Wiadomości

stat

Jemy na mieście: Motto Bistro - smaczna prosta kuchnia

Motto Bistro wyróżnia się na tle knajpek i restauracji na ul. Wajdeloty. Czym? O tym poniżej. Na zdjęciu: brioszka na ciepło z jajkami sadzonymi, pieczarkami i cebulką.
Motto Bistro wyróżnia się na tle knajpek i restauracji na ul. Wajdeloty. Czym? O tym poniżej. Na zdjęciu: brioszka na ciepło z jajkami sadzonymi, pieczarkami i cebulką. fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl

Jemy na mieście to cykl artykułów, w których opisujemy trójmiejskie restauracje. Testowane dania zamawiamy na własny koszt i nie zapowiadamy naszej wizyty. Piszemy szczerze, lekko i unikając nadmiernej pretensjonalności. Dziś recenzujemy Motto Bistro Cafe we Wrzeszczu. W poprzednim odcinku byliśmy na Ram Ram Ji w Gdyni i tamtejsza kuchnia przypadła nam do gustu. Za dwa tygodnie w środę ocenimy Moje miasto w Gdyni - byliśmy już tam.



W dolnym Wrzeszczu, na lubianej ul. Wajdeloty pod numerem 21 zobacz na mapie Gdańska, mieści się kameralne Motto Bistro Cafe. To naprawdę niewielki lokal, ale z przemyślanym, schludnym wystrojem. Co ważne, nieprzeładowany bibelotami, w stonowanej szarej kolorystyce. Jest tu długie pluszowe siedzisko, a nad jasnymi drewnianymi stołami wiszą metalowe lampy. Jedną ze ścian pokrywają odsłonięte cegły, które ocieplają szare wnętrze, a na drugiej ścianie wiszą w różnej wielkości ramach sentencje w języku polskim i angielskim.


Do Motto Bistro wybieram się w środku tygodnia w porze lunchu wraz z zapracowaną i dość wybredną koleżanką. W karcie znajdujemy przede wszystkim proste dania lunchowe, a dodatkowo w weekendy śniadania.

Po krótkiej rozmowie z kompetentną i przemiłą obsługą zamawiamy:

- brioszkę na ciepło z jajkiem sadzonym i pieczarkami (15 zł);
- krem z białych warzyw (12 zł);
- burgera barbecue (19 zł);
- burgera mango (21 zł);
- na deser - tartę słony karmel (13 zł).

Do picia koleżanka zamawia herbatę z malinami, rozmarynem, grejpfrutem i pieprzem (12 zł) a ja kawę flat white, nad którą nie będę się rozwodzić, bo była poprawna, mocna i taka jak lubię. Natomiast herbata z aromatycznymi dodatkami była świetna i bardzo rozgrzewająca, co miało duże znaczenie w ten chłodny dzień.

Wszystkie recenzje w cyklu Jemy na mieście


Herbata z malinami, rozmarynem, grejpfrutem i pieprzem.
Herbata z malinami, rozmarynem, grejpfrutem i pieprzem. fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl
Jako pierwszy na nasz stół trafił krem z białych warzyw. Był bardzo delikatny, słodkawy, z mocno wyczuwalną nutą korzenia pietruszki. Nie zawładnął moimi kubkami smakowymi. Niestety nie był wystarczająco wyrazisty.

Krem z białych warzyw.
Krem z białych warzyw. fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl
Brioszka na ciepło z jajkami sadzonymi, podsmażonymi pieczarkami i cebulką okazała się całkiem sporą porcją. Jajka sadzone były idealnie usmażone z cudownie rozpływającym się żółtkiem, zaś lekko pikantne pieczarki z cebulką i chrupiąca brioszka stworzyły prostą, ale jakże smaczną kompozycję. Nawet kiełki dobrze się tu wpasowały. Zapewniam, że taką porcją można się najeść.

Jedzenie: imprezy kulinarne w Trójmieście


Brioszka na ciepło z jajkiem sadzonym i pieczarkami.
Brioszka na ciepło z jajkiem sadzonym i pieczarkami. fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl
Jeśli chodzi o burgery, to na uwagę zasługuje ich głównych składnik, czyli wolno pieczona, aromatyczna wołowina. Mięso wręcz rozpływa się w ustach, jest kapitalnie przyprawione z nieznacznie wyczuwalną nutą kminu rzymskiego oraz delikatną słodyczą i ostrością. Nie ocieka tłuszczem, a mimo to jest bardzo soczyste.

Burger barbecue.
Burger barbecue. fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl
Do tego różne dodatki. W burgerze barbecue kiszony ogórek i cebula oraz sos BBQ i świeża chrupiąca sałata, czyli klasycznie. Kwaśny ogórek, ostra cebula i słodki sos dobrze komponują się z wołowiną, podkreślając jej delikatność.


Burger mango.
Burger mango. fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl
W burgerze mango dodatkiem, który bardzo przypadł mi do gustu, była poszatkowana czerwona kapusta, która o dziwo, dobrze współgrała z sosem mango i czerwoną cebulą. Natomiast wyrzuciłabym z tej kompozycji kiszonego ogórka. Wszystko "ukryte" było w dobrze wypieczonej, chrupiącej bułce maślanej.

Tarta słony karmel.
Tarta słony karmel. fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl
Tarta słony karmel rozłożyła mnie na łopatki. Ależ to było dobre! Spód z fantastycznego kruchego ciasta, wnętrze wypełnione serkiem mascarpone z bitą śmietaną, aksamitne, o słodko-słonawym smaku. Na wierzchu porcja prażonych orzeszków ziemnych. Fenomenalne ciacho.

Wyszłyśmy z Motto Bistro najedzone i zadowolone. Co prawda nie znajdziemy tu wyszukanej kuchni czy wymyślnych potraw, ale proste, smaczne dania ze świeżymi składnikami, co wielu, także ja, uzna za ogromną zaletę. To miejsce jest całkiem "zwyczajne", co wyróżnia je na tle wszystkich hipsterskich kafejek i barów znajdujących się w sąsiedztwie i moim zdaniem ma to swój urok. Zmęczonych wymyślnymi hamburgerami w puchatych bułach zapraszam do Motto Bistro. W kategorii bistro lunchowego stawiam mocną czwórkę.

4.0 /6
Ocena autora

Opinie (95) ponad 20 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Pełna hala na mikołajkowym koncercie w Ergo Arenie
Tłumy na mikołajkowym koncercie
Wyjątkowa świąteczna dekoracja w Centrum Riviera
Świąteczna dekoracja w Rivierze

Kultura

ECS nie zamierza oddać tablic z postulatami Sierpnia '80
ECS nie odda tablic z postulatami
Oryginalne tablice z postulatami Sierpnia '80 mogą zniknąć z ECS
Muzeum Morskie chce tablic z Sierpnia '80

Planuj z nami tydzień