Wbrew regułom. O degustacji win chilijskich

Goście degustowali cztery wina z Chile: trzy białe i jedno czerwone.
Goście degustowali cztery wina z Chile: trzy białe i jedno czerwone. fot. Lucyna Pęsik/Trójmiasto.pl

W czwartkowe popołudnie w Sali Zegarowej Hotelu Gdańsk odbyło się kameralne spotkanie, które zgromadziło przedstawicieli branży gastronomicznej, hotelarskiej oraz pasjonatów ciekawych etykiet. Tym razem degustowano cztery nagradzane i doceniane przez koneserów wina Casa Marin z Chile.



Winnica Casa Marin, z której zaprezentowano cztery wybrane etykiety, znacząco wyróżnia się na tle chilijskich producentów. Przede wszystkim powstała na terenie, który nie zachęca do uprawiania winorośli. Ostrożni producenci win raczej omijaliby go szerokim łukiem: kapryśny klimat, zimne prądy morskie (winnicę od Oceanu Spokojnego dzielą jedynie 4 kilometry!), różne, nieurodzajne gleby oraz pagórkowatość terenu, ostudziłyby zapał nawet największego pasjonata win. Ale nie założycielkę, Marie Luz Marin, która pozornie wbrew zdrowemu rozsądkowi, postanowiła w 1999 roku stworzyć butikową winnicę inną niż wszystkie w Chile. I co najważniejsze, dopięła swego. Bo dziś Casa Marin kojarzy się z winami nieoczywistymi w odbiorze, wysokiej jakości i produkowanymi na niewielką skalę.

Czwartkowe spotkanie otworzył Grzegorz Wejer z firmy Winne Pola, organizator degustacji, a następnie prezentację w języku angielskim poprowadziła Jamie Verbraak, manager sprzedaży w Casa Marin. Opowiedziała o historii chilijskiej winnicy, założycielce Marie Luz Marin i początkowych trudnościach, z jakimi musiała sobie radzić, aby ostatecznie stworzyć niebywałe roczniki. Po prezentacji przyszła pora na część, której uczestnicy byli najbardziej ciekawi, czyli degustację czterech wybranych win: trzech białych i jednego czerwonego.

Jako pierwsze podano Cartagena by Casa Marin Sauvignon Blanc 2016. Wytrawne, lekko słone i z długim finiszem wino, doskonale będzie pasować do owoców morza, tłustych ryb i koziego sera. Drugie, delikatniejsze, choć wciąż mocno skoncentrowane Casa Marin Riesling 2015, jest dowodem na to, że raczej niechętnie produkowane w Chile rieslingi, potrafią intrygować.

Na gościach największe wrażenie natomiast zrobiło trzecie wino, Casa Marin Sauvignon Gris 2015, do złudzenia przypominające najlepsze Sauvignon Blanc, przez co wiele osób miewa problem z ich rozróżnieniem. W pierwszym momencie aromat przywołuje... warzywny bulion, lecz w smaku wyczuwalne są przyjemne owocowe, orzeźwiające i lekko pikantne nuty. Ta etykieta często trafia na stoły topowych restauracji. Rocznie produkuje się jedynie 6 tys. butelek.

Ostatnie, czerwone Cartagena by Casa Marin Pinot Noir 2015, dość cierpkie, z wyczuwalnym aromatem czereśni, torfu i pieprzu, okazało się najbardziej charakternym winem podczas degustacji.

Po części oficjalnej goście, już w swobodnej atmosferze, łączyli wspomniane wina z przygotowanymi przez restaurację Brovarnia przekąskami oraz na gorąco wymieniali się wrażeniami ze spotkania.

Opinie (22) 1 zablokowana

  • (1)

    Winiacze z Ameryki Południowej, Północnej, Australii czy RPA niczym nie ustępują tym europejskim poza tym, że nie mają bukietu astronomicznej marży.

    • 22 5

    • Nie ma to jak kiedys nasze patykiem pisane !

      • 4 1

  • Wina z Chile (3)

    to jedyne wina o których mogę powiedzieć, że na prawdę mi smakują. Cała reszta jest dla mnie taka sama w smaku. Nie potrafię, jako amator, wychwycić w nich różnicy. Tylko te chilijskie odróżniają się na moich kubkach smakowych od innych win.

    • 10 7

    • (2)

      Dodaj jeszcze RPA i Argentynę. W cenie 20-50 zł nie trafiłem jeszcze na złe, w przeciwieństwie do europejskich.

      • 2 4

      • (1)

        A kto sprowadzil tam produkcje win francuzi czy tubylcy ?

        • 2 2

        • misjonarze

          • 4 0

  • Kiedy przyjdzie czas na gruzińskie wina?

    • 13 6

  • Fakt - wina z Chile są OK

    Mały szczegół że większość gatunków nie jest korkowana a zakręcana.
    Jednak smak jest przedni

    • 8 3

  • Wszyscy siedzą i udają że się znają na winach. (1)

    Winne Dyzmy.

    • 29 2

    • cel jest jeden

      Wyciągnąć jak najwięcej kasy od ludzi którzy się nie znają na winach Ale wyraźnie wyczuwają posmak maliny, bergamotki i poznowrzesniowej śliwy która tyle lat stala u babci Sabiny w ogródku. Ale jak sa frajerzy na cus takiego to czemu nie kasować.

      • 5 0

  • Kiedy wina z Polski? polecam winobranie w Zielonej Górze?

    • 8 3

  • Wina z tzw Nowego Świata to szczyny. (3)

    Co roku są takie same bez względu na uwarunkowania pogodowe. Nie przyszło Wam do głowy czemu? W normalnych tradycyjnych metodach produkcji to niemożliwe. Co roku wino jest inne bo jest to zależne od pogody. Koniec i kropka. Chilijczycy, Amerykanie, Australijczycy i inni potomkowie przestępców walą tam mnóstwo chemii tak jak do piwa z dużych browarów. Jak ktoś chwali te produkty to znaczy, że nie zna się na winie.

    • 8 14

    • Szczera prawda.

      • 4 3

    • Skąd wiesz, że.... (1)

      Janis, skąd wiesz, że walą mnóstwo chemii? Jakie związki i w jakim etapie produkcji?

      • 2 0

      • Do ziemi pod winorośle

        • 0 1

  • Pisiu, pisiu

    Pisiu, pisiu,
    O winiaczu marzył misiu.

    • 1 1

  • Ceny Win w Polsce (1)

    W Polsce wina są dużo za drogie. W Niemczech niezłe wino można już kupić za 3 €.

    • 9 0

    • Darmo dają

      to można się pomądrzyć

      • 1 1

  • a plakietki "artykuł sponsorowany"

    to już zapomnieliście przyczepić?

    • 9 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

BUFET WŁOSKI Pasta e Vino
BUFET WŁOSKI Pasta e Vino
degustacja
g. 18:00 - 22:30
Sopot, Sheraton
Brunch z Merą
Brunch z Merą
degustacja
g. 13:00
Sopot, Sopot Marriott Resort & Spa
Niedzielny brunch Sheraton Sopot
Niedzielny brunch Sheraton Sopot
degustacja
g. 13:30 - 17:30
Sopot, Sheraton

Nowe Lokale

Wkrótce otwarcie