Gdzie zjeść w Trójmieście: lasagne

Lasagne w Perche No - przyzwoite, ale nie porywa.
Lasagne w Perche No - przyzwoite, ale nie porywa. fot. Łukasz Stafiej/Trojmiasto.pl

W kolejnym odcinku "Gdzie zjeść w Trójmieście" sprawdzam, w których lokalach warto zjeść lasagne. W poprzednim tekście testowałem pad thai, a za dwa tygodnie poszukam najlepszego indyjskiego curry.



Na początek ponarzekam. Trójmiejskie restauracje w temacie lasagne niespecjalnie się wysilają. Jeśli już znajdziemy ten włoski klasyk w karcie, to możemy być pewni, że będzie to najprostsza wersja z sosem w stylu bolońskim, ewentualnie ze szpinakiem. A przecież lasagne to taka makaronowa pizza - komponować można do woli. Nie żeby mi brakowało karkołomnych eksperymentów, ale podkręcenie smaku wyraźną przyprawą czy charakternym serem lub dodatkiem konsumpcję na pewno by urozmaiciło.

Skutek powyższego jest taki, że lasagne w Trójmieście zjemy niemal wyłącznie w restauracjach z kuchnią włoską. Na przykład w gdyńskiej Perche No, przytulnej restauracyjce, gdzie kuchnią zawiadują Włosi. Zamawiając lasagne bolognese (27 zł) spodziewałem się więc klasyki: makaron, mięso mielone, sos i beszamel. I tutaj niespodzianka. Tego ostatniego składnika w tutejszym wcieleniu makaronowego przekładańca nie znalazłem. Albo mam kłopoty z percepcją, albo kucharz zapomniał. Mam nadzieję, że to drugie. Poza tym wszystko było w porządku: makaron al dente, wołowo-wieprzowe ragoût bez zastrzeżeń (choć uniesień też nie zapewniało), a sos pomidorowy delikatnie kwaskowaty. Plus za dodatkową porcję parmezanu do posypania i nieprzesadzoną pod względem wielkości porcję. P.S. Lokal jest bardzo mały, więc warto wcześniej zrobić rezerwację.

Lasagne z mięsem wołowym i dużą ilością zapieczonego sera w Amici.
Lasagne z mięsem wołowym i dużą ilością zapieczonego sera w Amici. fot. Łukasz Stafiej/Trojmiasto.pl
Jeśli chodzi o wielkość porcji, to lasagne (28 zł) w sopockim Amici najedzą się spokojnie dwie osoby. Porcja podana w małej brytfance jest ogromna. Ale trzeba przyznać, że je się ją ze smakiem. To również klasyka w wersji bolońskiej, jednak tutaj beszamelu nie zabrakło, a farsz (wyłącznie wołowy) był wyraźniej doprawiony (albo przeleżał chwilę w garnku i odpowiednio się przegryzł). Bezwstydna ilość przypieczonego żółtego sera powoduje, że nie może to nie być moja ulubiona lasagne w mieście. P.S. Dostępna jest również wersja bezmięsna ze szpinakiem.

Lasagne w Niko to niezbyt atrakcyjne danie.
Lasagne w Niko to niezbyt atrakcyjne danie.
Lasagne w barze Niko we Wrzeszczu to zupełnie inna historia. Kolejny raz próbowałem się przekonać do tego makaronowego fastfoodu i znowu mi się nie udało. Rozumiem, że koncept tam jest taki, aby nakarmić szybko, prosto i tanio, ale niestety idzie to w parze z niemalże brakiem jakiegokolwiek smaku potraw. Chyba że pasuje wam smak kostki rosołowej czy innej wegety dominującej w mięsnym nadzieniu. Sos pomidorowy smakował jak zagęszczona zupa z koncentratu. Z drugiej strony wielkość dania i cena (13,90) na pewno są zachęcające, jeśli szukamy niedrogiego zapychacza w stylu włoskim.

Może i nie wygląda, ale smakuje nieźle. Bezmięsna lasagne w Bioway.
Może i nie wygląda, ale smakuje nieźle. Bezmięsna lasagne w Bioway. fot. Łukasz Stafiej/Trojmiasto.pl
Na lasagne wegetariańską wybrałem się do Bioway we Wrzeszczu. To sieć, którą znają wszyscy - nie ma obecnie popularniejszej jadłodajni wegetariańskiej w mieście. Lasagne to jedna z najdroższych pozycji w karcie (17,90 zł), ale warta swojej ceny. Choć potrawa na talerzu nie prezentuje się zbyt okazale, farsz jest niezły - szpinak podkręcony porem to bardzo dobry pomysł, a lekko korzenny sos pomidorowy fajnie przełamuje smak makaronu i sosu beszamelowego. W zestawie otrzymujemy również wybrane surówki. Szybkie i proste, ale przyzwoicie smakujące i w miarę lekkie danie.

A wy gdzie jedliście najlepszą lasagne w Trójmieście? Czekam na wasze komentarze - piszcie, gdzie zjeść lepiej, inaczej, smaczniej czy taniej, a których miejsc unikać.

Opinie (110) 6 zablokowanych

  • Anker Gdynia (4)

    polecam lasagne w Ankerze, jest przepyszna

    • 1 12

    • pozytywna opinia

      Zgadzam się.

      • 0 0

    • Jak swego czasu jadalem w Ankerze, to po lasagne czulem sie okropnie

      Ich lasagne nie ma nic wspolnego z oryginalem. To zwykla zapchaj dziura.

      • 1 0

    • Ocieka tłuszczem. No chyba ze tak ma byc?

      • 3 0

    • Eriksonowa

      Macie juz ciepla wode w lokalu?

      • 5 0

  • jakie wartości dla organizmu wnosi to danie? (12)

    Najtańsze podejrzane mielone tłuste mięso, ciasto mączne, coś co udaje ser i sos z makro wszystko za 28 zł na które przeciętny Polak pracuję 2 godziny. Smacznego

    • 68 27

    • a jadłeś to czy tylko pie***** co ci ślina na język przyniesie ?

      • 0 0

    • Tu się z kolegą zgodzę (2)

      Nie "zapiekany makaron" tylko lasagne, nie pociupajka z grochu tylko homus i już mamy wykwintnie.
      Nikt nie kupi przecież makaronu z keczapem za 30 PLN, ale nazwij to odpowiednio, podaj np. na kawałku starej palety czy w słoiku po ogórkach i już hipsterstwo będzie pisać o tym blogi :)

      • 33 9

      • co to jest "homus"?

        • 1 0

      • albo mięsa z warzywami

        kto by to jadł

        • 3 0

    • Zrób sos pomidorowy z pomidorów włoskich z Piotra i Pawła kupionych w grudniu. Zrób sam makaron z jajek od kur z wolnego wybiegu. Kup kawałek pręgi wołowej. Parmezan i ser riccota możesz kupić w Almie. Zioła też tylko z doniczki z Bomi. Oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia. Będziesz miał na bogato. Ja wolę gotowca z Biedronki i dwa Specjale z rokitnikiem.

      • 4 3

    • super podejście... (5)

      Twoim zdaniem nigdzie ( poza domem) nie można niczego zjeść dobrego i zdrowego..

      • 23 12

      • Niestety ale tak jest. Wszędzie chcą nam wepchnąć coś stargo (4)

        okraszonego przyprawami.
        A takiego lasagne to już na pewno nie ma co dotykać.
        Pies z budą zmielony.

        • 11 12

        • smutne musisz mieć życie skoro w takim krzywym zwierciadle świat postrzegasz (3)

          proponuję psychiatrę, masz wszystkie objawy,
          to nie żart, lecz się póki możesz

          • 14 17

          • Proponuję zaopatrzyć się w stoperan (2)

            i ruszać na lasagne

            • 7 7

            • ... (1)

              Popieram....jakim trzeba być naleśnikiem, żeby nie potrafić samemu zrobić takie proste jedzenie....haha to tak jak z wysciem do restauracji i zamówić kurczaka haha...

              • 3 15

              • Potrafić...wystarczy mi :p

                • 5 4

    • 6000kcal

      mam nadzieję, że odpowiedź jest dla ciebie wystarczająco wyczerpująca

      • 5 2

  • najlepsza robię ja w domu:)))

    • 0 0

  • Gdzie? (2)

    Najlepiej w domu!

    • 45 7

    • (1)

      U mamy.

      • 0 0

      • jak u mamy

        o dziękuję, moją lasagne lubia moje dzieci mój partner i znajomi, naprawdę bardzo dobra, polecam.

        • 0 0

  • przypominam sobie

    z jakiejś audycji radiowej: -Proszę pana, gdzie w (załóżmy) Gdańsku można najlepiej zjeść?. Pan odpowiedział: -U siebie w domu :)

    • 0 0

  • A ja najlepszą jadłam w Ankerze

    • 0 2

  • Szok

    Kilka dni temu zjadłam najlepszą lasagne w życiu :) z makaronem robionymi metoda domową. Była niesamowita. Takie rzeczy tylko na Morenie

    • 1 1

  • Tylko Amici😊 (1)

    Uwielbiam:)

    • 0 3

    • Tylko ze w amici to sr*ją do makaronu, każdy to wie kto jest z Sopot

      • 0 0

  • Najlepsza w Bioway

    Lasagne w Bioway-u najlepsza jaka jadłam !! I to z dodatkiem sosu czosnkowego . Mm pycha, aż ślinka leci.

    • 0 0

  • (6)

    Najlepszą lasagne jadłam u siebie w domu, zrobioną przez siebie.

    • 49 3

    • czy obgotowujesz najpierw płaty makaronu? (3)

      Czy układasz surowe w naczyniu do zapiekania? Ja kiedyś obgotowałam, to się tak posklejały (mimo dodania oliwy do wody, a makaron był włoski, nie jakiś najtańszy, z Piotra i Pawła), że mnie cholera brała jak miałam to układać w brytfance. I się tak zniechęciłam, że już nie próbowałam więcej robić...

      • 1 1

      • Se machine makaronową kup i sam rób. Makaron ze sklepu to jajek raczej nie widział.

        • 1 0

      • Nie trzeba obgotowywac

        Wystarczy sos zrobic ciut plynniejszy i przy zapiekaniu makaron mieknie.

        • 3 0

      • Ja obgotowuję, tylko wkladam do garnka na raz max 5 płatów bo właśnie strasznie sie sklejają i staram sie je wykładać tak żeby leżały osobno. Trochę pracochłonne ale warto. Mniam

        • 1 0

    • (1)

      nie bądź taka, zaproś.... ;)

      • 17 1

      • chcemy Lasagni

        Chciałbym sprawdzić tą lasagnie ..

        • 1 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

BUFET WŁOSKI Pasta e Vino
BUFET WŁOSKI Pasta e Vino
degustacja
g. 18:00 - 22:30
Sopot, Sheraton
World Class Cocktail 2021
World Class Cocktail 2021
degustacja
lip 7-1.08
Trójmiasto
Do śniadania kieliszek Prosseco za 6zł
Do śniadania kieliszek Prosseco za 6zł
degustacja
lip 18-31
g. 08:00 - 13:00
Sopot, Kulinarny Motyw

Nowe Lokale

Wkrótce otwarcie