Wiadomości

Nowe lokale: pierogi z Syberii, piwo i pizza

fot. Łukasz Unterschuetz, Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Przedstawiamy kilka nowych restauracji i barów, które w ostatnim czasie otwarto w Trójmieście. Przeczytaj kolejny odcinek cyklu "Nowe lokale".



Mała Syberia



Malutki bar w Chyloni (pawilon nr 3 przy ul. Chylońskiej 42a zobacz na mapie Gdyni) z pierożkami przygotowywanymi według rodzinnych przepisów prowadzącej lokal pary z Nowosybirska. Ludzi przesympatycznych i serdecznych, którzy gotują proste, ale prawdziwe, domowe jedzenie. W menu znajdziemy mięsne i warzywne pielmieni (także w wersji "gdyńskiej", czyli z farszem rybnym), chinkali oraz manty. I choć to pierożki kojarzące się z różnymi krajami Europy Wschodniej, na Syberii - jak podkreślają właściciele - są popularne w każdym domu. Cena - 12 zł za porcję robionych na oczach klientów pierogów. Czynne od wtorku do soboty w godz. 11-18.




AleBrowar Sopot



Drugi trójmiejski pub browaru rzemieślniczego AleBrowar. W sopockim lokalu przy ul. Podjazd 11 zobacz na mapie Sopotu napijemy się nie tylko piwa Michała Saksa, ale zjemy również wypiekaną na miejscu pizzę w kilku kompozycjach. Klasyczną, na cienkim, długo fermentowanym cieście, z włoskimi składnikami - m.in. margheritę, cztery sery, parmę czy z pieczarkami i szynką (15-22 zł). A do tego ponad dwadzieścia autorskich stylów piwnych lanych z trzynastu kranów (małe od 8 zł, duże od 13 zł) oraz trzy lodówki trunków także z innych browarów (pub funkcjonuje również jako sklep - piwa kupowane na wynos sprzedawane są taniej).

Właściciele planują nie tylko kranoprzejęcia przez inne browary, ale i piecoprzejęcia przez niewielkie koncepcyjne pizzerie. Uwaga, przy barze nie ma hokerów, co jest zabiegiem celowym - ma rozładować tłok i skrócić dystans z barmanem. Czynne od niedzieli do czwartku w godz. 12-24, a w piątki i soboty w godz. 12-2.


Kucharia 2



Kucharia to dobrze znane we wrzeszczańskim Garnizonie bistro z ciągiem wydawczym, gdzie można przyjść zarówno na szybki lunch, jak i dania serwowane z karty, przyrządzane przez kucharzy na oczach gości. Teraz właściciele otworzyli drugi oddział, kilkaset metrów dalej, przy ul. Białoszewskiego 6/U2 zobacz na mapie Gdańska. Lokal jest większy, posiada też kącik dla dzieci z podglądem na telewizorze, ale koncepcja pozostała taka sama. Zjemy tutaj polskie oraz międzynarodowe domowe dania obiadowe przygotowywane codziennie ze świeżych, nieprzetworzonych produktów. Jak deklarują właściciele: ma być smacznie, zdrowo i rodzinnie.

Wśród zup (od 10 zł) znajdziemy m.in. krupnik na gęsinie, kartoflankę z podgrzybkami czy żurek. Dania mięsne i rybne (od 14,90 zł) to m.in. kurczak na parze z masłem ziołowym, kotlet schabowy z kostką, królik w śmietanie, kaczka z jabłkami, zrazy, gęsina, łosoś czy miętus z koperkiem. Do tego racuchy i naleśniki (od 13,90 zł), pierogi (od 15,90 zł) czy podpłomyki (od 29 zł) - wszystkie w przeróżnych kompozycjach. Dodatki typu ziemniaki i kasza (od 5 zł) kupujemy osobno. Wśród dań z karty wyróżniają się staropolskie dania takie, jak czernina z suszonymi owocami, kartoflanka kaszubska z podgrzybkami, gęsina po staropolsku, zraz wołowy a'la Potocki, żeberka tradycyjnie duszone, wątróbka drobiowa z jabłkiem i majerankiem.

Bufet obiadowy działa w godz. 11-17, po tej godzinie można zamówić wybrane dania z karty, w godz. 10-11 można zjeść śniadanie, m.in. jajecznicę czy twarożek, a w godz. 12-15 od poniedziałku do piątku wybrane dwudaniowe danie zjemy za 19,90 zł.

Miejsca jest sporo, wystrój jest prosty i nowoczesny - jak w pierwszym oddziale - nie brakuje charakterystycznych huśtawek zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. To lokal, gdzie można zorganizować każdą uroczystość. Czynne codziennie w godz. 10-20.

Imprezy kulinarne w Trójmieście




Słowacki Bistro



Nowe wcielenie restauracji w hotelu Smart w Garnizonie przy ul. Słowackiego 3 zobacz na mapie Gdańska. W zamyśle właścicieli Słowacki Bistro ma być miejscem z wysokim i zgodnym ze starą szkołą standardem obsługi, kameralną atmosferą, eleganckim wystrojem oraz wykwintną i dopracowaną krótką kartą z sezonowymi daniami kuchni międzynarodowej. Kuchnia pracuje na nieprzetworzonych składnikach, samodzielnie przygotowuje wszelkie marynaty, sosy, kiszonki czy chleb.

Przystawki (od 19 zł) to m.in. śledź w zakwasie z buraków, z sałatką z kopru włoskiego i jabłkami z piklowanym jarmużem czy terrina z gęsi pieczona w cieście chlebowym, podana z pâté śliwkowym. Wśród zup znalazły się m.in. bouillabaisse z fenkułem, białym winem i masłem homarowym czy rosół z kaczki z mięsem z kaczki, podgrzybkami i olejem z lubczyku. Dania główne (od 26 zł) to m.in. kaczka pieczona w domowym cydrze, z kopytkami z musem jabłkowym z jałowcem i musem pomarańczowym z anyżem, wegański gołąbek w sosie grzybowym z kapustą kiszoną i kaszą pęczak z ziemniakami, sum ze smażonymi rydzami z masłem ziołowym, duszonym porem i purée z kapusty kiszonej czy łopatka z dzika z puree z pasternaku z palonym masłem, pieczonym burakiem ćwikłowym i sosem z borówką. Do tego piwo z browaru restauracyjnego Vrest w Starym Maneżu oraz wina z prowansalskiej winnicy Château Isolette, należącej do właścicieli. Wiosną w restauracji ruszą niedzielne obiady pomyślane jako wielopokoleniowa okazja do biesiadowania przy nietuzinkowym jedzeniu. Czynne codziennie w godz. 16-23.


Mimoza



Klimatyczna kawiarenka w centrum Gdyni (ul. Abrahama 26 zobacz na mapie Gdyni) prowadzona przez prawdziwą pasjonatkę. Pani Karolina dba o każdy szczegół przestrzeni, menu oraz o gościnność i dobre samopoczucie swoich gości. Jest ciepło, domowo, ale zarazem stylowo - meble zostały zrobione na zamówienie, nie brakuje żywych kwiatów i kameralnego oświetlenia. Ściana jednego pomieszczenia jest udekorowana w całości sztucznymi kwiatami, co czyni z niej unikatową i charakterystyczną przestrzeń (możliwość wynajmu na zamknięte wydarzenia).

Na miejscu zjemy przeróżne desery, ciasta i babeczki oraz proste dania śniadaniowo-lunchowe (zupy, tarty i quiche, wrapy czy bagietki komponowane także według pomysłu gościa). Oprócz kaw i herbat, wypijemy świeże koktajle owocowo-warzywne, wina czy przeróżne mocniejsze alkohole i koktajle (trzeba spróbować tytułowej mimozy - prosecco ze świeżo wyciśniętym sokiem pomarańczowym). W Mimozie odbywają się spotkania autorskie, szkolenia, kameralne koncerty i wernisaże. Czynne od niedzieli do czwartku w godz. 10-20, a w piątki i soboty w godz. 10-23.

Nowe lokale w Trójmieście

Opinie (145) 6 zablokowanych

  • (28)

    Wciaz nikt nie otwiera pewnej kuchni,ktora bylaby niezla gratka dla wiekszosci lubiacych dobre jedzenie. Nie me tego jeszcze I to mnie troche dziwi.

    • 16 34

    • (4)

      Pewnej kuchni..? Ktora to?

      • 11 1

      • Opinia została zablokowana przez moderatora

      • antarktydzka (2)

        jest pole do popisu

        • 10 0

        • Abcd (1)

          Foka w lodzie, pingwin na patyku.

          • 5 1

          • antark tyka - zupa z zegarka bez pestek

            • 0 0

    • (15)

      Też brakuje mi Żydowskiej restauracji. W Warszawie jak jestem to tylko do żydowskich chodzę. Uwielbiam wątróbkę po żydowsku

      • 6 17

      • (2)

        Taka już powstaje.

        • 0 3

        • To fajnie, gdzie będzie? Bo to ciekawa kuchnia, niezły mieszkasz, także chętnie się wybiorę, tylko żeby z cenami nie przesadzili, bo nie jest to kuchnia ze specjalnie wyszukanych i drogich składników...

          • 3 4

        • Gdzie?

          • 0 1

      • Przecież od wielu lat jest w Sopocie (3)

        • 5 2

        • (2)

          Słaba i drogo.

          • 8 3

          • lepiej żeby była dobra i tanio (1)

            • 1 0

            • nie ale to bardziej izraelska niż żydowska, ja chcę kruplach zjeść, dobra wątróbka, kawior żydowski, koszer piwo i wino, kaczka, gęś, rozumiesz?

              • 0 0

      • Jedz do Izraela (4)

        • 9 5

        • (1)

          to prawda . prawdziwa szakszuka tylko w Izraelu

          • 1 2

          • pomyliło ci się z Libanem

            • 1 0

        • U nas jednak wielokrotnie mniejsza szansa na pobicie przez tubylców.

          • 1 2

        • ja mówię o żydowskiej, nie izraelskiej kuchni

          • 0 1

      • Żydowska jest w Sopocie :) w samym centrum

        • 0 2

      • przecież polska kuchnia jest żydowska (1)

        w znakomitej części

        • 0 2

        • niekoniecznie, są potrawy podobne ale do prawdziwej żydowskiej trzeba ten smak

          • 0 0

    • (2)

      polskie domowe dania oraz piwo - i o to chodzi

      • 3 3

      • (1)

        Nie ma sensu chodzić do restauracji na identyczne jedzenie jak w domu ...to.nie miałoby sensu na dłuższą metę. Z resztą różne rzeczy ludzie w domu jedzą....nie wiem co masz na myśli

        • 7 3

        • powiedz to włochom, którzy w domu jedzą kuchnię włoską, a w restauracjach też głównie włoską

          podobnie we francji, w hiszpanii. Nie wiem skąd w polakach taka niechęć do kuchni polskiej, że ciężko znaleźć restaurację z taką kuchnią. Podobnie jest chyba tylko w usa.

          • 3 0

    • Mi brakuje (3)

      Konkretnych restauracja w stylu amerykańskim (nie chodzi mi o burgery w menu) ale o podejście do klienta, o porcje, styl i klimat, idziesz i wiesz że się najważniejsze a nie tylko skosztujesz

      • 2 6

      • masz billy's (1)

        • 3 3

        • meh

          • 0 1

      • napisz wprost że chcesz się napchać do nieprzytomności za 15 zł

        • 7 1

  • Powodzenia!

    Za wszystkich trzymamy kciuki! Najmilsze sa takie male knajpeczki jak "Mała Syberia". Powodzenia!

    • 124 5

  • Polecam Ale Browar Sopot. (3)

    Doskonale piwo rzemieslnicze. Bylem wczoraj ze swoja dziewczyna i niezle poszalelismy. Do tego ostra pizza w przystepnej cenie.

    • 11 58

    • Fajnie, że poszaleliście. Dobra recenzja dziewczyny. Ale jak z piwem?

      • 23 2

    • (1)

      Tylko ceny tych piw już nieco przesadzone...

      • 3 5

      • Ceny normalne jak uważasz że wysokie to wytłumacz mi po co płacić 12 złotych ja korpo lagery które smakują jak woda

        • 3 0

  • (1)

    Mala syberie z „pielemieni“ zapraszamy do Gdanska:)

    • 78 11

    • Nie no zostańcie w Gdyni, bo mam do Was blisko... Pierogi pyszne! Pozdrawiam załogę Małej Syberii, dajecie radę!

      • 23 2

  • (6)

    Mała Syberia wygrywa ze wszystkimi przede wszystkim jedzeniem, ale również szczerością i domową atmosferą, bez pozerki i zadęcia! Życzę im powodzenia.

    • 146 1

    • Trochę mało miejsca, ale zawsze można wziąć na wynos. Pierogi wymiatają, szczególnie chinkali! Warto podjechać i chwilę poczekać, bo właściciele faktycznie bardzo sympatyczni.

      • 25 0

    • (2)

      Podglądałam kiedyś jak robią te chinkali, dopytałam o farsz i zrobiłam w domu, ale wszystkie mi się rozpadły podczas gotowania, także nie wiem jak oni to robią, chyba muszę jeszcze raz się wybrać.

      • 8 9

      • (1)

        Ludzie musicie "januszować" przecież w tym bistro mają naprawdę niedrogo i chcę wam się bawić w lepienie w domu i jeszcze kicha na końcu z tego wychodzi.

        • 23 2

        • Nie zawsze można wyjść z domu, błaźnie.

          • 1 3

    • Fajny szyld z tym miśkiem :) (1)

      Szkoda, że to dla mnie przeciwległy biegun Trójmiasta

      • 10 0

      • Właściciel chyba był pierwowzorem tego misia...serio podobny. Ale sympatyczny chłop....bardzo pozytywny

        • 14 0

  • Mała Syberia (4)

    Polecam wszystkim Małą Syberię. Nie tylko z powodu pysznego jedzenia. Warto tam pójść dla niesamowitego klimatu, który tworzą właściciele lokalu. Przekraczasz próg lokalu i czujesz się jak byś wszedł do najserdeczniejszych znajomych. Właściciele traktują każdego jak gościa we własnym domu, a nie jak kolejnego klienta. Nie znam drugiego takiego lokalu. Polecam. Jest pysznie, tanio i niepowtarzalnie

    • 116 5

    • To prawda. Ja czekając na moje zamówienie pogadałem z panem Piotrem chyba (żona nie mówi po polsku) bardzo sympatyczne małżeństwo. No i pierożki pycha.

      • 14 0

    • A ja znam (1)

      Moja Gruzja w Gdańsku na Zaspie

      • 1 1

      • powodzenia z Gruzją. jeden stolik tylko, moze dwa, i zamykją o 18. lokale powinny byc czynne do 22 !!

        • 1 1

    • tak takie lokale nalezy wspierać- poza tym jest super pysznie

      • 5 0

  • (16)

    Bywam regularnie w Gdyni na bazarze w Leszczynach w bistro z pierogami i powiem szczerze nie znam takiego drugiego miejsca w Trojmiescie. Prawdziwa nieudawana gościnności i fajny klimacik. Pielmenieni jem tam średnio 3 razy w tygodniu :-) Są pyszne!

    • 64 6

    • (2)

      Ja też jestem stałym bywalcem, zapodaję porcyjkę na miejscu i zawsze na wynos. Są świetni!

      • 17 3

      • jadlem tam pierwszy raz w życiu pierogi z dynią i serem ....wypas szkoda ze nie są gdzieś w centrum

        • 16 0

      • Nie zgadzasz się z tym że mi smakowało? :-) A co, wiesz lepiej co mi smakuje i co mi się podoba?

        • 5 1

    • (9)

      moja babcia pochodziła z Kresów i gotowała pielmenieni, chinkali, zupe solankę...To było pyszne! Muszę pojechać na Leszczynki bo tęsknie za takimi smakami.

      • 34 1

      • (8)

        Moja też. Pielmieni, kolduny byly tylko na najważniejsze rodzinne święta ...ale tych chinkali nie znam.

        • 8 0

        • (7)

          Chinkali to gruzińskie pierogi, dosyć duże, w formie charakterystycznych sakiewek z falbankami i ogonkiem, w środku zbiera się bulion podczas gotowania, zajadasz je trzymając za ten ogonek, najpierw wypijając bulion. Niektórzy je profanują jedząc po prostu widelcem, Gruzin nie mógłby na to patrzeć, bo bulion ląduje na talerzu a nie w ustach! Warto powiedzieć przed przygotowaniem ich jak się zamierza je jeść, tradycyjnie czy nie, bo w wielu pierogarniach obcinają te ciastowe ogonki.

          • 10 3

          • (2)

            a co stoi na przeszkodzie, aby widelcem nadziać ogonek? i pić? robietak i nic nie wycieka, bo "ogonek" gruby i szczelny...

            btw -debeściackie chinkali są w sopocie w takim małym lokalu w jednym z parków przylegających do Niepodległości. można brać mrożone na wynos...

            • 3 3

            • (1)

              Wiadomo, że można ale żaden Gruzin ich tak nie zje w ten sposób. Idąc tym tropem to sushi też można zjeść widelcem zamiast pałeczkami.

              • 3 2

              • Jest w Polsce, to je widelcem. W Japonii jadłby pałeczkami. A we Francji łapami. Proste?

                • 1 0

          • (3)

            Te chinkali z Małej Syberii nie mają bulionu. Serwowane są z mięsnym farszem i na wierz śmietana z pitruszką.

            • 2 3

            • (2)

              To jadłeś chyba pielmieni

              • 4 1

              • (1)

                nie, to były chinkali. duże sakiewki. pielmieni też tam jadłem, takie małe pierożki bardzo przypominające nasze uszka z barszczu.
                Chinkali są bez rosołu w środku, sam farsz.

                • 0 3

              • Ja jadłem i był bulion, także nie wiem może przekułeś i Ci uciekł... Wiadomo że szklanka rosołu nie wyleci z tego pieroga -:)

                • 2 0

    • To Chylonia (1)

      Pewnie zmyliła Cię nazwa pobliskiego przystanku SKM

      • 10 0

      • dokładnie, jakie Leszczyny?

        • 1 0

    • jadłem w Malej Syberii soliankę-pyszna

      super zupa na zimowe dni

      • 3 0

  • (1)

    Mała Syberia- zamawialem na swieta i naprawde super ! Wszystko bylo pyszne, pierogow z miesem raczej nie lubie, ale te byly dobre. Brakuje mi roznych owocowych propozycji na slodko, ale to co jest napewno zasluguje na pochwale.

    • 48 3

    • Są owocowe propozycje - zamawiałam na Święta chinkali z farszem jabłko, rodzynki, cynamon - pychota. Proszę zapytać Właścicieli o różne warianty pierogów. Z tego, co wiem, to są w stanie zrobić każdy farsz, tylko klient musi sprecyzować, co by chciał :).

      • 6 0

  • (12)

    Bar w Chyloni czynny od wtorku do soboty 11-18. Chyba się powodzi właścicielom i cenią sobie prywatny czas :D

    • 10 75

    • No tak, pozostałe dni Grand Hotel, spa, wylot na szybkie zakupy do Singapuru its :-D

      • 22 0

    • Pierogi są pracochłonne i czasochłonne, a u nich zawsze zjesz "na świeżo", także pewnie na dłuższe godziny otwarcia brakuje sił, właściciele sami lepią... Lepiej niech tak zostanie niż mają zjechać z jakości. Bo jest naprawdę smacznie i tanio.

      • 51 1

    • (1)

      Nie wszystko to pieniadze I dodatkowe zera na koncie w banku. Bardzo dobrze, ze wlasciciele cenia sobie czas domowy.

      • 43 0

      • Dokładnie, może dzięki temu obsługują ze szczerym uśmiechem, a nie słaniając się 12tą godzinę na nogach.

        • 45 1

    • Bazar jest pewnie tak czynny....a pies z kulawą noga będzie szukał knajpy na zamkniętym bazarze

      • 16 1

    • (2)

      Oni są na Leszczynkach a nie na Chyloni!

      • 6 11

      • Błąd.

        są w Chyloni. Dzielnica Leszczynki jest bliżej Śródmieścia

        • 9 0

      • Tuż obok stacji SKM Gdynia Leszczynki jest bazar z pierogowym bistro... Ale to Chylonia. Odtatnio Rada dzielnicy Chylonia chciała to zmienić (nazwę przystanku skm)i słusznie, bo jak widać wprowadza w błąd. Nie byłem, ale wiem.gdzie to jest chyba pojde

        • 8 1

    • Widać że nie znasz sie

      Na prowadzeniu gastronomii. Mają tam zrobić kebab24h czy co?
      Trochę pomyślenia. Wolny dzień zapewne na generalne sprzatanie + zakup składników które przy wysublimowanej karcie dań wymagają dłuższej podróży niż do makro i spowrotem.
      Sama jestem restauratorka i wiem jak ten wolny dzień od kuchni bywa zbawienny dla moich pracowników. Mogą odpocząć choć jeden dzień, bo mamy otwarte 6dni w tygodniu.
      Pochodząc z Kresów też mam świadomość że o ile składniki nie są wyszukane to znalezienie odpowiedniej jakości już owszem... Kuchnia Kresów opiera się głównie też na przepisach czasochłonnych...

      • 16 1

    • 11 to dla wielu sniadanie

      Po 18 pierogów jeść się już nie powinno. Dbają o Ciebie, a Ty marudzisz, opasie ;)

      • 6 1

    • zapewne jak się finansowo odkują to wynajmą jakiś lokal bliżej centrum miasta, bo na tym targowisku w Chyloni to raczej nie ma warunków na rozwój.

      • 2 1

    • A może nie są pazerni?

      • 1 0

  • (3)

    tylko bary mleczne

    • 14 22

    • Niby tak, jedzenie w Nałęcz ich jest zazwyczaj ok, ale przeraża mnie towarzystwo śmierdzących meneli w takich barach mlecznych obok. Ostatnio przyszedł do Słonecznego koleś dosłownie z kupa w spodniach (było to czuć)...serio się odechciało jesc

      • 8 1

    • Ryszard Ochucki

      • 0 0

    • jeszcze tylko piwo w barach mlecznych i będzie ok

      • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Od soboty jedzenie tylko na wynos. Nowe obostrzenia dla gastronomii
Nowe obostrzenia: jedzenie tylko na wynos
E-sport. "Strzelanka" w czasie lekcji online
E-sport. "Strzelanka" w czasie lekcji online

Kultura

Jak zostać aktorem? Opowiada dyrektor Studium Wokalno-Aktorskiego
Jak zostać aktorem?
Książka o chorobie Literacką Książką Roku. Przyznano Nagrody "Wiatr od Morza" 2019
Książka o chorobie Literacką Książką Roku

Nowe lokale

Umiko Sushi

Sushi
Gdynia
Świętojańska 130

Palec do budki

Pizzerie
Gdańsk
Śląska 17A

Bardzo Włosko

Pizzerie
Gdańsk
Przytulna 9U4