Wykwintne owoce morza. Gdzie je zjemy w Trójmieście?

Homar to król mórz, jest kwintesencją smaku owoców morza. Intensywnie morska ikra i kremowa wątroba to największy rarytas. Homara zjemy m.in. w restauracji True.
Homar to król mórz, jest kwintesencją smaku owoców morza. Intensywnie morska ikra i kremowa wątroba to największy rarytas. Homara zjemy m.in. w restauracji True. fot. True/Facebook.pl

Ośmiornica, langusta, homar, krab, ostrygi - choć dla jednych to specjały, które lepiej omijać szerokim łukiem, dla innych są pysznymi rarytasami. Jadalne skorupiaki cały czas zyskują na popularności, stają się coraz łatwiej dostępne, a grono ich miłośników stale się powiększa. Sprawdziliśmy, gdzie w Trójmieście można zjeść wykwintne owoce morza.



Restauracje serwujące owoce morza w Trójmieście


Czy lubisz owoce morza?

tak, bardzo 73%
zjem, gdy mam okazję, ale nie jestem fanem/fanką 17%
nie lubię 5%
nigdy nie próbowałe(a)m, ale chętnie się przekonam 2%
nie jadłe(a)m i nie zamierzam 3%
zakończona Łącznie głosów: 838
Frutti di mare, czyli owoce morza, na ogół uważane są za bardzo wykwintną kuchnię, przez co często są zarezerwowane na specjalne okazje. Ich rosnąca popularność to dobry znak, gdyż są zdrowe i wskazane w codziennej diecie. Warunkiem jest oczywiście ich świeżość i dobra jakość. Krewetki i kalmary znajdziemy dziś w kartach większości restauracji, ale o wykwintne owoce morza, takie jak: ośmiornica, krab czy homar, nie jest już tak łatwo. Przyjrzeliśmy się propozycjom kilku trójmiejskich restauracji, które przygotowują właśnie takie owoce morza.

True Restaurant


Gdańsk, ul. Chmielna 10Mapka

Restauracją słynącą z serwowania owoców morza jest położona na Wyspie Spichrzów restauracja True. Doskonałą propozycją, aby rozsmakować się w owocach morza, jest zamówienie talerza takich przysmaków. Porcja idealnie sprawdzi się dla dwojga, a w jej skład wchodzą: krab kamczacki, ośmiornica, przegrzebki, krewetki black tiger, dzikie krewetki argentyńskie, kalmary, ośmiorniczki w stylu buzzara i mule w białym winie.

Poza tym w True zjemy też m.in. kanadyjskiego homara "Thermidor" w panko, podawanego ze śmietaną, pietruszką i serem gruyere, mule w białym winie, dzikie krewetki "Carabineros" w brandy, podawane z ziołowym masłem, sałatą i chrupiącą bagietką. Owoce morza podawane są tu też jako przystawki, np. grillowane małże św. Jakuba ze szparagami i sosem szparagowym, krab Kamczacki z klarowanym masłem i sałatą czy dzikie krewetki argentyńskie w białym winie z mlekiem kokosowym, chili i szalotką.

Restauracja True słynie także z połączeń Surf & Turf, czyli dań składających się z owoców morza i czerwonego mięsa. Spróbujemy tu m.in. homara ze stekiem Tomahawk czy krewetki olbrzymiej ze stekiem z polędwicy.

Seafood Station


Sopot, ul. Dworcowa 7Mapka

Seafood Station Restaurant & Oyster Bar serwuje najwyższej jakości owoce morza, ryby i mięsa w połączeniu z sezonowymi, regionalnymi produktami. W restauracji można zjeść między innymi homara, langustę karaibską czy kraba kamczackiego podawane z klarowanym masłem, House Salad i bagietką. Również tutaj spróbujemy połączenia owoców morza z mięsem. Na talerzu Surf & Turf znajdziemy stek wołowy, grillowane kalmary i krewetki, małże św. Jakuba, sałatkę i frytki. Restauracja proponuje też kilka specjałów z grilla: ośmiornicę, małże, kalmary i krewetki. Do tego starannie dobrana karta win, piw i koktajli i mamy gwarancję niezapomnianych kulinarnych wrażeń.

Mercato


Gdańsk, ul. Targ Rybny 1Mapka

W zlokalizowanej w hotelu Hilton restauracji Mercato owoce morza zjemy jako przystawkę lub w zupie. Wśród propozycji znaleźć można m.in. krewetki przygotowywane w chili, czosnku, szalotce, białym winie, emulsji maślanej, podawane z mikrosałatką, małże Św. Jakuba ze szparagami, szpinakiem, awokado, ogórkiem, veloute z homara i yuzu, zupę rakową z krewetkami, pomidorkami koktajlowymi, śmietaną, kawiorem z pstrąga, kaffirem i limonką oraz sałatkę cezar z krewetkami.

1
miejsce: Restauracje
w rankingu Restauracje
Restauracja Fino
Gdańsk, Grząska 1
9.5/10
+ Oceń

Seafood by La Pampa


Gdańsk, ul. Szewska 1/4Mapka

W samy sercu Gdańska, tuż przy bazylice Mariackiej, wyjątkowe dania z owoców morza przygotowuje szef kuchni Seafood by La Pampa Juliusz Żebrowski. Spośród owoców morza premium spróbujemy tu homara z masłem czosnkowym i serem Rubin, smażonego w głębokim tłuszczu kraba królewskiego, ogon langusty w sosie holenderskim z tabasco z pieczonym czosnkiem, langustynki oraz krewetki. W menu znajdziemy także macki ośmiornicy w ziołowym pesto, steki z kalmara Humboldta, marynowane langustynki i argentyńskie krewetki. Seafood by La Pampa to także szeroki wybór ostryg (Fine de Claire, Belon, Tsarskaya, Royale Cabanon i Gillardeau) oraz małż (Bouchot, Vongole, Venus, Sercówki).

White Marlin


Sopot, al. Wojska Polskiego 1Mapka

W White Marlin można zjeść wykwintne posiłki, w których dominują potrawy oparte na świeżych owocach morza. Specjalnością restauracji są: kawior, homary, krewetki, ośmiornice i różne rodzaje ryb. W zależności od pory roku menu nieco się różni, dzięki czemu mamy gwarancję, że dania, które zamówimy, są zawsze przygotowywane ze świeżych składników najwyższej jakości.

W aktualnej karcie dominują niecodzienne połączenia smaków. W menu znajdziemy m.in. krewetki po chińsku z dodatkiem wasabi, kraba królewskiego zdobionego pikantnym majonezem, hot doga z ośmiornicą i wiele innych, zaskakujących potraw. Nie brakuje także klasyków. Na przystawki składają się m.in.: kawior, krewetki wykonane na różne sposoby czy ostrygi. Na pierwsze danie warto wybrać zupę z owoców morza, która podawana jest z pełnoziarnistą bagietką. Wśród głównych dań, oprócz szerokiego wyboru różnych gatunków ryb, znajdziemy homara, krewetki, pieczone ośmiornice i mule z sosem śmietanowym na białym winie. Każde z dań przygotowane jest i doprawione w wyważony sposób, tak by wydobyć prawdziwy smak świeżych owoców morza.

Endi Winehouse


Sopot, ul. Powstańców Warszawy 9Mapka

Vis-à-vis sopockiego Domu Zdrojowego mieści się przytulna restauracja Endi Winehouse. Przejrzysta karta menu podzielona została na cztery części, z których każda zawiera dania innej kuchni: włoskiej, polskiej, amerykańskiej i hiszpańskiej. Wśród dań z tego ostatniego regionu dominują właśnie owoce morza. Zjemy tu mule, ośmiornicę z salami, kalafiorem, sałatą i oliwkami oraz karmazyn z mulami i zielonymi warzywami.

Pieterwas Krew i Woda


Gdynia, ul. Abrahama 41Mapka

Nazwa gdyńskiej restauracji jest ściśle związana z kartą dań, w której dominują potrawy na bazie czerwonego mięsa oraz owoców morza. Te ostatnie, czyli homary, mule i ostrygi, są żywe, więc dają pewność, że przygotowane na ich bazie potrawy zawsze są świeże. Homarium, z którego skorupiaki wyławiane są godzinę przed podaniem, znajduje się w części restauracyjnej.

Zobacz także: Ostrygi coraz trudniej dostępne. Jak przyrządzić je w domu?

W bieżącym menu znajdziemy homara kanadyjskiego zapiekanego z sosem holenderskim, masłem, parmezanem, podawanego z ziemniakami i warzywami sezonowymi oraz mackę kalmara w palonym maśle z sosem z langusty, młodym ziemniakiem, szparagami i fasolką soi.

Skoro "krew i woda", w restauracji również nie mogło zabraknąć dań surf'n turf. Zestawy mięs i owoców morza składają się z polędwicy i do wyboru: krewetek Black Tiger w sosie homarowym lub ogona homara.

Podawane tutaj są też mule na kilka sposobów - w sosie francuskim (szalotka, białe wino, masło, natka pietruszki), tajskim (mleko kokosowe, czerwona pasta curry, trawa cytrynowa, kolendra), włoskim (śmietana, pasta truflowa, szalotka, czosnek konfitowany), hiszpańskim (chorizo, pomidory, czosnek, natka pietruszki), homarowym (masło, śmietana, koniak, koper).

Opinie (75) ponad 10 zablokowanych

  • Bravo (1)

    I to jest sensowny artykuł na temat restauracji który trzyma jakiś poziom, coś proponuje i pokazuje.....a ta cudowność z cyklu jemy na mieście.......!!!!

    • 9 8

    • W punkt!

      • 6 1

  • (7)

    Owoce morza ze swojej natury nie są wykwintne :)
    Tradycja ich jedzenia wynikała z dostępności dla ludzi biednych. Zamożni jadali mięso w tym dziczyznę, ptactwo czy ryby słodkowodne.

    • 59 7

    • (2)

      tak jak pizza, we włoszech jadło plebsu a u nas prawie danie narodowe.

      • 9 2

      • Z sosem czosnkowym, na grubym cieście (1)

        • 11 2

        • Raczej z sosem tysiąca wysp.

          • 1 2

    • Podobnie rzecz ma się z podrobami

      Uwielbiam podroby, owoce morza i pizzę - widać mam biedacki gust i bardzo mi z tym dobrze :) Dzięki mnie niektórzy mogą poczuć się lepsi!

      • 13 0

    • to prawda Żydzi do dzisiaj tego nie jedzą

      • 1 1

    • Bajdurzysz.

      • 0 0

    • Tradycja jedzenia dziczyzny kojarzy sie za to z wykwintnoscia, wyzszymi sferami itd.

      Ale dzis nic z tego nie zostalo, dzis dziczyzna kojarzy sie z rozbita maska samochodu, ot, kazdy glupi moze sobie na to pozwolic. Kojarzysz juz, o co w tym chodzi?

      • 1 4

  • (6)

    Taniej będzie pojechać na lotnisko, wejśś na pokład samolotu lecącego do grecji, hiszpanii czy na cypr i zjeść to samo 80% taniej w ciepełku :)

    • 39 11

    • Serio? To podliczmy...: (5)

      Lot na Santorini (najtańsza opcja): 2x 69 ziko
      Nocleg dla dwóch osób: min 250 zl.
      Na drugi dzień śniadanie dla 2 osób: min 50 zł
      Dojazd na lotnisko dla dwóch osób w jedną i drugą stronę lub parking ok 20 zł
      Wspomniana kolacja jakieś 150 zl/200 zl
      Suma, jakieś 600/650 zl, przy założeniu, że uda się znaleźć lot dzień po dniu...
      Na bank na plus wyjdzie klimat...reszta ...wątpliwa

      • 13 8

      • (2)

        loty 2x39 - to jest najtańsza opcja
        nocleg, któremu niczego nie brakuj 150

        • 2 1

        • Dolicz do tego jeszcze czas (1)

          Tu w domu tzn na miejscu , wszystko zajmie Ci ok 4 - 5 godzin .
          Tam dwa - trzy dni , no i jeszcze ewentualne wolne z pracy dla Ciebie i towarzyszącej osoby . Tylko nie pisz, że Ty nie pracujesz, bo z urodzenia jesteś bogaty .

          • 3 1

          • ale życie po to jest, żeby pozyć :D
            i krótki wypad, na dobre żarcie jest jak najbardziej mile widziany. co do autora pierwszego wpisu - tak, w takiej grecji to samo będzie z pewnością dużo tańsze.

            • 4 1

      • No nie bardzo bo owoce morza nad całym morzem śródziemnym są bardzo drogie, na Krecie na dwie osoby co najmniej 100 !

        • 0 2

      • Klimat wyjdzie na plus? A to sa jakies obiektywne kryteria oceny klimatu? Dotad bylem przekonany, ze to rzecz gustu.

        • 0 0

  • (7)

    "wydobyć prawdziwy smak świeżych owoców morza"

    świeżych powiadacie? prosto z łódki na lotnisko, na rębiechowie już czeka pomocnik kucharza, w ciągu 12h od połowu już jadą na stoły.

    czy może jednak przemrożone, z makro?

    • 35 4

    • Świeże

      Prosto z naszej zatoki.

      • 10 2

    • (3)

      W Hamburgu na fishmaekcie jest tego multum. No a to jakoś niezbyt daleki port od naszego.

      • 1 1

      • Niezbyt daleki, ale jednak po kilku kilometrach rzeki masz ocean, a nie kaluze zwana morzem. (2)

        • 1 0

        • Nie ocean, tylko Morze Północne (1)

          • 0 2

          • Tak, znam Ci ja ten tok "myslenia". Gdansk tez przeciez nie lezy nad morzem, bo mamy tu zatoke.

            Cokolwiek by jednak Ci sie nie zdawalo, M. Polnocne to czesc Atalntyku, tak jak M. Arabskie to O. Indyjski, a M. Japonskie to Pacyfik.

            • 4 0

    • i ten gosc na kutrze rybackim ma tez laptopa i szybko fakturke robi

      • 3 0

    • Świeże bo żywe.

      Poza tym dobrze zamrożone owoce morza są świeższe niż te z kutra. Dlaczego? Dlatego, że zamrożenie odbywa sie zaraz po złowieniu jeszcze na kutrze/statku, a ta niemrożona 'świeża' ryba spędza jeszcze kilka godzin w ładowni a potem markecie zanim trafi do kuchni. Ryba mrożona zaraz po złowieniu do czasu trafienia do kuchni martwa jest przez co najwyżej godzinę. Do tego wielu owocom może przemrożenie robi bardzo dobrze - wszystkie ośmiornice stają się w ten sposób bardziej kruche nie tracąc nic ze smaku.

      • 4 2

  • A TRUE na wyspie spichrzów ? (2)

    • 1 15

    • Problemy z czytaniem?

      • 9 2

    • szału nie ma

      sorry, jest. cenowy. surf & turf dla 2 osób co prawda nie do przejedzenia, ale w połowie posiłku wszystko już zimne. poza tym smaczne, ok, ale d.. nie urywa, a tego człowiek spodziewa się po takim lokalu. może kucharze mieli słabszy dzień... z dwoma kieliszkami szampana po 50 zł (najtańszy) 700 zł się rozpływa

      • 3 0

  • (3)

    Pozostanę przy owocach morza w mojej własnej kuchni. Niewiele pracy a super jakość zapewniona . Oszczędność nieporównywalna . Porcja krewetek w restauracji w cenie 1 kg ze sklepu.

    • 33 3

    • Krewetki, to owoce morza dla ubogich. (2)

      Posmakuj kraby, langustynki, małże św. Jakuba i ośmiornice i wtedy się wypowiadaj

      • 3 14

      • to wszystko to żarcie biednych - zagłodzonych

        - to w 18w. Francji, to głód był taki, że jedli i ślimaki i krewetki i ośmiornice i trawę morską wcinali... - wcześniej to nikt nie był takim barachło zainteresowany.

        • 12 3

      • Ze niby duza krewetka smakuje inaczej niz jeszcze wieksza krewetka (langustynka)?

        A poza tym ktos Cie oklamal, owoce morza nigdzie na swiecie nie sa dla ubogich, dla ubogich to jest zupa szczawiowa albo po prostu glod. Chcialo sie tu urazic nieznajomych, przy okazji podbudowujac wlasne ego posiadacza materialnego, a wyszlo sie na zakompleksionego becwala :)

        • 8 4

  • Gdynia ??? Aloza !!! (4)

    Szkoda wielka szkoda tego lokalu z klimatem tak samo jak rybnego ze Strowiejskiej gdzie żywe ryby pływały w basenach z kafelek....Dalmoru nie ma....niestety tak wygląda Miasto z morza

    • 20 0

    • (2)

      Aloza - cudowne wspomnienia :-)). Charakterystyczny zapach, fantastyczne ryby w galarecie, sałatki itp. Szkoda że w morskim mieście nie ma już sklepu rybnego z prawdziwego zdarzenia.

      • 4 0

      • W morzu obok miasta z morza nie ma juz ryb.

        • 1 0

      • Kalmary w cieście smak dzieciństwa. Oponki na nie mówiłem.

        • 2 0

    • Tak też tęsknię za Alozą.

      • 0 0

  • Gdzie jest Gambas?

    Moja ulubiona knajpa z owocami morza, to Gambas na Garncarskiej. Lepiej nie jadłam. Zawsze tam wracam na platery dla dwoja ;) rynną też mają boską. Kiedyś robili też świetna sałatkę z osmiorniczkami baby, ale ostatnio robią z mackami i już jej nie zamawiam.

    • 0 1

  • (2)

    Lazurowe wybrzeże. Micha owoców morza. Karafka wina. Nie w Monaco a gdzieś obok kosztuje może nie grosze, ale zdziwilibyście się jak tanio.

    • 2 3

    • Nie. Nie kosztuje tanio. (1)

      Ryż z owocami morza w Hiszpanii to koszt około 40-50 euro.

      • 3 1

      • Na osobę !

        • 0 0

  • Uwielbiam homary i langusty. Do tego zimny szampan. (2)

    Przynajmniej raz w tygodniu robię sobie ucztę w TRUE, zawsze w towarzystwie jakiejś pięknej dziewczyny.

    Janusz z Żukowa

    • 6 10

    • A może w towarzystwie chłopaka ? (1)

      • 3 1

      • Czasami, żeby życie miało smaczek to raz dziewczynka a raz chłopaczek.

        Zazdroscisz ?

        Janusz z Żukowa

        • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

BUFET WŁOSKI Pasta e Vino
BUFET WŁOSKI Pasta e Vino
degustacja
g. 18:00 - 22:30
Sopot, Sheraton
Brunch z Merą
Brunch z Merą
degustacja
g. 13:00
Sopot, Sopot Marriott Resort & Spa
Muzyka na żywo
Muzyka na żywo
muzyka na żywo, degustacja
g. 18:30
Gdańsk, Oranżeria

Rozrywka

Kultura

Nowe Lokale

Wkrótce otwarcie