Wiadomości

stat

Jemy na mieście: pyszne śniadania w bistro Jak się masz?

Bistro Jak się masz? w Oliwie.
Bistro Jak się masz? w Oliwie. fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl
Najnowszy artukuł na ten temat

Jemy na mieście: nowe smaki w Bagażowni

Jemy na mieście to cykl artykułów, w których opisujemy trójmiejskie restauracje. Testowane dania zamawiamy na własny koszt i nie zapowiadamy naszej wizyty. Piszemy szczerze, lekko i unikając nadmiernej pretensjonalności. Dziś recenzujemy bistro Jak się masz? w Gdańsku. W poprzednim odcinku byliśmy w Haosie w Gdyni, a za dwa tygodnie w środę ocenimy restaurację 1911 cafe&restaurant w Sopocie - byliśmy już tam.



Jeśli któregoś dnia będziecie w Oliwie, a przy okazji zechcecie zjeść naprawdę dobre śniadanie, to koniecznie skierujcie swoje kroki do bistro Jak się masz? przy ul. Opata Jacka Rybińskiego 24. Bistro śniadania serwuje od 8 do 13, a od godziny 13 lunch.

Odkąd weszłam do lokalu po raz pierwszy, bywam w nim prawie codziennie. Od dawna marzyłam, by w Oliwie powstało takie miejsce, gdzie można spotkać sąsiadów z kamienicy obok, zamienić z nimi kilka słów, a przy okazji smacznie zjeść.

Wnętrze lokalu nie jest duże, ale za to przytulne, w pastelowych kolorach, urządzone nowocześnie i na luzie. Na jednej ze ścian wisi galeria Małgorzaty Dakszewicz pt. "Nieobiektywna obserwacja codzienności" są to bardzo ciekawe graficznie prace. Kolejna ze ścian jest pokryta białymi kaflami, gdzie flamastrami pracownicy zapisują menu lunchowe oraz stan pogody i kto danego dnia obchodzi imieniny, a niekiedy zabawne złote myśli. Pod kolejną ścianą znajduje się długa ława wyłożona kolorowymi poduszkami, a nad nią półki pełne kwiatów i książek. Jest tak przytulnie, że można się tu zasiedzieć.

Przy dużym oknie ciągnie się długa lada z wysokimi metalowymi stołkami, na środku stoi wspólny stół, tzw. "common table", przy którym może zasiąść większa grupa gości. Część kuchni jest otwarta. W barowej witrynie stoją pyszne ciasta wypiekane przez pracowników bistro (nie tylko kucharzy) oraz kanapki na wynos.


Karta jest długa i dominują w niej śniadania. Każdy znajdzie w menu coś dla siebie: od klasyków, typu jajka z bekonem, poprzez pankejki i tosty po orientalną shakshukę. Możemy zjeść Michy za dwie dychy, czyli miski pełne zdrowych smakołyków. Dla poszukujących nowych smaków jest shakshuka, czyli jajka w bałaganie albo pankejki z boczkiem i syropem klonowym. Dla tradycjonalistów klasyka, czyli jajecznice, fankfurterki, parówki oraz tosty na słono i na słodko. Znajdziemy też zdrowe pozycje, m.in. fitlandię (zdrową owsiankę), jaglankę albo koktajle.

Dla dzieci przewidziano smakołyki śniadaniowe, m.in. naleśnikowy raj, a zatem amerykańskie pankejki na różne sposoby. Można też samemu kombinować: jeśli gość nie może się zdecydować na nic z karty, to sam może skomponować swoje śniadanie z wybranych dodatków. Do tego może zakupić wielki kubek kawy śniadaniowej za 5 zł.

Karta lunchowa jest krótka, raptem kilka dań: sałatki, makarony i przekąski, ale za to jest lunch dnia, który zmienia się codziennie i kosztuje wraz z napojem 15 zł. Również codziennie jest zupa dnia w cenie od 8 do 9 zł.

Podczas pierwszej wizyty swoją przygodę śniadaniową w bistro zaczęłam od "michy za dwie dychy". Zamówiłam "michę trzymającą (20 zł)", a mój towarzysz zamówił "michę napędzającą (20 zł)".

Micha napędzająca (paliwo, które pomoże cię napędzić do pracy) zawierała: pieczone bataty, komosę ryżową, szpinak, awokado, jajko sadzone, pomidorki cherry, oliwę z oliwek, pesto lub vinaigrette (20 zł) i okazała się znakomitym daniem. Słodziutkie bataty, świeże liście szpinaku - to wszystko z sosem vinaigrette stanowiło wyborną kompozycję smaków oraz dobrze zbilansowany posiłek. Znalazły się tu węglowodany, białko i mnóstwo zdrowej zieleniny. Co ważne, taka micha sprawia, że długo nie czujemy głodu.

Micha napędzająca.
Micha napędzająca. fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl
Micha trzymająca (to jest to, co trzyma cię przez cały ranek), składała się z: pieczonego batata, jajka w koszulce, grillowanego boczku, czerwonej fasoli, guacamole, szpinaku, szczypiorku, grzanek, do wyboru był sos vinaigrette lub pesto. Ta micha była jeszcze smaczniejsza. Rozkosznie rozpływające się żółtko i chrupiący boczek w połączeniu z pozostałymi składnikami sprawiły, że się rozczuliłam nad tym daniem. Pychota! I te sosy... palce lizać.

Micha trzymająca.
Micha trzymająca. fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl
Podczas kolejnej wizyty zażyczyłam sobie tostów z awokado i sadzonym jajkiem (2 szt. za 10 zł). W tostach zakochałam się od pierwszego kęsa. Uważam, że awokado z jajkiem sadzonym jest najlepszym połączeniem. Do tego ostra rukola i delikatne pieczywo tostowe. Świetne, niedrogie i dobre śniadanie.

Tosty z awokado i sadzonym jajkiem.
Tosty z awokado i sadzonym jajkiem. fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl
Innym razem postanowiłam spróbować marzenia z dzieciństwa, czyli amerykańskich pankejków z bananem i masłem orzechowym oraz syropem klonowym (18 zł). Otrzymałam grube, słodkawe pankejki, delikatną słodycz banana, lekko słonawe masło z kawałami orzeszków i syrop klonowy o lekko dymnym posmaku. Całość była fenomenalną konfiguracją. Czego można pragnąć więcej? Chyba tylko czarnej gorącej kawy. Na jakiś czas pankejki zostały moim śniadaniowym numerem jeden.

Amerykańskie "pankejki" z bananem i masłem orzechowym oraz syropem klonowym.
Amerykańskie "pankejki" z bananem i masłem orzechowym oraz syropem klonowym. fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl
Przyszedł też czas na shakshukę, czyli jajka w bałaganie (18 zł). Dwa jajka zapiekane w pomidorach, papryce i cebuli. To danie bliskie oryginału i bardzo pikantne, bo taką wersję sobie zażyczyłam. Wyczułam też nutę rzymskiego kminu. Wszystko byłoby świetne, gdyby jaja nie były za bardzo ścięte. Żółtko musi płynąć, a tu niestety nie wyszło. Moja shakshuka była za bardzo wysmażona i wypieczona.

Shakshuka, czyli jajka w bałaganie.
Shakshuka, czyli jajka w bałaganie. fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl
Żółte smoothie (12 zł) zamówiłam z ciekawości. Przyznaję, że nie wiedziałam i spodziewałam się szklanki zmiksowanych owoców, banana, mango, ananasa, melona, a do tego jogurt posypany kokosowymi płatkami, migdałami i granolą. A co dostałam? Wielką michę gęstego smoothie posypaną obficie tymi wszystkimi ziarnami, granolą, świeżymi owcami. Bardzo smaczne, może odrobinę za zimne, ale smakowało jak najlepszy deser owocowy.

Żółte smoothie.
Żółte smoothie. fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl
Podczas wizyty w porze lunchu trafiłam na tagliatelle z kurczakiem w rosso pesto (15 zł wraz z napojem). Potrawa delikatna, która na początku wydawała mi się nieco mdła, pozbawiona smaku, ale z każdym kęsem smakowała coraz lepiej. Na uwagę zasługuje dobrze przygotowany makaron i fajne ziołowe kawałki kurczaka. Danie proste i poprawne, ale raczej nie zapadnie w pamięć.

Tagliatelle z kurczakiem w rosso pesto.
Tagliatelle z kurczakiem w rosso pesto. fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl
O deserach można pisać wiele, wszystkie ciasta są domowej roboty, ale moim ulubionym jest babeczka z masą nugatową i owocami (3 zł). Idealny deserek, gdy mamy ochotę na coś słodkiego, ale dbamy o linię i nie chcemy zjadać dużego kawałka ciasta. Jest doskonała: kruche ciasto i niezbyt słodki, leciutki krem nugatowy, a na wierzchu świeże truskawki, czasem maliny i jagody. Pychota!

Babeczka z masą nugatową i owocami.
Babeczka z masą nugatową i owocami. fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl
Bistro Jak się masz? skradło moje serce i to nie tylko dlatego, że ma najlepsze śniadania, ale przede wszystkim ogromną życzliwością obsługi, która wita i żegna gości zawsze z uśmiechem i dobrym słowem. To bardzo przyjazne miejsce, nie tylko dla ludzi, ale także psów, które są tam mile widziane i mogą liczyć na miskę wody. Mój pies już się tam zadomowił. Oby więcej takich bistro w Trójmieście.

Opinie (86) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

28

sierpnia

Fine Dining Week Trójmiasto,

07

września

Amber Fest 2019 Gdańsk, Stadion Energa Gdańsk

Rozrywka

Oceanarium Nautilus Gdańsk. Całoroczna plaża i rekiny
Nautilus Gdańsk. Całoroczna plaża i rekiny
Tłumy na pokazach lotniczych Aerobaltic Gdynia
Aerobaltic Gdynia: tłumy na pokazach

Kultura

Tu posłuchasz muzyki w plenerze
Tu posłuchasz muzyki w plenerze
Wybitny autor został aktorem. O "Madame Pylinska i sekret Chopina"
Wybitny pisarz został aktorem

Nowe lokale

Aloha Burgers

Burgery
Gdańsk
Jana Kilińskiego 4

cieKawa kawiarnia

Kawiarnie i herbaciarnie
Gdańsk
Świętojańska 68

Ostro Pizza

Pizzerie
Gdańsk
Długie Pobrzeże 15

Planuj z nami tydzień

Pokazy lotnicze, Mozartiana i koncerty w stoczni. Planuj tydzień
Pokazy lotnicze, Mozartiana i koncerty