• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Jemy na mieście: w Cozzi pysznie jak u mamy

Agnieszka Haponiuk
15 marca 2017 (artykuł sprzed 5 lat) 
Friarielli Parma, czyli liście brokułu owinięte szynką parmeńską, podane z ciabattą i oliwą. Friarielli Parma, czyli liście brokułu owinięte szynką parmeńską, podane z ciabattą i oliwą.

Jemy na mieście to nowy cykl artykułów, w których opisujemy trójmiejskie restauracje. Testowane dania zamawiamy na własny koszt i nie zapowiadamy naszej wizyty. Piszemy szczerze, lekko i unikając nadmiernej pretensjonalności. Dziś recenzujemy restaurację Cozzi Ristorante w Gdyni. W poprzednim odcinku byliśmy w Unicorn w Sopocie, a za dwa tygodnie w środę ocenimy restaurację Corrèze w Gdańsku - byliśmy już tam.



Cozzi Ristorante mieści się w centrum Gdyni przy ulicy Władysława IV 49 zobacz na mapie Gdyni. Wybieram się tam z kolegą w chłodny poniedziałek, w porze lunchu. Cena 20 zł za zestaw lunchowy oraz opowieści o pysznej, włoskiej kuchni zachęciły mnie do wizyty. Miałam nadzieję, że w poniedziałek, gdy po weekendzie ludzie wracają do pracy i obowiązków, nie będzie zbyt wielu gości, a tymczasem było ich całkiem sporo.

Wnętrze restauracji jest przestronne, eleganckie i kameralne, ale nie tak jak we włoskich knajpkach, gdzie stoliki często stoją jeden przy drugim. W kolorystyce dominują beże, szarości z lawendowymi i różowymi akcentami. Przy ścianach ustawiono wygodne kanapy. Bar nie rzuca się w oczy. Jest intymnie, można spokojnie poplotkować i nikt nas nie usłyszy.

W menu głównym widnieje kilkanaście dań z makaronem, tyleż samo pizz z klasycznym połączeniem smaków, po coraz bardziej wymyślne kombinacje dodatków. Są też mięsa, ryby, a w piątki do menu dochodzą mule i krewetki. Każdy znajdzie coś dla siebie, także wegetarianie.

  • Cozzi Ristorante w Gdyni.
  • Cozzi Ristorante w Gdyni.
  • Cozzi Ristorante w Gdyni.
  • Cozzi Ristorante w Gdyni.
  • Cozzi Ristorante w Gdyni.
  • Cozzi Ristorante w Gdyni.

Zanim podano nam lunch, otrzymaliśmy tzw. czekadełko: kawałki puchatej focaccii i do tego intensywną w smaku oliwę. Pozwoliło nam to zaspokoić pierwszy głód.

Tzw. czekadełko: kawałki puchatej focaccii i intensywna w smaku oliwa. Tzw. czekadełko: kawałki puchatej focaccii i intensywna w smaku oliwa.
Z karty dnia zamawiamy lunch w cenie 20 zł, na który składają się:

- bruschetta con spinaci - gorące pieczywo ze szpinakiem i mozzarellą,
- trofie chilli con carne - makaron trofie (liguryjski makaron w kształcie krótkiego, zwiniętego sznurka) z siekaną wieprzowiną, fasolą i chilli.

Bruschetta ze szpinakiem i mozzarellą nieco mdła, ale pieczywo... Boskie! Z zewnątrz chrupiące i pulchne w środku. Gdyby dodać nieco czosnku do szpinaku, byłabym zachwycona.

Bruschetta con spinaci - gorące pieczywo ze szpinakiem i mozzarellą. Bruschetta con spinaci - gorące pieczywo ze szpinakiem i mozzarellą.
Obawiałam się połączenia kuchni meksykańskiej z włoską, a tymczasem pełne zaskoczenie, trofie chilli con carne jest genialne w swej prostocie. Nie zachwyca oryginalnością, ale to wyważone, przyjemne smaki: słodko-ostry sos pomidorowy, dobrze zrobione mięso wieprzowe (czuć jakość), trochę fasolki, a do tego fikuśny makaron. Pycha.

Trofie chilli con carne - makaron trofie (liguryjski makaron w kształcie krótkiego zwiniętego sznurka) z siekaną wieprzowiną, fasolą i chilli. Trofie chilli con carne - makaron trofie (liguryjski makaron w kształcie krótkiego zwiniętego sznurka) z siekaną wieprzowiną, fasolą i chilli.
Nie poprzestajemy na lunchu i zamawiamy jeszcze z karty dnia przystawkę: Friarielli Parma, czyli neapolitańskie liście brokułu owinięte szynką parmeńską, podane z ciabattą i oliwą (22 zł). Danie okazało się wspaniałą przekąską. Kiszone liście w smaku przypominały nasz szczaw, ale były znacznie delikatniejsze i mniej kwaśne, a w połączeniu z charakterystycznym łagodnym, słodkawym smakiem szynki parmeńskiej - po prostu fantastyczne. Mogłabym to jeść codziennie. Co ważne, szynka była prawdziwa, włoska i dobrej jakości, czułam to w każdym kęsie.

Friarielli Parma, czyli liście brokułu owinięte szynką parmeńską, podane z ciabattą i oliwą. Friarielli Parma, czyli liście brokułu owinięte szynką parmeńską, podane z ciabattą i oliwą.
Następnie zdecydowaliśmy się na makarony z karty głównej:

- ravioli con gamberi e salvia - domowe pierożki ravioli faszerowane krewetkami black tiger, szyjkami rakowymi, bekonem, marchewką i ricottą w delikatnym sosie maślano-cytrynowym (36 zł);
- conchiglioni ripieni/al forno - muszle nadziewane szynką speck, ricottą i szpinakiem w sosie śmietanowym, zapiekane pod mozzarellą (28 zł).

Proszę państwa, ravioli con gamberi e salvia okazało się dla mnie kulinarnym objawieniem. Rewelacyjne danie. Kwaskowy sos cytrynowy z nutką szałwii i delikatnie słodkie nadzienie pierożków - to czysta rozpusta dla kubków smakowych. To jest danie, dla którego będę tu wracać.

Ravioli con gamberi e salvia - domowe pierożki ravioli faszerowane krewetkami black tiger, szyjkami rakowymi, bekonem, marchewką i ricottą w delikatnym sosie maślano-cytrynowym. Ravioli con gamberi e salvia - domowe pierożki ravioli faszerowane krewetkami black tiger, szyjkami rakowymi, bekonem, marchewką i ricottą w delikatnym sosie maślano-cytrynowym.
Conchiglioni ripieni/al forno, czyli nadziewane szpinakiem makaronowe muszle zapiekane pod serem mozzarellą, nie były daniem trafionym. Jak dla mnie zbyt mdłe, jakby niedoprawione. Mdła mozzarella, mdły szpinak, zabrakło czegoś dla przeciwwagi, jakiegoś kontrastu - na przykład czosnku albo ostrzejszego sera, chociażby gorgonzoli. Czegoś, co nadałoby wyrazistości.

Conchiglioni ripieni/al forno - muszle nadziewane szynką speck, ricottą i szpinakiem w sosie śmietanowym, zapiekane pod mozzarellą. Conchiglioni ripieni/al forno - muszle nadziewane szynką speck, ricottą i szpinakiem w sosie śmietanowym, zapiekane pod mozzarellą.
Na koniec naszej uczty w Cozzi uraczyliśmy się tradycyjnym włoskim tiramisu (16 zł) oraz pyszną włoską kawą. Tiramisu było proste, klasyczne, bez szaleństw. Ani za słodkie, ani za wytrawne - takie w sam raz.

Tradycyjne włoskie tiramisu. Tradycyjne włoskie tiramisu.
Cozzi Ristorante opuszczamy najedzeni i w dobrych humorach. W gdyńskiej restauracji znalazłam to, czego szukałam we włoskiej kuchni - prostotę, świeżość i dobrą jakość produktów, co było czuć w każdym kęsie. Nie ma tu żadnego udawania.

Obsługa również na wysokim poziomie: panie kelnerki przemiłe, uśmiechnięte i służące radą przy wyborze dań. Być może cała tajemnica tkwi w kuchni prowadzanej z pasją i doświadczeniem. Menu komponował rodowity Włoch, a jego przepisy opierały się na rodzinnych recepturach przekazywanych z "dziada pradziada", których nie znajdziemy w książkach czy internecie.

O autorze

autor

Agnieszka Haponiuk - Długo była związana z trójmiejskimi mediami. Od kilku lat gotuje, stylizuje, fotografuje i pisze o jedzeniu. Uwielbia odtwarzać smaki z dalekich podróży, starych książek kucharskich oraz odwiedzanych restauracji. Prowadzi blog Smakiem na pokuszenie.

Miejsca

Opinie (110) 9 zablokowanych

  • (3)

    "Testowane dania zamawiamy na własny koszt i nie zapowiadamy naszej wizyty." - bez tego waliloby falszem, a tak, Paaanie..

    • 42 11

    • Hehe a aparat mamy od Jamesa Bonda. Nikt nic nie widzi.

      • 22 4

    • Pacie i Kocie (1)

      Mam wrażenie, ze pod każdym artykułem z tego cyklu piszesz to samo :)

      • 11 2

      • Marianno

        To mylne wrażenie :)

        • 4 4

  • po porcjach widzę, że trzeba tam przyjść już najedzonym (15)

    Moje 8 letnie dziecko jak przychodzi z placu zabaw czy z roweru więcej je. Dla kogo te porcyjki???

    • 92 40

    • (5)

      Dla pedałków w rureczkach bez skarpetuń.

      • 36 18

      • To oni mniej jedzą ? (1)

        • 15 1

        • Owszem, dbają o linię.

          • 7 4

      • Napewno nie dla roboli, którzy na tym forum cierpią za każdym razem, że ich nie stać. (1)

        • 8 10

        • Robili na coś nie stać :-)

          Oni wydają więcej na eskort niż Ty pewnie zarabiasz:-)

          • 4 2

      • Ta, trzeba jeść 1000 kalorii maks

        najlepiej w postaci pasztetu z soi, antrykotu z sałaty czy rosbeftu z jarmużu xD

        Bo bez porządnej redukcji czworogłowych i dwugłowych uda nie zadasz szyku bo nie zmieścisz się w rurki z zary xD

        Dziwne czasy: albo spaślaki, albo niedożywione herubinki, moda na bycie gejem i tak dalej. W sumie się cieszę, bo bycie normalnym jest coraz bardziej niszowe, ekscentryczne i pod prąd :D

        • 10 2

    • (7)

      W takich miejscach zamawia się więcej niż jedno danie, przystawka + drugie danie + opcjonalnie deser. Można bez mdłości z obżarstwa wszystko skosztować. A jak kogoś nie stać bo do (z założenia) droższej knajpy idzie się nażreć jednym daniem to zostają pizzerie i bary mleczne:)

      • 15 6

      • (5)

        Wkoncu ktos madrze odpowiedzial. Jadam w Cozzi bardzo czesto . Ja i moj 11 letni syn zawsze wychodzimy najedzeni ale nie przezarci. Uwielbiamy to miejsce

        • 9 4

        • A może (4)

          zacznij gotować w domu? Naucz syna czegoś więcej, niż zamawianie jedzenia na mieście?

          • 3 11

          • (2)

            a czemu mam z dzieckiem nie wychodzic do restauracji?

            Syn doskonale potrafi sam gotowac, od malego ma zamilowania kulinarne.

            W weekend wole raczej spedzic czas z dzieckiem na zabawie, sporcie.
            Nie trzeba codziennie gotowac obiadkow.
            W normalnym swiecie ludzie wychodza do restauracji i spedzaja milo czas.

            • 13 3

            • (1)

              Marta...Bredzisz!

              • 1 11

              • Widocznie nasze swiaty dzieli wielka przepasc.

                Koniec dyskusji, bo do niczego ona nie zmierza.

                • 6 0

          • durny komentarz byle tylko się przyczepić

            • 2 0

      • ożeż Matko Bosko Słoikowsko

        idzie się nażreć? po jakiemu to,po chłopskiemu chyba?
        nie,nie "idzie się". ewentualnie "można" .Po takich właśnie drobnych wtrętach poznać można wiochę.I bez obrazy,bo tak jest.Prościuchowata gadanina owinięta w błyszczący papierek.Mam połowę znajomych z dużych miast i połowę wsioków.Wsioki mówią właśnie "nie idzie" ,względnie "idzie" coś zrobić.Normalnie porażka,hehe.

        • 0 0

    • To jest lunch

      Za 20 zł nie przesadzaj z wymaganiami - i przestaje karmić dziecko jak gęś na foie gras

      • 4 0

  • (1)

    byłam tam parę razy głównie dlatego, że w innych lokalach w centrum nie było miejsca. Jedzenie przeciętne, dość drogie, porcje dla anorektyków, tylko do wystroju nie można się przyczepić... poza tymi niewygodnymi krzesłami,

    • 40 21

    • Normalnie jadasz w barze mlecznym sloneczny...

      Cozzi to obok sztuczki najlepsza restauracja w centrum

      • 0 0

  • O czym mówimy !!!!! (5)

    Kuźwa jak idę do restauracji, to nie chcę żeby było pysznie jak u mamy , ale oczekuję, że profesjonalny, zawodowy, kucharz, zaserwuje mi coś co będzie wyrazem najwyższej sztuki kulinarnej. To trochę tak, jak by się szczycić, że zamiast iść do dentysty, to jak mnie boli ząb, to jadę do wujka Mietka, który jest kowalem w wiosce pod Szemudem.

    • 94 14

    • W Punkt!

      Hehehe :)))

      • 12 4

    • Widac, zenie znasz

      Wloskiej kuchni i jej zasad:)

      • 4 8

    • Sugeruje zajrzec na strone

      Cozzi i poczytac o ich kuchni. Szczyca sie tym, ze jest jak u wloskiej mamy:) kuchnia wloska jest prosta i rodzinna bez zbednych udziwnien. Ale coz, jak ktos nie ma pojecia to nie ma sensu dyskutowac.

      • 10 6

    • Ahahahahahahahah

      padłam ... :)

      • 2 0

    • Ale gadasz bzdury

      A ja chcę, żeby było jak u mamy, bo moja mam nie żyje i juź nikt mnie tak nie karmi. Każda restauracja ma swoich amatorów.

      • 0 2

  • Zła relacja wielkość porcji-cena.nawet na pieczywku szkocą.

    • 42 2

  • (1)

    Ta Pani Haponiuk to skrzywdziła już kilka miejsc. Przykre.

    • 14 14

    • ee tam,wcale nie przykre

      jeśli ktoś jest mądry i nie polega na wypocinach "niewiadomokogo z jenternetu" to sobie sam pójdzie,zamówi,sprawdzi,oceni.Moi drodzy,nie jakaś tam Beatka Testsmaku cichy return,czy jakaś tam pasjonatka Haponiuk,tylko JA-SAM.Mam mózg,mam wolną wolę,mam możliwość wyboru,więc sam wybieram i testuję.Przecież widać jak na dłoni,że te ocenki i recenzje są subiektywne (dla podstawowo zorientowanych w filozofii- widocznie p Haponiuk nie jest,gdyż pisze inaczej;)-każda recenzja lub opinia pojedynczej osoby bądź nawet garstki osób jest właśnie subiektywna;)-no,ale rozwijać dalej nie będę,gdyż to zdaje się kuchenny temat-a poza tym,POCZTA PANTOFLOWA działa najlepiej.Jeśli komuś tam narobili źle swoimi recenzjami,to nie na długo.Wystarczy,że ktoś przyjdzie i mu zasmakuje,a potem jedna pani drugiej pani....żadne recenzje nie mają większego znaczenia.pozdrawiam!;)

      • 2 0

  • Conchiglioni ripieni/al forno - absolutnie potwierdzam, mdłe.

    Dobre miejsce na spotkanie ze znajomymi - nie trzeba się wstydzić. Jest przyjemnie, a jeśli chodzi o jedzienie....

    Byłam w ostatnich dniach faktycznie muszle totalnie mdłe, niesłone. Żałowałam, że zamówiłam.
    Dawno temu jadłam tam krewetki i były bardzo dobre. Póżniej makaron w sosie pomidorowym z pieca i było średnie - za dużo sosu. Jednym słowem nie wszytsko jest idealne - trzeba trafić.
    Odpowiada mi wystrój i fakt, ze mawet w bardzo mrożne dni w Cozzi jest ciepło.

    • 15 1

  • Wspaniałe! (2)

    Jest wspaniałe. To najlepsza knajpa w Gdyni.

    • 20 26

    • Potwierdzam - (1)

      Najlepsza w Gdyni . Porcje są w sam raz , podawane na duzych talerzach , więc wydają się mniejsze.

      • 9 11

      • Potwierdzam

        Moja ulubiona restauracja. Szkoda że Pani recenzentka poszła w same kluski i buły ;) Karta ma wiele do zaoferowania. Kuchnia bardzo równa dania zawsze pyszne!

        • 4 6

  • Bruschetta con spinaci (4)

    Czy tylko ja widzę, że tam jest RUKOLA a nie SZPINAK?!

    • 38 6

    • (3)

      Szpiank jest zapieczony, rukola to dekoracji.

      • 15 4

      • Po co dawać tu rukolę? (2)

        Wystarczyłoby więcej farszu i gorgonzola na wierzch dla smaku. Ostatnio wszędzie ta rukola o dyskusyjnym smaku, tak jakby tak wszyscy byli jej wielbicielami... uspokójcie się z tą rukolą! Dajcie dla odmiany chociaż roszponkę! ;)

        • 16 1

        • Roszponka nie pasuje (1)

          Nie ma wyrazistego smaku jak rukola.

          • 5 3

          • Smutne to danie

            które dla wyrazistego smaku musi wspierać się rukolą.

            • 4 1

  • (2)

    Ja byłem, w przeciwieństwie chyba do większości komentujących. Cozzi jest ok może nie jakaś super rewelacja ale menu mają po prostu smaczne. Np filetto funghi, wszystkie makarony. Można iść w ciemno i nie będzie rozczarowania, nawet gramaturą

    • 25 6

    • Smaczne menu (1)

      a jak z potrawami? Równie smaczne?

      • 3 0

      • wiem,że np wątróbka z patelni jest wspaniała

        polecam Fegato Milano,cena niezbyt wysoka a danie naprawdę super.

        • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Włoskie czwartki na 32. piętrze!

degustacja

Hiszpańska gitara w Treinta y Tres

muzyka na żywo

Warsztaty kulinarne dla dzieci

warsztaty

Najczęściej czytane