Wiadomości

stat

Okiem dietetyka: jak nie marnować jedzenia?

Zamiast wyrzucać resztki, można je przetworzyć. Nadmiar zupy czy gulaszu możemy spasteryzować albo zamrozić i zjeść kiedy indziej.
Zamiast wyrzucać resztki, można je przetworzyć. Nadmiar zupy czy gulaszu możemy spasteryzować albo zamrozić i zjeść kiedy indziej. fot. 123rf.com

Okiem Dietetyka to cykl tekstów o tym, jak i gdzie zjeść zdrowo w Trójmieście. Porady przygotowuje dietetyk Viola Urban. W tym odcinku podpowiada, jak nie marnować jedzenia. Ostatnio pisała o orzechach i pestkach w diecie, a za dwa tygodnie będzie radzić, na czym smażyć.



Czy marnujesz jedzenie?

tak, to zdecydowanie mój problem, nad którym muszę popracować

33%

nie wiem, nigdy nad tym nie myślałe(a)m

7%

nie, racjonalnie planuję zakupy i gotowanie

60%
Marnowanie żywności stanowi bardzo istotny problem. Szacuje się, że w koszu na śmieci ląduje około jednej trzeciej wyprodukowanej żywności. Bardzo wiele produktów trafia tam z uwagi na nadwyżkę produkcyjną, brak odpowiedniego systemu ekspozycji w sklepach (tzw. FIFO - first in first out), serwowania zbyt dużych porcji w restauracjach, gotowania na zapas, a także robienia spontanicznych zakupów oraz nieumiejętnego zarządzania produktami w warunkach domowych. O ile nie jesteśmy w stanie wpłynąć na decyzje producentów i restauratorów, tak na własne wybory, pomagające chronić żywność, wpływ mamy ogromny. Co zrobić, aby nie marnować żywności?

Urozmaicona dieta kontra marnowanie żywności



Zarówno dietetycy, jak i media masowe wciskają nam do głowy, że dieta musi być urozmaicona. Rzeczywiście - powinna. Musimy jednak zdawać sobie sprawę z tego, że nie jest to równoznaczne z tym, aby żywność się marnowała. Nie musisz jeść codziennie innego pieczywa, ale przy zakupie kolejnego bochenka warto pomyśleć o urozmaiceniu. Nie musisz wyrzucać reszty kukurydzy z puszki, z której wykorzystałeś dwie łyżki - możesz ją zamrozić i dodać później do gulaszu. Nie musisz też mieć w lodówce trzech rodzajów wędliny i czterech rodzajów sera.

Zupełnie odrębną sprawą są produkty o długim terminie przydatności. Kasze, płatki, mąki i przyprawy możesz kupować na zapas i sięgać po nie w zależności od potrzeb. Właśnie na tych produktach można zbudować urozmaicenie bez ryzyka, że coś się zmarnuje. Warzywa i owoce powinniśmy kupować rozsądnie, ponieważ większość z nich traci cenne właściwości z każdym dniem przechowywania. W miarę możliwości starajmy się zatem odwiedzać warzywniak częściej, ale kupując mniej.

Naucz się swojej porcji



Kolejną ważną kwestią, która ułatwia nam racjonalne korzystanie z żywności, jest poznanie swojego zapotrzebowania na składniki diety. Taką wiedzę można uzyskać wyliczając jednokrotnie swoje zapotrzebowanie na kalorie, węglowodany, tłuszcze i białka. Można to zrobić w prostej aplikacji mobilnej albo poprosić o pomoc dietetyka. Wówczas przestaje się gotować 150 g makaronu dla jednej osoby i 200 g płatków owsianych naraz. Warto wiedzieć, ile łyżek danego składnika stanowi dla nas optymalną porcję. Jeśli jednak kalorie cię nie interesują, to przynajmniej zwracaj uwagę na objętość. Na podstawie obserwacji własnego organizmu i poprzednich sytuacji, w których dochodziło do wyrzucania jedzenia, opracuj swój własny system racjonalizacji gotowania i zakupów.

Pamiętajmy o tym, że marnowanie to nie jest problem indywidualny, tylko społeczny. Produkujemy w ten sposób koszmarne ilości śmieci, marnujemy pieniądze, przyczyniamy się do ocieplenia klimatu.
Pamiętajmy o tym, że marnowanie to nie jest problem indywidualny, tylko społeczny. Produkujemy w ten sposób koszmarne ilości śmieci, marnujemy pieniądze, przyczyniamy się do ocieplenia klimatu. fot. 123rf.com

Przetwarzaj i utrwalaj



Kolejnym sposobem na ratowanie niewykorzystanego jedzenia jest przetwarzanie. Z czerstwego pieczywa można zrobić tartą bułkę lub pudding chlebowy. Zwiędnięta papryka czy bardzo miękkie pomidory mogą stać się bazą sosu, zupy krem albo leczo. Wcześniej ugotowaną kaszę możesz przerobić na placuszki, budyń albo koktajl. Z ziemniaków można przygotować frittatę albo kopytka. Wędliny i sery zbliżające się do końca swoich dni najlepiej przerobić na warzywno-makaronową zapiekankę. Niewykorzystane owoce i warzywa można po prostu zamrozić, a nadmiar zupy czy gulaszu spasteryzować. Opcji jest naprawdę dużo, ważne, aby nie spisywać produktów i potraw na straty, tylko zastanowić się, co jeszcze można zrobić, aby nie wylądowały w koszu na śmieci. Oczywiście nie jest to równoznaczne z ryzykownymi zachowaniami takimi, jak jedzenie popsutej żywności (uwaga na pleśń) czy jedzenie więcej, niż potrzebujemy.

Nie marnujemy w restauracjach i na zakupach



W wielu restauracjach porcje są tak ogromne, że nie jesteśmy w stanie ich zjeść. Jeśli zostawimy połowę posiłku na talerzu, to niestety wyląduje ona w śmietniku. Nie powinniśmy wstydzić się zabierania niedokończonego posiłku na wynos. Na zakupach także powinniśmy starać się patrzeć na problem marnowania żywności. Większość z nas na półkach z nabiałem szuka produktu z najdłuższym terminem przydatności, skazując niekiedy pozostałe na wylądowanie w śmietniku. Jeśli wiesz, że zjesz swój jogurt dzisiaj lub jutro to nie szukaj w głębi półki produktu z długim terminem przydatności. Zasada FIFO została tutaj wprowadzona nie bez przyczyny. Postaraj się też nie niszczyć owoców i warzyw na dziale samoobsługowym. Wiele osób nagniata jabłka i gruszki, przerzuca banany i pomidory w poszukiwaniu tych idealnych. Takie zachowania bezpośrednio przyczyniają się do ich szybkiego psucia, a co za tym idzie - wyrzucania na śmietnik.

Pamiętajmy o tym, że marnowanie to nie jest problem indywidualny, tylko społeczny. Produkujemy w ten sposób koszmarne ilości śmieci, marnujemy pieniądze, przyczyniamy się do ocieplenia klimatu. Pomyśl, ile dobrego małe zmiany w twoim postrzeganiu jedzenia mogą zrobić. Jedna trzecia zakupionej żywności mogłaby być przekazana potrzebującym, pozwoliłaby nam zaoszczędzić kilkaset złotych miesięcznie lub zainwestować zaoszczędzone złotówki w lepszej jakości produkty. Bądźmy kreatywni i starajmy się, aby w naszych śmietnikach lądowało jak najmniej.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (70)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

22

września

17

października

Restaurant Week Trójmiasto,

Rozrywka

Recenzja filmu "Kler" Wojtka Smarzowskiego
Recenzja filmu "Kler" Smarzowskiego
Autorka bestsellerowej powieści erotycznej. Wywiad z Blanką Lipińską
Wywiad z autorką powieści erotycznej

Kultura

Bar mleczny "Słoneczny" w nowej odsłonie
Bar mleczny "Słoneczny" w nowej odsłonie
Monika Kaźmierczak gdańską carillonistką. Miasto przywraca stanowisko
Monika Kaźmierczak gdańską carillonistką

Planuj z nami tydzień

Planuj tydzień: będzie różnorodnie
Planuj tydzień: będzie różnorodnie