Wiadomości

stat

Gastrobanda: proste danie na upały

felieton w trojmiasto.pl

Tym razem Kamil Sadkowski proponuje proste danie, idealne na letnie dni.
Tym razem Kamil Sadkowski proponuje proste danie, idealne na letnie dni. fot. Piotr Zastróżny

Lenistwo wakacyjne zawitało do kuchni. Nie ma się co oszukiwać, że w upały niewiele mamy chęci na gotowanie zbyt skomplikowanych potraw. Stąd w cyklu "Gastrobanda" pomysł na posiłek, który jest klasycznym rozwiązaniem prosto z włoskiej ziemi. Rzym to miejsce, gdzie jadłem najbardziej wybitną w swej prostocie wersję tego makaronu. Nie trzeba się za bardzo gimnastykować w sklepie podczas zakupów, jak również podczas krzątaniny w kuchni. Ostatnio zaś proponowałem pyszny przepis ze ślimakami w roli głównej.



Potrzebny będzie makaron 0,4-0,6 kg(najlepiej spaghetti lub bavette), 2 łyżki sera pecorino (otarty na małych oczkach, produkowany z mleka owczego, a zatem jest lekko ostry w smaku), ser parmezan 3 łyżki (otarty na małych oczkach, delikatniejszy, bo jest z mleka krowiego), masło z oliwą extra virgin (po jednej łyżce oliwy i masła), tłuczony czarny pieprz (2-3 łyżeczki wystarczą) oraz sól.

Prawda, że niewiele? Co ciekawsze, ten makaron powinien być po ugotowaniu twardy jak na nasze kulinarne przyzwyczajenia. Zatem czas przygotowania jeszcze się skróci. Rzymianie gotują tak makaron, że al dente traktowany jest już jak rozgotowany.

Pieprz w ziarnach rozbijamy w moździerzu lub mielimy na grubo w młynku. Sery trzemy na drobnych oczkach na tarce. Gotujemy wodę i solimy (woda powinna być mocno słona), wrzucamy makaron i gotujemy tak, aby trafić przed momentem al dente (dla większości z was będzie naprawdę twardy). W trakcie gotowania makaronu rozpuszczamy masło, dodajemy pieprz i 3-4 łyżki wody, w której gotuje się makaron. Dodajemy pecorino i mieszamy. Pamiętajcie, aby płyn nie był zbyt gorący, ponieważ białko się wytrąci i zrobią się serowe kluchy. Dodajemy odcedzony makaron i mieszamy z sosem. Posypcie parmezanem i danie gotowe.

Prawdziwi ortodoksi kulinarni stwierdzą, że masło tam nie pasuje. Gwarantuję jednak, że smak tego szybkiego w wykonaniu posiłku zrekompensuje małe złamanie zasad. Jeśli wybieracie się na odpoczynek do Włoch, to poszukajcie tego dania w kartach dań zwłaszcza rzymskich trattorii.

Piotr, mój dobry kumpel z Festusa, jak zwykle przygotował wina na każdą kieszeń. Jedno jest pewne: idealnie uzupełnią wam włoski luz na talerzu. Bąble, czyli prosecco (pasuje do wszystkiego), a te są naprawdę godne polecenia, mowa o Ca di Rajo Prosecco Brut Treviso (49 zł).

Piotr proponuje jeszcze inne wina, ale nie z Włoch. Idealne będzie to z Galicji, czyli Terra de Asorei de Albarino (49 zł) oraz z Francji - Baba Savignon Blanc/Gros Manseng (34 zł).

Bez zbędnych ceregieli macie prosty i smaczny posiłek z kieliszkiem dobrego wina. Rozkoszujcie się na całego w te upalne dni prostotą i luzem.

Opinie (119) 5 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

03

maja

Jemy Na Stadionie Gdańsk, Stadion Energa Gdańsk

14

czerwca

Hevelka Craft Beer Fest 2019 Gdańsk, Centrum Stocznia Gdańska

12

lipca

Baltic Beer Fest - Gdyński ... Gdynia, Gdynia Arena

Rozrywka

Skończyła 50 lat i ruszyła w podróż dookoła świata. Wywiad z Katarzyną Kozłowską
Skończyła 50 lat i ruszyła w podróż
Jesteś mieszkańcem? Zjesz taniej w niektórych restauracjach
Zjesz taniej w niektórych restauracjach

Kultura

Zwierzaki to nie pluszaki - wywiad z Pauliną Reglińską
Zwierzaki to nie pluszaki
Arcydzieła Jana Sebastiana Bacha na Actus Humanus
Bachowskie arcydzieła na Actus Humanus

Nowe lokale

4 Piętro

Restauracje
Gdańsk
al. Grunwaldzka 82

Papuga Bistro

Bary, bistro
Gdańsk
Piekarnicza 6

Restauracja Walter

Restauracje
Sopot
Bohaterów Monte Cassino 61

Planuj z nami tydzień