Wiadomości

stat

Okiem dietetyka: świąteczna tradycja vs. dieta

Czy w ciągu Świąt można przytyć? Można. Do zbudowania kilograma tkanki tłuszczowej potrzebujemy około 7000-8000 nadprogramowych kilokalorii.
Czy w ciągu Świąt można przytyć? Można. Do zbudowania kilograma tkanki tłuszczowej potrzebujemy około 7000-8000 nadprogramowych kilokalorii. fot. 123rf.com

Okiem Dietetyka to cykl tekstów o tym, jak i gdzie zjeść zdrowo w Trójmieście. Porady przygotowuje dietetyk Viola Urban. W tym odcinku zestawia świąteczną tradycję kulinarną z dietą. Ostatnio pisała o wpływie jedzenia na zaburzenia nastroju, za dwa tygodnie odpowie na pytanie, czy "detoks" po świętach ma sens.



Już za niecały tydzień będziemy zasiadać do świątecznego biesiadowania w rodzinnym gronie. Większość z nas niewątpliwie się z tego powodu cieszy. Są jednak tacy, którzy do tej grupy nie należą i świąteczne ucztowanie będzie się u nich łączyć z wyrzutami sumienia, strachem przed przybraniem kilku kilogramów albo koniecznością odmawiania sobie pewnych smakołyków. Czy podczas Świąt powinniśmy trzymać się diety?

Spotkania przy stole w wymiarze społecznym



Jak dobrze wiemy, jedzenie to nie tylko kalorie, białka, tłuszcze i węglowodany. Jedzenie stanowi ważny element naszego życia społecznego. Często spotykamy się wokół stołu i wspólnie świętujemy, trzymając w ręku sztućce. W śródziemnomorskiej piramidzie żywienia został uwzględniony również społeczny wymiar diety. Tradycyjne potrawy i spędzanie czasu przy wspólnym stole stanowią bardzo ważny element zdrowego stylu życia. Powinniśmy zatem od czasu do czasu "wyluzować" i po prostu cieszyć się z tego, że spędzamy czas z bliskimi i jemy pyszne rzeczy. Takie spotkania w gronie najbliższych, podczas których nie skupiamy się na tym, czy potrawy postawione na stole są kaloryczne, odżywcze itd., pozwalają nam budować zdrową relację z jedzeniem. Zdrowe odżywiania nie oznacza bowiem nakładania na siebie restrykcji i odmawiania sobie przyjemności do końca życia. Zdrowe odżywienia to przede wszystkim balans i podejmowanie racjonalnych wyborów na co dzień oraz pozwalanie sobie na drobne przyjemności od czasu do czasu.

Aby zachować umiar, warto jeść powoli i nakładać sobie małe porcje poszczególnych potraw. Należy też uzbroić się w pokaźne zasoby asertywności.
Aby zachować umiar, warto jeść powoli i nakładać sobie małe porcje poszczególnych potraw. Należy też uzbroić się w pokaźne zasoby asertywności. fot. 123rf.com

Ilość ma znaczenie



Rzecz jasna fakt, że biesiadujemy nie oznacza przyzwolenia na przejadanie się. Aby zachować umiar, warto jeść powoli i nakładać sobie małe porcje poszczególnych potraw. Należy też uzbroić się w pokaźne zasoby asertywności, bowiem okazuje się, że wiele naszych wyborów przy stole nie wynika z chęci jedzenia więcej, lecz braku umiejętności odmawiania. Nie chcemy sprawić nikomu przykrości, więc jemy więcej, niż mamy ochotę. Kiedy pani domu sugeruje kolejną porcję sernika i spróbowanie każdego z przygotowanych ciast, można odłożyć jedzenie na później lub po prostu poprosić tylko o połowę porcji. Warto kierować się zasadą, że "jedyne jedzenie, którego powinniśmy unikać to to, które powoduje u nas wyrzuty sumienia lub złe samopoczucie". Dopóki świąteczne ucztowanie związane jest z przyjemnym uczuciem nasycenia (ale nie przejedzenia!), doskonałym smakiem tradycyjnych potraw i brakiem jakichkolwiek wyrzutów sumienia, wszystko jest ok.

Czy w ciągu 3 dni możemy przytyć?



Czy w ciągu Świąt można przytyć? Można. Do zbudowania kilograma tkanki tłuszczowej potrzebujemy około 7000-8000 nadprogramowych kilokalorii. Porcja sernika to około 300 kcal. Porcja bigosu 250 kcal. Sześć pierogów z kapustą i grzybami kolejne 400 kcal. Może się tego uzbierać w czasie świąt całkiem sporo, ale wcale nie musi. Wszystko zależy od tego, ile danej potrawy wyląduje na naszych talerzach i w żołądkach. To, czy przytyjemy, zależy też od tego, jakie mamy zapotrzebowanie na energię i ile jej wydatkujemy podczas Świąt.

Więcej porad dietetycznych - cykl Okiem Dietetyka


Wydatkować można na wiele różnych sposobów. Można pospacerować, można urządzić dla dzieci "kulig" zaprzęgany siłą ludzkich rąk albo ulepić 500 pierogów, nie podjadając przy tym farszu. Warto w tym momencie dodać, że nawet jeśli uda nam się przybrać 1-3 kilogramy w ciągu Świąt, to wcale nie oznacza, że dorobiliśmy się takiej ilości nowej tkanki tłuszczowej. Być może zatrzymaliśmy w organizmie trochę wody albo część jedzenia wciąż zalega w jelitach. Tak czy inaczej kilograma nadprogramowej tkanki tłuszczowej możemy się pozbyć w ciągu 1-2 tygodni stosowania sensownej diety redukcyjnej. Nie trzeba urządzać sobie detoksów, głodówek ani żadnych restrykcyjnych, modnych diet, aby pozbyć się tej odrobiny tkanki tłuszczowej, jaką zgromadziliśmy w czasie trzech dni ucztowania.

Warto przygotować mniej jedzenia niż zwykle, aby nie trzeba było wybierać pomiędzy przejedzeniem a wyrzuceniem go na śmieci.
Warto przygotować mniej jedzenia niż zwykle, aby nie trzeba było wybierać pomiędzy przejedzeniem a wyrzuceniem go na śmieci. fot. 123rf.com

"Lepiej zjeść i odchorować, niżby miało się zmarnować"



Chociaż jestem wielką zwolenniczką idei zero waste, czyli niemarnowania żywności, to z tym powiedzeniem nie sposób się zgodzić. To właśnie dojadanie świątecznych resztek stanowi największy problem. To ono sprawia, że nadwyżka energetyczna nie opuszcza nas po drugim dniu Świąt, lecz trwa kolejne kilka, a nawet kilkanaście dni. Dojadamy ciasta, sałatki z majonezem, ogromne ilości zamrożonych pierogów, bigos i słodycze, które dostaliśmy pod choinkę. To jest właśnie problematyczne, a nie to, że podczas trzech dni Świąt sięgamy po tradycyjne potrawy.

Warto zatem przygotować mniej jedzenia niż zwykle, aby nie trzeba było wybierać pomiędzy przejedzeniem a wyrzuceniem go na śmieci.
Gwarantuję, że to wszystkim wyjdzie na zdrowie i nikt nie będzie chodził głodny. Nie od dziś wiadomo, że lekki niedosyt po wybornym posiłku powoduje, że chętniej wracamy do restauracji, niż kiedy po posiłku towarzyszyło nam uczucie ciężkości, wzdęcia i inne nieprzyjemne objawy. Jedzmy to, co lubimy na zdrowie, ale nie narażajmy się jednocześnie na skutki uboczne nadmiernej konsumpcji.

Lżejsza wersja Świąt?



Pamiętajmy też, że niektóre świąteczne dania możemy przygotować w odrobinę lżejszej wersji. Ryby smażone mogą ustąpić miejsca tym w galarecie i pieczonym. Bigos może mieć więcej grzybów niż tłustego mięsa. Sernik możemy przyrządzić z mniejszą ilością cukru lub z półtłustego twarogu. Wszystkie te decyzje wpłyną na to, jak się poczujemy tuż po posiłku. W wielu przypadkach te drobne modyfikacje świątecznego menu wcale nie wpłyną negatywnie na smak i zadowolenie rodziny. Pomysły na to, jak sprawić, aby świąteczne przysmaki były lżejsze znajdziesz w tym artykule.

To, czy my zdecydujemy się na takie rozwiązania, zależy wyłącznie od nas. Warto jednak rozważyć tę opcję zwłaszcza kiedy w rodzinie występują choroby dietozależne i lekka dieta nie stanowi tylko elementu profilaktyki nadwagi, ale przede wszystkim chorób i złego samopoczucia po posiłku. W przypadku osób, które cierpią na celiakię, alergie pokarmowe czy problemy trawienne, menu musi być dostosowane do jednostki chorobowej. W takim wypadku zjedzenie pszennego pieroga, ryby po grecku z selerem albo ciężkostrawnego bigosu może się po prostu zakończyć nawet wizytą u lekarza. Jeśli zatem mamy jakieś ograniczenia żywieniowe, które nie są skłonne dyskutować z tradycją, niestety musimy się temu poddać. Na szczęście wiele tradycyjnych potraw możemy zmodyfikować tak, aby były dla nas odpowiednie. W sieci znajdziemy mnóstwo przepisów na wartościowe zamienniki.

Niezależnie od tego, czy w czasie nadchodzących Świąt macie zamiar jeść bez ograniczeń, czy też z jakiegoś powodu wigilijna kolacja będzie wyglądać u was inaczej, najważniejsza jest przyjemna atmosfera podczas jedzenia oraz nasze samopoczucie. Tak więc cieszmy się z tego, że spędzamy ten czas z bliskimi i jedzmy na zdrowie to, co najbardziej nam służy i smakuje. Wesołych Świąt i smacznego!

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (49)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

To ta piosenka wybrzmiała na Długim Targu podczas wiecu
Pieśn-hymn żałoby na Długim Targu
Miłosne wyznanie i przeprosiny na billboardzie w Gdańsku
Miłosne wyznanie na billboardzie

Kultura

To ta piosenka wybrzmiała na Długim Targu podczas wiecu
Pieśn-hymn żałoby na Długim Targu
Wiersze napisane dla Pawła Adamowicza
Wiersze napisane dla Pawła Adamowicza

Nowe lokale

Beczka Chmielu

Puby
Gdynia
Antoniego Hryniewickiego 6/12

Kluska

Bary, bistro
Gdynia
Antoniego Abrahama 26/1

Oberża 86

Restauracje
Gdynia
Starowiejska 30

Planuj z nami tydzień

Planuj Tydzień: czas smutku i zadumy
Planuj Tydzień: czas smutku i zadumy