Wiadomości

Slow Fest, czyli przegląd trójmiejskiej gastronomii

Impreza Slow Fest to dobra okazja, aby w cenie jednego obiadu poznać ofertę kilku trójmiejskich restauracji za jednym razem. Wydarzenie na sopockim molo zobacz na mapie Sopotu potrwa jeszcze w niedzielę w godz. 11-17.



Slow Fest Sopot to impreza, która świetnie wpisuje się w popularny trend plenerowych festiwali kulinarnych. Podczas tegorocznej, piątej edycji, wzdłuż sopockiego molo swoje kramy z autorskimi daniami rozstawiło kilkudziesięciu restauratorów z Trójmiasta i okolic.

Organizatorzy zapowiadali ponad sześćdziesiąt reprezentacji w ciągu dwóch dni. Rzeczywistość okazała się nieco skromniejsza. W sobotę stoiska przygotowało dwadzieścia restauracji. Warto pamiętać, że drugiego dnia, w niedzielę, część wystawców zastąpią inni. A więc i kulinarna oferta imprezy się zmieni.

Pierwszego dnia królowały dania oparte na rybach oraz świeżych warzywach i owocach. Takie jest zresztą założenie całego przedsięwzięcia: zgodnie z filozofią slow food promować produkty związane z regionem.

Na stoisku Sztuczki Bistro można było zjeść m.in. mus z koziego sera z truskawkami czy opalanego śledzia w occie z marynowanym ogórkiem. Pinata karmiła m.in. brownie z truskawkami i chilli oraz pomidorowym gazpacho. Restauracja Czarny Kos spod Żukowa serwowała śledzia z piklowaną cebulą oraz sandacza w płatkach jaglanych.

Stacja Sopot przygotowała m.in. ostrą zupę rybną, łososia z salsą bazyliowo-truskawkową oraz szparagi z truskawkami, a Marmolada Chleb i Kawa tosty francuskie z truskawkami i oliwą bazyliowo-miętową. Tatara ze śledzia lub łososia można było znaleźć w ofercie Seafood Station, a śledzie w burakach i jagodach w menu Hotelu Sopot. Mięsożerców trzeba uprzedzić, że dań z mięsem było raczej niewiele. Za to weganie nie powinni narzekać i od razu ustawić się w kolejce do stoiska Atelier Smaku.

Co ważne, w tym roku zmienił się system płacenia za wybrane dania. Bywalcy poprzednich lat pamiętają karnety za 30 zł, w ramach których można było zjeść sześć dań. Zostały one zlikwidowane, teraz wysokość cen ustala każdy restauratorom samodzielnie. Na szczęście większość z nich utrzymała niepisane 5 zł za porcję, choć można było też znaleźć większe dania za wielokrotność tej kwoty.

Dzięki temu podczas jednego spaceru po molo możemy przetestować umiejętności kilku trójmiejskich szefów kuchni - i to tak naprawdę w cenie jednego obiadu w restauracji.

Konsumpcja jest odrobinę ułatwiona - organizator postawił ławy oraz stoliki koktajlowe. Jak co roku, na kilku straganach można też kupić produkty regionalne: wędliny, piwa oraz świeże i wędzone ryby z Bałtyku.

Slow Fest potrwa jeszcze w niedzielę w godz. 11-18. Warto pamiętać, że wstęp na molo jest płatny: 8 zł kosztuje bilet normalny, 4 zł - ulgowy.

Opinie (66) 1 zablokowana

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Nowe lokale: tapasy, pizza i kuchnia amerykańska
Nowe lokale: tapasy, pizza i makarony
Do Hollywood po marzenia. Historia muzyka z Gdyni
Przeprowadził się z Gdyni do Hollywood

Kultura

Rozstrzygnięto konkurs na rozbudowę Opery Leśnej
Będzie rozbudowa Opery Leśnej

Nowe lokale

Na Fali Beach Bar

Bar na plaży
Gdańsk
al. gen. Józefa Hallera 280

Santa Cafe

Kawiarnie i herbaciarnie
Sopot
Bohaterów Monte Cassino 38/5

Cafe Bar Mon Balzac

Restauracje
Gdańsk
Chmielna 10