Wiadomości

Nowe lokale: ugotuj sobie obiad w restauracji

W Trattori Gusto zjemy przede wszystkim włoską pizzę.
W Trattori Gusto zjemy przede wszystkim włoską pizzę. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Do Trójmiasta dotarł trend na samodzielne gotowanie przez klienta w restauracjach - to pomysł na działalność Krowy i Kurczaka na Przymorzu. Wśród nowych lokali, które niedawno otwarto w Gdańsku, wypatrzyliśmy również nowy bar wegetariański.



Krowa i Kurczak
Według niektórych moda na samodzielne gotowanie w restauracji kłóci się z jej zasadniczą funkcją - bycia obsłużonym i nakarmionym, ale nie można nie zauważać, że trend ten zyskuje coraz większą rzeszę zwolenników. Kwestią czasu było, aż w Trójmieście otwarty zostanie lokal tego typu. W Krowie i Kurczaku przy al. Grunwaldzkiej 355 zobacz na mapie Gdańska (restauracja znajduje się w poprzemysłowej hali obok sklepu Mama i Ja) obsługa kelnerska i kuchenna oczywiście funkcjonuje i jeśli sobie zażyczymy, obiad nam ugotują, ale cała zabawa polega na tym, aby wziąć sprawy we własne ręce. Ważnym elementem wystroju surowo urządzonego piętrowego lokalu są grille, na których klienci mogą samodzielnie przyrządzić zamówione mięsa, warzywa czy ryby. Druga możliwość to zamówienie dania na specjalnym talerzu z rozgrzaną kamienną płytą, na której przygotujemy własnoręcznie potrawę. Wszystkie produkty są wcześniej marynowane. Do wyboru m.in. kurczak (23 zł), polędwiczka w sosie pomarańczowym i z figami (28 z), karkówka (22 zł), jagnięcina w szpinaku (60 zł) czy łosoś w liściu bananowca (35 zł). W Kurczaku i Krowie funkcjonuje również pierwsze w Trójmieście stanowisko hot-pot, czyli specjalny stół, przy którym klient samodzielnie podgrzewa kociołki z bulionem (7 zł), w których gotuje wybrane mięsa, owoce morza lub warzywa (1,5-3 zł).




Food Art Company
Wegetarianie łatwego życia w Trójmieście nie mają. Przynajmniej ci, którzy stołują się poza domem. Oprócz Avocado we Wrzeszczu i kilku oddziałów sieciówki BioWay, restauracji serwujących dania bez mięsa szukać można u nas ze świecą. Dobrą wiadomością będzie więc informacja o otwarciu przy ul. Opata Rybińskiego 24/7A w Oliwie (wejście od ul. Schopenhauera zobacz na mapie Gdańska) Food Art Company. To niewielki bar, gdzie zjemy - oraz przede zakupimy na wynos - śniadanie lub lunch. W ofercie codziennie jest inna zupa, danie dnia, np. tarta lub placki (11-13 zł), sałatki lub przekąski, np. grzanki z hummusem i bakłażanem (7 zł). Dostaniemy tutaj również robiony na miejscu, świeży hummus (3-6 zł) oraz koktajle owocowe. Menu zmienianie jest każdego dnia, ponieważ właścicielka gotuje z sezonowych produktów, a jej kuchennym motto jest: "Uwaga! Świeżo gotowane". Niektóre z dań spełniają wymogi diety bezglutenowej. W Food Art Company zakupimy również produkty, z których przygotowywane są serwowane tutaj potrawy (m.in. różne mąki, cieciorkę czy przyprawy) oraz dżemy i nektary od niewielkich, regionalnych producentów. Nie można płacić kartą kredytową.




Neighbours Kitchen
Autorska kuchnia oparta na sezonowych produktach - to hasło przyświeca właścicielom nowej restauracji Neighbours Kitchen przy ul. Szafarnia 11 zobacz na mapie Gdańska. W lokalu praktykowana jest coraz bardziej popularna ostatnio zasada: zamiast karty - zmywalna tablica nad barem, na której kucharz wypisuje dostępne danego dnia potrawy. Dania przygotowywane są na bazie świeżych produktów, a właściciele podkreślają, że w kuchni nie mają nawet zamrażarki. Po warzywa i mięsa - zamiast jeździć do hipermarketu - chodzą na pobliskie targowisko do zaprzyjaźnionej handlarki. Zjemy tutaj m.in. łososia w sosie truskawkowym (35 zł), okonia z batatem (35 zł) czy burgera z siekanej (a nie mielonej) wołowiny z czipsami z topinambura (27 zł). Zamówimy również zestawy śniadaniowe oparte na owocach i produktach sezonowych (24 zł). Oferta ma być zmieniana co kilka tygodni. Wszystkie dania przygotowane są z dbałością nie tylko o ich smak, ale i wygląd - docenią to klienci, którzy jedzą również oczami. Nowoczesnej ofercie towarzyszy modny wystrój lokalu, który został urządzony w stylistyce loftu: surowe ściany, żywiczna podłoga i dużo drewna. Na miejscu można zakupić delikatesowe produkty sprowadzane z Francji, Włoch i Hiszpanii, m.in. makarony, chorizo, oliwę czy terrinę.




La Pampa
Głównym bohaterem karty w La Pampa jest wołowina argentyńska, a dokładniej steki z tego mięsa podawane pod różną postacią. W zależności od wielkości i rodzaju mięsa ceny wahają się od 24 zł do 88 zł. Warto jednak dodać, że w cenę niewliczone są dodatki, które musimy dokupić osobno. W karcie znajdziemy również m.in. sałatki (21-26 zł) oraz zupy (11-15 zł). Urządzona elegancko w ciemnych barwach restauracja została otwarta przy ul. Szewskiej 1/4 zobacz na mapie Gdańska tuż przy Bazylice Mariackiej i trójmiejskim miłośnikom steków powinna być dobrze znana ze swojego pierwszego oddziału przy ul. Szerokiej. To właśnie ze względu na popularność steków z argentyńskiej wołowiny, a co za tym idzie - notoryczny brak miejsc w pierwszej La Pampie - właściciele zdecydowali się otworzyć drugi oddział.




Pizzeria ManianaTrattoria Gusto
Na koniec informacja o dwóch pizzeriach. Obie serwują pizzę na cienkim, tzw. włoskim cieście, obie są rodzinnym, osiedlowym biznesem. Maniana znajduje się ul. Warneńskiej 8F zobacz na mapie Gdańska na Morenie. Oprócz kilkunastu rodzajów pizzy na cienkim cieście (12-28 zł), serwowany jest tutaj również włoski placek w wersji amerykańskiej - na grubym spodzie. Zamówimy tutaj również dania typowe dla osiedlowych bistro: pierogi, kotlety, placek po cygańsku. Trattoria Gusto znajduje się przy ul. Afrodyty 1A zobacz na mapie Gdańska w Osowie. W karcie znajdziemy prawie trzydzieści rodzajów placka przygotowanego na oryginalnych włoskich produktach (ceny od 15,50 zł do 36,50 zł), sałatki oraz makarony. Restauracyjkę prowadzą gdańszczanie, którzy - jak zapewniają - są zakochani we włoskiej kuchni od lat.

Opinie (85) ponad 10 zablokowanych

  • hmmm (1)

    Wszystko ladnie pieknie ale co z tego jak za chwile polowa z nich upadnie i na ich miejscu beda powstawac znowu nowe.

    • 76 14

    • No to właśnie super. Premier będzie mógł powiedzieć że w tym roku powstał milion nowych firm.

      I przemilczeć fakt zniknięcia 1200000 firm.

      • 37 5

  • Fotka idealnie oddaje nastroj Polskiej gastronomi -- Pizzeria Militaria '' :) (3)

    Stanowisko '' Hot - Pot '':) po angielsku ma sens lecz po polsku -- Pot -- sie zle kojarzy . Sa to detale ktore moga zniweczyc caly wysilek ......Kiedys Polacy chcieli exportowac fortepiany Polskie o Poskiej pieknej nazwie lecz sie nie sprzedawaly w Azji gdyz ta Polska nazwa fortepianow byla jakims poteznym wulgaryzmem rynsztokowym po '' Azjatycku '' .Podobnie moze byc z '' Hot - Pot ''

    • 35 13

    • marudzisz.....

      • 3 3

    • gorsze wrażenie robi nazwa firmy FART (1)

      • 9 0

      • Szczególnie po

        angielsku.

        • 5 0

  • TYLKO ! Bary mleczne studencki we wrzeszczu (8)

    wchodzisz bierzesz najzdrowsze jedzenie na świecie kaszę /ziemniaczki
    gulasz mięsko smażone do tego surówki + sok jednodniowy merchewkowy + zupę
    wszystko podane w 3 min a przy kasie 13.40zł

    Kochani Gdańszczanie szanujmy to co mamy pod nosem to co jest zdrowe i tanie
    ja codziennie jem w barze mlecznym akademickim koło ul Miszewskiego i jestem zachwycony pizza ? czasami kebab ? czasami ale bar mleczny zazwyczaj Tanio i zdrowo w czasie zamówienia kanapki w mc czego chcieć więcej ?

    • 173 22

    • Tak, i porzućmy mercedesy na rzecz fiatów 126p (2)

      Co za demagogia.

      • 16 64

      • @Exon: Idiotyczna wypowiedź świadcząca o tym, że nie zrozumiałeś postu, który komentujesz.

        • 36 5

      • Te wszystkie knajpy to najwyzj pikaczento a nie mercedesy. Ja od stud nckiego wolalam syrenke. Kotlety jajeczne pierwsza klasa.

        • 23 0

    • Rzoumiem że można podążać za modą i kupić nowszy samochód telefon

      Ale organizm nie jest przyzwyczajony do mody ogranizm potrzebuje witamin minerałów mięsa owoców , w stanach zrobiła sie moda na jedzenie fast food i co ? efekty widoczne są już po paru latach otyłość brak wartości odżywczych . Mercedesem pod bar mleczny czemu nie. W barze mlecznym masz ludzi dzięki temu nie ma nic starego w restaurach różnie to bywa.

      • 21 3

    • Poplątanie z pomieszaniem! (2)

      Od kiedy to tłusty gulasz i mięso smażone sa zdrowe? Mega cholesterol sie tutaj kłania... Autorze postu dokształć sie bardziej zanim palniesz taka gafę.

      • 9 17

      • autor

        ma cały czas ścisły post

        • 2 0

      • cholesterol nie jest niezdrowy, czlowiek tylko musi sie ruszac

        wiec do roboty, uprawiac sporty grubasy a nie tylko dietki sretki a d*pa i tak rosnie bo non stop podjadacie, a do pracy samochodem, w pracy na d*pie, po robocie przed telewizorem, a potem pieprzenie o cholestelorze

        • 7 0

    • Pewnie robisz krypcioszkę, ale tego nie udowodnię.

      Dziwią mnie natomiast stwierdzenia w stylu "szanuj to co, masz pod nosem". A przepraszam bardzo, czy ludzie, którzy zakładają knajpy są jakimiś zesłanymi z innej galaktyki kosmitami? Czy ich nie obowiązują - idiotycznie często wyśrubowane- normy sanitarne? Poza tym tak na dobicie i jako kontrargument dla stwierdzenia o "przenajzdrowszym obiadku" w barze mlecznym- jakoś w innej knajpie nie zdarzyło mi się trafić na papier toaletowy na talerzu, tylko właśnie w barze mlecznym.
      A tak poza tym...założę się, że jesteś po prostu jedną z wielu osób które powtarzają zasłyszane opinie, ale z różnych powodów (nie, nie chodzi o jedzenie) w innych knajpach niż bar mleczny bywają. Więc, proszę, nie wypowiadaj się, jak nie masz skali porównawczej.

      • 0 0

  • ? (11)

    Zastanawia mnie sens takiej samoobsługowej restauracji. Co za różnica czy kupię składniki w sklepie i przygotuję w domu czy też skorzystam z restauracyjnego sprzętu? Koszt prądu odejdzie? A ceny jak w standardowym lokalu... Szczerze mówiąc cały fun w tym,żeby zjeść coś, czego albo nie chce się robić w domu albo nie potrafi, albo zwyczajnie brakuje czasu czy też chce się po prostu odmóżdżyć od codziennych obowiązków. Żadnego z tych pragnień taka restauracja nie zaspokaja. Wyręczyć obsługę w gotowaniu a i tak za nią zapłacić...

    • 171 7

    • Ale.. ale... jak to?

      A szpan? Gotując w domu nie ma lansu. Kobieta gotująca w domu będzie niemodną kurą, ale jak bizneswoman pójdzie do takiej restauracji i zacznie gotować, to będzie wyzwolona, postępowa i nowoczesna.

      • 88 4

    • dokładnie :)

      • 18 3

    • knajpa??

      zaraz,chwila.to ide do knajpy i jeszcze mam sam gotowac i placic slone pieniadze za to????

      • 19 1

    • Bo to są lokale dla bezdomnych

      • 7 0

    • nie dość, że zapłacę za danie pół dniówki, (4)

      to jeszcze mam je sobie sam ugotować. Świat idzie ku zagładzie

      • 16 0

      • Czy ktokolwiek każe Ci tam iść? (3)

        Nie! Lokal powstał jako ciekawostka i na pewno będzie cieszył się sporym zainteresowaniem kulinarnych freaków. Właścicielom życzę powodzenia a malkontentom miłego dnia.

        • 2 5

        • CZYIM zainteresowaniem?? (2)

          • 2 1

          • Najmocniej przepraszam.

            Pozwoliłem sobie wpleść w wypowiedź potoczny makaronizm, co nie uchodzi podczas kulturalnej wymiany zdań. Poprawiam się więc: ludzi, którzy lubią niekonwencjonalne podejście do przyrządzania i podawania jedzenia.

            • 1 2

          • Zainteresowaniem idiotow i tyle.

            • 1 1

    • Już tłumaczę

      Oczywiście masz rację, ale jeśli tak jak ja lubisz gotować, a znudziło Ci się jedzenie w domu to można wyjść, zjeść na mieście i do tego przygotować sobie danie tak jak lubisz. Po swojemu. Chyba się każdemu zdarzyło narzekać, że za mało przysmażone albo za bardzo, za zimne itd. A tak robi się samemu tak jak Ci smakuje i "cały w tym fun". Jeżeli przyrządzanie jedzenie sprawia komuś przyjemność, a nie jest to konieczność to takie miejsce się spodoba. Poza tym, przecież nikt nie każe Ci tam chodzić, więc nie ma co się bulwersować. Pozdrawiam.

      • 2 8

    • Może najpierw spróbuj a zrozumiesz..

      • 0 0

  • scieama (8)

    Ciekawe czy wolowine sprowadzaja z argentyny,czy tylko tak sobie nazwali.Chcialbym zobaczyc polska pizzerie z orginalnymi produktami z wloch.Uwazam,ze wiekszosc restauracji ma nazwy w menu z kosmosu zeby lepiej brzmialo.Czasami podaja piers z kurczaka w majeranku,a nazwa jakbys jadl jakies krolewskie danie.Do tego male porcje wlasciwie wszedzie,nawet frytek i ryzu zaluja jakby to jakis luksus byl.

    • 74 5

    • wiesz, musza jakos zarabiac

      • 2 9

    • W Trattorii Gusto w Osowie naprawdę korzystają z włoskich produktów :) (2)

      Spróbuj to się przekonasz. Oczywiście pewnie nie wszystko sprowadzają z Włoch, ale to co trzeba tak - mąkę, oliwę, sery - to czuć :)

      • 6 4

      • mąkę ;D

        dla kumatych

        • 0 3

      • sciema

        W pizzy najwazniejszy jest sos,a najlepszy uzyskasz z wloskich pomidorow.Parmezan w italii kosztuje ponad 20euro za kilogram i watpie zeby taki sypali na pizze za 20zl.

        • 11 2

    • nie polecam Maniana (1)

      ostatnio zamówiliśmy dużą 50cm z dostawą, nie dość że zimna, to pół surowa, ciasto normalnie śmierdziało drożdżami i nie było smaczne

      • 1 1

      • wymyślasz

        trzeb ruszyć cztery litery i zjeść w lokalu, a nie wymyślać takie bzdury...nie dogodzisz, sami kucharze, śmiech na sali

        • 0 0

    • Pizzeria

      Idź spróbuj włoskiej pizzy z oryginalnych produktów w samym centrum Gdyni w restauracyjce Monte, kompletna przemiana. Pizza inna niż wszystkie :)

      • 1 0

    • Znam taką pizzerie

      Zajrzyj do Tutta Mia. Jest w Gdyni na końcu obwodnicy. Z zewnątrz lokal wygląda słabo ale pizza super. Składniki sprowadzane z włoch. A właściciel, Włoch, porozmawiaj z nim, poczujesz się jak Toskanii.

      • 0 0

  • Sam to ja sobie ugotuje w domu...i taniej bedzie! (1)

    • 67 7

    • cebulę na czterech ?

      • 2 18

  • Ranking trzech pierwszych lat funkcjonowania lokali gastronomicznych

    Poprosimy tak mądrych i rzetelnych dziennikarzy z trojmiasto.pl o napisanie artykułu a w nim zamieszczony ranking funkcjonowania lokali gastronomicznych po trzech latach od otwarcia.
    Ciągle informujecie o nowych lokalach a warto po czasie zweryfikować, które się utrzymały a które upadły i co jest powodem tak dużej rotacji na tym rynku.

    • 83 1

  • (5)

    Super, to mi przypomina sprawę z samoobsługowymi kasami w Tesco. Ktoś wymyślił pomysł, wziął za to $$$, klient idzie i nie dość, że płaci za towar, to jeszcze sam się obsługuje, dzięki czemu przy częstym stosowaniu tego typu rozwiązania bar może zwolnić kogoś z obsługi i jedno miejsce pracy mniej, więc właściciel tylko rączki zaciera i praktycznie potrójnie jeszcze dyma klienta, normalnie wow, super.....

    • 27 8

    • (4)

      A kasy samoobsługowe w Tesco to zły pomysł???

      • 12 2

      • (3)

        Iza, wg mnie tylko z pozoru dobry. Tobie się wydaje, że skoro sama się skasujesz to masz wszystko szybko i fajnie - w sensie stricte tak jest, jeżeli jednak spojrzeć na problem nieco z innej strony to już takie fajne nie jest . Zimny rachunek dla Tesco=premia dla tego, który to wymyślił - najczęściej jest to jakiś prezio z pionu operacyjnego z Tesco=zwolnienie kasjerki i zabranie jej miejsca pracy (bo przecież klienci się sami kasują, więc po co człowiek)=w końcu najlepsze - ty jako klientka niejako pracujesz dla Tesco obsługując się sama, więc jesteś jak darmowa kasjerka a prezio z Tesco tylko rączki zaciera!!!

        • 8 0

        • (1)

          Ech, do tych kas i tak potrzeba obsługi. Sam sobie alkoholu czy fajek nie nabijesz. Opakowania zbiorcze to tez mala gimnastyka

          • 2 0

          • jakoś właściciela sieci to nie obchodzi, grunt że ma zysk większy

            • 0 0

        • I co z tego? Nie spiesze sie, sprawdzam ceny, nikt mi nad glowa nie stoi. A ze zysk dla Tesco tym lepiej. Idiotyczny przyklad do tych "elytarnych" kuchni dla frajerow..

          • 0 0

  • Czemu to takie tanie?? (1)

    Podaje ceny produktow w wyjatkowo podejrzanych niskich cenach! W dobrych restauracjach w europie zachodniej i ameryce za obiad zaplacimy ok 90-200 zl a tu podaja ze ok 30-80 zl??!!

    • 6 44

    • O matko!!!!

      Tylko ze w Polsce raczej słabo dniówka wydać na obiad. A Twoje 200 zł to tylko około 45 co jest kilkoma godzinami pracy w eu... Lepiej zadać pytanie dlaczego na zachodzie jest taniej lub porównywalne nawet przy przeliczeniu zł na euro...

      • 1 0

  • wegetarianie nie jedzą mięska bo nie wolno i koniec zjadac innych stworzonek, tylko jak przypadkiem wpadną do klatki w zoo (3)

    krol lew to on raczej wątpliwości mieć nie będzie

    • 9 17

    • (1)

      I to jest właśnie jedna z różnic między lwem, a człowiekiem - ten pierwszy skazany jest na to, co mu instynkt mówi, natomiast człowiek może na własną odpowiedzialność decydować, co je.

      • 14 7

      • "odpowiedzialność" "decydować"

        • 0 0

    • zabijanie zwierzat to takie samo zło jak zabijanie ludzi

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Bary i puby komentują obecną sytuację
Bary i puby komentują obecną sytuację
Rysownicy z Trójmiasta komentują protest
Rysownicy z Trójmiasta komentują protest

Kultura

Rysownicy z Trójmiasta komentują protest
Rysownicy z Trójmiasta komentują protest
Hasztagi na plakaty. O czym i do kogo krzyczą protestujący?
O czym i do kogo krzyczą protestujący?

Nowe lokale

Umiko Sushi

Sushi
Gdynia
Świętojańska 130

Palec do budki

Pizzerie
Gdańsk
Śląska 17A

NOI pizza i wino

Pizzerie
Gdańsk
Obrońców Wybrzeża 3C/U13-14