Wiadomości

Schabowy i nie tylko. Tradycyjna kuchnia polska wciąż popularna

Żabusia to restauracja, która polskie, domowe jedzenie serwuje od czterdziestu lat.
Żabusia to restauracja, która polskie, domowe jedzenie serwuje od czterdziestu lat. mat. prasowe

Restauracje z kuchnią polską to wciąż najchętniej odwiedzane przez Polaków lokale gastronomiczne. Pomimo ofensywy włoskich i azjatyckich kulinariów oraz coraz większego dostępu do smaków z niemal każdego zakątka świata, wciąż tęsknimy za schabowym, rosołem i śledziem. Podpowiadamy, gdzie w Trójmieście dobrze zjeść po polsku - zarówno w wersji domowej, jak i ekskluzywnej.



Jedzenie jak u mamy

Jedzenie jak u mamy w domu to hasło, którym polskie lokale uwielbiają się reklamować. Nic przecież nie przyciąga lepiej niż znane i lubiane potrawy oraz domowa, bezpretensjonalna atmosfera, w której każdy poczuje się dobrze (choć osoby tropiące knajpiane trendy określiłby ją - najdelikatniej mówiąc - staromodną). Szukając takich miejsc w Trójmieście, trzeba odwiedzić Żabusię, gdzie obsłużą nas w dobrym stylu, a na talerzu podadzą smaczne i klasyczne jedzenie (choć lekko podkręcone nowoczesnym sznytem), m.in. firmową golonkę długo gotowaną w warzywach i chmielu (35 zł), tatara (16 zł), czerwony barszcz z domowym kołdunami (10 zł) czy polędwiczki wieprzowe z kaszą perłową (28 zł). Jak w lokalu z poprzedniej epoki poczujecie się w Róży Wiatrów, ale to dla bywalców tego istniejącego od czterdziestu lat miejsca ogromna zaleta. W karcie króluje zupa rybna (10 zł), pstrąg w sosie koperkowym (22 zł), schabowy w panierce (18 zł) i pierś z indyka z ananasem (18 zł). Do baru Kalinka wybrać można się na gołąbki w sosie pomidorowym (8,90 zł), de volaille (8,90 zł), mielonego (7,90 zł), wątróbkę z cebulką (8,90 zł) lub na grochówkę (4,90 zł). Ceny są niskie, ale nie zawierają dodatków w postaci ziemniaków czy surówek - dopłacimy za nie kilka złotych. W domowych smakach (oraz dziczyźnie) specjalizuje się także lokalik U Przyjaciół, gdzie kilka lat temu Magda Gessler przeprowadziła swoją rewolucję. Zjemy tutaj m.in. sznycel z cielęciny z jajkiem sadzonym (35 zł), gołąbki w kapuście z ziemniakami z wody (20 zł), pierogi ruskie (20 zł), ale też schab z dzika (48 zł).

Karczma Polska Zagroda to miejsce dla tych, którzy lubują się w swojskim, prostym jadle.
Karczma Polska Zagroda to miejsce dla tych, którzy lubują się w swojskim, prostym jadle. mat. prasowe
Swojskie smaki w chłopskiej chacie

Zagrody, chaty i karczmy cieszą się niesłabnącą popularnością od wielu lat. W takich miejscach zjemy zazwyczaj dużo i taniej niż w innych restauracjach. Swoje robi także tradycyjny (choć raczej należałoby napisać: stylizowany na tradycyjny) wystrój - to działa jak magnes na miłośników polskich smaków. Nikt tego nie udowodnił, ale większość jest zgodna: pierogi i golonka przy drewnianej ławie z widokiem na myśliwskie trofea smakują lepiej. Tego typu lokali w Trójmieście jest kilka. W Harnasiu, stylizowanym na góralską chatę zamówcie na mały głód panierowany oscypek (12 zł) albo żur w żytnim chlebie (15 zł), a na drugie danie domowe pierogi z kaszanką (17 zł). W Polskiej Zagrodzie specjalnością jest pieczeń z żubra ze śląskimi kluskami (44,50 zł), schabowy z kością (26,50 zł) i bitki w sosie własnym (28,50 zł), a na większe okazje - cały prosiak nadziewany kaszą (750 zł). Natomiast Chłopska Chata to lokal, gdzie zjeść trzeba kwaśnicę z ziemniakami i skwarkami (12 zł), wątróbkę z jabłkami, tymiankiem i miodem (24 zł) oraz firmową "Pychotę", czyli klasyczne polskie zrazy podawane z ziemniakami i buraczkami (36 zł).

Szef kuchni w Białym Króliku - Marcin Popielarz - na nowo interpretuje kuchnię kaszubską i żuławską.
Szef kuchni w Białym Króliku - Marcin Popielarz - na nowo interpretuje kuchnię kaszubską i żuławską. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl
Ekskluzywnie, kreatywnie i eksperymentalnie

Nie samym schabowym z kapustą i ziemniakami kuchnia polska stoi - tradycyjne smaki i produkty można podać również w wersji fine dining, czyli kreatywnie skomponowane i poddane najnowszym technikom kulinarnym, niekiedy kojarzącym się bardziej z laboratorium gastronomicznym niż zapleczem kuchennym. Trójmiejskimi mistrzami w tej dziedzinie są szefowie kuchni Marcin PopielarzBiałego KrólikaAdrian KlonowskiMetamorfozy. To restauracje, gdzie bazuje się niemal wyłącznie na regionalnych składnikach, gdzie każdy pojedynczy produkt jest bohaterem talerza - miejsca dla najbardziej wymagających (warto wybrać często zmieniane menu degustacyjne).

Wykwintną i kreatywną, ale bez aż tak eksperymentalnego podejścia polską kuchnię znajdziemy również w kartach Tłustej Kaczki, KubickiegoPolskich Smaków. W tej pierwszej trzeba spróbować - nomen omen - kaczki podawanej tutaj w całości (98 zł) w towarzystwie z zasmażanych ziemniaków, modrej kapusty duszonej w winie i sosu żurawinowo-porzeczkowego. Jakość i obsługa najwyższej jakości. Kubicki to restauracje z trwającą od dekad tradycją, gdzie specjalnością są m.in. tatar z polędwicy wołowej z gdańskimi marynatami (32 zł), golonka na kapuście zasmażanej z ziemniakami (39 zł), polędwica z dzika w sosie piernikowym (85 zł) czy mus czekoladowy z lodami rumowymi (23 zł). Z kolei w Polskich Smakach szef kuchni na nowo próbuje definiować kuchnię kaszubską. Zjemy m.in. śledzia marynowanego w cytrynie i occie jabłkowym z kwaśną śmietaną i kozim serem (21 zł), zupę rybną zakwaszaną sokiem z ogórków kiszonych (21 zł), pierogi z kaszubskim wędzonym serem Frisztikowym (26 zł) czy smażonego dorsza z ziemniakami z koperkiem, warzywami i pianką porzeczkową z kminkiem (47 zł).

Restauracja Mariaszek serwuje tradycyjną kuchnię polską podkręconą nowoczesnymi inspiracjami.
Restauracja Mariaszek serwuje tradycyjną kuchnię polską podkręconą nowoczesnymi inspiracjami. fot. Monika Goldszmidt-Czarniak/Trojmiasto.pl
Dobre na każdą okazję

Ostatnią kategorię poświęcamy restauracjom ze średniej półki, które z kuchnią polską romansują, ale do niej się nie ograniczają. To miejsca, gdzie możemy wybrać się na każdą okazję i każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Tego typu lokalem jest m.in. popularna szczególnie na rodzinne obiady - restauracja Malinowy Ogród. Zjemy tutaj m.in. żurek kaszubski z białą kiełbasą i borowikami (14 zł), policzki wołowe z kopytkami i kapustą z rodzynkami (41 zł), gicz jagnięcą z sosem limonkowo-cytrynowym (79 zł) czy nadziewanego warzywami pieczonego w całości pstrąga (39 zł). W zlokalizowanej w wolnostojącym domku restauracji Mariaszek atmosfera jest elegancka i kameralna, a zjemy m.in. sandacza w sosie kurkowym z palonym porem i pudrem oliwkowym (34 zł), comber z królika z marynowanymi kurkami, jarmużem i pieczonym burakiem (36 zł), rosół z domowym makaronem (15 zł) czy chłodnik śliwkowy z mascarpone, kruszonką orzechową i lubczykiem (16 zł).

Lookier polską kuchnię stara się pokazywać w nowoczesny sposób. Warto to sprawdzić jedząc pierś z kaczki z karmelizowanymi buraczkami (30 zł), medaliony z piersi kurczaka w migdałach (22 zł), polędwiczki wieprzowe w sosie śliwkowo-bekonowym (24 zł), czy dorsza bałtyckiego w pieczonych pomidorach (28 zł). Z kolei kameralny Kotlet to miejsce, gdzie zjemy prosto i tradycyjnie, m.in. rosół z domowym makaronem (10 zł), schabowego (24 zł), pierś z kurczaka w sosie śmietanowo-szpinakowym (22 zł), mielonego (17 zł) czy przeróżne pierogi i naleśniki.

Nie napisaliśmy o waszej ulubionej restauracji z polską kuchnią? Opiszcie ją w komentarzu - czekamy na wasze opinie, recenzje oraz sygnały, które miejsca odwiedzić, a których lepiej nie.

Opinie (89)

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Dodając opinię akceptujesz regulamin dodawania opinii.
Administratorem Twoich danych osobowych jest Trojmiasto.pl Sp. z o.o.. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

26

sierpnia

Fine Dining Week Gdańsk,

Rozrywka

Pół wieku prowadziła znaną pasmanterię w Gdańsku
Po 50 latach zamyka się znana pasmanteria
Brzeźno: Żabson dał koncert-niespodziankę na parkingu
Żabson dał koncert-niespodziankę

Kultura

Bałagan z muzyką na ulicach Gdańska - kto ponosi winę?
Muzyka uliczna w Gdańsku: kto winny?
Znamy laureatów Gdańsk Press Photo 2020
Przyznano Gdańsk Press Photo 2020