Wiadomości

stat

Historie kulinarne: menu dla dzieci. Czy musi być nudne?

Jestem przekonana, że dbałość o małego człowieka zaprocentuje w przyszłości. Dobrze kształtować podniebienia od najmłodszych lat, zachęcać do poznawania nowych smaków, pokazywać, że jedzenie to wielowymiarowa przyjemność.
Jestem przekonana, że dbałość o małego człowieka zaprocentuje w przyszłości. Dobrze kształtować podniebienia od najmłodszych lat, zachęcać do poznawania nowych smaków, pokazywać, że jedzenie to wielowymiarowa przyjemność. fot. Anna Włodarczyk/Trojmiasto.pl
Najnowszy artukuł na ten temat

Historie kulinarne: gotowanie na ekranie

Kilka felietonów wcześniej, w cyklu Trójmiejskie historie kulinarne, pisałam, że na widok szarlotki i sernika w menu, nabieram podejrzeń do restauracji, którą odwiedzam. Serwowanie tak oklepanych deserów, nawet tych smacznych, z reguły świadczy o pójściu na łatwiznę. Podobnie rzecz ma się z menu dziecięcym - nuggetsy i pomidorowa nie wróżą nic dobrego. Z małymi wyjątkami, o których będzie później.



Gdy widzisz w menu dziecięcym paluszki rybne i nuggetsy to:

zamawiam, bo często nie mam lepszego wyboru 13%
zamawiam, bo moje dziecko je lubi i to jest najważniejsze 11%
zamawiam, bo raz na jakiś czas takie danie mu nie zaszkodzi 22%
nie zamawiam, bo nie są zdrowe 17%
nie zamawiam, bo uczą dzieci złych nawyków żywieniowych 14%
nie zamawiam, bo moje dziecko woli inne smaki 17%
moje dziecko je tylko to, co sam(a) mu ugotuję 6%
zakończona Łącznie głosów: 223
Przychodzi taki czas w życiu człowieka, kiedy zaczyna interesować się menu dziecięcym. Z kolejnym przestudiowanym jadłospisem dla najmłodszych nabiera się wprawy i umiejętności wyciągnięcia szerszych wniosków co do odwiedzanego lokalu.

Zacznijmy od tego, że kiedy na próżno poszukujesz w karcie pozycji dziecięcych, to musisz wiedzieć, że w ten delikatny sposób restauracja daje ci do zrozumienia, że to nie jest miejsce dla dzieci. Najpewniej w toalecie nie znajdziesz przewijaka, a na sali na darmo rozglądasz się za kącikiem zabaw. Trudno, nie ten lokal, szukaj dalej.

Zobacz także: z dzieckiem na obiad. Restauracje idealne na rodzinne wyjście

Jeśli szczęśliwie trafisz na menu dziecięce, bądź ostrożny, jeśli widnieją tam paluszki rybne, nuggetsy i zupa pomidorowa. Restauracja, która w potrawach dla dorosłych wspina się na wyżyny smaku, a najmłodszym serwuje tak oklepane jedzenie, z reguły nie jest warta uwagi. Oczywiście pomidorowa pomidorowej nierówna, a niekiedy nuggetsy to coś więcej niż kupne mrożonki. Ale najczęściej zupa robiona jest z przecieru z puszki, nawet latem, gdy mamy urodzaj świeżych pomidorów. Łatwo ją poznać, bo jest intensywnie czerwona i ma wyraźną kwasowość, podczas gdy zupa ze świeżych warzyw będzie miała bardziej tonowaną barwę (czerwień idącą w pomarańcz) i zdecydowanie łagodniejszy, mniej kwasowy smak. Co do nuggetsów, też nie ma problemu z odróżnieniem tych gotowych, ze słabej jakości mięsa z przemiału, od kawałków kurczaka w domowej panierce.

Zobacz także: dziecko w restauracji. Zabierać czy nie zabierać?

W moim prywatnym rankingu bardzo punktują miejsca, które mają fajne, ciekawe menu dla dzieci. Mam świadomość, że maluchy mają proste podniebienia i nie są - jeszcze - smakoszami, ale naprawdę lubią jeść coś więcej niż nuggetsy. Lubią zabawę smakami i dodatkami. Dobrze skomponowane menu dla najmłodszych świadczy o wrażliwości szefa kuchni i ma w sobie coś szlachetnego. Manifestuje: dla nas każdy się liczy, kształtujemy podniebienia od najmłodszych lat.

Stworzenie mądrego menu dla dziecka nie jest ciężkie, wystarczy pamiętać o kilku zasadach. Po pierwsze, jedzenie powinno być delikatniejsze, mniej przyprawione niż to dla dorosłych. Odrobina pieprzu, mało intensywnych przypraw (pozostawmy szałwię i rozmaryn dorosłym). Po drugie, nie powinno być ciężkie - zamiast smażyć, lepiej coś upiec, nie przeładowywać tłuszczem. Po trzecie, fajnie, by zawierało element zabawy. I nie chodzi mi tu o muchomorki z jajek i pomidorów albo stworki z parówek.

Dzieci lubią wybór, więc jeśli dostają zupę, dobrze jest oddzielnie podać im grzanki, aby same mogły sobie wrzucać je do talerza, a na drugim talerzyku trochę zieleniny, sera lub śmietanki, by zadecydowały o możliwości wzbogacenia zupy według swojego pomysłu. To są szczegóły, które działają na maluchy, wierzcie mi, wiem co mówię, bo mam w domu świadomego, trzyletniego konsumenta.


Wrócę jeszcze do pomidorowej w menu dziecięcym: odwiedziłam kiedyś z Olkiem gdańską restaurację Dancing Anchor. Menu dziecięce otrzymaliśmy na odrębnej kartce, co już było fajnym akcentem dającym do zrozumienia, że ktoś nad nim popracował. W zestawie była zupa pomidorowa. Nie zwiałam z lokalu, zamówiłam ją, bo znam to miejsce na tyle, że mogę się spodziewać czegoś pysznego i ciekawego. Nie zawiodłam się: Olek otrzymał zupę z buteleczką oliwy, dzbanuszkiem śmietany i miseczką parmezanu. Zadecydował, co ma się w zupie znaleźć i zaczął ją jeść. W pomidorowej wyczułam świeże pomidory i coś jeszcze - smak pieczonej papryki. Była pyszna, a do tego niebanalna.

Z ostatnich wizyt w restauracji, bardzo spodobało mi się menu dziecięce w restauracji Fino. Gnocchi z sosem pomidorowym, szczodrze obsypane parmezanem, to coś idealnie skrojone na dziecięce podniebienia. Są kluchy, są pomidory, jest smak, a całość delikatna i apetyczna. Obok pomidorów był jeszcze rosół z domowym makaronem (nalewany do miski z dzbanuszka - dzieciarnia zachwycona) i deser.

Zobacz także: Okiem dietetyka - zdrowe śniadanie do szkoły

Jestem przekonana, że dbałość o małego człowieka zaprocentuje w przyszłości. Dobrze kształtować podniebienia od najmłodszych lat, zachęcać do poznawania nowych smaków, pokazywać, że jedzenie to wielowymiarowa przyjemność.

PS. dla tych, którzy jednak wolą miejsca bez maluchów, polecamy poniższy tekst:

Restauracje "wolne od dzieci" w Trójmieście

Opinie (35) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

12

lipca

Baltic Beer Fest - Gdyński ... Gdynia, Gdynia Arena

Rozrywka

Dropkick Murphys w Gdańsku. Relacja z koncertu na scenie Plener 33 w stoczni
Dropkick Murphys otworzyli scenę w stoczni
Otwarcie Laboratorium Zapachu
Laboratorium Zapachu: sobotnie otwarcie

Kultura

Udany koncert plenerowy na Politechnice Gdańskiej
Udany koncert plenerowy na PG
Poznaj Gdańsk z Lokalnymi Przewodnikami i Przewodniczkami
Poznaj Gdańsk z nowej perspektywy

Nowe lokale

Gambas sea food & meat

Restauracje
Gdańsk
Garncarska 7/8/9

Fresh Gordon

Restauracje
Sopot
Bohaterów Monte Cassino 38

Kate

Kawiarnie i herbaciarnie
Gdynia
Armii Krajowej 23/I

Planuj z nami tydzień