Wiadomości

Wspólne gotowanie na tarasie Muzeum Miasta Gdyni

W sobotni poranek na tarasie Muzeum Miasta Gdyni spotkali się miłośnicy gotowania. Wspólne śniadanie połączone było z warsztatem kulinarnym przeprowadzonym przez Judytę Warzechę-Grzymałę. Uczestnicy przygotowali pięć azjatyckich dań w wersji wegetariańskiej.



"Samo dobro w Muzeum" to spotkanie kulinarne zorganizowane przez ośrodek edukacji Muzeum Miasta Gdyni oraz Judytę Warzechę-Grzymałę z kolektywu Samo Dobro. Podczas trzygodzinnego spotkania, dwudziestu mieszkańców Gdyni zmierzyło się z azjatycką kuchnią wegetariańską. Wśród przygotowywanych dań znalazły się springrollsy, warzywne curry z mlekiem kokosowym, bułeczki bao, sałatka z gniecionych ogórków i czerwony ryż na mleku kokosowym.

- W podróżach zawsze fascynuje mnie kulinarna odsłona odwiedzanego przeze mnie miejsca. Na początku interesowałam się daniami kuchni Bliskiego Wschodu, ale od pewnego czasu bliżej mi do kuchni azjatyckiej. Staram się przerobić ją tak, aby wykorzystać w niej dostępne w Polsce składniki. Sekretem jest kilka produktów i przypraw, które potrafią nadać im ten charakterystyczny, azjatycki smak - powiedziała Judyta Warzecha-Grzymała
Po krótkim powitaniu gospodyń spotkania, uczestnicy warsztatów podzielili się na dwie grupy, pierwszej przewodziła Judyta z Kolektywu Samo Dobro, a drugiej jej siostra Katarzyna. Na dachu Muzeum Miasta Gdyni czekało 20 stanowisk wyposażonych w niezbędne sprzęty, produkty oraz przepisy.

Kuchnia azjatycka to też moc aromatycznych przypraw. Warsztatowicze mieli okazję poznać kluczowe z nich (m.in. trawę cytrynową, liście kafiru, kumin, pastę miso) oraz nauczyć się jak z ich pomocą urozmaicać smak swoich potraw.

Pierwszym z przygotowywanych dań były warzywne spring rollsy. W papierze ryżowym wylądowały ogórek, marchewka, papryka, szczypiorek, sałata, mięta i bazylia. Całość podana została z słodko-ostrym sosem. W tym samym czasie druga grupa przygotowała aromatyczne sajgonki z tofu. W woku znalazło się też curry z mlekiem kokosowym, pełne chrupiących, sezonowych warzyw.

Dużo radości sprawiło uczestnikom warsztatów przygotowywanie bao - delikatnych, drożdżowych bułek na parze, które podane zostały z bakłażanem i pieczarkami. Smacznym dodatkiem do przygotowywanych dań była sałatka z gniecionych ogórków z czosnkiem i imbirem inspirowana książką "Obfitość" Yotama Ottolenghi.

Najmłodsi kucharze zajęli się przygotowaniem deseru, był to czerwony ryż na mleku kokosowym z sezonowymi owocami. Stanowił on idealne zakończenie uczty w stylu azjatyckim.

Po przygotowaniu wszystkich potraw uczestnicy spotkania zasiedli do stołu aby wspólnie spróbować przygotowanych dań i wymienić się wrażeniami ze spotkania. Chociaż z zaplanowanego śniadania zrobił się obiad, bo potrawy gotowe były ok. godz. 14, to podczas całego spotkania panowała wesoła, rodzinna wręcz atmosfera. Okazało się, że wspólne gotowanie łączy pokolenia i tak samo cieszy zarówno małych, jak i dużych.

Bilety na śniadanie kosztowały 10 zł. Wymagana była wcześniejsza rezerwacja mailowa lub telefoniczna. Planowane są dalsze edycje warsztatów - kolejne spotkanie odbędzie się w połowie sierpnia.

Opinie (21) 3 zablokowane

  • (2)

    W muzeum? Niedawno było jedzenie, teraz pichcenie. Do mnie to nie trafia. Moim zdaniem muzeum nie koniecznie jest od tego żeby ścigać się w makłowiczowych pomysłach. Mam wrażenie że dziś jest ogromna moda na wszystko co inne i dziwne oraz ciśnienie menadżerów instytucji kultury na zwiększanie frekwencji za wszelką cenę, w tym przypadku robiąc z muzeum kuchnię i jadłodajnię w jednym. Ale kto inny może ma inne zdanie.

    • 34 16

    • (1)

      Muzeum Miasta jest od reagowania na potrzeby ludzi.

      • 4 3

      • Bar mleczny też

        • 1 0

  • Muzeum czego?

    • 17 7

  • muzeum w agoni bez eksponatów to chociaż gotują na dachu. (1)

    Nie pytajcie ilu tam jest dyrektorów, kierowników i kogo to znajomi.

    • 35 9

    • Gosc

      Bylem na tej imprezie. I w sumie bylem tez pierwszy raz w muzeum miasta gdyni. Super bo pewnie nie zwiedzilbym tez wystaw. Zupelnie nie kumam krytyki jak sie bie bylo. Pozdro

      • 3 1

  • To muzeum z naszych podatków, marnotrawionych przez znajomych królika (2)

    • 19 7

    • super pomysł (1)

      twierdzisz za te dzieci to znajomi królika?
      zawiść do dzieci masz?
      żal mi ciebie

      • 2 6

      • Nie chodzi o dzieci, chodzi o przerośnięty personel muzeum.

        • 4 3

  • Jak seks szop na dachu konfesjonału

    • 5 9

  • Info o imprezie (2)

    po imprezie

    • 10 6

    • Dokładnie

      Mega slabe pisać i czymś o czym śladu i słowa nie było

      • 6 3

    • Każda impreza jest w kalendarzu widoczna. nie sadze zeby byli w stanie zapowiedzieć każą imprezę osobnym artykułem. Za dużo się dzieje. Jak ktoś sobie szuka zajęcia na konkretny dzień proponuję robić to co my - sprawdzać w kalendarzu na stronei co wtedy się dzieje i tyle :)

      • 7 1

  • Ten artykuł odpowiednio wyeksponowany powinien ukazać się przed wydarzeniem

    • 9 8

  • Fajny pomysł. Juz bez przesady - komuś cos sie stało że muzeum? Ważne że ludzie tak chcą spędzać czas a nie tylko leżeć na plaży, pić piwo.

    • 9 6

  • nic nie pomoże i tak puchy

    • 5 2

  • Wielkie dzięki!

    Świetne wydarzenie, dzięki za możliwość uczestnictwa. Profesjonalna organizacja, przemiła atmosfera i ten super widok na morze! Muzeum i Judyta: wielkie dzięki!

    • 6 2

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

25

września

27

września

Bakalie Jesienne Gdańsk, Plenum

Rozrywka

Planszówki, konsole i Virtual Reality. Graj w gry w Trójmieście
Graj w gry w Trójmieście

Kultura

Interwencja strażaków w Teatrze Wybrzeże
Interwencja strażaków w Teatrze Wybrzeże
Taniec w powietrzu. Akrobacje, których możesz się nauczyć
Aerial - kontrowersyjny taniec czy sport?