Wiadomości

Najważniejszy posiłek dnia? Kontrowersyjne śniadanie

Królewskie śniadanie? To zależy, jaką "szkołę" dietetyki obierzemy.
Królewskie śniadanie? To zależy, jaką "szkołę" dietetyki obierzemy. fot. tonobalaguer/123rf.com

"Śniadanie jedz jak król, obiad jak książę, a kolację jak żebrak". Któż z nas nie słyszał tego popularnego przysłowia? Według wielu specjalistów śniadanie jest najważniejszym posiłkiem dnia i bez porządnego posiłku nie powinniśmy w ogóle wychodzić z domu. Czy rzeczywiście tak jest? Zdania na ten temat - zresztą jak na każdy związany ze sprawami dietetyki - są podzielone.

Czy jesz śniadanie rano przed wyjściem do pracy/szkoły?

Zobacz wyniki (863)

Specjaliści, którzy optują za jedzeniem śniadań, wskazują na szereg korzyści dotyczących tego zwyczaju. Są to zarówno zalety zdrowotne, jak i dietetyczne. Ich zdaniem zjedzenie śniadania do godziny po przebudzeniu pozwala pobudzić metabolizm, a niezależnie od tego, jak bardzo pofolgujemy sobie podczas tego posiłku, to w ciągu dnia i tak zdążymy wszystko spalić.

- To bardzo duże uproszczenie, ale generalnie powinniśmy starać się jeść więcej w pierwszej połowie dnia niż w drugiej - przyznała dietetyczka Viola Urbanwywiadzie. - Śniadanie bez wątpienia jest bardzo ważne. Nie można jednak powiedzieć, że jest ważniejsze od obiadu czy kolacji. Zdrowe śniadanie nie skompensuje braku obiadu. Osobiście uważam, że rozpoczęcie dnia od wartościowego posiłku dodaje nam motywacji do racjonalnego odżywiania w dalszej części dnia. Jeśli od rana o siebie dbamy, to reszta już leci z górki.

Śniadanie w plenerze. Zabierz na wynos i zjedz na łonie natury



Śniadanie na słodko czy wytrawnie? Jedzone wcześnie czy później? Zdania i opinie są podzielone.
Śniadanie na słodko czy wytrawnie? Jedzone wcześnie czy później? Zdania i opinie są podzielone. fot. Lucyna Pęsik/Trojmiasto.pl

Co mówi nauka?



Z badań naukowych często jasno wynikało, że niepomijanie śniadania i zjadanie najobfitszego z posiłków właśnie rano sprzyja chudnięciu. Takie wnioski wysnuli chociażby badacze z Loma Linda University School of Public Health w Kalifornii. Wszystko się zgadza. Oczywiście, jeśli niezjedzenie śniadania sprawia, że po południu stajemy się głodni jak wilki i opróżniamy lodówkę ze wszelkich zapasów - nie będzie to ani zdrowe, ani "odchudzające".

Ale, powiedzmy to sobie szczerze, amerykańscy naukowcy odkryli nawet, że amerykańscy naukowcy nie istnieją. To oczywiście żart, ale niebezpodstawny: do każdej tezy da się znaleźć badania, których wnioski je potwierdzą lub - co gorsza - dopasować metodykę badań do wniosku, który chcemy przedstawić. Niestety, wiele badań jest przeprowadzanych przez naukowców, którzy mają sprecyzowane zdanie na temat tego, co chcą udowodnić albo obalić lub co gorsza - o czym nie zawsze wiemy my, konsumenci - fundatorem badań są firmy zaangażowane w branżę. Jeden z koncernów produkujących płatki śniadaniowe sfinansował badanie naukowe, które miało udowodnić (i udowodniło, oczywiście) korelację pomiędzy jedzeniem śniadania bazującego na płatkach z niższym BMI.

- Wiele osób, które nie jadło dotychczas śniadań, wprowadzając kolejną dawkę kilokalorii z dodatkowego posiłku, który dotychczas pomijali, najzwyczajniej tyje - mówi Agata Szczerkowska, psycholog i dietetyk z Centrum Dietetyki Żywienia i Zdrowia Jem Zdrowo w Sopocie. - Wielokrotnie pracowałam z osobami, które dopiero "10 kg później" orientowały się, że to efekt dodatkowego posiłku, który wprowadzili w jakimś momencie życia, np. po przejściu na emeryturę. Prawda jest taka i wreszcie ta wiedza podawana jest w podręcznikach dla studentów dietetyki: liczy się bilans przyjmowanych kilokalorii w ciągu doby i tak naprawdę drugorzędne znaczenie ma, w jakich godzinach będziemy je spożywali. Oczywiście dla kontroli uczucia głodu i uzyskiwania sytości dobrze jest zjeść cztery-pięć posiłków dziennie w odstępach około trzygodzinnych, natomiast z punktu widzenia utrzymania wagi ciała czy stosowania diety redukcyjnej, możemy zjeść wszystko na raz i osiągniemy ten sam efekt.
Śniadanie bywa również okazją do spotkania z przyjaciółmi lub kontrahentami biznesowymi.
Śniadanie bywa również okazją do spotkania z przyjaciółmi lub kontrahentami biznesowymi. fot. Edyta Steć/Trojmiasto.pl

Jeść czy nie jeść?



Pośród grup naukowców, którzy udowodnili, że śniadanie jest zbędnym elementem jadłospisu, są m.in. zespół z Monash University of Melbourne w Australii. Również Frederic Saldmann, francuski kardiolog i dietetyk (oraz lekarz Romana Polańskiego), autor poczytnej książki "Twoje zdrowie w twoich rękach" twierdzi, że to, czy powinniśmy jeść śniadanie czy nie, zależy głównie od osobniczych predyspozycji.

Dokąd na śniadanie w Trójmieście?



- Trzeba też pamiętać, że nasza samokontrola spada wraz z upływem dnia, niejako zużywa się, a w związku z tym najtrudniej zapanować nad uczuciem głodu wieczorem - dodaje Agata Szczerkowska. - Tutaj popełniamy najwięcej błędów i grzechów dietetycznych. Osobiście zjadam lekkie śniadanie około 1-2 godz. po wstaniu i bez problemu mieszczę się w czterech-pięciu posiłkach w ciągu dnia. Mam taki rytm dnia, że ostatni posiłek jem bardzo późno, a nie ma to żadnego wpływu na utrzymanie przeze mnie wagi ciała. Każdy zatem powinien tak rozplanować posiłki w ciągu dnia, żeby cztery-pięć razy dziennie mieć komfort polegający na uzyskaniu uczucia sytości po każdym posiłku i nieprzekraczaniu puli jedzenia, która nie jest przecież nieograniczona. Słuchajmy swojego organizmu. Jeżeli potrzebujemy zjeść rano, należy tak zrobić, ale jedząc kolejne posiłki co 3-3,5 godziny, musimy wtedy wcześniej skończyć i dać radę nie podjadać wieczorem.
Według diety paleo pierwszy posiłek dnia powinien być ubogi w węglowodany.
Według diety paleo pierwszy posiłek dnia powinien być ubogi w węglowodany. fot. Lucyna Pęsik/Trojmiasto.pl

Którą opcję wybrać?



Wiadomo jedno: nic do końca nie wiadomo. Różne szkoły dietetyczne zachęcają do zupełnie odmiennego podejścia do śniadań. Kiedyś jedynym słusznym wyborem była owsianka. Nieco później stwierdzono, że pierwszy posiłek dnia, jeśli obfituje w węglowodany, może nie być najlepszym pomysłem - gwałtowny wyrzut insuliny potrzebnej do strawienia "węgli" (a więc cukrów) powoduje również jej raptowny spadek, a co za tym idzie, ogromny głód i chęć na podjadanie.

Jeszcze bardziej radykalny pogląd ma na tę kwestię "szkoła" postu przerywanego, czyli Intermittent Fasting. Głodówki trwające po kilkanaście godzin na dobę mają wpływać zbawiennie nie tylko na kondycję i figurę stosującego dietę, lecz także na uporanie się z wieloma przewlekłymi kłopotami zdrowotnymi. Jak to możliwe? Organizm ma czas na to, by odpocząć od trawienia i by wygasić stany zapalne. Czy tak jest w istocie? Trudno cokolwiek stwierdzić na pewno. W poprzednich latach podobnie zbawienne działanie przypisywano diecie Dukana, diecie o niskim indeksie glikemicznym, diecie kopenhaskiej, bezglutenowej, paleo... Doprawdy trudno byłoby wymienić wszystkie trendy z ostatniej dekady.

Niezależnie od tego, jakie opcje śniadaniowe wybierzemy, każdy posiłek jest okazją do spotkania ze znajomymi. Coraz dłuższe dni sprzyjają takim okazjom.
Niezależnie od tego, jakie opcje śniadaniowe wybierzemy, każdy posiłek jest okazją do spotkania ze znajomymi. Coraz dłuższe dni sprzyjają takim okazjom. fot. Monika Goldszmidt-Czarniak/Trojmiasto.pl

Nie ma jednego wzorca



Wróćmy na chwilę do amerykańskich naukowców. Ci z Uniwersytetu w Alabamie przebadali 300 osób - po 100 w każdej z trzech grup. Jedni nie jedli śniadania w ogóle, drudzy spożywali je regularnie, a trzeci mogli żywić się zupełnie spontanicznie. Efektów brak. A konkretnie: nie stwierdzono utraty lub przybrania na wadze w żadnej z grup. I co teraz?

Aspekty związane z odżywianiem się są jedną z najmniej obiektywnych kwestii w świecie naukowym i w życiu codziennym. Pełno jest tu dowodów tzw. anegdotycznych ("u mnie działa"), a trendy dyktowane są często modą i skutecznym marketingiem. Tak bywało już między innymi w kwestii płatków śniadaniowych, mleka czy nawet wody mineralnej. Ale to też temat - nomen omen - rzeka.

Życzylibyśmy więc w tej sprawie nietracenia głowy i postępowania z rozsądkiem, jednak wiemy, że w obecnym świecie (i w internecie) może to być wyjątkowo trudne.

Opinie (51) 8 zablokowanych

  • Po roku pandemicznej paranoi (6)

    odzyskałem przytomność z 10 kilogramami na plusie (strata pracy, dużo problemów)
    Początkiem marca zredukowałem a następnie odstawiłem: kawę (bo przeważnie było coś słodkiego do kawki), słodycze (żyjemy w kulturze ciasta) alkohol i pieczywo. Do tego długie spacery z psem. Efekt po ok 2 miesiącach żadnego wielkiego mordowania się to minus 6,5 kilograma na wadze. Redukcja ilości oraz samodyscyplina to jednak podstawa...

    • 52 3

    • (4)

      pomimo pandemii trzymam wagę, zawsze trzymałem, a zacząłem śniadania jeść w domu, piję kawę, alkohol, jem ciasta, słodycze oczywiście w umiarze, ba! tuż przed pandemią rzuciłem palenie i wiesz co? ani plus ani minus a wiesz jaki jest sekret? nie jem kolacji, namówiłem do tego mojego brata, jak przestał jeść kolację to schudł 15 kg bo był już niezłym pączuszkiem

      • 5 3

      • (3)

        To masz fajnie. Ja jem praktycznie tylko śniadanie i cały czas ważę 57kg... Chce zejść do 55.

        • 1 6

        • (1)

          Ja podobnie, tylko śniadanie - pół jajka i pół pomidora.
          Ważę ciągle 42 kg.
          Chcę zejść do 36 kg, a jakoś nie mogę choć spawam codziennie 12 godzin kadłuby na stoczni.

          • 9 1

          • Grubo

            Ja jem ćwierć samego żółtka i same nasiona z pomidora. Mieszam beton gołymi rękami i nogami po 16h dziennie. Ważę -60kg

            • 13 0

        • 55kg to za dużo zejdź do 40 kg i nie jedz nic !

          • 1 0

    • Całkowite odstawienie cukru, slodyczy itp daje wszystko

      Ale tak fest, na 100% odstawienie

      • 1 1

  • Nie

    • 2 3

  • Takie śniadanie jak na pierwszym zdjęciu to rozumiem. (2)

    Kiełbaski , fasola ,bekon i jajeczko . Mięczaki niech się męczą płatkami na mleku .

    • 47 10

    • Prawie klasyczne angielskie sprzedawane jako takowe

      nie ta fasolka, nie te pomidory, brak frytek i plastra kaszanki, mega śniadanie

      • 4 1

    • O tak proszę Państwa, zgadzam się. Nie ma jak wytrawne polskie śniadanko, potem brandy w dłoni i spacer, zastąpienie w nostalgii i tych innych A potem obiad. Kluczowe jest to, aby się dobrze najeść z rana i miec siły na ciężar dnia codziennego .

      • 2 2

  • (3)

    Hasło, że śniadanie jest najważniejszym posiłkiem wymyślono w latach 40-tych na potrzebę reklamy płatków śniadaniowych.

    A dla wagi średnio ważne jest ile i co jesz (z dokładnością do ekstremów). Ważne żeby kalorii na wejściu było mniej niż zużytych.

    • 36 4

    • (1)

      To jest stara maksyma, wywodząca się z taoizmu. Śniadanie zjedz samemu, obiadem się podziel z przyjacielem, a kolację oddaj wrogowi.

      • 3 0

      • Z czasów gdy po śniadaniu 99%

        społeczeństwa szło do wielogodzinnej, ciężkiej, fizycznej roboty

        • 8 0

    • W latach 40tych?

      "Śniadanie zjedz sam, obiadem podziel się z przyjacielem, a kolację oddaj wrogowi".
      To chińskie przysłowie i bynajmniej nie z XIX wieku.

      • 3 1

  • wędlinki mniam mniam

    a Spurek się skręca z wściekłości ;)

    • 10 7

  • Je się wtedy, kiedy jest się głodnym

    dorabianie do jedzenia kontekstu społecznego (zjedz śniadanie, bo trzeba, spróbuj ciasta, bo nie wypada odmówić) to pierwszy krok do otyłości

    • 25 2

  • Rzetelny artykuł (1)

    Nie często można spotkać rzetelne artykuły odnośnie dietetyki. Ten taki jest, gratuluje i dziękuje :)

    • 8 9

    • Jaki rzetelny? Nie potrafią w literaturze doczytać...

      ... że przerywany post ma świetnie wyniki i weryfikowalne w grupach kontrolnych :)))

      • 0 0

  • zamiast bzdur ktora "szkola" dietetyki jest lepsza warto znac jedna jedyna regule: jesc z umiarem roznorodne rzeczy i bez paplania i wymowek robic jakis intensywny wysilek fizyczny min. 3h tygodniowo

    • 19 1

  • Zawsze jadłam śniadanie przed wyjściem z domu (1)

    Wstawałam wcześniej, żeby zrobić sobie coś fajnego i faktycznie człowiek jakoś lepiej się czuł.
    Ale już od dłuższego czasu mam tak, że z rana po prostu nie mogę jeść, bo mnie mdli. Tak więc niestety, koniec fajnych śniadanek..

    • 22 9

    • moze jesteś w c...zy

      • 2 1

  • Zaczynam jeść około godziny 13.00 (1)

    Bardzo dobrze się z tym czuję, rano tylko czarna kawa i potem zielona herbata

    • 18 4

    • ja tez pierwszy posiłek ok 12 i czuje się o niebo lepiej

      • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Kultura