Wiadomości

Jemy na mieście: Chwila Moment w Gdyni - udana wizyta

Tym razem odwiedziłam lokal Chwila Moment w Gdyni. Zasmakował mi m.in. filet z dorsza atlantyckiego z pieca pod ziołową kruszonką (na zdjęciu).
Tym razem odwiedziłam lokal Chwila Moment w Gdyni. Zasmakował mi m.in. filet z dorsza atlantyckiego z pieca pod ziołową kruszonką (na zdjęciu). fot. Agnieszka Haponiuk/Trojmiasto.pl

Jemy na mieście to cykl artykułów, w których opisujemy trójmiejskie restauracje. Testowane dania zamawiamy na własny koszt i nie zapowiadamy wizyty. Piszemy szczerze, lekko i unikając nadmiernej pretensjonalności. Dziś recenzujemy Chwilę Moment w Gdyni. Poprzednio byliśmy w barze Skrzydlarnia w Gdańsku, było tam tanio i smacznie. Za dwa tygodnie opiszemy restaurację Deska w Sopocie - już tam byliśmy.




U zbiegu ulic Świętojańskiej i 10 lutego, na dwóch poziomach Info Boxu, powstały Chwila i Moment, czyli Chwila Moment. Na parterze mieści się Chwila, gdzie serwują głównie śniadania, desery i przeróżne wypieki. Można tu kupić świeżo upieczony chleb na zakwasie i bagietki oraz jedną z lepszych chałek, jakie jadłam. Chwila urządzona jest skromnie, acz przytulnie, w pastelowej kolorystyce, z dużą liczbą drewnianych elementów i kolorowych dodatków w postaci poduch czy obić siedzisk i foteli.

Moment mieści się na górnej kondygnacji, dzieli się na część zamkniętą i tarasową. W Momencie zjemy potrawy z różnych stron świata i wypijemy drinka. Od czasu do czasu organizowane są tu koncerty. Wystrój jest współczesny, oszczędny w detale, dość surowy. Dominuje metal i drewno z kolorowymi akcentami. Na tarasie możemy wygodnie rozsiąść się na skórzanych kanapach i fotelach i obserwować ruch na ul. Świętojańskiej i 10 lutego.

Do Chwili Moment wpadam z koleżanką na sobotni obiad. Zajmujemy miejsce w Momencie, czyli na górze. Długo studiujemy kartę, w której króluje kuchnia międzynarodowa, znajdziemy tu m.in. dania z Indii, Maroka, Izraela, Hiszpanii... Niezły miszmasz, co nie zawsze dobrze wróży.

Z karty zamawiamy:

- krewetki na patelni z masłem czosnkowym, chorizo, papryką pieczoną, grzanką czosnkową, pietruszką i limonką (21,90 zł);
- zupę cebulową z grzanką z cheddarem (11,90 zł);
- filet z dorsza atlantyckiego z pieca pod ziołową kruszonką, puree ziemniaczane z bazylią, split tomato dressing, pesto z suszonych pomidorów i bazylii (35,90 zł);
- burger hiszpański: rostbef stekowy, chorizo, karmelizowana cebula, cheddar, aioli, salsa pomidorowa, mix sałat, brioche + coleslaw (26,90 zł).

Desery nie są wymienione w karcie, ale wystarczy zapytać o nie obsługę lub zajrzeć do witrynki przy barze. Wybrałam tartę wiśniową z migdałami (12,90 zł).

1
miejsce: Restauracje
w rankingu Restauracje
Mystery Restaurant
Gdańsk, Antoniego Abrahama 15A
9.1/10
+ Oceń

Na pierwszy ogień idą krewetki z patelni z zaskakującymi dodatkami, jak chorizo i pieczona papryka. I, o dziwo, ten zestaw mile mnie zaskoczył. Chrupiące plastry ostrej kiełbasy, delikatne, sprężyste krewetki i pyszna pieczona papryka oraz dwie czosnkowe grzanki bardzo dobrze razem smakowały.

Krewetki na patelni
Krewetki na patelni fot. Agnieszka Haponiuk/Trojmiasto.pl
Zupa cebulowa niestety nie skradła mojego serca. Nie mogę napisać, że była zła i niezjadliwa, ale jej smak był "płaski", bez wyrazu. Może dodatek wina nieco by go podkręcił? Zupa została podana w dość fantazyjnej, choć niestety niezbyt poręcznej misce.

Zupa cebulowa z grzanką z cheddarem
Zupa cebulowa z grzanką z cheddarem fot. Agnieszka Haponiuk/Trojmiasto.pl
Dorsz z pieca w ziołowej posypce to istny rarytas. Soczysta, jędrna ryba, a na niej fantastyczna ziołowa kruszonka, która mimo że była lekko pikantna, nie zdominowała dorsza, a jedynie podkreśliła jego delikatne mięso. Tu dobrze też zostały dobrane pozostałe dodatki - pyszne ziemniaczane puree z bazylią, słodki pomidorowy sos. To było świetnie skomponowane danie, ale przede wszystkim doskonale przyrządzona ryba.

Filet z dorsza atlantyckiego z pieca pod ziołową kruszonką
Filet z dorsza atlantyckiego z pieca pod ziołową kruszonką fot. Agnieszka Haponiuk/Trojmiasto.pl
Burger hiszpański został podany w słodkawej, chrupiącej i przepysznej chałce. To fajna alternatywa dla wszędobylskich bułek. Burger był dobrze wysmażony, nie ociekał tłuszczem, a mimo to był bardzo soczysty. Subtelnie doprawiony, a więc swoisty smak mięsa nie został przykryty przyprawami. Chrupiące chorizo, płynący cheddar, słodycz cebuli to wystarczające podstawy do tego, by powiedzieć, że burger hiszpański smakuje pierwszorzędnie. Surówka coleslaw była równie smaczna.

Burger hiszpański z dodatkami
Burger hiszpański z dodatkami fot. Agnieszka Haponiuk/Trojmiasto.pl
Wiśniowa tarta z migdałami i gałką lodów waniliowych była wspaniałym zwieńczeniem obiadu. Ależ to było dobre. Kruche ciasto tarty fenomenalne, taki cudownie domowy smak, jak u babci.

Tarta wiśniowa z migdałami
Tarta wiśniowa z migdałami fot. Agnieszka Haponiuk/Trojmiasto.pl
Podsumowanie: Chwila Moment, tu warto się zatrzymać. To miejsce pozytywnie mnie zaskoczyło - dobrymi wypiekami, udanymi kompozycjami obiadowymi. Zatem z czystym
sumieniem wystawiam ocenę bardzo dobrą z minusem za nieporęczną miskę zupy cebulowej i smak, który mocno odstawał od pozostałych pozycji.

5.0 /6
Ocena autora

Opinie (104) ponad 10 zablokowanych

  • Dlaczego porcje są takie małe? Przecież ceny nie są niskie. (7)

    • 100 18

    • wlasnie dlatego.

      • 20 0

    • Ten burger to powinien być w chlebie oliwskim przekrojonym w poprzek.

      • 34 0

    • a co w polu robisz, że się musisz nawpie..lac ?

      • 9 27

    • (2)

      dla takich jak ty bar mleczny albo kebab za 15 zł - nie rozumiesz tego typu restauracji i na pewno się tam nie odnajdziesz - nie ten poziom

      • 9 22

      • (1)

        Tak jest, nie nadaję się na poziom krojenia klienta, a to wszystko dlatego, że nie jestem lemingiem. Bardzo mi przykro, że mi nie jest przykro.

        • 26 3

        • Popieram.

          • 4 1

    • porcje są ok, ceny nie

      • 3 1

  • Wizyta udana

    Jedzenie 6/10

    • 26 3

  • Dobrze widzę, że porcje obiadowe podawane są na małych talerzach? (6)

    To ma być obiad? Krasnoludki się tam stołują?

    • 98 9

    • Tak. A gotuje sierotka marysia.

      • 15 1

    • (2)

      Bo tam idziesz zjesc cos dobrego. Jak chcesz sie zapchac, to idziesz do baru slonecznego.

      • 9 26

      • ale to nie jest nic wybitnego (1)

        takie danie to w chwila, moment zrobisz w domu z książką kucharską z Lidla...
        P.s. aby zupa cebulowa miała głęboki smak, należy bardzo długo dusić cebulę na małym ogniu. Minimum 20 minut do 40 minut dodając co jakiś czas masło i odrobinę wody.

        • 18 1

        • cebulowa

          obowiązkowo + winiak klubowy - smak glęboki fest eleganko :D

          • 8 0

    • Nie każdy jest otyły i żre porcje dla robola. (1)

      .

      • 5 25

      • Można być przecież szkieletem w rurkach z s.ajfonem w łapie, a mamusia papu zrobi, Jeszcze wszystko przed Tobą, może koło 40 stki zaczniesz pracować no chyba, że mamusia dalej będze pupcie podcierać.

        • 15 2

  • myślałam że to kawa, a to zupa :) (4)

    • 93 1

    • Faktycznie, dopiero teraz zauważyłam! (3)

      Dobrze że są takie artykuły, wiemy gdzie nie wchodzić!

      • 27 1

      • Ty wychodzisz do maka albo maks do gdynianki (2)

        • 1 20

        • Gdynianke

          To Ty szanuj.Kilkadziesiat lat na rynku mowi samo za siebie.

          • 27 1

        • Czyżby właściciel jadłopodajni dla liliputów zaczął tupać nóżkami ze złości? Sam sobie szamaj te zakąski warte 5 zł, ja osobiście przejdę się dalej na pl. Kaszubski do Tajskiej knajpy. Za 30 zł mam mega aromatyczne tajske danie które ciężko zmieścić w żołądku, dlatego nie dziwi mnie, że tam trzeba rezerwować miejsca.

          • 14 1

  • krewetki hodowlane z Wietnamu? (6)

    To ja podziękuję , widziałam w jakich warunkach są hodowane.

    • 47 5

    • Z mazur (1)

      • 6 1

      • kaszubskie :)

        • 10 1

    • (3)

      Nie przesadzaj, 4 sztuki cię nie zabiją.

      • 11 5

      • Też musiałem policzyć

        liczyłem dwa razy i zawsze wychodziło mi 4 sztuki!

        • 13 0

      • dlaczego tyle kosztują? (1)

        • 9 0

        • bo są z biedry obok

          • 15 0

  • (1)

    Pyszne frankfurterki tam maja. Polecam !!

    • 7 21

    • Frankfurterki? hmmm pycha

      ale od Nowaka czy kupione w lidlu?

      • 7 0

  • Jak zawsze - samo mięcho. (9)

    • 14 36

    • I prawidłowo. (5)

      Dla królików są inne lokale.

      • 25 6

      • Poczytaj o śladzie środowiskowym produkcji mięsa. Bo pewnie jestes z tych co nie piją przez (4)

        słomkę i kochają zwierzęta (czytaj: bawią sie z pieskiem)

        • 8 12

        • ja się martwię o rodzinę, a ty się martw o ślad środowiskowy albo o co tam chcesz

          martwię się śladem środowiskowym tylko przy spuszaniu wody w toalecie, czy znowu oczyszczalnia w Gdańsku nie nawali.

          • 3 6

        • Oczywiscie, ze kocham zwierzęta. I kocham również je spożywać. (2)

          • 10 5

          • (1)

            Mam nadzieje, ze dzieci nie kochasz...

            • 1 7

            • Nie, nie jestem księdzem.

              • 7 0

    • Mają kilka opcji Wege.

      proszę nie być pretensjonalnym bez wnikania w menu :)

      • 7 1

    • Sa opcje wege, bylo wiecej aleludzie wola miecho....

      • 0 0

    • Trawę masz na trawniku

      • 1 1

  • Ostatnio kolega mówił mi, że zbadano kilka rodzai mięs wieprzowych i ryb. Zbadano też zawartość chińskiej" zupki instat. (8)

    Okazało się, że owa zupa ma najmniej chemii. Gdzie ten świat podąża??

    • 22 12

    • (3)

      Co to znaczy mniej chemii?

      • 14 1

      • (1)

        No mniej chemii, po prostu. Tu węglowodany, aminokwasy, tłuszcze nasycone, a w zupce to głównie H2O, glutaminian i aromaty. Wszystko się zgadza.

        • 17 1

        • Wielu uważa glutaminian za produkt chemiczny, gdy tymczasem robi się go w sposób naturalny poprzez hodowlę specjalnych szczepów drożdży, grzybów itp

          • 1 0

      • Co to znaczy kilka rodzai?

        • 6 1

    • Popros kolege (1)

      O zrodla tej wypowiedzi.Jaki instytut ja przeprowadzil i jak byla metoda badawcza.
      Inaczej to zwykle bzdury.

      • 11 4

      • Źródło to Onet, WP albo Interia.

        Hahaha.

        • 5 1

    • Ja sobie przypomnę zdjęcia tych ryb z wrzodzmi z Zatoki Puckiej... Fuj. To już zupka chińska lepsza

      • 4 3

    • Jak może być w czymś mniej chemii, jak wszystko to co nas otacza to chemia. Nawet tam gdzie mówisz,że nie ma chemii, jest i to 100%.

      • 3 1

  • U zbiegu ulic Świętojańskiej i 10 lutego czyli w smrodzie spalin i olbrzymim hałasie (2)

    siedząc na zewnątrz musi dobrze smakować:)

    • 26 40

    • bez przesady to nie obwodnica - ruch tam nie jest zbyt wielki...

      • 3 6

    • tak, bo w takim Rzymie czy Barcelonie to wcale nie ma stolików na zewnątrz.

      • 10 4

  • czy zawsze wyjście we dwoje na obiad musi wiązac się z wydatkiem 200 zł?? (10)

    • 74 5

    • (1)

      nie, ja w Gdańsku płacę zazwyczaj około 100 złotych, od 80 do 150

      • 6 5

      • Zgadza się. Jak chcesz przyoszczędzić, to wal do Sopotu.

        • 5 0

    • Kto nie ma miedzi, ten w domu siedzi

      • 25 10

    • (2)

      To ledwo 50 euro. Od razu lepiej

      • 9 1

      • przy zarobkach 750 euro to sporo (1)

        • 16 1

        • Bo zyjemy w chorym kraju

          • 10 5

    • specjalista od bigosu mówił: zmień pracę weź kredyt

      • 15 4

    • nie zawsze (2)

      21,90 + 11.90 + 35,90 + 26,90 + 12,90 = 109,50zł

      • 2 2

      • za osobę! więc x 2 dla pary (1)

        • 3 1

        • Za 2 czytałeś artykuł?

          • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

25

września

27

września

Bakalie Jesienne Gdańsk, Plenum

Rozrywka

Planszówki, konsole i Virtual Reality. Graj w gry w Trójmieście
Graj w gry w Trójmieście
Gdańszczanin nakręcił film o Moleście Ewenement. "Skandal" wkrótce w kinach
Gdańszczanin nakręcił film o Moleście

Kultura

Interwencja strażaków w Teatrze Wybrzeże
Interwencja strażaków w Teatrze Wybrzeże
Jasmeno: elektroniczne brzmienia "trójmiejskiego Depeche Mode"
Zespół z elektronicznym "pazurem" lat 70.