Wiadomości

Lockdown uderza w trójmiejskie gastro

Po niektórych miejscach nie został nawet ślad w postaci szyldów czy napisów na szybach. (Na zdj. Cukiernia Bajadera)
Po niektórych miejscach nie został nawet ślad w postaci szyldów czy napisów na szybach. (Na zdj. Cukiernia Bajadera) fot. Piotr Hukało / Trojmiasto.pl

Pandemia i związany z nią lockdown doprowadziły do upadku wielu lokali gastronomicznych w całym kraju. Te z nich, które nie załapały się na tarczę antykryzysową, walczą o przetrwanie, ale excela nie można oszukać. Sprawdziliśmy, które lokale zniknęły w ostatnim czasie z gastronomicznej mapy Trójmiasta.



Jedzenie na telefon


Ciężki czas dla gastronomii



Czy zamknęło się jakieś znajome dla ciebie miejsce?

tak, niestety kilka 65%
tak, jednak tylko jedno 12%
na szczęście nie 23%
zakończona Łącznie głosów: 2205
Oszczędności odłożone na "czarną godzinę" kiedyś się kończą, nic więc dziwnego, że kolejne tygodnie obostrzeń przynoszą nowe doniesienia o miejscach, które zamykają swoją działalność.

Brak perspektyw, brak przychodów, brak odpowiedniego PKD - wszystko to składa się na genezę upadku wielu znanych i lubianych miejsc.

Niektórzy zamykają się czasowo, licząc na to, że rząd w końcu otworzy gastronomię, inni gaszą światło na zawsze, zabierając ze sobą wyposażenie i wspomnienia.

Zamknęło się wiele miejsc z historią



Wiele lat działalności, setki imprez, tony sprzedanych posiłków... a dla wielu również miejsca z duszą i znane od młodych lat. Nawet takie lokale upadają, a z uwagi na rzeczywistość nie mają nawet możliwości zorganizowania tzw. ostatniej imprezy pożegnalnej.

Wśród nich znalazł się dla wielu legendarny klub Autsajder - ceniona "miejscówka" na imprezowej mapie Trójmiasta.

- Z wielkim smutkiem i żalem chcielibyśmy zakomunikować, iż klub Autsajder znika z klubowej mapy Gdańska. Po 15 latach jedno z najpopularniejszych miejsc w Trójmieście przestaje istnieć. Niestety, w tych trudnych czasach nie było nam dane zorganizować prawdziwej imprezy pożegnalnej. Chcielibyśmy każdemu z Was podziękować za wspólne lata spędzane w naszym klubie, za każdą imprezę, na której byliście, za fantastyczny klimat, który stworzyliśmy wspólnie. Każdy z Was dołożył cegiełkę, dzięki której powstał niesamowity klub, w którym bawiliśmy się jak jedna wielka autsajderowa rodzina. Żegnajcie - piszą w oficjalnym komunikacie właściciele klubu Autsajder.


Branża "gastro" jedzie na oparach. Ponad 300 zawieszonych działalności



Wiele do niedawna tętniących życiem punktów stoi obecnie całkowicie pustych - klimatyczne kawiarnie, małe i duże restauracje, puby i kluby muzyczne. W czasie pandemii zamknęła się m.in. kultowa dla wielu Protokultura, aczkolwiek słychać głosy, że klub może się odrodzić w innym miejscu. Na liście trójmiejskich ofiar lockdownu jest jednak dużo więcej lokali: Awantura, Biblioteka - Cafe and Bar, Cukiernia Bajadera, De Gastro Pizzeria, Enjoy food&life, Restauracja Familia, Filiżanka i Kubek, Frytki Belgijskie, Gruszka&pietruszka Cafe Bar, Haffnera 30, Harry's ART & CAFE, Moje Miejsce, Oh My DoG, Pizzeria Pokoleniowa, Prosty Kącik, Radiostacja, Solanka, Vertigo - Restauracja i Bar, Wat Kam Chu, Cafe Pub Bruderschaft.

Czytaj też: Klub Protokultura kończy działalność

Lista zamykanych lokali cały czas się wydłuża, a wiele miejsc wciąż walczy o przetrwanie, oferując posiłki na dowóz lub na wynos. Jeszcze inni zakładają zbiórki, apelując do swoich klientów o wsparcie, starają się renegocjować umowy najmu lokali, przesuwają płatności, z ciężkim sercem zwalniają pracowników i szukają wszelkich możliwych oszczędności. Wszystko, żeby przetrwać. Za tą walką kryją się jednak ludzkie dramaty, a czytając słowa właścicielki House of seitan, można sobie uzmysłowić, w jak tragicznej sytuacji jest branża gastronomiczna.

- Sytuacja zmusiła mnie do zwolnienia prawie wszystkich pracowników. Mamy dużo zaległości i nie dajemy rady ich redukować. Jesteśmy obecni na rynku od ponad dwóch lat, a rok z tego czasu przypadł na pandemię. Nie dość, że sporo pieniędzy zainwestowałyśmy w wymarzony biznes, to nie miałyśmy szans zrobienia sobie jakiejś "górki". Dowozy nie rozwiązują problemu, ruch też znacznie zmalał i w chwili obecnej koszt prowadzenia lokalu dwukrotnie przewyższa przychody. Jest tragicznie i w chwili obecnej nie mamy już siły i pomysłów, jak się ratować. Nasza ciężka praca i marzenia idą na dno, a rzeczywistość przypomina koszmar. Starałyśmy się włożyć całe nasze serce w to, żeby stworzyć fajne, autentyczne miejsce. Ludzie to poczuli, a teraz wszystko się zawaliło. Jesteśmy załamane, sfrustrowane i przepełnione strachem. Tracimy nadzieję, że uda się nam wybronić - mówi właścicielka lokalu House of Seitan.
Również gdański pub Loft walczy o przetrwanie na rynku. Z tego powodu założyli zbiórkę pieniężną, na którą w przeciągu niecałej doby wpłynęło 6 tys. zł.

- Od momentu, w którym skończyła nam się kasa na bieżące opłaty związane z utrzymaniem LOFTu minęło już sporo czasu. Państwo "dało" tyle pomocy, ile od lockdownu w październiku zapłaciliśmy za sam prąd, więc po tygodniach odkładania tego "bo może pozwolą się otworzyć i zarobić", zmuszeni jesteśmy poprosić Was, nasi drodzy goście, o zrzutkę, żebyśmy dotrwali do momentu ponownego otwarcia. Obecnie liczy się dla nas każda złotówka, i za każdą z nich będziemy Wam ogromnie wdzięczni - oświadczenie pubu Loft zamieszczone na jednym z ich kanałów społecznościowych.


Gastronomia stara się działać



Jedni zamykają swoje biznesy, inni w kontrze do obowiązujących obostrzeń dalej prowadzą swoje działalności, jednak w tzw. podziemiu. Niektórzy liczą pieniądze otrzymane z tarczy i twierdzą, że nie muszą na razie otwierać lokalu i "wyjeżdżają na wakacje". Są też tacy, którzy przyłączają się do akcji społecznych zrzeszających przedsiębiorców, jak #BałtyckieVeto czy #OtwieraMy. Takie rozwiązania nie obeszły się bez echa i kontroli służb mundurowych oraz inspektorów sanepidu.

Czytaj więcej: Sanepid skontrolował otwarte lokale w Gdańsku

Jeżeli zabrakło w artykule zamkniętych lokali w twojej okolicy, prześlij nam informacje: kulinaria@trojmiasto.pl.

Opinie (335) ponad 10 zablokowanych

  • Otworzyć gastronomie i siłownie! Ile jeszcze będziemy w tym lockdownie tkwić? Będzie bez końca przedłużany? Tak, wirus istnieje, tak, ludzie w wyniku powikłań umierają. A czy ktoś ma w głowie przyszłościowe skutki izolacji, depresji? Jakie ludzie będą mieli od odcięcia od takich miejsc jak knajpy, w których się spotykali, czy wzmacniali odporność?

    • 326 75

  • Co to jest 'gastro'?

    Chodzi o gastroskopię czy gastroenerologię? Rozumiem, że tytuł wymaga skrótowości, ale... litości. Szanujmy nasz piękny język, przynajmniej w tytułach, unikając tam slangu...

    • 261 37

  • Bardzo przykre

    Ludzie tracą prace, dorobek życia a rząd ma to gdzieś.. Ja dostałam dofinansowanie 5 tys jednorazowo w marcu a koszty to 10 tys/mc.. kpina! W Niemczech, Francji, Wlk Brytani dostają co miesiąc dofinansowanie od 1tys w górę, tam nie ma tylu plajt co u nas.. Rząd do wymiany!

    • 240 71

  • To co teraz robimy?

    Może kolejna imprezka bez maseczek dla wtajemniczonych albo uliczne party na Monciaku? A później lament, że śmiertelność, pandemia, ograniczenia itp. Polak musi podważać, kontestować i pokazać, że "wie lepiej". Nie lepiej przemęczyć się tych kilka miesięcy w izolacji? To jedyny sposób. Nie wierzysz? Popatrz choćby na Australię, nie mówiąc o Chinach.

    • 28 94

  • Ten rząd to naprawdę kpina. Ciągle wywołuje zastępcze tematy i wojny ideologiczne bo im się to opłaca. Inflacja druga najwyższa w Europie. Prąd patrząc na siłę nabywczą, drugi najdroższy w Europie (i jeden z droższych w ogóle). 1/3 narodu z wykluczeniem komunikacyjnym. No tak, ale jest 500+ to głos trzeba oddać. Banda nieudaczników przywiązanych do stołków

    • 62 16

  • Yyyy

    Zamknięta od odwołania ?

    • 45 4

  • Tak tak, tak mówili w marcu, że 'potrwa to kilka miesięcy, musimy się przemęczyć'. Jest marzec i jesteśmy w dłuższym lockdownie niż w zeszłym roku. Tamten trwał 3 miesiące, ten już blisko 6. Końca nie widać. Nikt by nie 'wiedział' lepiej, gdyby ten skretyniały rząd obejmował poszkodowanych tarczami jak na zachodzie Europy. Tam nie ma takich donośnych głosów, bo ludzie dostają $ i stać ich na bycie zamkniętym, utrzymanie ludzi. U nas proszą o chwilę cierpliwości, odpowiedzialności i nie oferują nic w zamian. 'Polak musi podważać'. Matko. Widocznie nie jesteś w takiej podbramkowej sytuacji, nie załapujesz się na tarczę, albo nie masz takiej potrzeby. Co ma uliczne party i ci idioci do otwierania gastronomii?

    • 69 12

  • Niestety wychodzi stara prawda

    Abstrahujac od legalnosci czy nielegalnosci lockdownu to nie ma co zaczynac biznesu jak sie nie ma wlasnego lokalu. Wyposazenie tez trzeba kupic za gotowke. Jak sie ma wszystko na kredyt czy w wymajmie to byle kryzys zmiata z rynku.
    Nie sluchajcie bajeczek o dzwigniach finansowych itp. bzdur opowiadanych przez tych, ktorzy zyja z prowizji od udzielonego kredytu.

    • 157 21

  • Czy Bajadera na pewno z powodu lockdownu? Przecież to typowa cukiernia z "wynosem"

    czyli bez stolików w środku. Dziwne bo przecież ludzie namiętnie odwiedzają cukiernie. Może jest inny powód? Ja i paru moich znajomych pojechaliśmy do Bajadery po pączki w czwartek i faktycznie zastaliśmy taki obrazek jak na fot :(

    • 154 3

  • Szczerze?

    Wszyscy tracą.  Każdy, ale to każdy po ostatniego, czyli nas konsumentów jest stratny. wielokrotnie korzystałem z jedzenia w restauracjach. Wielokrotnie płaciłem uczciwe rachunki a jedzenie było, mówiąc delikatnie, średnie. Restauratorzy mają prawo zarabiać. Ale każdy, kto gotuje i zna ceny, wie, ze idąc do restauracji i płacąc uczciwą kwotę, masz prawo oczekiwać, że jedzenie będzie bardzo dobre. Osobiście więcej razy jestem niezadowolony niż zadowolony. Uważam, że w knajpach, jest wszechągrniajace skąpstwo na kasę. Zal mi ludzi, kelnerów i uczciwych restauratorów, ale nie zal. mi tych, którzy brakiem jakości, chcą szybka zarobić kase - Czyli większości właścicieli.

    • 149 20

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Kino wróci do Krewetki. Będzie też foodhall
Kino i foodhall powstaną w Krewetce
Pianista mors zagrał w szczytnym celu na plaży o wschodzie słońca
Wyjątkowy koncert pianisty-morsa

Kultura

Pianista mors zagrał w szczytnym celu na plaży o wschodzie słońca
Wyjątkowy koncert pianisty-morsa
Prawdziwa karuzela marzeń. O dziecięcym spektaklu "Petit Pierre"
Karuzela marzeń w dziecięcym spektaklu