Wiadomości

stat

Restauracje walczą o gościa poza weekendem

Największa frekwencja w trójmiejskich restauracjach jest w weekend. W tygodniu o gościa wcale nie jest łatwo.
Największa frekwencja w trójmiejskich restauracjach jest w weekend. W tygodniu o gościa wcale nie jest łatwo. fot. donaveh/123rf.com

Specjalne promocje, menu lunchowe, udział w imprezach czy współpraca ze wspomagającymi gastronomię aplikacjami na smartfony - właściciele restauracji szukają różnych sposobów, aby zwiększyć w lokalu frekwencję poza weekendowymi godzinami szczytu.



Do restauracji chodzę cześciej:

w tygodniu

25%

w weekendy i święta

51%

nie jadam na mieście

24%
Restauracyjny prime time to pora obiadowa w weekend. Dzieje się przy stolikach także wieczorami. Natomiast w tzw. "tygodniu" trudno o gościa. Borykają się z tym restauracje w całym Trójmieście - i na obrzeżach, i w centrum.

- Nie jesteśmy i nie będziemy Hiszpanią, Włochami czy Francją, gdzie do knajpy chodzi się nie tylko na obiad, ale też na kieliszek wina czy drobną przekąskę o każdej porze dnia. W Trójmieście wyjście do lokalu wciąż jest jeszcze przyjemnością odświętną, a nie sprawą codzienną. Dlatego najwięcej gości mamy od piątku wieczór do niedzieli po południu. Zdarzają się wyjątki: świetny poniedziałek czy środa. Ale nie mam złudzeń, żeby to się kiedyś zmieniło w zwyczaj, który napędzałby regularną frekwencję w tygodniu - mówi właścicieli jednej z dość popularnych gdyńskich restauracji.

Hamulec? Oczywiście pieniądze. Goście narzekają, że ceny w knajpach są za wysokie, gastronomia boleje nad czynszami, które uniemożliwiają obniżenie cen w karcie oraz niską frekwencją, która nie pozwala na stabilny zarobek. I błędne koło się zamyka. Są jednak różne metody, aby i wilk był syty, i owca cała.

Promocje i lunche


Zniżki w godzinach obiadowych od poniedziałku do piątku, dwudaniowe zestawy lunchowe za dwadzieścia złotych albo niewiele więcej i przeróżne akcje promocyjne typu śniadania za 1 zł to powszechne już sposoby na przyciągnięcie gości.

Lunche prosperują najlepiej w okolicach wielkich biurowców - korporacje w pewnym sensie narzucają swoim pracownikom zwyczaj lunchu na mieście. Z korzyścią dla restauratorów oczywiście, którzy przygotowują zestawy obiadowe dla białych kołnierzyków.

- Właściciel jednej z restauracji nie ukrywa: - Jest to jakiś zarobek, ale nie ma co się oszukiwać, że jedzenie serwowane w ramach lunchu to najprostsza i najtańsza kompozycja produktów, jaką kucharz jest w stanie wymyślić. Ludzie to jedzą, bo są głodni, ale nie o to chodzi w celebrowaniu smacznego i dopracowanego posiłku w restauracji.

Tani lunch w restauracji


Maciej Krawczun z przymorskiego Meso Ramen uważa, że obniżanie cen to jedna z najgorszych strategii. Cierpi na tym i lokal, bo zaniża swój poziom oszczędzając na produktach, i gość, który nie dostaje pełnych doznań kulinarnych.

- Frekwencja i powodzenie restauracji poza godzinami szczytu uzależnione jest od stałych bywalców, których zaufanie buduje się zarówno wysoką jakością jedzenia, jak i obsługi. Jeśli ich zdobędziesz, problem pustego lokalu cię nie dotyczy - mówi Krawczun.

Imprezy i aplikacje


Tomek Chądzyński, trójmiejski koordynator cyklicznego festiwalu kulinarnego Restaurant Week (najbliższa edycja 3-17 kwietnia) uważa, że niższa frekwencja w lokalach w tygodniu jest efektem bardzo prozaicznego powodu - pracy, po której przeciętnemu gdańszczaninowi, sopocianinowi czy gdynianinowi do lokalu już się zazwyczaj iść nie chce.

Śniadanie za złotówkę w Trójmieście


Chądzyński dodaje: - Naszym celem jest zwiększenie wizyt gości również w godzinach okołopołudniowych, jednak ze względu na różny tryb pracy mieszkańców przynosi to różne efekty. Oczywiście wyjątkiem są lokale w centrach biurowych i korporacyjnych typu Olivia Business Center - tam ta tendencja się odwraca. Główny ruch w czasie festiwalu to jednak weekendy, zwłaszcza dla większych grup, które planują swoje wspólne wyjścia, na czym najbardziej nam zależy.
Aby zwiększyć restauracyjny ruch poza godzinami szczytu, w Trójmieście powstała nawet specjalna aplikacja na smartfony. Dzięki Everytap można w dobrych restauracjach zarezerwować stolik z 50-proc. zniżką na całą kartę dań, najczęściej np. o godz. 17 czy 18.

Szef Everytap, Maciej Piwko, tłumaczy: - Aplikacja ma na celu pokazanie, że wyjście w środku tygodnia do restauracji ze znajomymi lub rodziną może być idealnym sposobem na spędzenie wspólnie czasu. Pierwszą motywacją jest oczywiście zniżka, ale użytkownicy podkreślają, że wychodzenie w niestandardowych porach i umawianie się ze znajomymi, dla których nie zawsze jest czas w weekend, to świetny pomysł na spędzenie wspólnie czasu.

Opinie (132)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

30

marca

Wielka Szama Gdańsk, Galeria Metropolia

03

kwietnia

Restaurant Week Trójmiasto,

14

czerwca

Hevelka Craft Beer Fest 2019 Gdańsk, Centrum Stocznia Gdańska

Rozrywka

Tanie bilety do kin w Trójmieście
Tanie bilety do kin w Trójmieście
Roberto M. Polce: Polacy mają w sobie coś śródziemnomorskiego
O Włochu, który pokochał Gdańsk

Kultura

Plakaty z poezją na ulicach Gdańska
Plakaty z poezją na ulicach Gdańska

Planuj z nami tydzień

Planuj tydzień: wiosenne poruszenie
Planuj tydzień: wiosenne poruszenie