Wiadomości

stat

"Śniadanie należy zjeść". Sto śniadaniowych inspiracji od dietetyka

Viola Urban to dyplomowana dietetyczka. Gdynianka prowadzi m.in. cykl felietonów na Trojmiasto.pl pod tytułem "Okiem dietetyka".
Viola Urban to dyplomowana dietetyczka. Gdynianka prowadzi m.in. cykl felietonów na Trojmiasto.pl pod tytułem "Okiem dietetyka". fot. archiwum Violi Urban

- Jest mnóstwo fantastycznych opcji do przygotowania w 15 minut, a śniadanie nie kończy się na szybkiej kanapce czy jajecznicy - mówi dietetyczka Viola Urban, która właśnie wydała książkę "Poranne inspiracje" z przepisami na zdrowe śniadanie w kwadrans. Z autorką, którą czytelnicy Trojmiasto.pl mogą kojarzyć z cyklu felietonów "Okiem dietetyka", będzie można spotkać się w sobotę o godz. 9:30 w Przystanku Orłowo zobacz na mapie Gdyni.



Ile czasu zajmuje ci przygotowanie śniadania?

maksymalnie 15 minut

58%

do pół godziny

19%

pół godziny i więcej

2%

robię je dzień wcześniej, więc mam na rano "gotowca"

6%

nie robię śniadań, kupuję gotowe po drodze/zamawiam do pracy

6%

nie jadam śniadań

9%
Łukasz Stafiej: "Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia". Ustalmy to raz, a dobrze - to fakt czy mit?

Viola Urban: To bardzo duże uproszczenie, ale generalnie powinniśmy starać się jeść więcej w pierwszej połowie dnia niż w drugiej. Śniadanie bez wątpienia jest bardzo ważne. Nie można jednak powiedzieć, że jest ważniejsze od obiadu czy kolacji. Zdrowe śniadanie nie skompensuje braku obiadu. Osobiście uważam, że rozpoczęcie dnia od wartościowego posiłku dodaje nam motywacji do racjonalnego odżywiania w dalszej części dnia. Jeśli od rana o siebie dbamy, to reszta już leci z górki.

Kolejna powszechna opinia: na śniadanie należy się najeść, żeby mieć dużo energii na cały dzień. Pewnie dlatego tradycyjne angielskie śniadanie przypomina raczej obiad. Najadanie się pod korek z rana ma sens?

To zależy. Nie ma jednej uniwersalnej metody dobrej dla każdego. Jedni będą preferować obfite śniadania bogate w białko i tłuszcze, inni lekkie posiłki węglowodanowe. Wszystko zależy od tego, jakie mamy nawyki, jaki jest nasz tryb dnia i jak funkcjonuje nasz metabolizm. Dla osoby bardzo aktywnej, która trenuje rano, tłuste angielskie śniadanie mogłoby być zabójcze z uwagi na fakt, że jest bardzo ciężkostrawne. Niemniej jednak wszystko może rozbijać się o jakość, bo nawet angielskie śniadanie da się zrobić w lżejszej wersji, jeżeli przyrządzi się jajko sadzone na wodzie z dodatkiem szynki zamiast boczku, domową fasolką i duszonymi pieczarkami. Takie śniadanie wcale nie jest złe, a jeśli dodamy do tego zestawu jeszcze świeże pomidory, pół awokado i chleb żytni zamiast pszennych tostów, to mamy naprawdę świetnie skomponowany posiłek.
Jedni będą preferować obfite śniadania bogate w białko i tłuszcze, inni lekkie posiłki węglowodanowe. Wszystko zależy od tego, jakie mamy nawyki, jaki jest nasz tryb dnia i jak funkcjonuje nasz metabolizm.


A ty jakie śniadania lubisz?

Osobiście preferuję śniadania dosyć późne, obfite, sycące i stosunkowo niskowęglowodanowe, ale wśród podopiecznych mam też takie osoby, które nie wyobrażają sobie rano niczego innego niż mała, lekka owsianeczka. Sugeruję słuchać organizmu i postawić na jakość produktów, bo niezależnie od tego, jaki typ posiłku dobrze na nas wpływa, produkty smażone na dużej ilości kiepskiego tłuszczu albo bogate w cukry nie będą dla nas dobre. Dobra tolerancja śniadań białkowo-tłuszczowych nie może być kojarzona z możliwością jedzenia kiełbasy smażonej na maśle, a preferencja węglowodanów nie powinna nieść za sobą tego, że jemy na śniadanie czekoladowe płatki z mlekiem, miodem i sokiem owocowym. O szczegółach modyfikacji każdego typu śniadania na takie, które nie będzie nam szkodzić napisałam wiele stron w książce.

Książkę "Poranne inspiracje" można kupić na stronie autorki pod adresem okiemdietetyka.pl/sklep/
Książkę "Poranne inspiracje" można kupić na stronie autorki pod adresem okiemdietetyka.pl/sklep/ mat. prasowe
A co zrobić, jeśli rano nie jest się głodnym?

W starej szkole mówiło się wyraźnie, że pierwszy posiłek musi zostać zjedzony maksymalnie godzinę po przebudzeniu. Osobiście nie jestem fanką tak radykalnych zaleceń. W końcu są osoby, którym służy przedłużony nocny post do 12-14 godzin i nie ma w tym niczego złego. Dajemy w ten sposób jelitom trochę odpocząć od jedzenia. Oczywiście lepszym rozwiązaniem niż bardzo późne śniadanie, będzie wcześniejsza, lekkostrawna kolacja, ale jeśli rano nasz żołądek mimo wszystko nie przyjmuje jedzenia - nie powinniśmy się zmuszać. Wypijmy ciepły napar, wodę z cytryną albo koktajl na bazie jogurtu albo poczekajmy ze śniadaniem nieco dłużej. Osobiście najlepiej reaguję na śniadanie około dwóch godzin po przebudzeniu, mój żołądek budzi się dosyć wolno i nauczyłam się to respektować. Jeśli jednak nie odczuwasz głodu, kiedy wybija południe, to prawdopodobnie jadasz zbyt obfite kolacje i to już jest kiepski nawyk, który należałoby zmienić.
Najgorsze są sytuacje, kiedy organizm domaga się jedzenia, manifestuje silny głód, a mimo to nie jemy przez kilka godzin. Takie sytuacje najczęściej kończą się tym, że w biegu sięgamy po batonika, słodki napój albo pączka z najbliższej piekarni.

W swojej książce publikujesz sto przepisów na śniadania. Czy masz kilka złotych rad, którymi zawsze powinniśmy się kierować podczas przygotowania śniadania?

Najważniejszą zasadą jest to, żeby to śniadanie zjeść. Czy to będzie 15 minut po wstaniu z łóżka czy dwie godziny po przebudzeniu, nie jest aż takie ważne. Najgorsze są sytuacje, kiedy organizm domaga się jedzenia, manifestuje silny głód, a mimo to nie jemy przez kilka godzin. Takie sytuacje najczęściej kończą się tym, że w biegu sięgamy po batonika, słodki napój albo pączka z najbliższej piekarni.

W książce wielokrotnie powtarzam, że wybierając posiłek dla siebie, należy słuchać swojego organizmu. Jeśli po owsiance czujesz spadek energii i senność - nie katuj się! Być może masz problem z nadmiernym wyrzutem insuliny. Owsianka w takim wypadku wcale nie jest dobrym pomysłem, lepiej postawić na omlet z awokado i szynką. Dla mnie najważniejsze jest to, aby czytelnik po przejrzeniu książki miał świadomość, że nie ma złych i dobrych śniadań dla wszystkich i jedyną nadrzędną cechą śniadań, jakie powinno się przygotowywać, jest ich wysoka wartość odżywcza. Każda osoba, które zaczyna się zdrowo odżywiać, powinna stworzyć w swojej kuchni bazę produktów, które są wartościowe, a jednocześnie jej smakują. To moja główna rada.

Czasy są takie, że śniadanie jemy szybko, często nawet w biegu. Jak sobie radzić, żeby zjeść pełnowartościowy posiłek i nie poświęcić na niego dużo czasu? Twoja książka ma podtytuł "Zdrowe śniadania w 15 minut", więc tę sprawę chyba opanowałaś do perfekcji.

Pisząc książkę chciałam pokazać czytelnikom, że jest mnóstwo fantastycznych opcji do przygotowania w 15 minut, a śniadanie nie kończy się na szybkiej kanapce czy jajecznicy. Oczywiście zarówno dobrze skomponowana kanapka, jak i jajecznica są bardzo dobrym pomysłem, ale często problematyczna w śniadaniach jest ta rutyna, która sprawia, że rezygnujemy ze śniadania w domu, bo nie mamy na nie pomysłu. W książce podałam listę produktów bazowych, z jakich możemy wyczarować pyszne, wartościowe śniadania, podzieliłam się swoją poranną logistyką i pomysłami na to, jak sobie ułatwić życie wykorzystując na przykład blender czy gofrownicę. Czy wpadłbyś na to, żeby upiec omlet w gofrownicy? Takie rozwiązanie pozwala przygotować posiłek w mgnieniu oka bez konieczności zastanawiania się, czy tym razem uda nam się go przewrócić na drugą stronę. W książce podaję też kilka patentów na to, jak szybko wykorzystać produkty, które zostały nam w lodówce z poprzedniego dnia. Na przykład, co zrobić z ugotowanej kaszy, pieczonego indyka czy ugotowanych brokułów, aby niczego nie zmarnować, a jednocześnie zjeść coś pysznego.

Książka została podzielona na rozdziały: śniadanie z lodówki, z patelni, rondelka, pieczone i z blendera. Które są dla szukających czego?

Śniadania z lodówki to rozdział dla tzw. nocnych marków (takich jak ja), którzy są w stanie gotować śniadanie jedynie wieczorem. Przepisy z tego rozdziału pozwalają na to, aby przygotować danie wcześniej, a rano tylko wyjąć je z lodówki i zjeść ze smakiem. Pojawiły się tutaj m.in. hummus, pasta z groszku, sałatka z jajkiem, nocna owsianka jogurtowa oraz pudding chia.

Kolejny rozdział to śniadania z patelni, czyli takie, które robi się ekspresowo. W tym rozdziale królują jajka, placki i omlety. Śniadania z rondelka są w dużej mierze przeznaczone dla miłośników śniadań na ciepło, którzy już się znudzili owsianką. Tutaj pokazuję, że danie podobne do owsianki można zrobić z kaszy jaglanej, jęczmienia, gryki, amarantusa, tapioki czy ryżu.

Pieczone śniadania to propozycja dla osób, które lubią celebrować poranek i wstają z łóżka wcześnie. Wyobraź sobie - ty robisz makijaż lub bierzesz prysznic, a jajka zapiekane w papryce robią się same. Fajnie, co? Śniadania z blendera natomiast to wszelkiego rodzaju koktajle, smoothie i napoje. Mogą stanowić dobre rozwiązanie dla niejadków, albo uzupełnienie śniadania z innego rozdziału o dodatkowe kalorie. Dla każdego coś dobrego.
Większość osób pisze do mnie, że w życiu nie wpadłoby na pomysł, żeby przygotować budyń owsiany, jajecznicę na słodko, zielone pietruszkowe naleśniki, gofry ziemniaczane czy omlet z gofrownicy.

Które przepisy zaskoczą największych śniadaniowych sceptyków?

Właściwie pisząc tę książkę wydawało mi się, że nikogo nie zaskoczę, ale komentarze osób, które ją kupiły, są niezwykłe! Większość osób pisze do mnie, że w życiu nie wpadłoby na pomysł, żeby przygotować budyń owsiany, jajecznicę na słodko, zielone pietruszkowe naleśniki, gofry ziemniaczane czy omlet z gofrownicy. Wiele osób dowiedziało się też z książki, że jajko sadzone można "smażyć" na wodzie. Dla mnie pewne pomysły mogą wydawać się proste, ale jeśli ktoś nie ma czasu na szperanie w najdalszych zakątkach internetu, to zapraszam do mojej książki. Myślę, że każdy odkryje tutaj jakąś nowość. Co ważne, da się ją zrobić w kilkanaście minut!

Przy każdym przepisie jest tabela wartości odżywczych. To ważne dla ciebie jako dietetyka. A jak bardzo ważne dla odbiorcy? Czy na co dzień powinniśmy zwracać uwagę na wartość odżywczą każdego posiłku?

Absolutnie nie, nie każda osoba musi skrzętnie liczyć kalorie, aby utrzymać dobre zdrowie. Są jednak tacy, którzy mają problem z intuicyjnym doborem ilości spożywanego jedzenia w stosunku do zapotrzebowania - dla takich osób powstały tabele wartości odżywczej. Niezależnie od tego, czy liczysz kalorie, czy też nie, warto spojrzeć na tabelę i przyjrzeć się, jak długo dany posiłek powoduje uczucie sytości. Jeśli po śniadaniu, które ma mniej niż 400 kcal, szybko stajesz się głodny, możesz następnym razem wybrać posiłek o wyższej energetyczności albo dodać do tego dania jakiś koktajl. Tabele wartości odżywczej informują też o tym, czy dany posiłek dostarczy dużo białek, tłuszczów czy węglowodanów. Na tej podstawie możemy komponować kolejne dania. Dla przykładu, jeśli wybierzmy na śniadanie szakszukę albo omlet, w którym dominują tłuszcze i białka, to na drugie śniadanie warto wybrać produkty bogate w węglowodany. Tak samo, jeśli wybierzemy śniadanie stricte węglowodanowe, to musimy pamiętać o tym, aby w obiedzie i kolacji pojawiło się więcej białka. To taki drogowskaz dla osób, które chcą mieć większą wiedzę na temat tego, co jedzą.

Jest jakiś składnik, bez którego nie wyobrażasz sobie udanego śniadania?

Jajko! Uwielbiam wszelkiego rodzaju placuszki, omlety, jajecznice, szakszuki, jajka zapiekane i gotowane. W mojej lodówce zawsze są wiejskie jajka od kur z wolnego wybiegu. Oczywiście nie jadam jajek codziennie, ale to zdecydowanie moja ulubiona opcja. Sycą na długo, szybko się je przyrządza i dają naprawdę ogromne pole do popisu.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (65)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

18

sierpnia

Samo Dobro w Muzeum! Śniada... Gdynia, Muzeum Miasta Gdyni

19

sierpnia

Veganmania Gdańsk 2018 Gdańsk, Plenum

09

września

Futraki - Jemy Na Stadionie Gdańsk, Stadion Energa Gdańsk

Rozrywka

Efektowne widowisko Water Show nad Motławą
Efektowne Water Show nad Motławą
Udane polowanie na Jarmarku św. Dominika
Udane polowanie na Jarmarku

Kultura

Zmarł Brunon Zwarra
Zmarł Brunon Zwarra
Humor Fredry a sprawa polska. O "Damach i Huzarach albo Play Fredro"
O "Damach i Huzarach albo Play Fredro"

Planuj z nami tydzień