Wiadomości

Jemy na mieście: Muszla w Gdyni ma potencjał

W kolejnym odcinku cyklu Jemy na mieście testuję restaurację Muszla w Gdyni. Na zdjęciu: kanapka pastrami.
W kolejnym odcinku cyklu Jemy na mieście testuję restaurację Muszla w Gdyni. Na zdjęciu: kanapka pastrami. fot. Agnieszka Haponiuk/Trojmiasto.pl

Jemy na mieście to cykl artykułów, w których opisujemy trójmiejskie restauracje. Testowane dania zamawiamy na własny koszt i nie zapowiadamy wizyty. Piszemy szczerze, lekko i unikając nadmiernej pretensjonalności. Dziś recenzujemy restaurację Muszla w Gdyni. Poprzednio byliśmy w sopockiej Desce, w której doceniliśmy przystępne ceny i duże porcje. Za dwa tygodnie opiszemy restaurację Jaffa w Gdańsku - już tam byliśmy.



Wigilie firmowe w Trójmieście


Zmodernizowana muszla koncertowa na placu Grunwaldzkim 1 w Gdyni zyskała drugie oblicze. Nie tylko świeci dawnym blaskiem, ale również można w niej całkiem dobrze zjeść, bowiem na tyłach odnowionego obiektu powstała restauracja Muszla. Odwiedziłam ją wraz z koleżanką w zimną grudniową niedzielę.

Restauracja zajmuje dwie kondygnacje, na dole wnętrze utrzymane jest w kolorach butelkowej zieleni z żółtymi akcentami, kolorowymi fantazyjnymi krzesłami, a całość dopełniają duże zielone rośliny i aksamitne kotary. Mnie osobiście to wnętrze przywodzi na myśl teatralne foyer. Góra jest przeszklona, utrzymana w szarościach z kolorowymi pluszowymi krzesłami i drewnianymi stołami z metalowymi obiciami. Jest w Muszli coś fajnego, zadbano o odpowiednią odległość między stołami, więc goście czują się komfortowo.


W karcie zauważalne są wpływy kuchni śródziemnomorskiej z naciskiem na hiszpańską. Znajdziemy tu duży wybór tapasów na ciepło, jak i na zimno, sporo jest dań rybnych. Nie zabrakło też pizzy, co wciąż wzbudza moje wątpliwości, ponieważ uważam, że miejscem pizzy jest pizzeria, a nie restauracja.

3
miejsce: Restauracje
w rankingu Restauracje
Sztuczka Bistro
Sopot, Antoniego Abrahama 40
8.8/10
+ Oceń


Po długim namyśle zamawiamy:

- tapasy na zimno - zawinięty karczoch (15 zł);
- zupę rybną a'la Muszla (24 zł);
- grillowaną w całości doradę (44 zł);
- kanapkę pastrami z sosem rosyjskim i ogórkiem (34 zł);
- ciasto orzechowe (19 zł).

Na pierwszy ogień idą "zawinięte karczochy". Ta przystawka absolutnie mnie uwiodła. Grillowane karczochy były owinięte w dojrzewającą szynkę, a wszystko zanurzone w fantastycznym sosie pomarańczowym z chili. To połączenie smaków jest wprost genialne. Łagodny smak karczochów podkreślono wyrazistą, słoną szynką, a całość zwieńczona została słodko-ostrym cytrusowym sosem z wyraźną nutą pomarańczy.

Tapasy na zimno - zawinięty karczoch
Tapasy na zimno - zawinięty karczoch fot. Agnieszka Haponiuk/Trojmiasto.pl
Zupa rybna z dorszem, sandaczem, mulami, krewetkami i korzeniowymi warzywami dość prosta, bez udziwnień, z delikatnym morskim posmakiem, ale zdecydowanie dla mnie za słona.

Zupa rybna a'la Muszla
Zupa rybna a'la Muszla fot. Agnieszka Haponiuk/Trojmiasto.pl
Dorada niestety była przypalona. Do tego stopnia, że ryba miała smak dymu z grilla i nic poza tym nie dało się wyczuć. Wielka szkoda. Mam nadzieję, że był to tylko wypadek przy pracy i na co dzień doradę podaje się upieczoną, a nie spaloną. Sposób podania również nie zachęcał do jedzenia... Na szczęście dodatki były smaczne.

Grillowana w całości dorada
Grillowana w całości dorada fot. Agnieszka Haponiuk/Trojmiasto.pl
Z kolei kanapka pastrami to było to! Arcydelikatne mięso - soczyste, jędrne, miękkie o wspaniałym, subtelnym smaku. Ostry i słodkawy sos rosyjski, a to wszystko ukryte między dwiema kromkami przypieczonego, chrupiącego chleba w towarzystwie przepysznych kiszonych ogórków. Bardzo sycąca i bardzo dobra kanapka.

Kanapka pastrami z sosem rosyjskim i ogórkiem
Kanapka pastrami z sosem rosyjskim i ogórkiem fot. Agnieszka Haponiuk/Trojmiasto.pl
Deser to była mocno orzechowa bomba kaloryczna. Pięknie prezentował się na talerzu. Pyszne ciastko, ale dość ciężkie.

Ciastko orzechowe
Ciastko orzechowe fot. Agnieszka Haponiuk/Trojmiasto.pl
Podsumowanie: uważam, że Muszla ma duży potencjał kulinarny. Znalazłam tu świetne połączenia różnych smaków i tekstur, ciekawe wnętrze i kilka niedociągnięć, które łatwo naprawić. Wystawiam ocenę dobrą z dużym plusem.

4.5 /6
Ocena autora
5.5 /6
14 ocen
Ocena czytelników

Opinie (93) 10 zablokowanych

  • Ile trzeba zarabiać aby móc co tydzień chodzić do restauracji z rodziną (9)

    Wszystko pięknie, ładnie ale nie dla przeciętnej rodziny.

    • 104 16

    • (1)

      Nie przesadzaj , już ok 10-15 tys miesięcznie na rodzinę powinno styknac

      • 36 11

      • Toz to trzeba miec 20-30 dzieci. To nierealne.

        • 34 0

    • (2)

      zależy jaką masz rodzinę, jak jest to rodzina dwuosobowa, gdzie obie osoby zarabiają to co tydzień można chodzić bez uszczerbku finansowego

      • 19 13

      • (1)

        dwie osoby to nie rodzina, a małżeństwo. (jeśli ma miejsce zawarcie związku cywilno-prawnego)

        • 22 22

        • małżeństwo nie jest rodziną? o święt walęty co Ty wypisujesz

          • 18 9

    • Jeżeli jest rodzina 2+2, znaczy, że otrzymują 2X500 plus. A zatem z samego tego mogą 5 razy w miesiącu pójść na obiadokolację po 50 zł za osobę, lub 4 razy w miesiącu po 62,50 za osobę.

      • 14 5

    • Jak (1)

      zobaczyłem ceny to straciłem apetyt nie ma to jak bar mleczny , smacznie i tanio !!!!!!

      • 10 9

      • tanio i przecietnie napewno nie smacznie

        • 4 1

    • Nie wszystko musi być dla przeciętnych

      Daj lepiej zarabiającym też się rozerwać.

      • 7 1

  • (3)

    Przypalona ryba i 4,5/6 ? Srsly ?

    • 95 7

    • Ryly

      • 15 0

    • Byłem dwa tygodnie temu i nie wrócę

      Kalmary jak i dorsz w panierce grubszej niż ta z KFC. Wszystko bardzo tłuste. Samych owoców morza niewiele... Jak chcę fast fooda to idę to fast fooda, a nie do restauracji.

      • 13 0

    • Ona chyba jest grillowana. Grunt, że warzywa z paczki smakowały.

      • 2 1

  • Pastrami...??? (3)

    Ja tam nie chcę się wymądrzać ale autorka (mimo że niby taka kulinarnie wyrobiona) to w życiu Pastrami na oczy nie widziała... że o konsumpcji nie wspomnę... To co na zdjęciu to koło Pastrami nawet nie stało

    • 85 10

    • (2)

      Winisz autorkę za pozycje w menu? Nie ona to wymyśliła. Rusz głową zanim znowu zaczniesz hejtować albo napisz oficjalne pismo do właściciela restauracji, że ma zaprzestać używania słowa "pastrami"

      • 4 11

      • (1)

        Umiesz czytać ze zrozumieniem? To co jest na zdjęciu to nie jest Pastrami... to jakaś lokalna wariacja na ten temat. Ktoś kto mieni się być krytykiem kulinarnym i pisze vel Pastrami (i jeszcze za to płaci !!) o czym co z Pastrami ma tylko to wspólne że zapewne wykonano to z wołowiny to za diabła nie jest wiarygodny w tym co pisze. Gdybym zamówił kanapkę z Pastrami a dostał z cholera wie czym to raczej bym się zezłościł...

        • 14 2

        • Przestań, czego się spodziewałeś za jedyne 34 zł?

          • 3 0

  • To ciastko (4)

    naprawdę kosztuje 19 zł???

    • 103 0

    • ciastko jak ciastko, dwie kanapeczki za 34 zł :) za 30 masz burgera z frytkami praktycznie wszędzie

      • 20 3

    • No ale

      to jest "taniocha" !!!!!!

      • 7 2

    • nie na niby

      • 2 0

    • No co? Napisała ze ciężkie jest:D

      • 1 0

  • "Piszemy szczerze, lekko i unikając nadmiernej pretensjonalności. " :D (1)

    Jeśli dobrze piszesz to nie musisz tłumaczyć czytelnikom, jak piszesz...

    • 78 2

    • Dlatego jest napisane.

      • 0 0

  • dlaczego porcje są takie małe? przecież dania nie kosztują mało.

    • 60 4

  • (2)

    Musze przyznac że fajnie się prezentuje ten lokal na zdjęciach.

    • 24 8

    • (1)

      w każdej restauracji to samo - beton i rury na suficie

      • 6 1

      • Wiem ale tam na małej przestrzeni stworzyli fajne wnętrza.

        • 1 4

  • niech mnie ktoś wyprowadzi z błędu ale to chyba najdroższa zupa rybna w trójmiescie? (7)

    jadłam w Gdańsku, w Sopocie, W Gdyni, w Mechelinkach, Rewie ale nigdzie nie kosztowała powyżej 20 zł.

    • 83 6

    • (2)

      To pewnie za te 3 mule i krewetkę, którą dorzucili do zupy

      • 15 1

      • to nie rybna w takim razie (1)

        a już frutti di mare, dlatego taka cena

        • 9 1

        • A spoko, jak frutti di mare to faktycznie można podbić cenę o kilka złotych. To u nas totalna bzdura, że jak w daniu są owoce morza (nawet w śladowej ilości) to cena od razu z kosmosu...

          • 11 0

    • Ja kilka dni temu jadłem zupę rybną w restauracji Pod Banderą za 22 zł (250 ml). Ani dobra, ani zła, na tutejsze warunki ani drogo, ani tanio. Jak nigdzie nie jadłaś zupy rybnej w cenie 20+, to chyba ostatnio jadłaś 5 lat temu.

      • 7 11

    • spokojnie

      Za chwilę wszędzie będzie kosztować ponad 20 złotych.

      • 7 3

    • Wyprowadzam

      W Sheratonie w Sopocie ("polskie smaki") kosztuje 26.

      • 4 1

    • Zagryź sobie kanapką z "pastrami" za 34 ziko, a nie marudzisz.

      • 1 1

  • (1)

    Jedzenie całkiem smaczne ale bez szału może zjeść gdzie indziej lepiej. Porcje malutkie jak za taką cenę.

    • 47 6

    • To będzie

      interes , mało ale drogo to droga do sukcesu !!!!!

      • 1 0

  • (1)

    Pisząc że coś ma potencjał oznacza długą drogę do sukcesu

    • 25 3

    • Tak się kulturalnie mówi, że jest do bani, ale jeszcze nie dno. Niżej jest już tylko "oryginalne".

      • 3 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Bary i puby komentują obecną sytuację
Bary i puby komentują obecną sytuację
Rysownicy z Trójmiasta komentują protest
Rysownicy z Trójmiasta komentują protest

Kultura

Rysownicy z Trójmiasta komentują protest
Rysownicy z Trójmiasta komentują protest
Hasztagi na plakaty. O czym i do kogo krzyczą protestujący?
O czym i do kogo krzyczą protestujący?

Nowe lokale

Umiko Sushi

Sushi
Gdynia
Świętojańska 130

Palec do budki

Pizzerie
Gdańsk
Śląska 17A

NOI pizza i wino

Pizzerie
Gdańsk
Obrońców Wybrzeża 3C/U13-14