Historia miłości, która sprowadziła restauratorów ze Szwajcarii do Polski

Restaurant de Paris
Restaurant de Paris fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Doświadczenie zdobyte w wielu miejscach świata i miłość do przyjmowania gości - to dwa fundamenty, które opisują właścicieli lokali Cafe de Paris i Restuarant de Paris. Za gdyńskimi nowymi punktami gastronomicznymi stoi też historia miłości, która spowodowała, że znaleźli się oni w Polsce. Co ich wyróżnia i jakie dania zobaczymy na talerzach?




"Z miłości do jedzenia, podróżowania i przyjmowania gości"



Co najbardziej cenisz w restauracjach?

smaczne jedzenie 62%
dobrą atmosferę 10%
możliwość zjedzenia dań wege lub wegetariańskich 11%
szybkość otrzymania dań 3%
niecodzienne smaki 9%
inne 5%
zakończona Łącznie głosów: 82
Przy gdyńskiej ulicy Abrahama niedawno otworzyły się dwa bliźniaczo położone względem siebie miejsca "Restaurant de Paris" i "Cafe de Paris". Pierwotnie miała powstać jedynie kawiarnia z bistro o nazwie "Cafe de Paris", jednak ostatecznie właściciele zdecydowali się na otwarcie dwóch osobnych miejsc, tuż obok siebie, by rozdzielić kawiarnię i restaurację. "Cafe de Paris" to nazwa francuskiego sosu ziołowego, z którym podawany jest jeden z tatarów w lokalu.

Miejsce prowadzą Danny Bakker i Anna Formela. Szef kuchni, a jednocześnie właściciel pracował w wielu miejscach na świecie, co też wykorzystuje w swojej restauracji. Danny jest Holendrem. Zdobywał doświadczenie pracując m.in. we Francji, Holandii, Belgii, Tajlandii i Portugalii. Gotował też dla ambasady Holandii w Mozambiku, a przez ostatnie 13 lat prowadził własną restaurację i firmę cateringową w Szwajcarii. Zdobyte przez lata doświadczenie stara się przełożyć na swoją nową restaurację w Gdyni.

Mimo dobrze prosperującej restauracji w Szwajcarii, z uwagi na tęsknotę za Polską, para podjęła decyzję, że przeniesie się do wytęsknionego kraju. "De Paris" to rodzinne przedsięwzięcie. Otwarci od rana do wieczora czekają na spotkanie z gośćmi.

Danny osobiście przygotowuje każde danie, Anna pracuje wraz z kelnerami na sali i dba, by każdy gość czuł się zaopiekowany. W końcu w restauracji nie chodzi jedynie o dobre jedzenie, ale również o to, by spędzić miło czas. Kawiarnia została oddana w ręce córki pary - Kamili, która codziennie piecze najróżniejsze ciasta.

Można śmiało powiedzieć, że Restaurant de Paris to raj dla mięsożerców i tatarów! Zjemy je w aż ośmiu wariantach, a za pomocą dodatków gość zabierany jest w kulinarną podróż do: Francji, Włoch, Ameryki, Tajlandii czy Rosji. Tatary z polędwicy wołowej sprzedawane są w dwóch wielkościach: małej (100 gramów) oraz dużej (200 gramów). Prócz tatarów w karcie znajdziemy inne ciekawe pozycje. Wśród dań obiadowych będziemy mogli zamówić: cordon bleu, kaczkę w sous vide, a także zrazy wołowe. Podawane są również steki na gorącym kamieniu. Dzięki czemu gość sam decyduje, jaki stopień wysmażenia mięsa jest dla niego najlepszy i samodzielnie smaży swojego steka. W ofercie mięs na kamieniu znajdziemy: polędwicę wołową, antrykot wołowy, stek wieprzowy i pierś kurczaka. Niemniej każdy gość znajdzie tu coś dla siebie. Dlatego w karcie jest też kilka dań wegetariańskich i wegańskich. Dodatkowo, warto nadmienić, że restauracja bierze udział w jesiennej edycji Restaurant Week'a, który rozpoczął się 8 września.

- Co jest dla nas ważne? Przede wszystkim gościnność i jakość. Dbamy o to, by wszystkie produkty, z których przygotowujemy potrawy, były jak najlepszej jakości. Zaopatrujemy się u naszych lokalnych producentów, ale niektóre produkty ściągamy bezpośrednio z Francji i Szwajcarii. Stworzyliśmy Restaurant de Paris i Cafe de Paris z miłości do jedzenia, podróżowania i przyjmowania gości - mówią właściciele lokali Restaurant de Paris i Cafe de Paris.

Z myślą o klientach już niedługo zostanie utworzona strona internetowa, na której będzie można kupić dania do podgrzania w domu i przetwory wykonane przez restaurację. Warto wspomnieć jeszcze, że również czworonożni goście są mile widziani. Zawsze przygotowana jest dla nich miska wody i jakiś smakołyk.

Tradycje prosto ze Szwajcarii



Przez lata prowadzenia restauracji w Szwajcarii właściciele stworzyli kilka tradycji, które obecnie zaczynają wprowadzać do nowego gdyńskiego lokalu. Jeszcze we wrześniu odbędzie się "Festiwal Cordon bleu". Wówczas w karcie znajdziemy aż pięć różnych propozycji cordon blue (panierowanego kotleta szwajcarskiego).

W październiku w menu zagości dziczyzna, a w listopadzie - "Festiwal mule", który również zaprezentuje pięć różnych propozycji dań. Gdy zaś nadejdą zimne wieczory, właściciele zapraszają na rozgrzanie się kociołkiem z cheese fondue lub upieczenie na małym stołowym grillu ser raclette. Wszelkie informacje dotyczące zapowiadanych wydarzeń znajdziemy na łamach mediów społecznościowych restauracji.

Zamiłowanie do kawy, ciast i ściana stworzona z róż



Kawiarnia prowadzona przez córkę właścicieli, w której obecnie mieści się Cafe de Paris, to niewielkie miejsce, które oferuje lody rzemieślnicze, ciasta pieczone, ale też śniadania z najróżniejszych części świata. W kawiarni jedna ze ścian w całości pokryta jest różami. Nadaje to niesamowitego klimatu. Można tu zarówno usiąść i chwilę odpocząć ze znajomymi, ale również zorganizować spotkanie biznesowe, ponieważ dostępny jest rzutnik.

* możliwość dodania komentarzy lub jej brak zależy od decyzji firmy zlecającej artykuł

Opinie (13) 1 zablokowana

  • Czytam menu (1)

    Drogo , bardzo drogo a karta taką sama jak w setkach knajp

    • 15 10

    • Po co robisz taki wpisy,jesli dokłądnie nie przeczytałes,albo nie masz pojęcia?

      Ceny jak w innych, a karta ma wyraźny charakter-Widac dotknięcie kuchni francuskiej,kreatywność w szczegółach potraw. Do tego pasję do gotowania i smaku.

      • 3 4

  • (3)

    Jejuuu. Był ktoś z was w Szwajcarii?? Przepiękny kraj. Czyściutko. Jakie widoki. W życiu bym się nie przeniósł do Gdyni. No, ale powodzenia

    • 16 4

    • (2)

      Ja mieszkałam w Szwajcarii i pomimo przepięknych widoków i innych luksusów też wróciłam do Gdyni. Jestem tu przeszczęśliwa i życzę właścicielom tych lokali samych sukcesów. Oni też wiedzieli dlaczego porzucili bogatą Szwajcarię na rzecz jeszcze piękniejszej i coraz bogatszej Polski. To, że wybrali Gdynię a nie klimatyczny Sopot, czy zabytkowy Gdańsk potwierdza ich wyczucie dla naszego multikulti i otwarcia na morze. Gdynia była zawsze najbardziej nowoczesna i wolna od jakichkolwiek historyzmów z całego 3city.
      Ceny w tym lokalu są jak najbardziej na miejscu. Wyróżnia go na tle innych mniej lub bardziej obskurnych knajp wysoka kultura obsługi, typowa dla lokali w Szwajcarii. Właśnie dlatego regularnie chodzę tam na kawę i ciasto. Czuję się tam jak w Zurychu. Jest czysto, miło i kompetentnie. A jak toś sobie życzy żarło na steropianue, czy w plastiku wydane prze naburmuszoną, lub opryskliwą kelnerkę w jakiejś pseudogastronomii to ma szeroki wybór "Riwierze". Dla bidoków są też relikty PRL w postaci zapuszczonych barów mlecznych.

      • 1 10

      • Przez bibułkę paniusia wypłodzila z podsumowaniem "dla bidoków", czyli sumarycznie jednak słoma z butów paniusi wyszła.

        • 7 0

      • Wlasnie jestem w Szwajcarii

        Za Polska tesknie, ale ze wzgledu na chorobe pewnie nie wroce. Leczenie w Polsce jest tragiczne. Do tego jakosc srodowiska, ktoraprowadzi do chorob. Dopiero jak kogos cos takiego jak rak spotka to widzi, ile kraj dla niego moze zrobic. Jak beda miec klopoty z fiskusem, bedzie trzeba cos zalatwic w urzedzie, czy isc do szpitala to lza sie w oku zakreci za Szwajcaria. A kuchnia w Zurichu jest mulitkulti i taka se ale 2h pociagiem i jest sie we Francji lub we Wloszech i od razu iceny normalne i smak lepszy. Ooo i w gorach tez sa super punkty z bardzo dobra kuchnia a widoki to juz nie wspomne.

        • 3 0

  • Myślałem ze skoro w nazwie Paris to będą francuskie dania a tu zaledwie pare takich jest a menu takie jak wszędzie. Zamiast Francji jest Indonezja i polskie smaki .....

    • 15 4

  • Super, czekałam na gorący kamień bo w Trójmieście nie bylo

    • 3 5

  • Hmmm warto by pomyśllec o rodzinnej ofercie

    Dania dla dorosłych w cenie przystępnej, a dla najmłodszych jedzenie za np przysłowiową złotówkę.
    Dla emeryta też np. deser za grosz.

    • 0 7

  • Eleganckie , fajne miejsce z super jedzeniem

    Według mnie jedno z lepszych miejsc w Gdyni. Potrawy bardzo smaczne , perfekcyjnie przyrządzone i super zaprezentowane.
    Byliśmy pare razy już i definitywnie będziemy wracali.
    Sałatka z krewetkami i zupa cebulowa w skali 1-10 ma u nas 12.
    Ten kto tam pójdzie i docenia dobre potrawy napewno tam wróci.
    Super ze powstała Restaurant de Paris

    • 2 4

  • za drogo (1)

    piers z kurczaka z 38 zl. W carrefourze tak apiers kosztuje moze pln 7 . Nagrzeja mi kamien i za te 30 dodatkowych zlotych moge sobie ta piers usmazyc. Wiekie dzieki. Jezeli ide do restauracji to po to zeby poznac kunszt kucharza a nie zeby mi pozyczyl patelnie

    • 4 5

    • Imbe.cyl to mało powiedziane

      7 zł powiadasz? Dam Ci 10 i przygotuj mi takie danie. Zrób mięso , ziemniaki opiekane , warzywa , sos. Podaj na gorącym kamieniu. Ugotuj , upiecz , skorzystaj z prądu , pracownika etc. I wtedy pisz takie farmazony.
      Ciemnota nie atakuje ludzi. Ona już nimi nie zawładnęła.
      Aha i pamiętaj ze w tej cenie ma być to smaczne.
      A gdyby Ci kucharz pożyczył profesjonalna patelnie to byś jej nawet nie utrzymał w ręku.

      • 2 2

  • Dawno nie było kawałków płyty nagrobnej

    Ale porcje nadal dla niemowląt z jadłowstrętem.

    • 0 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

BUFET WŁOSKI Pasta e Vino
BUFET WŁOSKI Pasta e Vino
degustacja
g. 18:00 - 22:30
Sopot, Sheraton
Brunch z Merą
Brunch z Merą
degustacja
g. 13:00
Sopot, Sopot Marriott Resort & Spa
Muzyka na żywo
Muzyka na żywo
muzyka na żywo, degustacja
g. 18:30
Gdańsk, Oranżeria

Rozrywka

Kultura

Nowe Lokale

Wkrótce otwarcie