Wiadomości

Nowe lokale: pankejki, kanapki i tex-mex

fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Amerykańskie naleśniki, meksykański street-food, kanapki, domowe jedzenie i zdrowe słodkości - to zjemy w kilku nowych lokalach, które w ostatnich tygodniach otwarto w Trójmieście. Zapraszamy na kolejny odcinek cyklu Nowe Lokale.




Yummy


Drugi oddział naleśnikarni z amerykańskimi pankejkami i szejkami. Większe, ale oferujące takie same menu, Yummy otwarto przy ul. Garncarskiej 4/6 zobacz na mapie Gdańska (na której notabene dzieje się w kwestii gastronomii coraz więcej i ciekawej). Ważna informacja na początek: to miejsce dla tych, którzy przed posiłkiem nie liczą kalorii. Porcje w Yummy są ogromne i ociekają słodkościami - pankejki (w których nie brakuje masła) podawane są w przeróżnych kompozycjach - z sosami owocowymi czy czekoladowymi, lodami, bitą śmietaną, batonikami, ciasteczkami, piankami marshmallow, pop-cornem, masłem orzechowym i czym tylko dusza zapragnie. Ceny za naleśnikową wieżę - od 16 zł. Co ciekawe, są też pankejki wytrawne - np. z kurczakiem w mascarpone czy szpinakiem i fetą (od 17 zł). Druga część menu to freakszejki, czyli przegięte do granic możliwości szklanice pełne lodowo-mlecznego napoju i udekorowane bitą śmietaną i dodatkami (a dla największych radykałów - zwieńczone donutem). Ceny - od 16 zł. Na miejscu napijemy się również kawy, herbaty czy czekolady. Zamówimy też autorskie desery w słoikach. Czynne w godz. 12-20.




Gringo Bar


Marka Gringo w Warszawie robi małą furorę - działa tam już kilka lokali, a wszelkie znaki na ziemi i niebie wskazują, że ludziom spodobała się ich lekko zeuropeizowana wersja jedzenia ulicznego tex-mex. Lokal przy rondzie przy Targu Drzewnym 12/14 zobacz na mapie Gdańska to pierwsze wyjście Gringo poza stolicę (ale prawdopodobnie nie ostatnie, bo niedługo na trójmiejskich ulicach pojawi się choćby ich food truck). Lokal spodoba się tym, którzy szukają luźnej atmosfery - w środku z głośników leci rap, właściciele witają się z gośćmi i podpytują o wrażenie, jest gwarno, wnętrze tętni życie. Menu jest skonstruowane w prosty i przejrzysty sposób - najpierw gość wybiera rodzaj dania (np. burrito, quesadillę, zapiekane nachosy, tacos), a potem dodatki (m.in. szarpana wołowina, chilli con carne, chorizo, grillowany kurczak czy grillowane warzywa). Oprócz wspomnianych klasyków, w Gringo zjemy również tamtejszą specjalność - burrito burgera, czyli kotlet wołowy zawinięty w tortillę w towarzystwie przeróżnych dodatków. Regularna porcja kosztuje 25 zł (są też tańsze zmniejszone). Warto zwrócić uwagę na salsy, które serwowane są w zestawach z daniami - to dobrze skomponowane, autorskie mieszkanki, które świetnie podkręcają smak dań. W menu znajdziemy również zupy i enchiladas. Gringo czynne jest od niedzieli do czwartku w godz. 12-22, a w piątki i soboty w godz. 12-3.




Legal Cakes


Nazwa tego bistro ze zdrową żywnością ma znaczenie. To puszczenie oka do gości, że tutaj wszelkie słodkości mogą jeść bez wyrzutów sumienia, bo są one przygotowywane bez cukru i bez glutenu. Co więcej - dbający o dietę znajdą w karcie bezcenne informacje o składzie kalorycznym oraz wszystkich produktach użytych do przygotowania każdego dania. Menu jest podzielone na śniadaniowe i lunchowe. W tym pierwszym znajdziemy m.in. pankejki i gofry z różnymi dodatkami (od 18 zł). Są też wypiekane na miejscu chałki (15 zł), naleśniki z mąki kasztanowej (18 zł), jaglanki (16 zł) czy tzw. bowle, czyli miski z owocami, mlekiem i superfoods. Na lunch zamówimy m.in. pizzerki z batatów (12 zł), wypiekane na miejscu bajgle z dodatkami (11 zł) czy wytrawne placki z batatów np. z tahiną (od 19 zł) i wytrawne gofry gryczane np. z szynką parmeńską i awokado (22 zł). Większość dań zamówić można również w wersji wegańskiej. Napić można się m.in. koktajli owocowo-ziołowo-warzywnych według autorskich, prozdrowotnych receptur. Nie brakuje też przeróżnych słodkości, ciast i deserów. Warto podkreślić, że wszystkie dania przygotowywane są ze świeżych produktów, a wypieki robione są na miejscu - nie znajdziemy tutaj mrożonych gotowców. Wystrój spodoba się fanom niezobowiązującej atmosfery oraz... surfingu - w lokalu działa butik odzieżowej marki Femi Stories. Legal Cakes znajduje się ne terenie Garnizonu, przy ul. Norwida 2/4 zobacz na mapie Gdańska. Czynne od poniedziałku do piątku w godz. 8-21, a weekendy w godz. 9-21.




Hello


Kanapki i inne produkty śniadaniowo-lunchowe w wersji premium. Czyli w odrobinę wyższej cenie, ale i jakością wyróżniające się ponad powszechny standard. Po pierwsze, ponadprzeciętna jest ich wielkość - część sprzedawana jest w ogromnych bajglach (część w bułkach), którymi naje się nie jedna, ale dwie osoby. Po drugie, dodatki do kanapek przygotowywane są na miejscu - w lokalu pieczona jest łopatka do wersji z szarpaną wieprzowiną czy kurczak, mieszane są sosy, ucierany hummus czy warzywne pasty. Zjemy m.in. kanapkę z tuńczykiem i botwinką, wersję wegańską z hummusem i kiełkami lucerny, bajgle z szarpaną wieprzowiną, piklami i czerwoną kapustą czy z podwójnym jajkiem sadzonym, boczkiem i serem. Ceny od 5,90 zł. Oprócz tego sprzedawane są również robione na miejscu koktajle warzywno-owocowe (5,90 zł), świeżo wyciskane soki (9,90 zł), domowa sałatka z kuskusem i masa warzyw (6,90 zł) czy zestawy past ze świeżymi warzywami (6,90 zł). Hello znajduje się przy ul. Miszewskiego 17 zobacz na mapie Gdańska i czynny jest od poniedziałku do piątku w godz. 7-16. W środku jest kilka miejsc, ale lokal działa głównie na zasadzie "take and go". Warto nie czekać do ostatnich godzin z zakupami, bo niektóre pozycje rozchodzą się w szybkim tempie.




Wrzeszcz Kanapka


Kolejna kanapkownia we Wrzeszczu (w jednym z pawilonów na końcu ul. Lelewela zobacz na mapie Gdańska przy placu Komorowskiego). Tutaj zjemy bardziej klasyczne kanapki, które samodzielnie skomponujemy z kilkunastu składników, m.in. przeróżnych świeżych warzyw, serów, wędlin czy kurczaka, tuńczyka i łososia oraz kilku sosów. Mała bułka (grahamka, jasna pszenna albo z ziarnami) kosztuje 4 zł, średnia 5 zł, a duża (która jest naprawdę sporą półbagietką) - 7 zł. We Wrzeszcz Kanapka zamówimy też owocowe i warzywne koktajle, proste sałatki, desery z chia oraz zdrowe słodkości od lokalnej rzemieślniczej firmy WypiekAna. Lokal jest malutki i na miejscu nie ma możliwości konsumpcji. Czynne od poniedziałku do piątku w godz. 6:30-18, a w soboty w godz. 6:30-15.




Poprostu


Nazwa - Poprostu pisane łącznie - nie jest błędem. To zabieg celowy właścicieli, którzy stawiają przed nią internetowy hashtag i w ten sposób chcą trafić do młodszej klienteli. Nie należy się temu dziwić, bo lokal, w którym otworzyli swoje bistro, przez prawie dwadzieścia ostatnich lat kojarzył się raczej z poprzednią epoką gastronomiczną. Przy Władysława IV 48 w Gdyni zobacz na mapie Gdyni działała dotąd bowiem - zdawałoby się nieśmiertelna - jadłodajnia Luna. Koncepcja Poprostu jest w zasadzie zbliżona - to bistro z prostym, polskim jedzeniem (oraz pizzą), ale właściciele wszystko bardzo wyraźnie odświeżyli. Odświeżeniu uległo zarówno wnętrze lokalu, które teraz przypomina urządzone w minimalistycznym stylu modne bistra, jak i oferta. Nadal zjemy tutaj bitki, zrazy, gulasz, de vollaile, gołąbki, rosół, żurek, kapuśniak czy naleśniki, ale podawane w nowocześniejszy sposób. Ceny zup zaczynają się od 6 zł, dań - 9 zł, dodatków - 4 zł. Oprócz tego w ofercie znajdują się lepione na miejscu pierogi z różnymi farszami (od 13 zł) oraz pizza (od 12 zł). Zjemy również kilka klasycznych dań śniadaniowych (nawet do godz. 15) w cenie 10 zł. Wszystko działa na zasadzie baru mlecznego - gość podchodzi z tacą, wybiera jedzenie z bemarów, a następnie płaci przy kasie. Poprostu czynne jest od poniedziałku do piątku w godz. 7-20, w soboty w godz. 9-20, a w niedzielę w godz. 10-20.

Opinie (51) 3 zablokowane

  • (5)

    Nadszedł długo wyczekiwany tzw sezon. Wszyscy liczą na pogodę choć niepogoda ponoć lepsza dla knajp. Dobre pikantne jedzonko zawsze chętnie spróbuję,ale powiem wam coś wszystkim. Każdy kiedyś tam wstąpi pierwszy raz. Od was zależy czy wróci. Summa summarum,krótko i na temat: nie oszukujcie na daniach i napojach.

    • 43 1

    • dokładnie

      Nie oszukujcie.

      • 8 0

    • Pankejki? Dorabianie ideologii do naleśników czy przykład indolencji językowej? (3)

      • 15 2

      • Panienki wyglądają i smakują inaczej niż naleśniki, (2)

        wiec nie ma co sie czepiać.

        • 8 3

        • * pankejki oczywiście :D

          • 4 1

        • Postawiłem wszystkie taski na holdzie i zrobiłem exkerżyn do fancy restaurant, nie do jakiejś tam jadłodalni tylko restaurant - jak to lider. W fancy restaurant seafood smakuje elitarniej, nie dla peasantów.

          • 10 0

  • Legal Cakes

    Próbowałam pancakes i dwa rodzaje ciasta oraz jeden koktajl. Nic mi nie smakowało. Rozumiem, że to jest "fit", ale jak się trochę pokombinuje, to naprawdę można zrobić smaczne ciasta w zdrowszej wersji.

    • 41 2

  • (4)

    A ja bym tylko delikatnie chciała zwrócić uwagę, że NARESZCIE w tych nowych prezentowanych lokalach nie ma gołych ścian ani smutno wystających kabli z sufitu! Czyli jednak da się urządzić ciekawie wnętrze lokalu a nie tylko beton, kable i palety... Powodzenia dla wszystkich nowych lokali!

    • 43 2

    • Fan dobrego jedzenia

      I nareszcie porcje, ktorymi mozna sie najesc. Moze wreszcie przeminie moda na jedzenie dziwactw w postaci 2 ulozonych zygzakiem szparagow, lyzeczka tataru i polowka pomidora koktajlowego z kleksem z oliwy na pol metrowym talerzu za cene calodziennego wyzywienia, w pomieszczeniach z golym betonem na scianach... przerost formy nad trescia, dorabianie ideologii, a w rzeczywistosci sposob na latwa kase. Tyle ze zapomniano przy tym, ze malo kto jest takim frajerem, bo do restauracji chodzi sie po to, zeby posiedziec w milym pomoeszczeniu, z milym towarzystwem, a przede wszystkim zeby sie najesc. A nie po to zeby gapic sie na niemal pusty talerz i kontemplowac co autor mial na mysli...

      • 17 2

    • Wnetrze nie ma znaczenia kiedy kuchnia do d...y.

      • 9 1

    • Zdjęcia serwowanego jedzenia wyglądają tak odpychająco że równie smacznie mógłbym najeść się na pobliskim trawniku przeżuwając rosnącą tam trawę i Bratki. Dobrze że chociaż w miejsce Spe"Luny" nie zrobili knajpy dla roślinożerców.

      • 0 1

    • Nie ma wystających kabli z sufitu powiadasz? Przyjrzyj się sufitowi w Legal Cakes...

      • 0 0

  • Wrzeszcz Kanapka (1)

    Kiepska lokazlizacja :( ani studentów (nie ten kierunek), ani uczniów (nie ten przystanek), ani "młodych" osiedli ..

    • 20 7

    • racja

      to pozornie dobra lokalizacja a w praktyce zobaczymy co z tego wyjdzie. Niby sporo ludzi kręci się wokół Placu Komorowskiego, obok duży zespół szkół ale to i tak nieporównywalnie mniej niż tam gdzie otworzyły się te kanapki Hello. Dobrze byłoby żeby się utrzymali bo stosunek cena-wielkość-jakość jest naprawdę w porządku ;)

      • 14 0

  • Chałka 15 złotych? (1)

    Gofry od 18 złotych?
    To z czym są te gofry?
    Litości ludziska to nie Londyn czy Paryż.

    • 68 8

    • Tym co sprzedają chałki za 15 zl życze chały w interesie..... pazernosc nie zna granic....

      • 1 0

  • legal cakes (4)

    byłem i nie mam dużej ochoty tam wracać, ciasta dobre, ale brakuje tego czegoś żebym chciał jeszcze jeden kawałek, wystrój według mnie bardzo słaby i chaotyczny, kolory jak w pokoju 5 latki, w lokalu rogu mają wystawione ubrania podejrzewam że na sprzedaż, nie sprawia mi przyjemności picie kawy gdy ktoś obok przerzuca wieszaki, a co najgorsze pies jakiejś klientki chodził sobie po lokalu a obsługa nic sobie z tego nie robiła...
    bezwzględnym plusem jest kawa, nie będę się bał zaryzykować stwierdzenia że najlepsza jaką piłem na mieście

    • 20 4

    • Wystrój akurat bardzo ładny, wreszcie cos innego i + za kwiaty.

      Ciuch i pies - tez nie widzę problemu, ale wiem ze może to niektórym przeszkadzać. Natomiast jedzenie i stosunek jakość/cena tak średnio.

      • 7 1

    • I czemu bez glutenu? (2)

      Dlaczego dyskryminuje się glutenowców?

      • 17 2

      • Co za bzdury (1)

        Dookoła pełno knajp i restauracji, idź sobie tam i jedz ten gluten ile wlezie. Dla ludzi, którzy nie mogą jeść glutenu albo nie chcą, nie ma za dużego wyboru.

        • 1 2

        • O ironii słyszałaś?

          • 1 0

  • Wrzeszcz tu bez brody, tatuażu, joggerow zakaz wstępu.

    • 30 4

  • Zapłacę i dopłacę (2)

    Za brak następujących informacji: cośtam premium, autorski deser. Jeszcze brakowało mi żeby zadedykować parówkę keczupowi. Zlitujcie się w warstwie językowej!

    • 43 0

    • (1)

      jest za to "kotlet wołowy zawinięty w tortillę w towarzystwie przeróżnych dodatków" oraz "Regularna porcja kosztuje". Tak więc mamy koszmarki językowe w postaci towarzystwa regularnej porcji.

      • 13 0

      • trafiles w samo oko byka

        wow

        • 3 0

  • Jupi:) (1)

    Pierwszy raz przewaga Gdanska.

    • 10 1

    • Twoje kompleksy nikogo nie interesują.Lecz je gdzie indziej.

      • 1 0

  • Dajcie spokoj (3)

    Te bary otwieraja mlodzi ludzie, ktorym daleko jeszcze do mistrzow kuchni. Ale nie ma to jak dobra bajera i tzw. look. Szkoda,ze eksperymentuja na ludziach za nasze pieniadze.

    • 29 15

    • Ale do zrobienia kanapki nie potrzeba Gordona Ramseya

      • 10 1

    • Ale za jakie twoje

      To ze tobie cos nie smakuje to nie znaczy ze innym również to oni wtloczyli gruba kase choc polowa z nich pewnie zamknie po sezonie myslisz ze jak pojdziesz do super knajpy to tam nie ryzykujesz ze nie trafi w twoje wyszukane podniebienie kawior trufle itp

      • 3 0

    • Haha za nasze pieniądze? Ktoś Cię zmusza?

      j.w.

      • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

25

września

27

września

Bakalie Jesienne Gdańsk, Plenum

Rozrywka

Planszówki, konsole i Virtual Reality. Graj w gry w Trójmieście
Graj w gry w Trójmieście

Kultura

Interwencja strażaków w Teatrze Wybrzeże
Interwencja strażaków w Teatrze Wybrzeże
Taniec w powietrzu. Akrobacje, których możesz się nauczyć
Aerial - kontrowersyjny taniec czy sport?