• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Płatne imprezy kulinarne. Za i przeciw

Łukasz Stafiej
28 września 2017 (artykuł sprzed 4 lat) 
Opinie (46)
Smakuj Trójmiasto przyciąga tłumy. Są jednak tacy, którzy narzekają, że impreza, na której za jedzenie trzeba płacić, nie powinna być biletowana. Smakuj Trójmiasto przyciąga tłumy. Są jednak tacy, którzy narzekają, że impreza, na której za jedzenie trzeba płacić, nie powinna być biletowana.

Nasi czytelnicy w komentarzach nie pozostawiają suchej nitki na organizatorach imprez kulinarnych, którzy pobierają opłatę za wstęp. Przecież za wejście do restauracji czy na targ się nie płaci - komentują. Zapytaliśmy o zdanie organizatorów.



Czy imprezy kulinarne powinny być biletowane?

Temat wrócił przy okazji zeszłotygodniowych Darów Ziemi. To jedna z najstarszych imprez kulinarnych w Trójmieście - na wielkim festynie można zaopatrzyć się w regionalne smakołyki, spróbować przeróżnych specjałów czy degustować alkohole od niewielkich producentów. Jednak przed wejściem na teren imprezy na Kolibkach trzeba kupić bilet za 6 zł.

"Mam płacić za prawo do wydania swojej kasy?", "Bilet wstępu na targowisko to chyba jakiś żart" - burzą się w komentarzach na Trojmiasto.pl czytelnicy. Zresztą nie pierwszy raz, bo podobne emocje impreza budzi od lat, chociaż opłata za wstęp nie została zmieniona od ponad dekady.

Agata Gierjatowicz, szefowa firmy Haczet nie ukrywa, że dochód z biletów pokrywa koszty organizacji wydarzenia, bo część wystawców nie płaci za możliwość postawienia swojego stoiska, a samo przedsięwzięcie wymaga wiele pracy.

- Wielu wystawców jest gośćmi: z uwagi na swoje osiągnięcia czy na bardzo małą autorską produkcję. W ten sposób staramy się zebrać ludzi z pasją i godnymi polecenia produktami, którzy często tylko do nas przyjeżdżają do Trójmiasta - tłumaczy organizatorka i dodaje: - Dary Ziemi to nie jest targ, kiermasz czy sklep plenerowy. Tworzymy oprawę dla miejskiego pikniku z dużą i atrakcyjną infrastrukturą. Budujemy tarasy, kompozycje specjalnie sprowadzanej zieleni, kwiatów i rekwizytów, stawiamy scenę i zapraszamy muzyków czy przygotowujemy bezpłatne zajęcia rodzinne. Nie mówiąc już o zabezpieczeniu miejsca, bezpłatnym parkingu czy zapleczu sanitarnym. To są spore koszty - jak na każdej imprezie plenerowej.
Dary Ziemi to coroczny wielki kulinarny festyn. Co roku organizatorzy zbierają też baty za bilety wstępu. Dary Ziemi to coroczny wielki kulinarny festyn. Co roku organizatorzy zbierają też baty za bilety wstępu.
Z hejtem za biletowanie imprezy za każdym razem muszą się również mierzyć organizatorzy festiwalu Smakuj Trójmiasto, podczas którego co kilka tygodni w Starym Maneżu swoje kramy otwierają trójmiejscy restauratorzy sprzedający tematycznie przygotowane potrawy. Każdy z nich wnosi opłatę wynoszącą kilkaset złotych. 10 zł za wstęp to dla wielu uczestników nieporozumienie. Najczęstszy argument brzmi tak: "Przecież za samo przekroczenie progu restauracji nikt nie pobiera opłaty".

- Nie prowadzę restauracji, tylko organizuję festiwal kulinarny. Wszystkie wydarzenia w tym miejscu są biletowane, a Stary Maneż jest jednym z najdroższych miejsc do wynajęcia w Trójmieście - odpowiada organizatorka Justyna Zalewska i dokładnie tłumaczy organizację takiej imprezy od kuchni. - Trzeba opłacić również atrakcje, takie jak pokazy i warsztaty kulinarne oraz składniki do nich, przejazdy, noclegi i występy gości specjalnych. Zatrudniam załogę pracowników, która dba o to, by festiwal był atrakcyjny i bezpieczny, ratownika medycznego, ekipę sprzątającą, konferansjera. Dochodzą do tego również koszty promocji, materiałów graficznych. Warto dodać, że festiwal nie ma finansowego sponsora, ani nie jest wspierany przez miasto. Jestem zupełnie niezależnym organizatorem, co z jednej strony cieszy, a z drugiej sprawia, że wydatki są dużo wyższe.
To właśnie lokalizacja imprezy kulinarnej i koszta jej wynajęcia powinny być kluczem do zrozumienia, dlaczego organizator pobiera opłatę. Warto bowiem zwrócić uwagę, że wydarzenia, które odbywają się na terenie należącym do organizatora, płatne nie są. Za darmo skorzystamy ze stoisk restauratorów w przestrzeni 100cznia czy na sezonowych wieczornych plenerach gastro-imprezowych Ulica Elektryków na terenach stoczniowych czy Podwórko na Dolnym Mieście.

Za wstęp na nocny targ Podwórko nie pobiera się opłat. Za wstęp na nocny targ Podwórko nie pobiera się opłat.
Koordynator tego ostatniego, Piotr Ryncarz mówi: - Wprowadzenie opłaty na wejściu wielu ludzi by odstraszyło. Chcieliśmy być przestrzenią otwartą, w której można także miło spędzić czas na świeżym powietrzy w nietypowym, industrialnym otoczeniu, bez konieczności wydawania pieniędzy, a tym bardziej płacenia za wstęp. Raczej nie jestem fanem także tego typu praktyk w kontekście wydarzeń kulinarnych, na których jedzenie nie jest darmowe. Opłata za wstęp na nocny market brzmi dla mnie absurdalnie i zapewniam, że nie planujemy nigdy czegoś takiego.
Wojciech Radtke, propagator ruchu slow food oraz organizator kilku imprez kulinarnych, w tym sopockiego Slow Fest komentuje: - Uważam, że każdy organizator ma prawo biletować wydarzenie według własnych potrzeb. Nawet ekonomicznych, o których mało kto wie. Czasami bilety rekompensują brak środków od sponsorów, a produkcja wydarzenia wymaga sporych nakładów czasu, pracy i pieniędzy. Należy uszanować czyjąś pracę, pomysł, zaangażowanie, stresujący proces produkcji, odpowiedzialność itd. Narzekają najczęściej ci, którzy nie byli i nie będą, albo ci, którzy uważają, że wszystko dla wszystkich powinno być gratis. Nic bardziej mylnego - kończy.

Wydarzenia

Opinie (46) 5 zablokowanych

  • Wystawcy płacą i to nie mało, więc impreza powinna być za darmo

    Impreza powinna promować wystawców, którzy płacą za wynajęcie powierzchni sprzedażowej- w dodatku nie płacą tak mało. Dziwię się, dlaczego płaci się za wstęp..tym bardziej, że organizator ma sponsorów?! Żenada!

    • 0 0

  • nie rozumiem was, albo jesteście głupi albo ja jestem głupi (5)

    Przecież głosujecie swoimi nogami i pieniędzmi. Skoro płatny wstęp komuś nie odpowiada to niech tam po prostu nie idzie. Jeśli organizator nie będzie miał zwiedzających płacących za wjazd to najwyżej imprez padnie albo dołożą się wystawiający albo przychodzić będzie hipsterka w poszukiwaniu kiełków soji o smaku kaktusa. Chodzicie i płaczecie jakby był jakiś przymus uczestniczenia w takich imprezach

    • 90 3

    • Problem w tym, że lata temu na forach pisali ludzie (1)

      co mieli odrobinę głębsze myśli, ale zostali wyparci przez totalnych jełopów i frustratów, niezbyt inteligentnych, a do tego bez wiedzy, niepotrafiących uzasadnić swojego zadania, nawet jeśli ono jest ich własnym.

      Lem miał rację, internet ujawnił liczbę idiotów na świecie.

      • 2 0

      • ...tak, widzę, błąd logiczny w powyższym zdaniu. Uroki pisanie późna porą na telefonie, który sam "poprawia" słowa, czasem parami.

        • 0 0

    • No jednak ty jestes głupi :) pobieranie oplat za wstep na targowisko to jest zwykłe cwaniactwo (1)

      kombinatorstwo, to tak jak by pobierac oplaty za wejscie na przystanek przeciez nikt cie niezmusza mozesz jechac samochodem albom isc pieszo.

      • 4 16

      • O peronówkach nie słyszałeś?

        • 1 0

    • Nic dodać nic ująć

      To samo chciałam napisać

      • 14 2

  • lewactwu w pale sie nie miesci ze ma on/ona za cos zaplacic. (3)

    Przeciez to jedzenie , jest potrzebne do zycia ludziom jak woda czy tlen , jak mozna za to placic???
    i podobne bzudry ludzi w kolorowych szmatkach...

    Kupcie se porzadne ubrrania siersciuchy ...

    • 3 24

    • Nie lubimy chodzić tylko w brunatnych jak ty.

      • 0 1

    • No debil i tyle w temacie.

      • 8 1

    • Gdyby szkoły były płatne to byś się przynajmniej nauczył czytać ze zrozumieniem

      • 15 1

  • "...część wystawców nie płaci za możliwość postawienia swojego stoiska." (3)

    I w tym momencie przestałem czytać, bo ręce mi opadły. Ktoś, kto pozwala na takie praktyki nie powinien się brać za organizację takich imprez. Jak ktoś nie płaci za stoisko, to ma sam czysty zysk na klientach, którzy u niego coś kupią. I to nie jest sprawiedliwe zarówno w stosunku do tych co płacą za możliwość postawienia stoiska, jak i klientów, którzy przez takich wystawiających się za darmo muszą płacić za jedzenie i jeszcze bilet.

    W sumie tacy wystawiający mają szczęście, że płacąca konkurencja nie zachowuje się wobec nich jak taksówkarze wobec niechcianej konkurencji czyli Ubera czy Night-Driverów i nie zdemolowała jeszcze im stoisk.

    • 46 2

    • Szkoda że nie przeczytałeś dalej bo jest tam wyjaśnione dlaczego od niektórych organizator nie pobiera opłaty.

      • 1 0

    • hahaha czyli oszukują mówią ze zaplaca a potem maja organizatora gdzies ,i tak robią wielokrotnie? (1)

      a dlaczego ta pseudo organizatorka nie pobiera opłaty na sam wjazd dla dostawców, od klientów potrafi a od wystawców juz nie potrafi :)

      • 9 0

      • Trudno powiedzieć jakie mają umowy z organizatorem, ale tak...

        organizator powinien opłatę pobierać z góry maksymalnie dzień przed rozpoczęciem.

        • 0 0

  • Zaraz będziecie więcej płacić za jedzenie (1)

    Malkontenci, jeszcze Wam dopłacać za Waszą obecność? Nie chcesz - kupuj w Biedronkach, tylko potem i tam nie marudź ze jest brudno.
    Albo tanio, albo dobrze. Zapamiętaj polakówu Cebulaczku

    • 0 10

    • puknij się w głowę buraku

      • 1 0

  • Śmieszne (1)

    Coś pięknego, tylko u nas w Polszy robi się taką g*wnoburze o to, że trzeba zapłacić 5 czy 10 złotych za wejście na jakąś imprezę czy wydarzenie kulinarne. ahh te Wasze ciężko zarobione cebuliony, 5 złotych - toć to majątek. haha. Właśnie po to są te opłaty aby przesiewać ludzi typu "nie no 5 złotych to nie dam - przecież zbiednieję". I bardzo dobrze, że są. I powinny być większe, tym mniej by tam było typowej cebuli :)

    • 4 14

    • uuu, podejrzewam, że napisała to sama królowa matka

      • 1 1

  • O jejku (1)

    jaka ta Pani w żółtych okularach jest śliczna

    • 1 4

    • wolę tego łysego pana na drugim planie,

      • 3 0

  • problemy pierwszego świata, ludzie to jest tylko jedzenie a ostatnio robi się z tego wszystkiego jakiś fetysz.

    • 4 2

  • wszystko za darmo najlepiej aby się tylko nażreć (3)

    janusze i grazyny.....

    • 25 33

    • Polska właśnie (1)

      Janusze i Grażixy chciałyby zarabiać jak najwięcej a wydawać jak najmniej

      • 5 5

      • Komedia

        Tego chcą wszyscy na świecie, synu.
        I to jest zdrowe podejście.

        • 8 0

    • Żarcie jest płatne osobno, baranku.
      Chodzi o opłatę za samo wejście na teren targu/festynu.

      • 16 6

  • Tylko bojkot takich imprez, zobaczymy czy utrzymają się tylko z hipsterow. (2)

    • 47 8

    • robie tak od dawna (1)

      • 11 0

      • ja też

        i dobrze mnie z tym ;)

        • 6 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Bufet włoski - Pasta e vino

degustacja

Niedzielne Rodzinne obiady w My Place Gdynia

degustacja

Włoskie czwartki na 32 piętrze!

street food, pubbing

Nowe Lokale

Wkrótce otwarcie