Rib Eye, Tomahawk, T-Bone - 5 miejsc z dobrymi stekami w Trójmieście

Choć steki pochodzą z kuchni argentyńskiej, kojarzone są przede wszystkim z kuchnią amerykańską. Ten solidny kawał czerwonego mięsa wołowego potrafi osiągać zaskakujące ceny. Jednak o jego wartości nie decyduje jedynie kwota, ale cały proces produkcji - zadbane pod każdym względem zwierzęta hodowlane i restauratorzy, którzy za dobry towar są w stanie słono zapłacić.
Choć steki pochodzą z kuchni argentyńskiej, kojarzone są przede wszystkim z kuchnią amerykańską. Ten solidny kawał czerwonego mięsa wołowego potrafi osiągać zaskakujące ceny. Jednak o jego wartości nie decyduje jedynie kwota, ale cały proces produkcji - zadbane pod każdym względem zwierzęta hodowlane i restauratorzy, którzy za dobry towar są w stanie słono zapłacić. fot. TexMex/Facebook.pl

Bardzo popularne w krajach anglosaskich, podawane na wiele różnych sposobów steki, u nas nadal uznawane są za potrawę dość wykwintną. Choć z pozoru ich przygotowanie wydaje się wymagać zaledwie odrobiny kulinarnego zaangażowania i być mało czasochłonne, w praktyce potrzeba sporo wprawy w smażeniu. Prawdziwym kluczem do sukcesu dobrego steka jest jednak odpowiedni kawałek mięsa. Miłośnikom tego dania oraz wszystkim tym, którzy postanowią spróbować go po raz pierwszy, Trójmiasto ma do zaoferowania sporo restauracji specjalizujących się w stekach i wołowinie. Zobaczcie nasze subiektywne propozycje restauracji, w których szefowie kuchni na stekach znają się jak mało kto, a same steki podawane są w sposób niebanalny i z oryginalnymi dodatkami.



Trójmiejskie restauracje, w których zjesz steki


Jak często jadasz steki?

często, co najmniej kilka razy w miesiącu 11%
co jakiś czas, zwykle kilka razy w roku 31%
rzadko, tylko podczas specjalnych okazji 38%
nigdy nie jadłe(a)m, ale chętnie spróbował(a)bym 15%
nie jem mięsa w ogóle 5%
zakończona Łącznie głosów: 938
W potocznym rozumieniu określenie stek odnosi się przede wszystkim do befsztyku - smażonego, pieczonego lub grillowanego steku wołowego. Zazwyczaj używa się fragmentu mięsa wołowego, polędwicy, karkówki lub antrykotu. Dla uzyskania najlepszego mięsa hodowane są specjalne rasy krów (m.in. w Japonii). Stek może być wysmażony w dowolnym stopniu, w zależności od upodobania:
  • Blue, czyli stek lekko obsmażony z każdej strony. To najbardziej krwista wersja steka, ciepła i surowa w środku, możliwa do uzyskania tylko na patelni,
  • Rare (mocno krwisty) - stek słabo wysmażony. W tym wypadku rozpoczął się już proces ścinania białka, jednak mięso pozostaje czerwone w środku. Mocno krwisty stek ma rumiane boki i jest miękki w dotyku,
  • Medium (średnio wysmażony) - najbardziej popularny stopień wysmażenia. Stek nie jest krwisty, ale zachowuje soczystość. W środku mięso powinno być brązowe,
  • Medium well, czyli dobrze wysmażony stek w bardziej brunatnym kolorze. Po dotknięciu mięso jest twardawe, ale elastyczne,
  • Well done (dobrze wysmażony) - mięso ma brunatny lub szarawy kolor, a miejscami może nawet nosić ślady niewielkiego przypalenia.

True Restaurant


Gdańsk, ul. Chmielna 10Mapka

W True Restaurant znajdziemy steki, które wykrawane są na miejscu. Spróbować można tu steków m.in.:
  • z polędwicy (długi i stosunkowo wąski mięsień, ułożony wzdłuż grzbietu),
  • z antrykotu (długi mięsień wzdłuż kręgosłupa przyrastający do kręgów piersiowych),
  • sezonowanego na sucho T-bone'a, czyli steka z kością z małą częścią polędwicy i większą rostbefu,
  • "Bone in NY", czyli sezonowanego na sucho kawałka rostbefu z kością,
  • Tomahawk - steka ribeye z długą kością.
Za stek z polędwicy (250 g) zapłacimy 98 zł, z antrykotu (250 g) 88 zł, z kolei cena pozostałych uzależniona jest od wagi i wynosi od 37 do 47 zł za 100 g.

Zobacz także: Tatar w Trójmieście - gdzie, jak i za ile?

Restauracja słynie jednak przede wszystkim z łączenia na jednym talerzu dwóch całkowicie odmiennych, lecz równie smakowitych produktów - krwistych steków i orzeźwiających owoców morza. Spróbować tego połączenia można zamawiając talerze "Surf&turf". Do wyboru jest stek z polędwicy podawany wraz z krewetką olbrzymią (230 zł), Tomahawk z homarem (cena zależna od gramatury) lub talerz kilku dań mięsnych i owoców morza (m.in. polędwica, antrykot, rostbef, krab kamczacki, krewetki black tiger, dzikie krewetki argentyńskie, kalmary, ośmiorniczki, mule w białym winie), stanowiący doskonałą propozycję dla dwojga (480 zł).

Delmonico Cut Steakhouse


Gdańsk, ul. Chmielna 26Mapka

Wołowinę wagyu uważa się za najdroższą na świecie. Hodowcy i restauratorzy są w stanie wydać na kilogram mięsa ponad tysiąc złotych, dlatego na dania z tym produktem w roli głównej często trzeba słono zapłacić. W Trójmieście z serwowania tej właśnie wołowiny słynie restauracja Delmonico Cut Steakhouse. Podawane tu steki pochodzą z ich własnej hodowli bydła wagyu, która mieści się na Kaszubach. Wyjątkowość wołowiny wagyu wynika z marmurkowatej struktury mięsa, czyli tłuszczu osadzonego między mięśniami, dlatego najbardziej polecanymi stekami są Ribeye i Ribsteak, gdyż jest w nich go najwięcej. Tłuszcz ten nadaje daniu wyjątkową głębię smaku, ale także zalicza się do tłuszczów zdrowych, gdyż zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe.

Najwyższej jakości steki z Wagyu, serwowane są z sezonowymi dodatkami. Można wybierać spośród steków dojrzewających na mokro: Picanha (89 zł/ok. 350 g), Rumpstek (98 zł/ok. 350 g), Tenderloin steak (149 zł/ok. 200 g), Ribeye Steak (169 zł/ok. 500 g), New York Strip (329 zł/ok. 550 g) oraz na sucho: New York Steak (299 zł/powyżej 700 g), Rib Steak (339 zł/800 g), T-Bone Steak (369 zł/ok. 900 g) oraz polecany przez szefa kuchni Tomahawk (379 zł/powyżej 1 kg). Nie wszystkie rodzaje oraz wielkości steków są dostępne codziennie, ale kelnerzy w Delmonico służą radą w kwestii doboru rodzaju, wielkości czy stopnia wysmażenia steka.

Delmonico to jednak nie tylko wołowina. W karcie znaleźć można wiele innych dań, w tym propozycji wegetariańskich, jak np. grillowane tofu.

Steak House Evil


Gdańsk, ul. Powroźnicza 19/20Mapka

Różnych rodzajów steków spróbujemy też w Steak House Evil. Lokal specjalizuje się w stekach z sezonowanej wołowiny, pochodzącej z polskich hodowli, m.in. rasy Hereford, Red Angus i Black Angus. W menu znajdują się zarówno steki klasyczne, jak i bardziej wyszukane propozycje, jak np. stek ze strusia. Sezonowane mięsa umieszczane są w lodówkach ustawionych na widoku, przez co każdy gość restauracji ma możliwość wybrania upatrzonego kawałka mięsa.

W lokalu zjemy steki wysmażane na grillu:
  • z antrykotu (25 zł/100 g),
  • Rib eye (27 zł/100 g),
  • z polędwicy (40 zł/100 g),
  • sezonowane na sucho z kością lub bez z antrykotu, rostbefu, tomahawk 35-40 zł/100 g),
  • T-bone (40 zł/100 g),
  • Porterhouse (50 zł/100 g),
  • ze strusia (35-40 zł/100 g),
  • z tuńczyka (32 zł/100 g).

Evil proponuje ciekawą opcję, jaką jest możliwość zamówienia desek - zestawów mięs podawanych wraz z dodatkami. Dzięki temu można za jednym podejście spróbować kilku rodzajów steków. Do wyboru jest deska mini składająca się z antrykotu i rostbefu (łącznie 800 g mięsa) oraz dodatków i sałatki w cenie 240 zł, deska classic z większą ilością mięsa (1,2 kg) w cenie 300 zł oraz deska vip, w której skład wchodzi 1,5 kg lub więcej mięsa sezonowanego bez kości i z kością, wszystkie dodatki, sałatka oraz zestaw sosów. Za

Billy's Restaurant


Sopot, ul. Plac Zdrojowy 2Mapka

Szeroki wybór grillowanych steków znajdziemy także w innej amerykańskiej sieci - Billy's Restaurant. Lokal słynie z tego, co w amerykańskiej kuchni najlepsze: wyśmienitych steków i soczystych burgerów. Steki przygotowywane są tu z dużą starannością. Powstają ze specjalnej, późno leżakowanej wołowiny, opatrzonej certyfikatem jakości, która zawiera jedynie od 10 do 15 proc. tłuszczu. Zjemy tutaj m.in:
  • stek z łopatki wołowej American Black Angus (89 zł),
  • Californian Steak z polędwicy wołowej (99 zł),
  • dojrzewający przez pięć tygodni New York USA stek z rostbefu (109 zł),
  • długo dojrzewający Ohio stek z antrykotu (119 zł),
  • Porterhouse - stek z kością, która oddziela delikatną polędwicę od rostbefu (119 zł),
  • Tomahawk - specjalną odmianę cięcia steka z zachowanym dłuższym żebrem. Z uwagi na rozmiar, stek wymaga dłuższej obróbki cieplnej. Podawany jest również dla dwóch osób (169 zł).

Czytaj także: Serwis doliczany do rachunku w restauracji - tak czy nie?

Texmex


Sopot, ul. Bohaterów Monte Cassino 17Mapka

Z kolei sopocka restauracja Texmex specjalizuje się w wołowinie wysokiej jakości importowanej z różnych stron świata, m.in. z Argentyny, Urugwaju i USA. Sprzedawane są tu sezonowane przez minimum trzy tygodnie całe elementy, które następnie zostają rozebrane na: T-bone, Porter House, New York Bone In, Ribeye Bone In, Rostbef, Ribeye, Chateaubriand oraz filet Mignon. Do steków polecane są zaś takie dodatki jak: ziemniak Hasselback ze śmietaną i kawiorem, pieczone ziemniaki w soli z Chimichurri, grillowane warzywa czy kukurydza z grilla.

Opinie (131) ponad 20 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Wołowina Wagyu jst w dużej mierze "podrabiana" (3)

    Nigdy nie wiesz, czy zjesz Wagyu, czy zwykłą. I te ceny z kosmosu.

    • 26 3

    • to nie tak (1)

      Najdroższa jest wołowina japońska Kobe, gdzie właśnie pasą się krowy rasy Wagyu, które są specjalnie traktowane, masaże, itd - nie wiem na ile jest w tym prawdy, ale tak głosi legenda. Natomiast nie ma najmniejszego problemu, aby rasę Wagyu hodować na naszych pastwiskach i wtedy jest dużo taniej i tutaj właśnie tkwi ta cała podróba, o której piszesz.

      Generalnie, jeżeli chodzi o wołowinę, to moim skromnym zdaniem nie ma najmniejszego już sensu kupować mięsa z dalekich krajów. O ile jeszcze 10 lat temu hodowla bydła przeznaczonego na mięso u nas było jakąś totalną niszą i bardzo mało hodowców się w to bawiło, tak teraz do wyboru, do koloru - Hereford, Limousin, Wagyu - co chcesz, wszystko tip top. Kiedyś w dobrej stekowni królowała Argentyna, a teraz praktycznie wszystko z naszych hodowli.

      • 7 0

      • Wagyu nie jest rasą krowy lecz terminem używanym do określenia różnych ras japońskich krów bo Wagyu w tłumaczeniu oznacza "japońska krowa" Kobe się do tych zalicza więc technicznie Kobe jest Wagyu ale Wagyu nie musi być Kobe. Wołowina Kobe musi spełniać 6 warunków np. Musi być z krowy z genetyką Tajima, urodzonej, hodowanej i ubitej w prefekturze Hyogo, hodowana przez min 26 miesięcy, spełniać wymogi jakości min. A4 lub wyżej oraz BMS 6 lub wyżej. Waga ubijanej krowy nie może przekroczyć 470 kg, mięso musi być opieczętowane i mieć wysokiej jakości układ włókien i jędrność mięsa. Jeżeli chodzi o masaże to nie jest to codziennością tych krów chociaż ich hodowcy bardzo dbają o zwierzęta również ich stan psychiczny ponieważ stres powoduje wydzielanie hormonów negatywnie wpływających na jakość późniejszego mięsa. Kobe nie jest także najdroższą wołowiną, chociaż takie panuje przekonanie. Najdroższą wołowiną jest Olive Wagyu.

        • 0 0

    • Szkoda że nie 500

      • 0 0

  • W hamburgerze jet to samo mięso.
    Tyle, że zmielone.
    I jest taniej

    • 13 23

  • Mięso jest dla słabych. (3)

    • 12 43

    • My jemy szczaw i mirabelki z nasypu kolejowego (2)

      • 26 0

      • Jak to Polacy. Smacznego.

        • 1 4

      • Tytuł

        I dzięki temu jesteśmy jurni....

        • 0 0

  • W Pueblo są dobre steki w lepszych cenach (7)

    • 4 37

    • (2)

      2 proby, zawsze podeszwa. Nie chodzę już na stek na miasto. Nie stać mnie by zapłacić 80zl za skopany stek, bo kuchtowi uda się raz na dziesięć.

      • 10 0

      • Reklamuj! Zrobią nowy!

        • 0 0

      • Polecam stek w La Cucina na Szerokiej. Trojmiasto nie pisze o tym lokalu, bo widać im nie płacą a jedzenie jest tam super. Zresztą reklamy nie potrzebują.

        • 3 1

    • W Pueblo nie ma niczego dobrego

      • 8 4

    • (2)

      W pueblo w Gdansku nie mają dobrych steków. Byłem kilkukrotnie bo znajomi sa fanatykami pueblo ale powiem szczerze jest tak na tróję i to naciąganą.

      • 11 0

      • (1)

        bo prawdziwe Pueblo jest w Gdyni, ten w Bolkowie to jakaś podróba.

        • 4 4

        • to w Gdyni jest gorsze niż jak moja mama robi Meksyk :)

          • 1 2

  • Najlepszego steka moja Halyna robi. Jak walnie tłuczkiem to klękajcie narody (3)

    • 20 1

    • Ja jadam tylko skrzydełka wieprzowe

      • 19 3

    • Steków się nie tłucze tłuczkiem (1)

      Hahaha glupol ze schabowym myli

      • 2 12

      • Głupol aluzji nie rozumuje

        • 4 1

  • (7)

    Wyguglujcie sobie Rodizio w HH. Jakie jedzenie... Mmmm.

    • 3 1

    • Napisz do mnie na gadu gadu (2)

      • 4 1

      • Czekam na ciebie dziś wieczorem (1)

        na naszej klasie.

        • 0 2

        • Hanza Hamburg światowcy od steków...

          • 2 0

    • (1)

      Chodzi o Helly Hansen?

      • 2 0

      • Nie. Heniek Henrykowski...

        • 1 0

    • (1)

      w Pousada Kumaki w Bąkowie coś takiego mają od czasu do czasu . To jest raj dla mięsożercy, mokry sen miłośnika zwierząt, po prostu brak słow na określenie znakomitości tego zjawiska !

      • 6 0

      • trzeba rezerwować miejsca?

        • 0 0

  • Opinia wyróżniona

    (5)

    Japońskim krowom Kobe podaje się sake i piwo, żeby się bezstresowo chowały, poddawane są również masażom i wpływowi uspokajającej muzyki, żeby ich mięso było najwyższej jakości :)
    To nie żart.

    • 30 6

    • Ale na steki idą byki a nie krowy !

      • 5 0

    • hm to ja codziennie po 16...

      jestem kobe!!!!

      • 18 0

    • (1)

      Ciekawe co podają tym kaszubskim hehe

      • 1 0

      • zylc i kuch

        • 7 0

    • sake to ogólne określenie na alkohol. Piwo to też jest sake.

      • 1 1

  • Opinia wyróżniona

    Ceny wysokie, niestety za jakość sie płaci, ale (20)

    nic nie stoi na przeszkodzie, żeby kupić surowe mięso - w Trojmiescie w wielu miejscach można kupić sezonowana wołowinę, ale tez mokra nasza - Polska. Wystarczy opanować technikę smażenia i mamy w domowym zaciszu takie dania za pół ceny. No i samemu decydujemy o dodatkach, możemy kombinować ze stopniem wysmażenia, poczuc sie jak szef kuchni etc. :) jedyny minus to, ze w domu będzie pełno dymu

    • 51 4

    • (6)

      Podpowiesz, gdzie można kupić dobrą wołowinę w 3city?

      • 3 1

      • w makro

        • 6 3

      • (2)

        Nigdzie, mięso nigdy nie będzie "dobre". Jego produkcja jest nieetyczna, zła i z gruntu przykra i zbędna. Do tego jest to niezdrowe. Powodzenia w dalszej nauce dzieci relatywizmu moralnego.

        • 3 47

        • a co chcesz od relatywizmu moralnego?

          • 4 0

        • A czy przez przypadek nosisz buty skurzane albo pasek ze skóry albo portfel?

          To też jest zbędne w/g twojej teorii? Odrzucasz mięso i odbierasz prawo innym do tego to chodź goły...bo wszystko jest zbędne tak naprawdę.

          • 5 0

      • sklep po schodkach w Orłowie na przykład

        • 4 0

      • Bazar natury na Garnizonie, Crazy Butcher (równiez Garnizon) - odkroja taki kawałek, o jaki poprosisz.
        Polecam Stek z antrykotu 250g, 3min z każdej strony na mocnym ogniu, 8-10 min odpoczywania i ogień :) ale tak, jak wspominałem - dymu będzie mnóstwo. Mimo wszystko polecam. Fajnie, ze w takich miejscach doradzają jak przyrządzić.

        • 3 0

    • (1)

      Chodz sam jestem z Gdanska to że swojej strony mogę polecic 'Po schodkach' w Gdyni.
      Też chętnie poznam inne miejsca. Może ktoś coś poleci?

      • 7 3

      • Słownik
        Obecnie darmowy

        • 2 2

    • Sezonowana nie oznacza od razu dobrej jakości. Podobnie jak "świeże" warzywa w reklamach dyskontów

      nie oznaczają smacznych warzyw. Wołowina sprzedawana w Polsce jest przede wszystkim zbyt chyba i dlatego niezbyt smaczna.

      • 4 2

    • No smażenie steka w mieszkaniu z pochłaniaczem zamiast wyciągu uważam za odważne - ja mam wyciąg i mimo to cały dzień w domu czuć co było jedzone ;D

      • 6 1

    • (6)

      Od kiedy to tłuste, niezdrowe, smażone pożywienie to "jakość"?
      Radzę się zaznajomić z wiedzą nt. porównania stanu zdrowia wegetarian i mięsożerców.

      • 2 30

      • Xd dobre, idź sobie być weganem gdzie indziej

        • 18 0

      • Zaraz cie zjedzą po tym komentarzu :) szybciej niż stek z tasiemcem midium rare

        • 4 7

      • Z badań to akurat wynika

        że 84% trawożerców porzuca dietę wegańską, a głównym czynnikiem przemawiającym za tą decyzją są perturbacje zdrowotne

        • 10 0

      • Przecież pisze o wegetariańskiej nie wegańskiej.

        • 0 2

      • wołowina tłusta? :)

        • 2 0

      • Steka się nie smaży gamoniu a dodatkowo nie jest to tłuste mięso.

        • 1 0

    • nie do końca

      Dobra wołowina też swoje kosztuje i w stekowniach o dziwo dużo sobie nie liczą za rzucenie na grilla. Polecam sklep "po schodkach" w Orłowie - mają mięcho prima sort.

      Natomiast jeżeli chodzi o samo smażenie, to niestety klasyczna kuchenka to tylko namiastka - długie lata smażyłem na patelni grillowej na indukcji. Owszem, stek był, ale to nie to. Jak zainwestowałem w końcu w grill gazowy, to dopiero osiągnąłem steakhouse'ową jakość.

      • 0 1

    • Każdy doskonale wie, że jak na steka to tylko do baru mleczego na Władysława VI

      • 1 1

  • Steki w restaurach (1)

    Prawda jest taka, że niezależnie od miejsca - najdroższe są zawsze "stejki" z kością. Zwykle kość waży połowę porcji. To po prostu zwykłe naciąganie klienta.

    • 17 4

    • Połowa tych steków ze zdjęć jest przypalona. Jak ktoś ma ochotę, to faktycznie lepiej samemu usmażyć. Żadna filozofia.

      • 1 2

  • Polecam w Gdyni - santo porto

    Na gorącym kamieniu- sam decydujesz jak ma być wysmażony - mega sosik do tego. Uwielbiam

    • 0 9

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

BUFET WŁOSKI Pasta e Vino
BUFET WŁOSKI Pasta e Vino
degustacja
g. 18:00 - 22:30
Sopot, Sheraton
Miesiąc kubański w Oria Magic House
Miesiąc kubański w Oria Magic House
degustacja
wrz 1-13.10
Gdańsk, Oria Magic House
Brunch z Merą
Brunch z Merą
degustacja
g. 13:00
Sopot, Sopot Marriott Resort & Spa

Nowe Lokale

Wkrótce otwarcie