie tego na czym powinno się smażyć ;)

          • 0 0

      • Trzeba koniecznie stosować olej z zelandzkiego liścia żaden kokosowy bo nie będzie to snobistyczne a rzepak tfu tfu be be

        • 21 4

      • Chętnie się doszkolę

        proszę podać jakiś link do publikacji naukowej bądź innego wiarygodnego źródła informacji dotyczącej tego tematu.
        Może też być jakiś tytuł artykułu bądź książki.

        • 18 0

      • Zależy jakiej obróbki

        Co innego głębokie, długotrwałe smażenie a co innego lekkie podsmażenie.
        Proszę nie straszyć ludzi olejem rzepakowym, to bardzo dobry olej.

        • 26 0

      • Panie Mateuszu (2)

        olej kokosowy, smalec i masło klarowane to tzw. tłuszcze twarde nasycone, uważane za odpowiedzialne za wywoływanie miażdżycy. Olej rzepakowy jest jednym najlepszych do smażenia, bo w wysokich temperaturach nie wydzielają się szkodliwe substancje, ma też wysoką temp. dymienia i rozkładu (dużo wyższą niż np. oliwa).

        • 19 1

        • fred?

          ten z mikrobów? :)
          a rzepakowy już od jakiegoś czasu jest uznawany za za jeden z lepszych...

          • 3 0

        • Proszę, o to zestawienie temperatur dymienia różnych olei, proszę sobie porównać który ma najwyższą. Właśnie do obróbki termicznej używamy tłuszczy nasyconych o wysokiej temperaturze dymienia przez to, że nie zamieniają się w tłuszcze trans ;)

          • 0 1

    • Haha (2)

      Olej stosowany do smażenia w fast-foodach - rzepakowy - jest zdrowy? Dobre!

      • 9 19

      • Jest zdrowy. Problem leży w tym, że jest często przepalany i zbyt długo używany.

        I w tedy może być "niezdrowy".

        • 22 0

      • W fast-foodach to masz fryturę - taką masę o stałej konsystencji, a nie żaden olej.

        • 2 0

  • Od. kiedy to z pudla jest. zdrowe potrawy lenie a. ugotuj. platki. na. ml eku

    • 23 8

  • oferta slaba

    ja potrzebuje tylko posiłek w południe 3 x w tygodniu. niestety nie ma takiej opcji! albo zamawiam wszystko na wszystkie posiłki od pon do piątku albo nic:( i weź tu człowieku zdrowo sie odżywiaj! zostaje mi jak dotąd buła i kabanos z Lidla !

    • 39 8

  • Ale z was ćwoki (22)

    Hasła "kogo na to stać" tylko pokazują jakimi biednymi burakami jesteście. Ktoś kto zarabia w miarę dobrze nie tylko jest zadowolony z takiego jedzenia, ale i lepiej na tym wychodzi, niż miałby samemu sobie przygotowywać. Po drugie nie zawsze jest czas na przygotowanie, a zamawianie w barach jest kompletnie poza kontrolą. 2000 zł to dużo za miesiąc żarcia? Policz ile wydajesz na półprodukty, policz gaz, prąd, wodę i przede wszystkim policz CZAS potrzebny na gotowanie. Policz też ile wywalasz jedzenia w miesiąc.

    • 57 132

    • Dla dwojga ewentualnie samotnych to jest dobra opcja. (1)

      Pomysl natomiast o 4 osobowej rodzinie - 4 tysiące mc za jedzenie to jest już drogo.

      • 30 4

      • Jeżeli 4-osobowa to chyba 8 tys?

        Ale nie wpadajmy w obłęd. Mąż w pracy je śniadanie i obiad z cateringu. Żona to samo. Przyjeżdzają do domu z dzieciakami odebranymi ze szkół i jedzą kolację z cateringu. Dzieciom jak będzie mało, to coś sie tam odsypie z miski dla psa i ogarnięte :)

        • 25 12

    • (14)

      U niektórych 2000 tyś to cała pensja sorry Cię ale mnie nie stać na pudelkowe jedzenie bo mam rodzinę. Uważam zaś ze lepiej i zdrowiej ugotować samemu,samej a gotujesz to nigdy nie na jeden dzień sorry zawsze można zamrozić a z biegiem czasu nabierasz nawyki żywieniowe i satysfakcję z gotowania w swojej kuchni chyba że twoja kuchnia to tylko atrapa na pokaz pozdrawiam.

      • 38 4

      • Prawdziwy hipster je wyłącznie na mieście w barach dla wegetarian, a w domu w swej oldskulowej kuchni przygotowuje tylko sojową latte ;)

        • 42 2

      • No sory

        • 0 2

      • jak ktos (5)

        pisze '2000 tys' to nic dziwnego, ze tylko tyle zarabia. Widac z trudem skonczyl podstawowke.

        • 16 12

        • Ja też zarabiam 2000 tyś. ale euro. (3)

          Skończyłem zawodówkę i pracuję u Hansa a nie u Janusza.
          Można? Można.

          • 3 9

          • Kolejny geniusz.

            • 13 0

          • chodziło ci, że zarabiasz 2 tys. EUR?

            no faktycznie powód do chwalenia się...

            • 4 0

          • 2 bańki?? Ale rocznie czy miesięcznie?? nie wiedziałam, że Gates zagląda na trojmiasto.pl :)

            • 9 0

        • jak się zarabia te '2000 tyś' na całą rodzinę to nie myśli się o rozmnażaniu, tylko wacka na supeł. Tu już te 500+ ci nie pomoże

          • 2 0

      • (5)

        Sorry, ale jeśli przy kilkuosobowej rodzinie wydajesz na jedzenie mniej niż 2000zł miesięcznie to możesz przestać się łudzić, że odżywiacie się zdrowo... żywność dobrej jakości, mało przetworzona też sporo kosztuje i nawet przyrządzona w domu w zdrowy sposób nie będzie zbyt wartościowa... sorry. Mam tu na myśli mięso z marketu naszpikowana hormonami, jaja, pryskane warzywa - można znaleźć ich zdrowsze opowiedniki od gospodarzy, ale to już kosztuje. A to, że nie gotuje się na jeden posiłek to chyba oczywista dla każdego, kto miał jakąkolwiek styczność z gotowaniem.

        • 7 17

        • (4)

          Pewnie jeździsz po gospodarzach i kupujesz u jednego jajeczka, u innego kapustkę i tak mija Ci dzień, w poszukiwaniu zdrowej zywności ;-)

          • 15 1

          • (3)

            W przeciwieństwie do Ciebie produktywnie, ale jedni wolą działać, a inni hejtować w internecie :-) Ale już spieszę z wyjaśnieniami! Jak kupuję mięso to biorę od razu pół tuszy - w domu porcjuję, mielę, wytapiam smalec, mrożę itd. Dla 2 osób to zapasy na kilka tygodni. Jajka można dostać nie tak wcale daleko, większych zapasów nie polecam, bo w przeciwieństwie do tych sklepowych potrafią się zepsuć. Dopóki takich nie kupowałam, myślałam, że "zbuki" to tylko legendy! Kapustki niestety nie jadam ze względu na problemy żołądkowe bliskiej osoby, ale jak będę szukała głąba to wpadnę do Ciebie ;-)

            • 9 11

            • i kto tu hejtuje i obraża? Po prostu chciałam zwrócić Ci uwagę, że nie ma czegoś takiego jak zdrowa żywność lepsza od marketowej, chyba że sama sobie ją wyhodujesz/uprawisz. Inaczej nie masz pewności czy to zdrowe. Kupisz eko jajeczka od eko gospodarza, który mieszka w tak zanieczyszczonej okolicy (np. przez smog), że Twoje jajeczka mogą być gorsze od tych z biedry. Z jajeczkami to tylko przykład, ale nie wiem czy zrozumiesz "kapuściany głąbie" . Teraz to jest hejt.

              • 10 1

            • (1)

              no to mamy wieprzowinę, jajka i kapustę. a co z resztą produktów? chleb? mąka na chleb? nabiał? warzywa i owoce? jaką masz gwarancję, że jajka jakie kupujesz na pewno są od kurki żrącej robaczki na podwórku? albo że marchewka od gospodarza to niepryskana niczym?

              podpowiadam - żadnej.

              • 8 0

              • Jeśli patrzeć w ten sposób to nawet milioner nie będzie odżywiał się całkiem zdrowo, bo w dzisiejszych czasach po prostu nie ma już kawałka ziemi, który nie był niczym pryskany. Jedyne co możemy zrobić to zdecydować się na mniejsze zło. Ale Wy musicie brać wszystko tak dosłownie i przypierdzielić się do wszystkiego. Nie kupuję jajek od eko gospodarza z kilkunastoma certyfikatami, bo ten może mieć kilka takich kurek "na pokaz", a reszta w klatkach jak wszędzie. Kupuję od ludzi mieszkających niedaleko teściów, którzy wiem co mają i jak hodują. Choćby nawet karmili te kury radioaktywnymi odpadami, zapewniam Cię, że i tak tym do tych z biedry im daleko. Owoce w miarę możliwości zbieram w lato z ogrodu rodziców, robię z nich kompoty, soki i dżemy na zimę. Z ogórków i innych kiszonki na sezon, gdy ciężej dostać świeże warzywa. Chleba nie jem, przetwory mączne ograniczam do minimum, bo nie mają żadnych wartości, a tylko źle się po nich czuję. I tak jak słusznie stwierdziłeś\aś nie mam żadnej gwarancji, ale przynajmniej nie mogę sobie zarzucić ignorancji, bo "skoro nie wiem na 100% to po co w ogóle próbować? Jeżeli uważasz, że lepiej futrować się żarciem z marketów, przede wszystkim mocno przetworzonym to absolutnie nie moja sprawa, ale ja wolę chociaż próbować coś zmienić na lepsze.

                • 0 0

    • rzadko się zdarza aby cała rodzina była na diecie

      • 5 0

    • (1)

      "2000 zł to dużo za miesiąc żarcia?"

      Bardzo dużo. Prowadzę dom dla 2 osób i zakup mięsa na miesiąc obiadów to wydatek ok 300 zł (łopatka, schab, poledwica, piersi kurczaka, ćwiartki kurczaka na zupy.)
      Do tego ziemniaki czy ryż oraz warzywa to nieduży wydatek.
      Jeśli wydajesz 2 tys. zł na jedzenie miesięcznie tzn. że jesz w restauracjach. Domowe jedzenie tyle nie kosztuje.
      Od razu uprzedzam: rach. za prąd. ok 80-100 zł miesięcznie, za gaz podobnie.

      "Hasła "kogo na to stać" tylko pokazują jakimi biednymi burakami jesteście".

      Tak, Polacy są biedni, ale czy to powód, aby wyzywac ich od buraków? Wychodzi na to, że największym jesteś ty.

      • 24 3

      • A jak ktoś jest "biedny" (wyście biedę widzieli, tia...), to musi narzekać, że ktoś kupuje drogie rzeczy? I koniecznie musi udowadniać, że on mimo "biedy" je lepiej?

        • 2 5

    • Ćwokiem to jesteś akurat Ty.

      Gotuję dla całej rodziny. Nie używam półproduktów. Wychodzi i taniej i zdrowiej. Ale nie kasę w tym wszystkim koniec końców chodzi.

      • 6 1

    • Towarzyszu coś mi się zdaje że kariery jako księgowy to byś raczej nie zrobił.
      Wnioskując po tonie wypowiedzi zakładam że masz jakąś dobrze opłacana pracę, pasuje mi jakiś konsultant do spaw żywienia oferujący dietę pudełkową. Normalnie zarabiającym ludziom 2000 PLN miesięcznie wystarcza na wyżywienie 4 osobowej rodziny bez żałowania i kupowania worka cebuli i 40 kostek smalcu. Nie masz co robić z pieniędzmi, możesz kupować jedzonko w pudełeczkach nikt Ci nie broni. Nie naśmiewaj się z ludzi że pukają się w głowę gdy widza takie koszta. Tak samo śmieją się gdy widzą j udowadnianie że warto dać 500 PLN za "conversy" 3700 za Iphona czy też 500 za Ray Bany. Największą zabawę mają jednak młodzi biznesmeni którzy poczytali trochę o żywieniu, zainwestowali parę godzin czasu i sprzedają coś co kosztuje ich 10 złotych za 100.. Banan nie schodzi im z twarzy gdy uświadamiają sobie że podobnych Tobie osób jest całkiem sporo. Jest popyt jest podaż a biznes się kręci.

      • 6 1

  • Kiedy wprowadzą anty-catering?

    Mam na myśli firmę przyjeżdżającą z przenośną toaletą.

    • 44 3

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Od soboty jedzenie tylko na wynos. Nowe obostrzenia dla gastronomii
Nowe obostrzenia: jedzenie tylko na wynos
E-sport. "Strzelanka" w czasie lekcji online
E-sport. "Strzelanka" w czasie lekcji online

Kultura

Jak zostać aktorem? Opowiada dyrektor Studium Wokalno-Aktorskiego
Jak zostać aktorem?
Książka o chorobie Literacką Książką Roku. Przyznano Nagrody "Wiatr od Morza" 2019
Książka o chorobie Literacką Książką Roku

Nowe lokale

Umiko Sushi

Sushi
Gdynia
Świętojańska 130

Palec do budki

Pizzerie
Gdańsk
Śląska 17A

Bardzo Włosko

Pizzerie
Gdańsk
Przytulna 9U4