Wiadomości

stat

Nowe lokale: kanapki ze stekiem, chinkali i knedle

Pan Baleron podaje Philly Cheese Steak Sandwich, czyli kanapki z siekaną wołowiną, serowym sosem i przeróżnymi dodatkami.
Pan Baleron podaje Philly Cheese Steak Sandwich, czyli kanapki z siekaną wołowiną, serowym sosem i przeróżnymi dodatkami. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Bar z amerykańskimi kanapkami ze stekiem i serem, lokal z gruzińskimi i tatarskimi pierogami oraz gospoda z czeskim piwem i jadłem - te oraz kilka innych lokali otwarto ostatnio w Trójmieście. Zapraszamy do kolejnego odcinka naszego cyklu o nowych miejscach na kulinarnej mapie Gdańska, Sopotu i Gdyni.



Pan Baleron
Baleron (tak od małego wołano na właściciela baru Pan Baleron) kocha jedzenie uliczne, ale miał już dość burgerów i kebabów. Postanowił więc rzucić ciepłą posadkę w firmie i kilka miesięcy temu założył food trucka z kanapkami. Nie byle jakimi, bo z kanapkami Philly Cheese Steak Sandwich, czyli pochodzącymi z Filadelfii dużymi bułami z kopą siekanej wołowiny i cieknącym po brodzie serowym sosem. Pomysł zaskoczył, chętnych na jego kanapki nie brakowało, więc Baleron poszedł za ciosem i otworzył punkt stacjonarny (barobusa na razie schował do garażu).

Bar mieści się w suterenie przy ul. Bohaterów Getta Warszawskiego 15 zobacz na mapie Gdańska, miejsca w nim jest niewiele, ale żeby zamówić kanapkę i popić lemoniadą (na piwo można wpaść do sąsiedniej Stacji Deluxe) w zupełności wystarczy.

Bułę zamówimy w kilku kombinacjach, w każdej zagwarantowane mamy 150 gramów siekanego ribeye'a i słuszną porcję autorskiego sosu serowego. Do tego - w zależności od pozycji - pikle, cebulę i inne dodatki, np. marynowaną dynię lub jalapeño. Baleron sam grilluje, sam marynuje, sam przygotowuje przeróżne ostre i nieostre sosy i robi to z autentyczną pasją i sporym talentem, więc żaden mięsożerca nie powinien czuć się zawiedziony.

Klasyczną kanapkę zjemy za 18 zł, najdroższą - za 20 zł (porcje są spore). Jeśli będziemy mieli szczęście, to załapiemy się również na kanapkę z pastrami i kiszoną kapustą. Pan Baleron czynny jest od poniedziałku do czwartku w godz. 13-21, w piątki i soboty w godz. 13-23, a w niedziele w godz. 14-20.

P.S. Niebawem Baleron planuje ruszyć z mikrokoncertami akustycznymi, z których cały dochód przeznaczony będzie na potrzebujące dzieciaki.


Jurta
Jurty to stepowe namioty, m.in. ludów mongolskich. Bar o takiej nazwie przy ul. Grunwaldzkiej 67 zobacz na mapie Sopotu w Sopocie prowadzi małżeństwo z Mołdawii i Kazachstanu. To niewielki, surowo urządzony lokalik, który specjalizuje się w pierogach ze wschodnich rubieży.

Zjemy tutaj gruzińskie chinkali (16 zł za 6 sztuk), syberyjskie pielmieni (15 zł za 25 sztuk) czy smażone tatarskie czebureki (12 zł - 2 sztuki). Oprócz tego w karcie znajdują się klasyczne pierogi polskie z różnymi nadzieniami - m.in. soczewica z pieczarkami, ruskie, kapusta z grzybami, mięsne (15-17 zł za 10 sztuk) oraz dania obiadowe, np. placki ziemniaczane (10 zł), tatarski pilaw (16 zł) czy barszcz ukraiński (12 zł) i solanka (16 zł).

Wszystkie dania przygotowywane są na miejscu przez doświadczone gospodynie według rodzinnych receptur. To miejsce dla tych, którzy ponad wystrój cenią sobie smaczną, niedrogą, domową kuchnię. Jurta czynna jest codziennie w godz. 11-21. Uwaga, płatność tylko gotówką.


Česky Film
To miejsce, którego po nagłym zamknięciu gdańskiej Bohemii, brakowało na trójmiejskiej mapie - i to nie tylko czechofilom. Česky Film przy ul. Bohaterów Monte Cassino 17 zobacz na mapie Sopotu (w miejscu dawnego Rondla) to lokal stylizowany na czeską gospodę. Karta jest krótka, ale powinna zaspokoić kulinarne zachcianki miłośników kuchni naszych południowych sąsiadów.

Na przystawkę zjemy m.in. utopenca (7 zł) i nakládaný hermelín (12 zł), a większy głód zabijemy m.in. zupą gulaszową (12 zł), smażonym serem (19 zł), sznyclem (24 zł) czy żeberkami z knedlami (29 zł). A jak ktoś czechofilem nie jest i w menu (częściowo pisanym po czesku) się pogubi, zawsze może dopytać obsługę kelnerską, wśród której znajdują się m.in. Czesi.

W takim miejscu nie mogło zabraknąć oczywiście piwa: na kranach leje się tutaj trunki z browaru Rohozec - zarówno jasne, ciemne, jak i wiśniowe (półlitrowy kufel od 7 zł), wybierać można również w piwach butelkowanych. Na barze przywiązują wagę do prawidłowego serwowane złotego trunku - przygotują piwo rżnięte, i naleją zgodnie ze sztuką zwaną hladinka, czyli z gęstą, kremową pianą na dwa palce.

Wystrój jest prosty, ale przytulny i swojski - tak jak powinno być w karczmie. Česky Film czynny jest codziennie w godz. 12-23. Na koniec wiadomość dla wtajemniczonych - napijemy się tutaj kofoli.


Świnka w trawce pod jabłonką
To prawdopodobnie lokal z najbardziej fikuśną nazwą w Trójmieście, co jednak nie oznacza, że na talerzu dostaniemy tutaj przekombinowane kulinarne fajerwerki. Wręcz przeciwnie, szefostwo sopockiej Świnki stawia na tradycyjną polską kuchnię podkręconą nowoczesnym sznytem. W kuchni starają się korzystać jak najczęściej z regionalnych produktów i jak najwięcej produktów przygotowywać samodzielnie - od klusek i makaronów, po kapustę czy konfitury i nalewki.

Karta jest krótka i znajdziemy w niej klasyki rodzimej kuchni, ale podane z pomysłem. Jeśli tatar (27 zł), to m.in. z konfiturą porzeczkową i rokitnikiem, jeśli polędwiczki wieprzowe (34 zł) w sosie grzybowym, to z puree jabłkowym, jeśli śledź (15 zł), to z plackiem buraczanym. W menu są też: m.in. ogromna, kilogramowa golonka (35 zł), żeberka (33 zł) czy rosół (12 zł). Dla wegetarian i wegan też coś się znajdzie, ale ofertą cieszyć będą się przede wszystkim mięsożercy.

Wystrój jest nowoczesny, elegancki i niebanalny - zupełnie różny od wciąż modnych i dominujących na rynku lekko już zużytych aranżacji loftowo-minimalistycznych. Świnka mieści się przy ul. Morskiej 16 zobacz na mapie Sopotu (wejście od ul. Powstańców Warszawy) i jest czynna od niedzieli do czwartku w godz. 12-22, a w piątki i soboty od południa do północy.


MaMi Sushi
Kolejna restauracja na terenie wrzeszczańskiego Garnizonu (tym razem pod adresem Mariana Hemara 3 zobacz na mapie Gdańska, czyli nieopodal tzw. domku komendanta), ale pierwsza specjalizująca się sushi. Lokal jest malutki - dysponuje miejscami na zaledwie dwadzieścia osób i bardzo prosto urządzony. Prowadzi go dwóch sushi masterów, którzy - jak podkreślają - dopełniają się w swoich umiejętnościach: jeden specjalizuje się w klasyce, drugi w sushi fusion.

Karta to kilkadziesiąt pozycji, ale jeśli ktoś szuka mniej klasycznych smaków powinien szukać ich przede wszystkim w działach z dopiskiem "mami", gdzie można znaleźć autorskie kompozycje szefów. Porcje sześciu hosomaki zjemy tutaj od 12 zł, sześciu futomaki od 19 zł, a czterech sztuk zawijanych w stylu california od 14 zł. Kartę uzupełniają m.in. japońskie zupy (od 10 zł), makarony udon (od 20 zł) czy pierożki gyoza (od 20 zł). Od poniedziałku do piątku w godz. 11-15 podawane są również zestawy lunchowe w specjalnych, niższych cenach (od 18 zł). Zestaw 24 sztuk hosomaki zamówimy od 35 zł, a największy, 60-składnikowy set z wyborem najciekawszych kompozycji za 190 zł.

MaMi Sushi czynne jest codziennie w godz. 11-22. Zamówienia na dowóz przyjmowane są do godz. 21:30.


Feelgood Restaurant
Feelgood to miejsce dla tych, którzy szukają zdrowego jedzenia w przystępnej cenie. Nazwa lokalu nie jest bez znaczenia - jego właściciel postawił sobie za cel, aby stworzyć bistro, gdzie skład dań jest zbilansowany oraz przygotowany ze świeżych produktów i w bardzo sterylnych warunkach (a także przy zastosowaniu nowoczesnych metod gotowania, m.in. sous-vide). Sam jest sportowcem, przetestował wiele diet i chce karmić jedzeniem, po spożyciu którego człowiek nie będzie czuł się ociężały. Lokal jest niewielki, znajduje się na parterze biurowca Asseco Prokom przy ul. Podolskiej 21 zobacz na mapie Gdyni w Gdyni, ale jest otwarty dla wszystkich.

Kilkudaniowe menu obiadowe zmienia się codziennie - znajdą w nim coś dla siebie zarówno miłośnicy klasyki, jak i mniej oczywistych smaków. Przykładowo zjemy tutaj m.in. sznycla z jajkiem sadzonym i ziemniakami (19 zł), szarpaną wieprzowinę na placku z białej kapusty (14 zł), sałatkę z kurczakiem imbirowym, warzywami i kompresowanym melonem (17 zł), kaczkę sous-vide w sosie jabłkowym z rabarbarem (25 zł) czy policzki wieprzowe w panki z pieczonymi warzywami (17 zł). Rano serwowane są śniadania. Feelgood oferuje również rozbudową obsługę kateringową.

Lokal czynny jest od poniedziałku do piątku w godz. 9-18, a w soboty w godz. 13-18. Zaparkować można na darmowym parkingu za biurowcem.


Marmolada Chleb i Kawa II
Marmolada Chleb i Kawa jest bardzo dobrze znana mieszańcom Trójmiasta od kilku lat - to pierwszy lokal gastronomiczny, który otwarto w Garnizonie. Z początku serwowano tam tylko śniadania, ale szybko wrzeszczańska Marmolada stała się bistro z daniami obiadowymi i zestawami lunchowymi. Drugi oddział, który właśnie otwarto przy al. 1 Armii Wojska Polskiego 10 zobacz na mapie Gdyni w Gdyni, to przede wszystkim śniadaniownia.

Karta śniadań jest obszerna, a każdy posiłek bazuje na pieczywie wypiekanym z autorskich receptur w piekarni we wrzeszczańskimi oddziale. Zjemy m.im. jajecznicę, kanapki na ciepło, tosty francuskie, gofry, pankejki, domową granolę. Ceny oscylują wokół 20 zł. Śniadania zamówimy do godz. 18. Potem lokal zamienia się w bar z autorskimi koktajlami i pub. Wtedy zamówić możemy tapasy, m.in. wątróbkę chilli (19 zł), pie z jagnięciną (28 zł) czy grillowany ser halloumi (24 zł) i frytki z batatów (14 zł). Kolejne wcielenie Marmolady to kawiarnia z samodzielnie paloną i domowy ciastami oraz sklep-piekarnia, w której można kupić pieczywo i firmowane logo lokalu przetwory.

Gdyńska Marmolada czynna jest od poniedziałku do czwartku w godz. 7-22, w piątki w godz. 7-23, w soboty w godz. 8-23, a w niedziele w godz. 8-22.


Pizzeria Francesco
Francesco to kolejna włoska pizzeria z wielkim kaflowym piecem opalanym drewnem. Miejsc takich w Trójmieście jest coraz więcej i zdobywają coraz większe zainteresowanie klientów. Gdyński lokal przy ul. Abrahama 20 zobacz na mapie Gdyni (niemalże przy skrzyżowaniu z ul. 10 lutego) istnieje kilka tygodni, a na brak frekwencji właściciel nie mogą narzekać.

Jednym z nich jest doświadczony pizzaiolo, który szlify zdobywał trenując u mistrzów włoskiego placka w Neapolu (jeszcze niedawno piekł pizze m.in. w niedalekiej Viva La Pizza). W swoim nowym lokalu postanowił wprowadzić rzadko spotykaną w Polsce metodę podwójnego wyrastania ciasta, dzięki której jest ono lżejsze i lepiej przyswajalne dla organizmu. Składniki do placków sprowadza z Włoch i - jak podkreśla - są one najwyższej jakości i jak najwięcej z nich posiada certyfikat D.O.P. Certyfikowana jest tutaj m.in. gorgonzola, parmezan, szynka parmeńska czy pomidory San Marzano, z których robiony jest sos.

Karta jest krótka i składa się niemal wyłącznie z pizzy (także białej, bez sosu). Ceny zaczynają się od 12 zł za marinarę, większość placków zjemy za około 20 zł, najdroższy za 30 zł. Ciekawostką jest pizza santucci z czterema gatunkami sera, kiełbasą i szafranem. Z kolei nowością na trójmiejskim rynku są serwowane tutaj calzone (od 20 zł) - smażone w głębokim tłuszczu na sposób neapolitański. Również z tego zakątka Włoch przyjechały pomysły na desery - m.in. włoskie pączki z nutellą (15 zł).

Pizzeria Francesco czynna jest od niedzieli do czwartku w godz. 12-22, a w piątki i soboty od południa do północy. W poniedziałki lokal jest zamknięty. Dowozów na telefon nie ma w ofercie.

Opinie (258) ponad 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

21

marca

Wielka Szama Gdańsk, Plac Zebrań Ludowych

Rozrywka

Przekorny los, pokorny film. Recenzja filmu "Zenek"
Recenzja filmu "Zenek"

Kultura

Honorowe obywatelstwo Gdańska dla małżeństwa Kiszkisów
Honorowe obywatelstwo dla Kiszkisów

Planuj z nami tydzień