Wiadomości

stat

Okiem dietetyka: nie marnuj jedzenia

Ograniczenie plastiku (np. poprzez używanie materiałowych siatek na zakupy), to podstawa "less waste".
Ograniczenie plastiku (np. poprzez używanie materiałowych siatek na zakupy), to podstawa "less waste". fot. 123rf/rfranca
Najnowszy artukuł na ten temat

Okiem dietetyka: białko w diecie

Okiem Dietetyka to cykl tekstów o tym, jak i gdzie zjeść zdrowo w Trójmieście. Porady przygotowuje dietetyk Viola Urban. W tym odcinku tłumaczy, jak oszczędnie gospodarować jedzeniem w kuchni. Ostatnio opowiadała o tym, jak znaleźć czas na zdrowe jedzenie, a za dwa tygodnie podpowie, jak zdrowo komponować posiłki.



Czy starasz się ograniczać plastik w swoim życiu?

tak, robię to bardzo świadomie 46%
tak, ale dopiero zaczynam 38%
nie, bo to utrudnianie sobie życia 13%
nie, bo nie zdawałe(a)m sobie sprawy, że to problem 3%
zakończona Łącznie głosów: 423
Ostatnio sporo się mówi o ekologii, bambusowych słomkach i ograniczeniu wykorzystania plastiku w codziennym życiu. Serce rośnie, kiedy obserwuję, jak bardzo wzrasta świadomość społeczeństwa na temat śmieci i zanieczyszczenia środowiska. W niektórych kręgach popularna staje się idea "zero waste", czyli dążenia do minimalizacji ilości produkowanych śmieci oraz zarządzania jedzeniem w taki sposób, aby go nie wyrzucać. Statystyki są bezlitosne - około 1/3 produkowanej żywności ląduje w śmietniku. Winy za taki stan rzeczy nie ponoszą wyłącznie sklepy i producenci, którzy nie przejmują się nadprodukcją. W dużej mierze wyrzucanie jedzenia odbywa się w naszych domach. Warto coś z tym zrobić.

W dzisiejszym tekście przybliżę kilka trików, jak łatwo i bezboleśnie ograniczyć ilość plastiku w codziennych zakupach, jak nie marnować żywności oraz jak znaleźć złoty środek pomiędzy dbaniem o planetę a zdrowym rozsądkiem. Nie chcę namawiać do tego, aby obrócić swoje życie do góry nogami i od jutra chodzić w własnym słoikiem po ekologiczną kaszę jaglaną do najdroższego sklepu w mieście. Właśnie z tego powodu nie napiszę dzisiaj tekstu o "zero waste". Dzisiaj napiszę o "less waste", czyli metodzie małych kroków, które i tak robią ogromną różnicę. Zrób tyle, ile możesz, a nasza planeta na pewno ci za to podziękuje.

Podstawa podstaw - segregacja śmieci



Teoretycznie - jest obowiązkowa. Praktycznie - wcale nie jest to takie oczywiste. Wciąż jest sporo osób, którym nie chce się segregować odpadów i wrzucają wszystko do jednego worka. Tymczasem szkło, papier, plastik i metal mogą mieć drugie życie. Wystarczy, że trafią do odpowiedniego kontenera. Zatem nawet jeśli unikanie opakowań takich jak puszki czy folia nam nie wychodzi, wyrzućmy je do odpowiedniego miejsca. Masz taką możliwość nie tylko pod własnym domem, ale też w większości miejsc publicznych.

Wszystkie porady Okiem Dietetyka


Zakupy z własną torbą



Płócienna torba na zakupy to pierwszy krok do ograniczenia ilości produkowanych śmieci. Taka torba może służyć nawet przez kilka lat. Wiele marek produkuje torby płócienne naprawdę dobrej jakości, które po wielokrotnym praniu wciąż wyglądają dobrze i nie psują się. Zainwestuj w coś mocnego, a na pewno raz na zawsze zapomnisz o foliowych reklamówkach.

Zamiast kupowania wody w plastiku, pijmy kranówkę. Jest w pełni zdrowa.
Zamiast kupowania wody w plastiku, pijmy kranówkę. Jest w pełni zdrowa. fot. 123rf/Dmitriy Shironosov

Woreczki foliowe do lamusa



Kiedy widzę, że ktoś w markecie pakuje jedno jabłko do foliowego woreczka, naprawdę robi mi się przykro. Kiedy widzę warzywa takie jak brokuły, cukinia czy ogórek szczelnie zapakowane w folię - także. Większość produktów pakowanych do koszyka w dyskoncie lub warzywniaku nie wymaga pakowania do osobnych woreczków. Pomarańcze, paprykę, cukinię, ogórki, cebulę, bataty, jabłka, mandarynki i inne trwałe owoce śmiało możesz wrzucać bezpośrednio do swojej płóciennej torby.

Możesz też zamienić foliowe torebki na wielorazowe bawełniane woreczki. W przypadku owoców miękkich takich jak truskawki, borówki czy jagody, najlepiej wybrać zakupy w miejscach, gdzie można wypożyczyć kobiałkę lub kupić owoce w papierowym koszyczku lub torebce. W ostateczności można też zabrać ze sobą własne pojemniki. W końcu kiszonej kapusty w papierowej torebce raczej nie przeniesiemy. Warto też zrezygnować z sałaty pakowanej do worka na rzecz sprzedawanych "luzem" główek.

Opakowania papierowe zamiast plastiku



Kiedy to tylko możliwe, wybierajmy produkty zapakowane w papier lub szkło zamiast plastik. Kupując ryż, płatki czy kaszę, bez trudu znajdziemy na półce marki, które wciąż pakują je w zwykłe papierowe torebki lub kartoniki. Nauczymy się w końcu gotować kaszę i ryż bezpośrednio w wodzie, zamiast w plastikowym woreczku. Taki plastikowy woreczek podgrzewamy kilkadziesiąt minut we wrzątku nie pozostaje bez wpływu na naszą gospodarkę hormonalną. Poza tym gotując w 100-gramowym woreczku nie mamy możliwości kontroli porcji, a to z kolei wiąże się z większym ryzykiem marnowania jedzenia lub zjedzenia więcej, niż potrzebujemy.

Woda z kranu i własny kubek w kawiarni



Butelkowanie wody wciąż wydaje mi się jednym z najbardziej absurdalnych pomysłów w historii. Woda wodociągowa z całą pewnością nadaje się bowiem do spożycia. W przypadku miejsc, gdzie jakość wody z kranu nie jest najlepsza z uwagi na wielowiekowe rury w budynku, warto zaopatrzyć się w filtr pod zlewem lub dzbanek filtrujący. Na wynos wodę można zabierać w butelce szklanej lub wykonanej ze stali nierdzewnej.

Biorąc pod uwagę fakt, że autorytety żywieniowe zalecają picie 1,5 litra wody dziennie, zamienienie wody butelkowanej na "kraniczankę" pozwoli nam uniknąć produkcji nawet 30 kilogramów plastiku rocznie. Jedna mała zmiana w codziennym postępowaniu, a efekt jest naprawdę ogromny.

Jak nie marnować jedzenia?


Do kawiarni możesz też przynosić własny kubek termiczny. Dzięki temu kupisz kawę na wynos bez niepotrzebnej produkcji śmieci i co ważne, napój dłużej utrzyma ciepło. Dwie korzyści z jednej małej zmiany. Co ciekawe, w niektórych kawiarniach przyniesienie własnego kubka powoduje naliczenie rabatu. Warto skorzystać.

Podczas gotowania nie przesadzajmy z ilością jedzenia, żeby potem go nie wyrzucać.
Podczas gotowania nie przesadzajmy z ilością jedzenia, żeby potem go nie wyrzucać. fot. 123rf/Andriy Popov

Szanuję, nie marnuję



Zakupy w nurcie less waste to istotna sprawa, ale tak naprawdę nasze zaangażowanie w zarządzanie żywnością w domu jest równie ważne. Dzięki kupowaniu z listą zakupów, gotowaniu dokładnie tyle, ile potrzebujemy oraz odpowiedniemu przechowywaniu żywności, możemy zdecydowanie zredukować ilość wyrzucanego jedzenia. Z pomocą przychodzi pasteryzacja, mrożenie, suszenie, kiszenie i inne procesy pozwalające nam utrwalić żywność.

Warto przyjrzeć się swojej codzienności w poszukiwaniu zachowań, które można poprawić. Zdarza ci się wyrzucać czerstwe pieczywo? Zacznij kupować pół bochenka chleba zamiast całego albo przygotowuj z pieczywa grzanki bądź bułkę tartą. Banany zbyt szybko dojrzały? Pokrój je w plasterki i zamroź. To świetny dodatek do orzeźwiającego koktajlu. Z przejrzałych bananów można też zrobić pyszny chlebek bananowy. Papryka straciła jędrność? Zrób z niej sos lub wykorzystaj do sałatki z grillowanych warzyw. Po każdym gotowaniu makaronu spora jego część ląduje w koszu, bo nie zjedliście wszystkiego? Następnym razem wykorzystaj wagę i odmierz odpowiednią wielkość porcji. Wystarczy chwila refleksji.

Mam nadzieję, że ograniczenie ilości produkowanych śmieci jest dla ciebie równie ważne, co dla mnie. Chociaż temat nie jest bezpośrednio powiązany z dietetyką, to pośrednio zanieczyszczenie naszej planety prędzej czy później zacznie odbijać się na jakości naszego życia. Już dzisiaj w mięsie ryb i owoców morza występuje tzw. mikroplastik. Jeśli się dzisiaj nie zastanowimy nad własnymi wyborami, może się okazać, że za kilka, kilkanaście lat nie będziemy już mieli możliwości, aby bez ryzyka zjeść na morzem świeżą rybkę. Zacznijmy zatem od małych kroków w kierunku słusznej sprawy, aby nasze dzieci też mogły się cieszyć stosunkowo czystą i przyjazną Ziemią.

Opinie (100) 4 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

23

października

Restaurant Week Trójmiasto,

16

listopada

Serce do garów Gdańsk, Restauracja PGE Atom Club

Rozrywka

Nietypowa konstrukcja na bulwarze w Gdyni udaje torpedownię
Makieta na bulwarze udaje torpedownię
Przestrzenie: nowy cykl imprez w Plenum
Przestrzenie: nowy cykl imprez w Plenum

Kultura

"Ucieczka na Seszele": o nowej powieści nieznanego autora
"Ucieczka na Seszele": o zmianach
Z Pomposą w krainie muzyki. O "Pomposie i..." w Operze Bałtyckiej
Z Pomposą w krainie muzyki

Planuj z nami tydzień

Hevelka, Michał Szpak i pokazy ognia. Planuj tydzień
Planuj tydzień: najciekawsze wydarzenia