Wiadomości

Okiem dietetyka: czy noworoczny detoks ma sens?

Szybki poświąteczny detoks nam nie pomoże, jeśli o dietę i zdrowie nie dbamy przez cały rok.
Szybki poświąteczny detoks nam nie pomoże, jeśli o dietę i zdrowie nie dbamy przez cały rok. fot. Evgenia Lysakov/123rf.com

Okiem Dietetyka to cykl tekstów o tym, jak i gdzie zjeść zdrowo w Trójmieście. Porady przygotowuje dietetyk Viola Urban. W tym odcinku pisze o poświątecznym i noworocznym detoksie. Ostatnio zestawiała świąteczną tradycję i dietę. Za dwa tygodnie opowie o budowaniu pozytywnych nawyków.



W Internecie i kolorowych gazetkach aż roi się od magicznych sposobów na oczyszczenie organizmu z toksyn. Detoks sokowy, jaglany, kapuściany i warzywny mają dać nam super efekt w kilka dni. Obietnice, jakie sugerują autorzy tych metod, są kuszące, dlatego sporo osób tuż po Świętach i Nowym Roku korzysta z takich radykalnych diet. Czy słusznie? Czy taki detoks ma sens?

Co to jest detoks?



Tak naprawdę słowo detoks oznacza oczyszczanie z toksyn. Do tego celu człowiekowi służą nerki i wątroba. To właśnie te dwa narządy odpowiadają za wydalanie z organizmu szkodliwych produktów przemiany materii, metabolitów alkoholu itp. W niektórych przypadkach za detoksykację odpowiadają konkretne procedury medyczne wykonywane na oddziałach toksykologicznych. Do każdego zatrucia stosujemy inną metodę. Nie ma jednej uniwersalnej metody oczyszczania organizmu i pozbywania się trucizn.

Rzecz jasna detoksy z kolorowych gazet i Internetu nie mają takiej mocy, ale mogą pomóc pozbyć się z jelit nadmiaru treści pokarmowej, powodując efekt łagodnie przeczyszczający, spowodować usunięcie z organizmu nadmiaru wody albo soli. Nazywanie takiego scenariusza detoksem jest nieporozumieniem, ale w mowie potocznej utarło się, że takie kilkudniowe restrykcje żywieniowe nazywane są właśnie w ten sposób.



Czy detoks rzeczywiście działa?



Jeśli oczekujemy cudów, że w ciągu trzech dni detoksu pozbędziemy się wszystkiego złego, co zrobiliśmy z organizmem latami, to musimy jak najszybciej wyjść z błędnego myślenia. Żaden sok, zupa ani kasza, nawet w najbardziej restrykcyjnym poście nie są w stanie dokonać detoksykacji organizmu. Możemy to natomiast zrobić długofalowo, stosując zasady zdrowego stylu życia, czyli kupując żywność ze sprawdzonego źródła, unikając alkoholu, dymu papierosowego, suplementów diety o wątpliwym pochodzeniu i nadmiernej ilości leków.

Trudno jednak zaprzeczyć temu, że po świątecznym obżarstwie wielu ludzi czuje ulgę, kiedy zastosuje lekkostrawną, warzywną dietą z dużą ilością świeżych soków i zup.
Trudno jednak zaprzeczyć temu, że po świątecznym obżarstwie wielu ludzi czuje ulgę, kiedy zastosuje lekkostrawną, warzywną dietą z dużą ilością świeżych soków i zup. fot. pixelbliss/123rf.com
Powinniśmy jeść jak najwięcej produktów pochodzenia roślinnego, a produkty odzwierzęce powinny stanowić dodatek do naszego jadłospisu, a nie jego podstawę. Na co dzień starajmy się unikać rafinowanego oleju, oczyszczonej mąki, nadmiaru soli i cukru. Tylko długofalowe zmiany i racjonalne nawyki żywieniowe są w stanie zmienić stan naszego zdrowia na lepsze.

Trudno jednak zaprzeczyć temu, że po świątecznym obżarstwie wielu ludzi czuje ulgę, kiedy zastosuje lekkostrawną, warzywną dietą z dużą ilością świeżych soków i zup. Dla układu pokarmowego taka przerwa od tłustych, świątecznych potraw bywa zbawienna i pomaga ponownie wejść na tory dobrego odżywiania. Warto zatem po Świętach skomponować sobie jadłospis w taki sposób, aby było w nim mnóstwo witamin, składników mineralnych, polifenoli, błonnika oraz wody.

Należy jednak pamiętać, że taka dieta, oparta na samych warzywach i owocach, bez produktów odzwierzęcych i strączków prawdopodobnie jest dietą niedoborową, dlatego nie można jej stosować przez dłuższy czas. Nawet jeśli zdecydujemy się na taką metodę tuż po Świętach i sylwestrowej zabawie, to nie powinniśmy przedłużać jej stosowania.

Co można zrobić, aby poczuć się lżej po Świętach i Sylwestrze?

  • Pij dużo wody i naparów (sprawdzi się zielona herbata i łagodne napary ziołowe).
  • Na śniadanie zjedz lekką owsiankę na wodzie lub mleku roślinnym z owocami. Beta-glukany zawarte w owsie pomagają pozbyć się z organizmu nadmiaru cholesterolu, którego poziom po świątecznym ucztowaniu niestety często podnosi się.
  • Wprowadź do diety świeże soki z zielonych warzyw (szpinak, jarmuż, seler naciowy, ogórki, koper włoski). Sok możesz wzbogacić o przyprawy takie jak imbir czy kurkuma.
  • Jedz zupy warzywne z dodatkiem oliwy, ziół i gruboziarnistych kasz. Takie zupy dostarczają mnóstwa składników mineralnych, polifenoli i błonnika oraz pomagają pobudzić perystaltykę jelit do prawidłowej pracy.
  • Zjedz lekką sałatkę z gotowanych lub surowych warzyw z dodatkiem tłuszczu tłoczonego na zimno lub pestek czy orzechów.
  • Wypij kefir naturalny lub jogurt. Bakterie fermentacji mlekowej w nich zawarte pozytywnie wpływają na florę bakteryjną jelit.
  • Zrezygnuj na kilka dni ze smażenia. Jeśli chcesz zjeść jajko, ugotuj je w skorupce lub w koszulce. Rybę lub chude mięso ugotuj na parze lub dodaj do zupy pod koniec gotowania.
  • Ogranicz spożycie produktów piekarniczych. Zamiast chleba zjedz gotowane płatki pełnoziarniste, grubą kaszę lub nieoczyszczony ryż.
  • Ogranicz spożycie soli do absolutnego minimum - w świątecznych potrawach jest jej naprawdę dużo i warto pozbyć się nadmiaru sodu z organizmu poprzez jego ograniczenie. Zamiast soli używaj naturalnych przypraw takich jak zioła, przyprawy sypkie z dobrym składem czy naturalny ocet jabłkowy.
  • Zrezygnuj z cukru, picia owocowych soków z kartonika i wyeliminuj z diety białą mąkę.


Aby poczuć się lepiej po obżarstwie, pij dużo wody i naparów oraz unikaj napojów z cukrem.
Aby poczuć się lepiej po obżarstwie, pij dużo wody i naparów oraz unikaj napojów z cukrem. fot. Jennifer Barrow/123rf.com
Chociaż moje pomysły nie mają niczego wspólnego z detoksem, to pomagają wspomóc pracę jelit, które nieźle dostały "w kość" podczas zeszłotygodniowego biesiadowania. Zamiast dojadać resztki ze świątecznego stołu, warto zrobić dla siebie coś dobrego i przez kilka dni zastosować zasady odżywczej diety lekkostrawnej.

Pamiętaj, że stosowanie diety ubogiej w sól, kalorie i produkty pochodzenia zwierzęcego, która opiera się na warzywach nie jest dobrym sposobem na odchudzanie. Prawdopodobnie 1-3 dni takiej diety pozwoli zgubić kilka kilogramów, ale nie łudźmy się, że to tkanka tłuszczowa. Pozbędziemy się zalegającej w jelitach treści pokarmowej, nadmiaru sodu, a co za tym idzie - wody w organizmie, a jeśli dieta będzie uboga w białko, to możemy stracić także trochę mięśni.

Nie wierzmy zatem w żadne cudowne i szybkie metody na zgubienie zbędnych kilogramów i toksyn z organizmu, bo taką moc mają tylko prawidłowe nawyki żywieniowe stosowane na stałe. Żadna trzydniowa interwencja nie jest w stanie naprawić szkód, jakie wyrządziliśmy organizmowi przez ostatnie miesiące i tygodnie. Pamiętaj: zdrowy styl życia wymaga konsekwencji.

Opinie (42) 5 zablokowanych

  • Moi kochani

    Powiedzcie mi kogo na to stać? Bohaterów co pracują 3h dziennie I lansują się po lokalach w tych swoich brodach, dziwnych koszulkach i przykrótkich spodniach w kratę?

    Normalnie pracujący człowiek, niejednokrotnie mający także druga prace marzy o tym żeby zjeść schabowego i zupę pomidorową z makaronem. Jarmuż? Seler? Koper włoski? Wszystko fajnie, ale kto to kupi, przygotuje ??

    Do roboty się trzeba wziąć. Prawdziwej roboty nad sobą. Wtedy można jeść wszystko.

    • 56 32

  • Jak za komuny

    • 3 6

  • Dobry artykuł

    Bardzo dobrze, że autorka od samego początku zastrzega, że słowo detoks jest tak naprawdę nieporozumieniem. Jedna zdrowa sałatka po roku obżerania się jak świnia nic nie zmieni, podobnie jak jednorazowe zaszalenie po roku zbilansowanego, rozsądnego żywienia.

    • 40 2

  • Z cyklu porady wuja dobra rada

    Zastanawia mnie ten fragment o jajku Ugotować w skorupce ? Koszulce? Nie wiedziałem że tak można. Mleko roślinne? To albo mleko albo roślinne. Taki detoks dla mężczyzny z zapotrzebowaniem 2,5kcal? Sałatki? Z definicji nierealne.

    • 17 21

  • Chęci :)

    Kogo na to stać? Takie jedzenie jeżeli przygotujemy sami wychodzi dużo taniej aniżeli stołujemy się na mieście to raz :) a dwa zyskujemy o niebo lepsze samopoczucie, organizm funkcjonuje dużo wydajniej, więc bilans zysków i strat moim zdaniem jest zdecydowanie na plus :P To tak jak jeździc starym Mercedesem 124 i lać do niego olej rzepakowy albo olej napędowy z prawdziwego zdarzenia :) To i to jest paliwem ale jakość robi robotę i daje kopa do pracy :) Brak czasu = Brak chęci. Praca często po 15h, rodzina, znajduje czas na gotowanie dla rodzinki, zawiezienie dzieci do szkoły i zrobienie treningu :) Da się, tylko Kochani trzeba chcieć!

    • 18 1

  • rzeczywiście, rezygnacja z alkoholu, papierosów, nadmiaru leków i suplementów

    to ogromny wydatek finansowy, na który stać tylko najbogatszych

    • 25 3

  • Noworoczny klin ma sens

    • 16 3

  • Detoks to tylko ziemniaki albo żyto

    Oczywiście poddane fermentacji :)

    • 30 2

  • Sven

    Widzę, że Sven ma postanowienie noworoczne.... bierze się za siebie, czyżby zapisał się na siłownię i nie będzie miał czasu na komentarze na Trójmiasto? Hurrrra

    • 13 1

  • O kobiecie zapomniałeś...

    Czyli nie jest różowo.

    • 8 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

03

października

Święto Hal Targowych w Gdyni Gdynia, Hala Targowa

28

października

Restaurant Week Trójmiasto,

Rozrywka

Zdjęcia do filmu "Gierek" w Gdańsku
Zdjęcia do filmu "Gierek" w Gdańsku
Roztańczony introwertyk. Artur Rojek w Starym Maneżu
Rojek w Starym Maneżu

Kultura

Roztańczony introwertyk. Artur Rojek w Starym Maneżu
Rojek w Starym Maneżu
Galiony Gdyńskie rozdane
Galiony Gdyńskie rozdane