Wiadomości

stat

Jemy na mieście: PG4 - klasyka w całkiem nowej odsłonie

W Browarze PG4 dominują klasyczne potrawy polskie, ale w nietuzinkowej odsłonie. Wszystko kręci się tutaj wokół kraftowego piwa, które jest również składnikiem wielu dań.
W Browarze PG4 dominują klasyczne potrawy polskie, ale w nietuzinkowej odsłonie. Wszystko kręci się tutaj wokół kraftowego piwa, które jest również składnikiem wielu dań. fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl

Jemy na mieście to cykl artykułów, w których opisujemy trójmiejskie restauracje. Testowane dania zamawiamy na własny koszt i nie zapowiadamy naszej wizyty. Piszemy szczerze, lekko i unikając nadmiernej pretensjonalności. Dziś recenzujemy restaurację Browar PG4 w Gdańsku. W poprzednim odcinku jedliśmy w Dancing Anchor w Gdańsku, a za dwa tygodnie w środę ocenimy Ciao Ciao Pizza e Pasta w Gdyni (już tam byliśmy).



W Gdańsku, tuż obok dworca PKP, w dawnej przychodni kolejowej, mieści się Hotel Central, a w nim, w części piwnicznej - Browar Restauracyjny PG4, którego nazwa wskazuje lokalizację przy ul. Podwale Grodzkie 4 zobacz na mapie Gdańska. Restauracja jest przestronna, składa się z dwóch poziomów, a na każdym jest duży bar. Na wyższej kondygnacji mieści się także niewielka dodatkowa kuchnia.

Atutem tego miejsca jest niewątpliwie dbałość o wystrój wnętrza, które jest dość surowe i nowoczesne. Motywem przewodnim są detale związane z piwem, stare metalowe reklamy oraz zdjęcia. Dominują cegła (zachowano i częściowo odsłonięto stare mury), drewno, skóra i metal. Elementy browarnicze, takie jak ogromne tanki, również są wyeksponowane. Szczególnie imponująco wyglądają dwa miedziane na antresoli.

Świetnym rozwiązaniem na siedziskach przy ścianie są poduchy oparciowe zawieszone na skórzanych pasach. Plus za duże biesiadne stoły i mniejsze okrągłe stoliki - łącznie miejsca jest na ponad 300 osób. Natomiast kuchnia, zgodnie z obecnym trendem, jest otwarta i spokojnie możemy się przyglądać pracy zespołu.

Do Browaru PG4 zachodzę we wczesnych godzinach popołudniowych w dzień powszedni, gdy nie ma jeszcze wielu gości, a sala dopiero zaczyna się zapełniać. Karta dań jest bardzo przemyślana: szef kuchni proponuje gościom połączenie serwowanych tu piw z konkretnymi daniami. W menu znaleźć możemy wszystkim znane polskie potrawy, w tym podpłomyki, które cieszą się tutaj ogromną popularnością i wcale się nie dziwię, ale o tym za chwilę.

Wybieram z każdej pozycji menu po jednym daniu, ale niestety muszę zrezygnować z degustacji piwa, gdyż jestem kierowcą.

Zamawiam:

- podpłomyk w wersji klasycznej (24 zł);
- zabielaną zupę rybną według przepisu babci Teresy (20 zł);
- gołąbki z gęsi i kaszy z sosem ziołowym, tłuczonymi ziemniakami i sałatką sezonową (32 zł);
- śledzia kaszubskiego w śmietanie (32 zł);
- krem w wersji piwnej, czyli krem beerlee (16 zł).

Gdy podano mi podpłomyk klasyczny... oniemiałam. Był sporych rozmiarów, z boczkiem, śmietaną i cebulą. W smaku obłędny, jedyny w swoim rodzaju. Chrupiący, cieniutki, a boczku było aż nadto. Proste danie, a jak cieszy.

Podpłomyk w wersji klasycznej.
Podpłomyk w wersji klasycznej. fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl
Zupa rybna babci Teresy była lekka i klarowna, z wieloma kawałkami łososia oraz idealną ilością warzyw. Receptura wydaje się prosta, bez udziwnień i kombinowania z przyprawami. To nieprzekombinowana i bardzo smaczna zupa.

Zabielana zupa rybna według przepisu babci Teres.
Zabielana zupa rybna według przepisu babci Teres. fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl
Solidna porcja gołąbków wprawiła mnie w osłupienie, nie tylko pod względem wielkości porcji, ale przede wszystkim pod względem doznań smakowych. Kapusta mięciutka, dobrze nadziana dużą ilością delikatnie doprawionego mięsa i niewielką ilością kaszy. Smak podkręcił sos ziołowy na bazie śmietanki z przewagą nuty tymiankowej. To połączenie, dalekie od pomidorowej klasyki, jest wyśmienite. A do tego banalne, ale jakże pyszne tłuczone ziemniaki i miseczka świeżych warzyw z doskonałym, słodkawym dressingiem. Przepyszne gołąbki.

Gołąbki z gęsi i kaszy z sosem ziołowym, tłuczonymi ziemniakami i sałatką sezonową.
Gołąbki z gęsi i kaszy z sosem ziołowym, tłuczonymi ziemniakami i sałatką sezonową. fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl
W tej wersji śledzia kaszubskiego zakochałam się, a to za sprawą orzechów, które były najpierw gotowane w cukrowym syropie, a następnie suszone i doskonale chrupały oraz przełamywały nieco charakterystyczny smak ryby. Mięso było jędrne, delikatne, nie za słone. Do tego fantastyczny sos z gęstej śmietany, z cebulą, jabłkiem i kiszonym ogórkiem. Całości dopełniły ziemniaki z wody i koperek. To jest klasyka, ale w tym wydaniu po prostu przepyszna. Doceniam to danie nie tylko za walory smakowe, ale także za dobrą jakość śledzia i wielkość porcji, która naprawdę onieśmiela.

Śledzie kaszubskie w śmietanie.
Śledzie kaszubskie w śmietanie. fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl
Przyszedł czas na deser, krem beerlee, czyli klasyczny krem brulee, ale z dodatkiem piwa. Proszę państwa, z ręką na sercu oznajmiam, że lepszego i bardziej delikatnego kremu nie jadłam. Krem jest aksamitny, lekki, nie za słodki, z ledwo wyczuwalnym posmakiem piwa oraz dużą ilością prawdziwej wanilii, zwieńczony słodką skorupką skarmelizowanego cukru. Krem beerlee jest boski!

Krem w wersji piwnej, czyli krem beerlee.
Krem w wersji piwnej, czyli krem beerlee. fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl
Moim zdaniem Browar PG4 gra w pierwszej lidze wśród dobrych restauracji, które karmią uczciwie i w przyzwoitej cenie. To nie miejsce na kuchnię fine dining. Dominują tu klasyczne potrawy polskie, ale w nietuzinkowej odsłonie. Każde danie czymś zaskakuje, a to dodatkiem, a to strukturą, ale przede wszystkim czuć tu jakość i nieszablonowe podejście do klasyki. Tutaj rządzi kraftowe piwo, które jest także składnikiem wielu potraw. Lubię, gdy wszystko do siebie pasuje w lokalu: nie tylko jakość, ale także ilość oraz przyjazne dla naszych portfeli ceny.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (99)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

24

marca

Festiwal Smaków Food Trucków Gdańsk, Galeria Metropolia

Rozrywka

Katarzyna Dziurska o przygotowaniach do "Tańca z gwiazdami"
Katarzyna Dziurska w "Tańcu z gwiazdami"
Futrzak Fest, czyli targi dla miłośników psów i kotów
Pierwsza edycja Futrzak Fest za nami

Kultura

Nowy szef klubu Plama: trzydniowy Festiwal FETA i spektakle na zamówienie
Nowy szef Plamy: trzydniowa FETA

Planuj z nami tydzień

Planuj tydzień: Futrzak Fest, Bieg Urodzinowy i Smakuj Trójmiasto
Planuj tydzień: Futrzak Fest i Bieg