Gdzie w Trójmieście na: zupę rybną

Pochodząca z Marsylii zupa z owoców morza bouillabaisse w Całej Naprzód.
Pochodząca z Marsylii zupa z owoców morza bouillabaisse w Całej Naprzód. fot. Łukasz Stafiej/Trojmiasto.pl

Gdzie w Trójmieście najlepiej podają nasze ulubione danie? Sprawdzam i opisuję wybrane lokale i propozycje ich serwowania. Ostatnio testowałem burgery, a w tym tygodniu na tapetę wziąłem zupę rybną. Za dwa tygodnie w czwartek spróbuję w kilku trójmiejskich lokalach hummusu, popularnej nie tylko wśród wegan i wegetarian przekąski.



Zupa rybna to danie, którego żaden nadbałtycki turysta nie przepuści. Świetnie to widać w sopockim barze Przystań przy wejściu na plażę nr 32 zobacz na mapie Sopotu. W sezonie w porze obiadowej kolejki do tej popularnej rybnej restauracji w Trójmieście nie mieszczą się w środku lokalu - ogonek sięgać potrafi i kilkanaście metrów za próg. Warto być jednak sprytnym. Jeśli przyszliśmy wyłącznie na "Zupą Rybaka", polecam wybrać się od razu na taras. W barze na dachu wszystkich dań nie zamówimy, ale zupę i owszem - przy odrobinie szczęścia kelner naleje ją od ręki z wielkiego kotła. Płacimy od razu (16 zł), ale tylko gotówką (terminale do kart płatniczych obsługiwane są na dole). Zupa Rybaka to klasyka - rybno-warzywny wywar z wieloma kawałkami łososia i soli. Dość pieprzny i pikantny, co mi odpowiada, choć zastanawiam się, czy nie ma maskować dość niewyraźnego smaku składników. Porcja niby nie jest duża, ale na zaspokojenie niewielkiego głodu jak znalazł. Nie oczekujmy jednak luksusów - bar Przystań o tej porze roku to raczej turystyczna stołówka (choć nie zwalnia to obsługi ze sprzątania i wycierania stołów). Smacznie, ale tylko dla odpornych na turystyczny zgiełk. Pozostałym polecam wybrać się jesienią - smak będzie ten sam, a atmosfera na pewno spokojniejsza.

Jeśli już przy klasykach jesteśmy, nie mogę w tym zestawieniu pominąć Róży Wiatrów na końcu Skweru Kościuszki zobacz na mapie Gdyni. Na kulinarnej mapie Gdyni jest to miejsce wręcz legendarne. Lokal niedawno obchodził 40-lecie działalności, a to imponujący staż jak na tę branżę. Restauracja jest unikatowa również pod względem atmosfery - to jedno z niewielu miejsc, gdzie czas zatrzymał się w latach 90. Minusem tego jest wnętrze, które wymaga odświeżenia. Plusy jednak przeważają. Po pierwsze, dobra obsługa kelnerska w stylu starej szkoły - takich rzeczy już prawie w gastronomii nie widać. Po drugie, nieskomplikowane polskie receptury, bez kombinowania, udziwniania, ekstrawagancji. Taka też jest tutejsza "zupa z ryby z kluseczkami". To prosta do granic możliwość zupa jarzynowa z dodatkiem klusek i ryby - zdaniem kelnera - łososia, choć trudno to potwierdzić, patrząc na biały, a nie różowy kolor mięsa. Jeśli jednak był to łosoś dziki, o mniej intensywnym kolorze mięsa, należą się szefowi kuchni oklaski za wybór mniej dostępnej, droższej i lepszej jakościowo ryby. W smaku poprawna, przypominająca przeciętną zupę na weselu czy stypie. Dla miłośników domowego jedzenia strzał w dziesiątkę (tym bardziej, że i cena w wysokości 10 zł za tak sporą porcję jest nieprzesadzona). Ja jednak wolałbym coś bardziej charakternego i nie zalatującego aż tak bardzo vegetą.

Zdecydowanie ciekawiej zjemy w Całej Naprzód przy Długim Pobrzeżu zobacz na mapie Gdańska w Gdańsku. W karcie typowej rybnej nie ma, za to jest jej prowansalska odmiana - bouillabaisse (dobra rada dla zamawiających, którzy nie chcą połamać sobie języka - czytamy: "bujabes"). Ta zupa zapewne dobrze jest znana podróżującym po południu Francji - to kulinarna wizytówka Marsylii, której przygotowywanie i receptura objęte są szeregiem kryteriów, które należy spełnić, aby oddać jej oryginalny smak. Nie wiem, czy szef kuchni w Całej Naprzód aż tak rygorystycznie trzyma się tych wytycznych, prawdę mówiąc - wątpię. Zabrakło mi wyczuwalnego aromatu kopru włoskiego czy skórki pomarańczowej. Jeśli jednak traktować tę zupę jako wywar z ryb i owoców morza, to można ją uznać za udaną. Choć wolałbym więcej tych drugich, a nie niemal wyłącznie kawałki ryby. No i grzanek zabrakło (sucha bagietka to jednak nie to samo). Smak jednak nie był zły - morski i esencjonalny. Cenę 17 zł - jeśli wliczyć w nią przyjemne miejsce na słonecznym tarasie z widokiem na Motławę z lotu ptaka i sympatyczną, szybką i sprawną obsługę - można znieść.

Największym zaskoczeniem okazała się zupa rybna z restauracji Zafishowani przy Długim Pobrzeżu zobacz na mapie Gdańska, czyli nowej restauracji hotelu Hanza. Nazwa nie jest zbyt szczęśliwa, ale przynajmniej nie mamy wątpliwości, że to właśnie ryby są tutaj specjalnością szefa kuchni. Tutejsza rybna łamie schematy, do których przyzwyczajają klienta inne restauracje - to bardzo delikatna w smaku polewka o słodkim i przyjemnym dla podniebienia smaku słodkiej kukurydzy. Kawałki białej ryby (nie potrafiłem jej zidentyfikować, ale była niezłej jakości) i zielonych warzyw, m.in. strączków młodego groszku czy cukinii, zdają się tylko jej uzupełnieniem. Zupa bardzo smaczna, ale trzeba wziąć pod uwagę, że morski smak w tej pozycji na pewno nie jest dominujący. Na pewno nie jest też tanio - za niewielką porcję zapłaciłem aż 21 zł. To sporo, ale pamiętać należy, że Zafishowani należą do segmentu lokali z wyższej półki oraz zdecydowanie kierują swoją ofertę do zagranicznego klienta. Niewątpliwą zaletą jest natomiast bardzo uprzejma i profesjonalna obsługa oraz ładny wystrój wnętrza czy nieprzeciętny wygląd serwowanych dań oraz zastawy stołowej, co dla wielu jest bardzo ważnym aspektem wizyty w restauracji.

Zobacz wszystkie restauracje rybne w Trójmieście >>>

A wy gdzie jedliście najlepszą zupę rybną w Trójmieście? Czekamy na wasze rekomendacje w komentarzach - piszcie, gdzie zjeść lepiej, inaczej, smaczniej czy taniej, a których miejsc unikać.

Opinie (182) 2 zablokowane

  • (4)

    A gdzie zupa rybna z Contrastu w Gdyni?

    • 19 20

    • Pewnie tam gdzie

      paje.

      • 2 0

    • w Contraście to akurat mało smaczna jest zupa rybna

      o niebo lepsza jest we Flaucie

      • 5 0

    • ..tam, skad jest brana - z zatoki.

      • 0 0

    • zgadzam sie!!

      wlasnie brakuje tu tej z contrastu, pycha...

      • 0 0

  • O! Beata z testu smaku sie ujawnila :)

    • 17 16

  • zdaniem kelnera - łososia, choć trudno to potwierdzić, patrząc na biały, a nie różowy kolor mięsa. (10)

    To mówi wszystko, autor nie ma pojęcia o gotowaniu. Jak on moze cokolwiek oceniac?

    • 61 9

    • Rybna najlepsza w Azzurro z kaszą bulgur. (2)

      I lososiem

      • 11 13

      • o tak

        zgadzam się z przedmówcą!

        • 2 2

      • Niestety

        Muszę się nie zgodzić. Byłem, jadłem i bardziej przypomina to pomidorową z ryżem. Łososia w tym jak na lekarstwo, ledwo czuć aromat ryby. Na domiar złego kosztuje 20 zł, za tą cenę spodziewałbym się czegoś lepszego.

        • 2 0

    • Norweski jest różowy ale.. (5)

      ... bałtycki ma białe mięso.

      • 17 2

      • Kto ci doda bałtyckiego?? Wiesz ile kosztuje:). (2)

        • 10 3

        • I jeszcze jest ryzyko ze klient zrobi awanture ze to nie losos bo nie rozowy LOL

          • 19 0

        • Około 45 zł kg więc podobnie do norweskiego

          • 0 1

      • (1)

        Nie norweski tylko hodowlany.
        Dziki łosoś atlantycki ma z natury białe mięso, może dostawać lekko różowego odcienia, gdy w jego diecie dominują krewetki, natomiast hodowlany łosoś norweski jest faszerowany karmą z dodatkiem syntetycznej astaksantyny, aby mięso było jak najbardziej różowe.
        No ale taki to ekspert z redaktorzyny Stafieja.

        • 23 3

        • nie wiedziałem tego

          ciekawy fakt, sprawdzę czy to prawda

          sprawdziłem, astaksantyna, o której piszesz, jest naturalna
          i występuje w glonach itd.
          czyli w diecie łososia

          dwa, łosoś może być biały tak jak człowiek może być blondynem

          • 3 0

    • Update zrobili ze moze to losos dziki. Dzicy redaktorzy :)

      • 7 0

  • Zupka w Browarze Piwna (4)

    POOOOOOLECAM zupkę rybną w Browarze Piwna na Piwnej. Reewelacja.

    • 7 16

    • Zgadzam sie! (2)

      Mi też smakuje wyśmienicie!

      • 1 4

      • la Cantina (1)

        Bardzo dobrą zupę rybną jadłam w La Cantinie w Gdańsku. W Panoramie w Gdyni na Kamiennej Górze też ok, ale coś jej brakowało.

        • 1 2

        • La Cucinie?

          • 2 1

    • Bo "Browar Piwna" to dawna restauracja rybna jest i Tomek ma do tego zacięcie.

      • 1 2

  • Kontrast (1)

    Najlepsza zupa rybna jest w Kontraście. 12 zł

    • 9 24

    • chyba smacznych zup rybnych nie jadłeś/-aś

      • 6 0

  • Zupa rybna w Eliksirze w Garnizonie - wczoraj jadłam--pyszna ! (5)

    • 3 22

    • a mi chopak czasami mówi (2)

      że zalatuje mu rybą :(

      • 4 3

      • Jeśli smakosz to idzie niczym amur w tatarak (1)

        • 7 0

        • zaplacisz mi za to centkiewicz - oplulem klawiature

          • 1 1

    • garnizon powiadasz...a żeby tam zjeść to muszę mieć rurki na du.ie, brodę i okulary? (1)

      • 17 4

      • nie ..ale kasa i mozg niezbedne ...

        • 4 5

  • Tylko gdyby nie te ceny... (7)

    16zł, 17zł, 21zł! Za michę zupy! Nie raz za miseczkę. To nas odróżnia od zachodu. W Hiszpanii taka zupa jest zdecydowanie tańsza, Tapas można zjeść za 1-2E a u nas oczywiście drożej minimum 10zł. Jak coś ma w nazwie, że nie jest Polskie to cena w górę.

    • 54 12

    • a za ile mozna zjesc bigos,golonke czy pierogi w Hiszpanii? jezeli taniej jak w Polsce to wtedy masz na co narzekac.

      • 11 9

    • ale porównanie (4)

      Tapas- np. patatas bravas (kilka kawałków ziemniaka polanych ostrym sosem) za 2-3 EURO
      Zupa rybaka w Barze Przystań - solidna ilość ryby w środku, czyli po prostu danie rybne, gęste, aromatyczne za 3,6 EURO

      • 7 4

      • Dokładnie. (3)

        Zawsze się znajdzie jakiś "znawca" z bożej łaski co to był w Hiszpanii, oglądał cenniki i jedzenie na talerzach u innych.
        Tapasy są podawane w porcjach mieszczących się na małej zakrędce od słoika i płaci się za to do kilku Euro. Wychodzi, że kupujesz np. jedną papryczkę o rozmiarach orzecha włoskiego za 1 Euro. Zjadłem tego sporo, bo to najprostszy sposób na spróbowanie różnych potraw bez kupowania całego talerza.
        Zupa o rozmiarach tej np. z Przystani będzie kosztowała co najmniej 5-6 Euro i to nie w "chodliwej" knajpie.

        • 6 5

        • Tapasy są podawane w porcjach mieszczących się na małej zakrędce od słoika (2)

          to przykre, że tak trafiłeś, widać miałem znacznie więcej szczęścia i zamiast ziemniaków wybrałem sałatkę z ośmiornicy za 2E. Zapewniam, że nie była to zakrętka od słoika. Do tego miseczka oliwek i pieczywo poza kartą od właściciela restauracji. Ale przecież wystarczy, że 2 osoby jedna po drugiej napiszą, że "Bar przystań" oh i ach i 3,6E i wspaniała kryptoreklama gotowa.

          • 5 0

          • Mam w nosie reklame

            Po prostu robia tam dobra zupe rybna.
            Chodzi o to twoje dodawanie pieprzu ze tapasy za poldarmo

            • 2 1

          • Haha

            Sałatkę z ośmiornicy (z pieczywem i oliwkami) za 2 to Ty sobie w sklepie spożywczym możesz kupić w Hiszpanii... Przestań pisać głupoty.
            Ceny Tapas w Hiszpanii choć zaczynają się od 1-1,2 to są to np. bagietka, 5 oliwek, kawałek sera itd. od 1,7-2,8 są Patatas Bravas (ziemniaki doprawione z ketchupem), Ensalada Rusa (sałatka warzywna z tuńczykiem - polecam) czy kanapeczki. Dopiero od ok.3-5 są inne salatki salatki, owoce morza (np. Calamares Ala Romana), mięso czy ryby. Natomiast najdroższe Tapas moga sięgać 7-9... Tu już zaczyna się strefa dań dnia (Menu del dia) które w promocjach są od ok. 9, w standardzie 11-12, po najdroższe ok.15. Z reguły dostaniemy tu zestaw składający się z przystawki, sałatki lub zupy, drugiego dania (często paella lub kurczak), deseru i napoju (woda, soki, gazowane, piwo) czasami jeszcze kawa na koniec jest w cenie.
            Stop hipokrytom którzy ciągle uważają że wszędzie jest lepiej i taniej niż w Polsce.

            • 0 0

    • To jedz do Hiszpanii i się zamknij

      • 1 0

  • Tawerna Rybaki w Sopocie (5)

    Lepszej zupy rybnej nie jadłem w Trójmieście.

    A na Wyspie Sobieszewskiej Tawerna pod Żaglami - niedrogo i bardzo smacznie, a do tego wszystko świeże, a to się rzadko spotyka w nadmorskich smażalniach...

    • 18 14

    • Zgadza się

      w tawernie Rybaki mają bardzo dobrą zupę rybną, natomiast w barze Przystań zupa rybna była naprawdę dobra kilka lat temu. Teraz nie robią smacznej zupy, ryby smażone przesolone. Typowa masówka, która jedzie na dobrej opinii sprzed kilku lat.

      • 10 5

    • Tak!!!

      Uwielbiam ich zupkę rybną:)

      • 3 2

    • Ocena 3.7

      https://www.google.pl/search?q=Tawerna+Rybaki&ie=utf-8&oe=utf-8&client=firefox-b&gfe_rd=cr&ei=3euZV-eFCfCv8we694SoDQ#gfe_rd=cr&lrd=0x46fd0aec644ad819:0x55966e3703145224,1,

      • 1 1

    • Tawerna Rybaki (1)

      Zgadzam sie zupe rybna maja na bogato,pyszna i warta kazdej ceny

      • 0 0

      • Tylko nie filetuja tyb. Pełno ości oddałem z awantura. Masakra

        • 0 1

  • Minga (2)

    Ja najbardziej lubię zupkę rybną w Mindze na bulwarze.

    • 26 7

    • Masz smak zniszczony fajkami i macdonaldem.

      • 7 6

    • Minga to angielski slang na bardzo brzydką i zaniedbaną dziewczynę

      hahahahaha

      • 2 0

  • ... i znowu narzekania na cenę (14)

    Zastanawiam się kiedy ludzie zrozumieją że jak jest świeżo i smacznie to nie będzie tanio a jak jest tanio to nie będzię świeżo.

    Tak ja wiem że zupa u cioci Halinki co mieszka z wujkiem Zenkiem co ma kuter w Ustce i codziennie świeże ryby to będzie i smacznie i tanio, niestety w restauracji cena dania to nie tylko cena składników ale także - wiedzy kucharza ( dobry szef kuchni się ceni), wynajmu i utrzymania lokalu, obsługi (uprzejmy kelner to zazwyczaj kelner dobrze wynagradzany i zadowolony z pracy), sprzątania oraz wielu innych czynników.

    Więc jak idziesz do lokalu gdzie dobrą potrawę serwuje ci dbający o twoje zadowolenie kelner, jesz normalną zastawą a nie plastikami i masz widok np na Motławę a nie pobliski sklep z artykułami różnymi to 20 zł za zupę to nie jest to wygórowana cena.

    Tu dodam że cena nie zawsze oznacza jakosć jednak jakość zawsze oznacza cenę - albo restauracja splajtuje. Ja malkontentom mówię stanowcze nie.

    • 31 24

    • A gdzie jest świeżo i smacznie??? Chyba tylko w domu.

      • 6 0

    • Między wierszami: Ludzie nie narzekają na cenę a na sile nabywczą pieniadza ;) (3)

      Zarabiamy za malo.

      • 17 0

      • (2)

        Partia Oszustów pilnowała przez 8 lat, aby nic się w tej materii nie zmieniło.

        • 7 8

        • A teraz partia "nie dajcie sobie wmówić że się nie da" pożyczy pieniądze żeby kilka lat poudawać że się da (1)

          A potem Grecja...tylko że do pewnego starego bezdzietnego dziada to nie dociera vel ma to gdzieś, bo jego dzieci spłacać tych długów nie będą (bo ich nie ma)

          • 11 6

          • Dobre :)

            • 3 2

    • (3)

      Przez Partie Oszustów i Herr Ryżego Króla Jewropy ten kraj jest rezerwuarem tanich wyrobników za 1600zł na miesiąc. Ich nie stać na zupę za 16zł i łososie z 100zł. Wyrobnicy kupują puszkę sardynek albo paprykarz szczeciński za 3pln.

      • 7 10

      • I bredzą na 3miasto.pl

        • 4 5

      • Z bożą pomocą Patologia i Socjalizm

        sprawi, że będziemy wszyscy zarabiać min. 10.000 zł na rękę.

        • 3 3

      • Nie przez partię oszusztów

        tylko dlatego, że uczyć się nie chcieli! Nie nosiło się teczki, trzeba nosić skrzyneczki ;-b

        • 2 1

    • Jeżeli w karcie piszą świeża ryba i jest to np łosoś, halibut, dorsz atlantycki itd, to nie jest to świeża ryba a najwyżej świeżo rozmrożona.
      Ogólnie to jakaś paranoja, by w okolicznych lokalach podawać dania pochodzące z Atlantyku, Pacyfiku czy delty Mekongu lub podobnych, mając pod ręką jakby nie było setki jezior czy hodowli na doprawdy czystych rzekach, z rybami o bardzo dobrej jakości.
      Jeszcze uwaga taka, tu ktoś pisał o zupie z małżami i że znakomite danie.
      Nie żeby straszył ale akurat małże, mogą nie gwarantować braku sensacji żołądkowych, bo w daniu głownym da się to dostrzec ale w zupie da się wiele rzeczy schować.

      • 6 0

    • Oh, ale da się :) (3)

      Zjeść świeżą rybę z Atlantyku, kraba czy owoce morza
      Rano połów u wybrzeży Kornwalii, 30 min transport na lotnisko Newquay, lot czarterowy do Gdańska ( 2h) ok 30 min z lotniska do restauracji czy na targ ( ok to jestem optymistką ;p) - i tak właśnie do 4 godzin od połowu masz świeżą rybę z Atlantyku.
      Tyle że na pewno nie będzie tanio

      A co do polityki biedny i głupi wszystko kupi, i tak kraj został przechandlowany za 500+ bo po co myśleć skoro można brać zamiast pracować

      • 6 4

      • (1)

        Cóż widać, że ani ręce ani mózg nie skalały się jakąś uczciwą dla ludzi pracą.

        • 1 2

        • a co to jest uczciwa dla ludzi praca?

          Maja akurat jest w spisie zawodów, odprowadzam podatek od wynagrodzenia i w dodatku pracuję z ludźmi. Ręki po Państwowe nie wyciągam i dzieci dla pieniędzy nie robię.
          Fakt że sama swą rodzinę utrzymuję i jeszcze stać mnie na zupę za 20 a nawet i za 40 zł prawdopodobnie stawia mnie w gronie nieuczciwych według przeciętnego pobieracza 500+ ale jakoś to przeżyję ;p

          • 5 1

      • do mnie ryby gość wozi z Grimsby

        raz w tygodniu,

        a w Gdyni ryby świeże są na hali targowej
        (w sezonie mają belony, mniam mniam),
        całkiem niezłe na rynku na Witominie
        (dobry rybny jest w Gdańsku na Bulońskiej obok mięsnego)

        • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

BUFET WŁOSKI Pasta e Vino
BUFET WŁOSKI Pasta e Vino
degustacja
g. 18:00 - 22:30
Sopot, Sheraton
Miesiąc kubański w Oria Magic House
Miesiąc kubański w Oria Magic House
degustacja
wrz 1-13.10
Gdańsk, Oria Magic House
Muzyka na żywo - Restauracja Magiel
Muzyka na żywo - Restauracja Magiel
muzyka na żywo, degustacja
g. 19:00
Gdańsk, Restauracja Magiel

Nowe Lokale

Wkrótce otwarcie