Wiadomości

Nowe lokale: zdrowo, dzielnicowo i lokalnie

fot. Łukasz Unterschuetz, Edyta Steć/Trojmiasto.pl

Bistro z kuchnią tworzoną z regionalnych produktów, dzielnicowe pizzerie i bar ze zdrowymi daniami śniadaniowymi i lunchowymi to kilka spośród siedmiu nowych lokali, które opisuję w kolejnym odcinku naszego cyklu "Nowe lokale".



Tu Można Marzyć



Nowe bistro w Oliwie (ul. Opata Jacka Rybińskiego 25 zobacz na mapie Gdańska) z misją. Po pierwsze dlatego, że szef kuchni - Piotr Koryciński - korzysta przede wszystkim z lokalnych (czy to uprawianych i hodowanych czy samodzielnie zbieranych) składników z regionu pomorskiego. Po drugie: cały dochód z restauracji przekazywany jest na rzecz fundacji Wspólnota Gdańska, która prowadzi działający tutaj kompleks kulturalny Ratusz Kultury. W menu znajdziemy zarówno pozycje dla mięsożerców, jak i dania wegańskie. Zjemy m.in. carpaccio z buraka, rzodkwi i kalarepy z oliwą orzechową (15 zł), tatara z majonezem szprotkowym (24 zł), sałatkę z raków w ogórku małosolnym (35 zł), barszcz czerwony na domowym zakwasie z kołdunami wołowymi (18 zł), pstrąga pieczonego na liściu chrzanu (52 zł), wolno pieczony boczek z sosem z palonych jabłek i czipsami z pasternaku (33 zł), comber z jelenia sous-vide z pęczakiem, brukselką i jagodowym demi-glace (85 zł) czy wegańską potrawkę bliskowschodnią (25 zł). Lokal funkcjonuje również jako kawiarnia - desery regularnie się zmieniają, kawa od 6 zł. Co ciekawe, na miejscu nie zamówimy napojów z dużych korporacji, tylko domowe lemoniady, toniki i soki. Jest piwo i wino. Czynne codziennie w godz. 10-22.


Pomelo Bistro



Ciekawie zapowiadające się bistro przy ul. Ogarnej 121/122 zobacz na mapie Gdańska (dawniej w tym miejscu była knajpka Mazel Tov). Karta skupia się na kuchni polskiej, ale szef kuchni podchodzi do tematu kreatywnie - w granicach rozsądku miesza rodzime smaki z akcentami azjatyckimi czy śródziemnomorskimi. Na pierwsze danie (17-23 zł) zjemy m.in. krem z białych warzyw z dorszem i fenkułem, bulion wołowy z pak-choy i wakame, boczek z kimchi, kaszankę z gruszką czy fasolę mung z brukwią i orzechami. Dania główne (26-42 zł) to m.in. śledź w cieście z frytkami, kurczak pieczony z soczewicą i piklami, schab z boczkiem i jabłkiem czy żebro wołowe ze śliwką i jarmużem. W Pomelo Bistro zjemy także śniadania: m.in. jajecznicę z szynką i gorczycą (16 zł), jajka sadzone z boczkiem i kaszanką (23 zł), kaszę manną z owocami i migdałami (17 zł) czy kiełbaski białe z kapustą kiszoną (18 zł). Warto dodać, że wszystkie dżemy, sosy, pikle i inne dodatki robione są na miejscu przez ekipę kuchenną. Wieczorami warto wpaść na koktajl, drinka czy piwo - oferta barowa jest rozbudowana. Pomelo czynne jest od niedzieli do czwartku w  godz. 9-21, a w piątki i soboty do godz. 22.


Enjoy food&life



Enjoy to bar szybkiej obsługi ze zdrowymi i zbilansowanymi śniadaniami i lunchami, które mogą stać się świetną alternatywą dla klasycznej kanapki czy kupowanego w biegu fast-fooda. Szczególnie dla pracowników kompleksu biurowego Alchemia (lokal znajduje się z boku w budynku Argon przy ul. Grunwaldzkiej 415 zobacz na mapie Gdańska) albo studentów UG, którzy codziennie pokonują obok niego drogę ze stacji SKM na uczelnię. Trzon karty stanowią sałaty (22-25 zł), zupy (9-24 zł) i tzw. michy (22-25 zł). Te ostatnie to sycące porcje różnych kasz z dodatkiem m.in. warzyw czy pieczonych mięs, domowych marynat i sosów. Wśród sałat znajdziemy m.in. kompozycję z pieczonym falafelem, z gruszką i kozim serem, awokado i parmezanem czy klasycznego cezara. Zupy to różne kremy z warzywami, ale też gulasz wołowy czy krupnik z indykiem. Na śniadanie (10-16 zł) w Enjoy zjemy m.in. owsiankę z owocami, granolę z jogurtem i granatem czy gofry z jajkiem sadzonym, bekonem i warzywami. Do picia zamówimy m.in. napary ziołowo-owocowe (9 zł) i autorskie, pełne witamin i minerałów koktajle owocowo-warzywne wyciskane na zimno (od 18 zł, dostępne także w całodniowym zestawie detoksowym za 100 zł). Wszystkie dania - zgodnie z nastawioną na ekologię i zdrowie filozofią lokalu - pozbawione są konserwantów i polepszaczy oraz serwowane są w biodegradowalnych, jednorazowych naczyniach. Enjoy prowadzi również kateringi na imprezach prywatnych i firmowych. Lokal działa od poniedziałku do piątku w godz. 7:30-18.


Plaża Piekarza



Plaża Piekarza to lokal znacznie oddalony od głównych szlaków Gdańska (znajduje się przy ul. Orzechowej 1 zobacz na mapie Gdańska na Jasieniu), ale o to właśnie właścicielowi chodziło - chciał stworzyć dzielnicowe bistro, gdzie dobrze poczują się lokalsi i rodziny z dziećmi. To nowoczesny koncept - pawilonik jest przeszklony, a w jego otoczeniu zaaranżowano ogród stylizowany na plażę (w lecie z pewnością przestrzeń ta sprawdzi się idealnie do relaksu na świeżym powietrzu). Na śniadanie (8-19 zł) zamówimy tutaj m.in. twarożek, jajecznicę, omlet czy zestaw z jajecznicą, kiełbaskami i wędlinami. Wszystkie pozycje podawane są z naturalnym pieczywem z pobliskiej piekarni, która należy do tego samego właściciela. Przystawki (16-32 zł) to m.in. tatar ze śledzia, wątróbka z musem z gruszki, krewetki, sałatka z grillowanym halloumi czy bulion mięsny z pierożkami z mięsem. Na drugie danie zamówimy zarówno pizze na cieście na zakwasie (15-22 zł) i makarony (25-29 zł), jak i autorskie pozycje: kurczak sous-vide w boczku (26 zł), pierś z kaczki sous-vide (39 zł), burgery z frytkami (24 zł) czy buraczane pęczotto (22 zł). Jak zapowiada właściciel, karta będzie się zmieniać sezonowo. Zamówienia można składać również poprzez specjalną aplikację na stronie lokalu - po przybyciu na miejsce danie będzie czekało na odbiór. W przyszłości w okolicy knajpki ma powstać również niewielki targ z regionalnymi i naturalnymi produktami. Plaża Piekarza czynna jest od poniedziałku do piątku w godz. 8-20, w soboty w godz. 10-21, a w niedziele w godz. 12-20.


Columbus Coffee



Tę markę trójmieszczanie kojarzą z pewnością z siecią kawiarni, ale lokal w Garnizonie (dokładnie przy ul. Norwida 9 zobacz na mapie Gdańska) to pierwsze bistro firmowane nazwą tej sieciówki. Oczywiście, oferta kawiarniana obowiązuje tutaj w najlepsze - napijemy się kawy z własnej palarni (od 4,90 zł), szejków, smoothies czy wyciskanych soków, zjemy też ciasta i desery. Warto jednak zwrócić też uwagę na ofertę restauracyjną lokalu. Menu w Columbus koncentruje się przede wszystkim na śniadaniach i daniach lunchowych. Rano (choć tak naprawdę śniadania serwowane są przez cały dzień) zjemy m.in. bajgla z jajkiem sadzonym i bekonem (11,90 zł), jajecznicę (10,90 zł), kanapkę BLT (10,90 zł), owsiankę z owocami (14,90 zł) lub zestawy, m.in.: hiszpański z tortillą i szynką crudo (14,90 zł), staropolski m.in. z twarożkiem (15,90 zł) czy amerykański z pankejkami (od 12,90 zł). Na lunch można zamówić m.in. mule w sosie pomidorowym (26,90 zł), krewetki na maśle (24,90 zł) francuskie krepy z różnymi dodatkami (od 12,90 zł), sałatki (od 17,90 zł) czy makarony (od 18,90 zł). Dań głównych jest niewiele - m.in. stek z antrykotu (39,90 zł) czy filet z łososia (32,90 zł). Osobną kategorię zajmują pizze - do wyboru jest kilka kompozycji (od 15,90 zł). Wystrój jest elegancki, ale nieformalny. Właściciele mają w planach zrobić prezentację historycznych zdjęć dawnego wrzeszczańskiego Garnizonu. Warto pamiętać, że to bistro, więc zamówienia składamy przy barze. Columbus czynny jest od poniedziałku do piątku w godz. 7:30-21, w soboty w godz. 8-22, a w niedziele w godz. 8-20.


Restauracyjka Coolturka



Coolturka specjalizuje się w pizzy (m.in. na dowóz do 5 km). Nie jest to jednak placek na grubym cieście, a cienka pizza według receptury przywiezionej z Włoch. Kompozycje są klasyczne: od margherity, przez wegetariańską i capriciosę, po quattro formaggi czy pizzę z szynką parmeńską, rukolą i pomidorkami koktajlowymi. Ceny zaczynają się od 17 zł, najdroższa kosztuje 25 zł. Kartę uzupełniają proste dania: zapiekanka z pieczarkami i serem (10 zł), tatar (20 zł), flaki (12 zł), karkówka w sosie pomidorowym z kluskami śląskimi czy grillowana pierś z kurczaka z ryżem (20 zł) i kilka sałatek (od 18 zł). Lokal jest niewielki, ale na obiad rodzinny miejsca nie zabraknie. Coolturka znajduje się pod adresem ul. Obrońców Wybrzeża 23/6 zobacz na mapie Gdańska - to jeden z lokali w pasażu handlowym na parterze kompleksu Centrum Horyzont. Czynne od niedzieli do czwartku w godz. 13-22, w weekendy do 23.


Zajezdnia



Zajezdnia to malutka pizzeria przy ul. Abrahama 7 zobacz na mapie Gdańska, serwująca placki wypiekane według włoskich receptur i na importowanych z Półwyspu Apenińskiego składnikach. Wiele miejsca w środku do siedzenia nie ma, ale można zamawiać na dowóz (do 3 km) oraz - szczególnie wieczorami - usiąść z pizzą w zaprzyjaźnionym klimatycznym pubie Spółdzielnia, który działa po sąsiedzku. Do wyboru jest kilkanaście pozycji, warto zwrócić uwagę m.in. na pizzę z kiełbaską veneta brugnolo. Ceny zaczynają się od 12 zł, najdroższa pizza kosztuje 23 zł. Co tydzień w menu znajdziemy też pizzę specjalną. Kartę uzupełniają kanapki i bajgle (od 4,50 zł), zupy - w tym wegański kociołek (9 zł) i napoje. Kawa za 4 zł. Zajezdnia czynna jest od poniedziałku do czwartku w godz. 7-22, w piątki w godz. 7-24, w soboty w godz. 12-24. a w niedzielę w godz. 12-22. Uwaga, pizzę serwują od godz. 12.

Opinie (94) ponad 20 zablokowanych

  • I tak 90 % z tych knajp padnie przed sezonem (3)

    Głównie ze względu na słabą lokalizacje i wysokie ceny

    • 87 31

    • Raczej z uwagi na ubóstwo Polaków (w porównaniu z zachodem, gdzie tego typu miejsca pękają w szwach).

      • 33 8

    • jasnowidz się znalazł.... (1)

      zygac sie chce od takich komentarzy, zawsze to samo

      • 8 8

      • nie jasnowidz tylko realista. Taka jest prawda. Co tydzień na tym portalu ukazuje się artykuł z 5 nowymi knajpami. Gdyby wszystkie się utrzymywały to w 3city nie byłby nic innego. A ceny. Sorry, ale na owsiankę z owocami za 17zł, ani espresso za 15 nie pójdę nawet jak mnie stać. Dlaczego? Bo szanuje swoje ciężko zarobione pieniądze i płacąc 17zł za owsiankę czułbym się po prostu oszukany.

        • 23 4

  • Ceny w knajpach są ok. Dziś każdego stać (9)

    na regularne bywanie w restauracjach, kawiarniach. Wieczorami ciężko o wolne miejsce, przynajmniej jest tak w oliwie.

    • 38 54

    • Już każdego stać ... (3)

      Większość zarabia 1600 pln i do restauracji raczej nie zagląda nawet w restauracjach zarabia się po niżej 2000 chyba że natrzepiesz 300 godzin ale wtedy to już się jeść odechciewa .

      • 22 10

      • Ja jakos nie znam tych zarabiającyh po 1600 - ściema i populizm (2)

        Chyba, ze ktoś pracuje na 1/2 etatu. Większość zarobków w trójmiescie ( a przynajmniej moich znajomych ) to koło 2,5 - 2,8 na rękę, więc nie siej tu zamętu i nie gadaj głupot!!!

        • 13 13

        • 4600

          Na reke

          • 0 4

        • 2500-2800 na ręke ty chyba żartujesz ..

          To około 18 złotych na godzinę netto ! Gdzie tyle zarabiają ? Chyba w snach !

          • 4 9

    • (3)

      stać tylko nielicznych, można co najwyżej uzbierać na wypad do lokalu raz na pół roku

      • 13 8

      • Ciekawe... (2)

        Ciekawe skąd w takim razie takie tłumy w każdej knajpie???? W weekend ciężko o miejsce, bez wcześniejszej rezerwacji.

        • 16 9

        • Właśnie ciekawe ...

          Tłumy do knajp a za chwilę okazuje się że knajpa się zamyka czyżby te tłumy przychodziły lansować się przy jednym piwku na dwie godziny ???

          • 17 3

        • milion mieszkańców w aglomeracji plus mnóstwo turystów (dużo z zagranicy), a lokali wcale nie aż tak wiele

          • 10 0

    • masz rację, ci co negują po prostu nigdzie nie hodzą. Odgrzeje pizze z Lidla i panicho

      • 7 8

  • (4)

    Klasyka, szef kuchni z brodą i tatuażami na dłoni w tle eko palety, menu kredą pisane i polski jezyczne nazwy restauracji typu Enjoy. Nic ciekawego a raczej wszystko oklepane.

    • 131 18

    • nie patrzę na modę, podobają mi się po prostu tablice kredowe i drewno we wnętrzach

      • 6 8

    • To nie wszystko

      Plyta wiorowa i tablica do pisania kredka, to jest teraz must-have!

      • 3 2

    • Najważniejsze ,ze lokalsi będą mogli zjeść pankejki...

      ...jak to schludnie ujął autor.

      • 3 1

    • gastrobanda

      pożygać się można w takim miejscu. Brudas szef włosy z brody gratis w żarciu, lokalne produkty z Makro, Kuchni Świata ,Chefs culinar czy innych dostawców z których bierze 90% restauracji. większość mrożone i wstępnie obrobione. ale biedni Polacy myślą że kuter przywozi ryby do Tawerny Dominikańskiej....

      • 2 1

  • codziennie rano jestem na kawce w Mount Blanc :)! (2)

    • 10 34

    • Straszny syf. (1)

      • 21 5

      • Lubię syg.

        • 0 5

  • (8)

    Dzielnicowe bistro z przystawkami powyższej 20zł i z yyy buraczanym pęczotto, czymkolwiek ono jest. Może dla korposzczurów z okolicznych banków, ale matka z dzieckiem z blokowiska na Jasieniu raczej się nie skusi. Życzę mimo wszystko powodzenia.

    • 81 16

    • To niech matka z dzieckiem sobie sama gotuje.

      • 19 16

    • (1)

      Jako matka z dzieckiem z blokowiska na Jasieniu z przyjemnością pójdę na obiad do plaży piekarza. Zobaczymy, może będzie to miejsce gdzie będzie można pójść na obiad gdy przyjdzie dzień, gdy nie chce się gotować :) dobrze że pojawiają się knajpki nie tylko w ścisłym centrum, bo nie zawsze człowiek ma ochotę na wyprawę do Gdańska czy Wrzeszcza tylko by zjeść obiad. A do tej pory dzielnicowo to tylko ta wszędobylska pizza. Oby jedzenie w plaży było dobre!

      • 27 2

      • jedna na tysiące...(z szacunkiem, chodzi o zamożność)

        • 0 9

    • Zawsze, gdy czytam o "korposzczurach" (4)

      ciekaw jestem, jak i gdzie pracują autorzy takich postów. Walczą na etacie z systemem?

      • 12 5

      • (1)

        Urząd Miejski ;)

        • 6 1

        • Czyli w budynio amber gold.

          • 2 0

      • Produkują coś konkretnego namacalnego np. statek. (1)

        W przeciwieństwie do korposzczurów przewalających cyferki na ekranie komputera i pierdzących w fotel.

        • 8 7

        • Statki są budowane przez korporacje

          I przez nie eksploatowane.
          Serio.

          • 8 2

  • Tu można marzyć (10)

    Pięknie napisane : cały dochód przekazywany na rzecz fundacji..
    Po 1. Nie cały bo za coś pracowników trzeba opłacić
    Po 2. Restauracje otworzyli założyciele fundacji, więc tak, kasa idzie tam ale bez szczytnych celów, choć artykuł sugeruje że restauracja jest tak wspaniałomyślna i oddaje im kasę na szczytny cel

    • 45 15

    • (1)

      pkt 2 - pełna zgoda
      pkt 1 - dochód to właśnie to, co zostaje po odjęciu kosztów, czyli m.in wynagrdzenia dla pracowników

      • 28 1

      • Dziękuję za wytłumaczenie

        • 0 0

    • kłopot ze zrozumieniem jednego słowa? (2)

      Dochód! jeszcze raz napiszę wielkimi literami... DOCHÓD....
      Z przychodu kupuje się składniki, robi opłaty i opłaca pracowników. To co zostaje to jest DOCHÓD. Nie mam wiedzy o tej fundacji, ale elementarz pojęć powinno się znać. Chyba, że jeszcze nigdy nie rozliczyłaś PIT-a. Wtedy jest to zrozumiałe...

      • 23 1

      • (1)

        Nie zmienia to faktu że właściciel fundacji jest właścicielem restauracji. Dostał z miasta budynek i 0 kosztów, pewnie dotacja na restauracje ( w końcu punkt który ma zrzeszac ludzi więc z unii można wyciągnąć co nieco ) a wiec dochód jakby nie był zrozumiały lub też nie( i tu jeśli chce się komuś coś wytłumaczyć można to zrobić w sposób uprzejmy) musi iść do fundacji aby nie płacić kosztów restauracji. A gdzie trafia kasa? Do fundacji...a kto prowadzi fundacje? Właściciel restauracji

        • 1 0

        • Dostał k**wa od miasta

          A kto remont zrobił tłoku?

          • 0 0

    • Dochód= przychód - koszty( np. Pracownicy)

      • 11 0

    • Pod nazwą „fundacja” można wiele..

      A na pewno więce niż prowadząc firmę :) łatwiej o dotacje, sponsorów, preferencyjne warunki, uzgodnienia z miastem itp. A wśród zatrudnionych można umieścić kogo się chce i za taką kase, aby żaden dochód nie wyszedł przypadkiem :)

      • 6 1

    • a jak restauracja będzie jechać na stratach to fundacja dołoży - bardziej prawdopodobny wariant

      • 2 1

    • Fundacja

      3. W budynku wydzierżawionym od miasta ZA DARMO.
      Tak się robi fundacyjne interesy w Gdańsku.

      • 4 0

    • dochód to nie przychód, jak ktoś to rozróżnia to nie ma problemu ze zrozumieniem intencji

      • 0 1

  • Biedaki cebulaki (3)

    Jak Wam za drogo to idzcie jesc kartofle. W Trojmiescie sa ludzie, ktorych stac na jedzenie na miescie. Poziom komentujacych tu ludzi jest gorszy niz na onecie. Typowe biedne Polacy, ktorym w zyciu nie wyszlo i zazdroszcza innym, ze sobie knajpe otworzyli.

    • 43 47

    • Od razu nie wyszło.

      Może są okradani przez tych którym wyszło i płacą swoim pracownikom nędzne pensje.

      • 20 7

    • Szymku, co tu powiedzieć żeby nie obrazić? Ale musisz być...

      • 6 4

    • Swięta racja

      • 5 5

  • ZAJEZDNIA (1)

    w jakim mieście jest? Słaba reklama z wami...

    • 8 12

    • Zajezdnia

      Zajezdnia mieści się w Gdansku-Oliwie, przy ul. Abrahama 7

      • 5 1

  • Plaża piekarza a zaraz obok 3 biurowce (1)

    Pod pracowników banku ta inwestycja. Jak obniżycie ceny to może będziemy wpadać. Ale wybory z tej piekarni nie powalają.

    • 31 10

    • Tam juz 2,5 biurowca jest puste :-)

      • 6 1

  • Borze zielony... (2)

    paździerzowa płyta, tablica i kreda, ławy z palet i pizza. Kompletnie bez pomysłu i klasy. Dotacji z unii na więcej nie starczyło. Okropność

    • 41 6

    • Dotacje były tylko wyszły.

      • 1 0

    • Boze Zielony

      Znawco pizzeri , jakie ławy, stoliki i w ogóle wystrój lokalu gwarantują jakość oferowanej pizzy. Jest napisane , ze to Bisrto- slyszales kiedys takie slowo? Wiesz co oznacza? Idea lokalu jest szybka konsumpcja i dowóz, jesli priorytetem jest podziwianie wnetrz polecam muzeum lub Ikea

      • 8 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Od soboty jedzenie tylko na wynos. Nowe obostrzenia dla gastronomii
Nowe obostrzenia: jedzenie tylko na wynos
E-sport. "Strzelanka" w czasie lekcji online
E-sport. "Strzelanka" w czasie lekcji online

Kultura

Jak zostać aktorem? Opowiada dyrektor Studium Wokalno-Aktorskiego
Jak zostać aktorem?
Książka o chorobie Literacką Książką Roku. Przyznano Nagrody "Wiatr od Morza" 2019
Książka o chorobie Literacką Książką Roku

Nowe lokale

Umiko Sushi

Sushi
Gdynia
Świętojańska 130

Palec do budki

Pizzerie
Gdańsk
Śląska 17A

Bardzo Włosko

Pizzerie
Gdańsk
Przytulna 9U4