Wiadomości

Wyspa Spichrzów: Słony Spichlerz pełen restauracji

Najnowszy artukuł na ten temat

Granaria zwycięzcą konkursu we Francji

Hala restauracyjna w stylu warszawskiej Hali Koszyki, co najmniej dziesięć samodzielnych restauracji i klub rozrywkowo-muzyczny na dachu zostaną otwarte, częściowo w lecie tego roku, w budynkach kompleksu Deo Plaza na Wyspie Spichrzów w Gdańsku zobacz na mapie Gdańska.



Hala restauracyjna z wieloma lokalami to:

potrzebna inwestycja, której brakuje w Trójmieście 52%
tylko ciekawe i różnorodne restauracje mogą się obronić 25%
chwilowa moda, która szybko się może znudzić 12%
przecież coś podobnego istnieje już np. w galeriach handlowych 11%
zakończona Łącznie głosów: 962
Najbardziej nietypowo - przynajmniej jak na warunki trójmiejskie, bo w Warszawie podobne przedsięwzięcia działa w Hali Koszyki - zapowiada się koncept restauracyjny Słony Spichlerz. Inwestorzy nazywają go używając słów "restaurant market".

Chodzi o przestrzeń restauracyjną, w której na przestrzeni 1000 m kw. zmieści się ponad trzysta osób. Będą mogli spróbować dań z przeróżnych stron świata i przygotowanych według różnych kulinarnych konceptów przez jedenastu uznanych polskich szefów kuchni.

- Całość projektu skupia się na tworzeniu nowej jakości w trójmiejskiej i nie tylko gastronomii. Po raz pierwszy łączymy w jednym miejscu wielu doświadczonych restauratorów i szefów kuchni oraz wypracowane przez nich autorskie smaki - informuje Krzysztof Jancen, współodpowiedzialny za kreację i wdrażanie koncepcji obiektu.- Największym atutem miejsca jest zróżnicowanie smaków: planujemy miks kuchni m.in. śródziemnomorskiej, azjatyckiej, kreatywnej, polskiej, meksykańskiej, wegetariańsko-wegańskiej. W Słonym Spichlerzu znajdą się także bogate w lokalne przysmaki tapas bary.
W trzech salach Słonego Spichlerza gość odnajdzie inspiracje nie tylko nadmorskim położeniem Gdańska, ale i jego historią. Projektantom zależało, aby w przestrzeni dominowały stare ceglane mury wzbogacone o współczesne elementy typowe dla regionu.

Oprócz tego w ramach inwestycji Deo Plaza, na gdańskiej Wyspie Spichrzów otwartych zostanie około dziesięciu samodzielnych restauracji, z których część będzie oddziałami uznanych już na trójmiejskim rynku lokali. Na dachu budynku zostanie uruchomiony również klub rozrywkowo-muzyczny.

Deo Plaza to inwestycja wzdłuż nabrzeża Wyspy Spichrzów, w ramach której powstaje ciąg nowych budynków. Część obiektów bliżej spichlerza Deo Gloria zostanie przeznaczona na hotel, a w budynkach bliżej Zielonego Mostu znajdą się mieszkania. Inwestorem jest spółka Spichlerz Ognisty Wóz Apartamenty 10 powiązana z producentem wędlin Zbigniewem Nowakiem.

Opinie (156) 3 zablokowane

  • (9)

    Gesslerowa wpadnie, przeprowadzi czyszczenie zamrażarek i wszystko wyląduje potem w Motławie. Będzie wstyd na całą Rzeczypospolitą Polską.

    • 57 55

    • W końcu nowy wypasiony klub nocny w Gdańsku

      A ten klub na dachu to będzie sie nazywał Fashion ktoś kupił licencje na taki lokal od Fashion Tv podobno mega wypasiony będzie

      • 7 3

    • jaka sala balowa (6)

      beton i żarówy jak w bukrze, co to znaczy se food?
      jakas americka!

      • 4 4

      • i te ryby ale tam bedzie capić!

        a i za komuny taka fote widziałem z takimi kafelkami tylko to chyba miensny był?

        • 3 5

      • przy takim ośwetleniu na sznyrkach ,nie tylko ryby beda sie psuły!

        • 2 5

      • widac renke arhitektow prost z Berenina! (1)

        pustka i kich! minismalizm
        zero imnwecji

        • 1 5

        • beton i szkło

          jak cały szpetny stry GD

          • 3 5

      • fajny wystrój :) beton i .żarówy teraz w modzie :)

        • 5 1

      • Barowa, osiołku

        • 0 0

    • zazdrość

      chyba czesio z gdyni zazdrośnik

      • 6 0

  • (6)

    Gdańsku - Tu się żyje ! Brawo !

    • 99 13

    • Wszystko fajnie ale (4)

      Brakuje pożądanych klubów gejowskich :(

      • 8 9

      • Pogadaj z chłopcami z ONRu powinni wiedzieć (2)

        z reszta tajemnicą poliszynela jest to, że I Sekretarz KC PIS też jest ciepły, a 13 grudnia do południa nie spał sam :)

        • 15 0

        • Wpadną bojówki różańcowe i zrobią ci w tym klubie

          coolest monkey in the jungle..

          • 6 0

        • Te chłopcy z ONR-u, to takie pieszczochy są,? aż niewiedzialam.

          • 2 1

      • W Gdyni są.....;)

        • 1 0

    • ty sprzątasz czy podajesz?

      • 1 0

  • czy tam będzie cicho? (7)

    • 19 23

    • Będzie głośno! Bardzo głośno trollu! (1)

      • 10 5

      • Coooo? Nic nie słyszę bo ludzie gadają!!!

        • 7 0

    • (1)

      oby nie

      • 3 4

      • Oops

        Popieram “oby nie” nie lubie cichych restaracji, jak na pogrzebie, ma byc gwarno i wesolo, a nie jak by kij w d wsadzili i wszyscy posluchuja innych, i sorki niechcacy dalem łapke w dol :/

        • 0 0

    • Jancen jest DJem

      • 5 0

    • Cisza jak ta...mmmmm...jak taaaaaa.

      • 5 0

    • W Gdyni będzie cicho.

      • 6 1

  • (2)

    Rewelacja :)

    • 58 13

    • jak to w Bunkrze

      wow!
      no nie powazka WOW!
      :(

      • 1 4

    • nie mata WY gustu!

      • 0 7

  • no to będzie praca dla kucharzy, barmanów, kelnerów i zmywakowych (8)

    • 61 5

    • Każda praca jest dobra, a już na pewno lepsza niż życie na socjalu (7)

      Czy nie zgadzasz się z tą tezą?

      • 24 3

      • każda praca jest dobra o ile jest się w niej sprawiedliwie i odpowiednio traktowany oraz adekwatnie wynagradzany (4)

        • 14 4

        • Tak to tylko maja zwizkowcy z solidarnosci i ich piesio Kacperek

          • 7 3

        • Można założyć idealny model: (2)

          Jeśli ludzie, którzy nie są tak traktowani jak opisałeś, szybko odchodziliby z takiej pracy, to takich stanowisk i pracodawców by nie było.

          • 10 1

          • (1)

            ale gastronomia rządzi się swoimi prawami rynkowymi bo jest łatwo dostępna dla każdego i każdy może w niej pracować; właściciele korzystają z tego i przyjmują w ten sposób ludzi po 10 czy 12 zł na godzinę na umowę zlecenie i w ten sposób mamy Polską Afrykę, a ludzi chętnych do takiej pracy jest sporo: studenci, długotrwale bezrobotni czy osoby bez kwalifikacji.

            • 7 4

            • 10-12 zł to przyzwoicie

              Jeszcze napiwki do tego. Popracowałbyś jako kelner za 5-6 zł, jak wiele osób nietak dawno temu, to byś nie psioczył.

              • 4 2

      • (1)

        Kwestia od jakich zarobkow zaczyna sie praca, a konczy wolontariat

        • 7 0

        • Jaka praca taka płaca

          Jak by pracownicy dawali coś z siebie to by i pracodawca płacił więcej. We wielu knajpach dalej jest krzesełko na kuchni i stos krzyżówek. W większości knajp kucharze i tak biorą do domu ok 4tys na rękę. Po 3 latach doświadczenia "na kuchni" chcieć 20zl/h i nawet poprawnie kroić się nie potrafi to lekka przesada(4500zl/mc). I do tego znawcy gastronomi co by chcieli płacić za obiad 15zl. Błędne koło.

          • 4 0

  • Super. Brakuje w Trojmiescie takiego miejsca. (5)

    Teraz naprawde nie ma gdzie porzadnie zjesc. Inwestuje w bitcoiny i ostatnio mialem krociowe zyski i cenie sobie wysoki standard zycia. Czekam z niecierpliwoscia.

    • 44 23

    • to na forexie (4)

      już nie grasz ???

      • 6 1

      • Forex to slaba stajnia. Od 2010 skupowalem bitcoiny. (3)

        Kupowalem po 4,27 a sprzedawalem ostatnio po 53.672,78.
        Teraz w zyciu stawiam na jakosc. Inwestuje w apartamenty dla turystow wiec takie miejsca jak w artykule sa potrzebne.

        • 4 3

        • Brawo Janusz :) (1)

          Pozdro dla Olszynki

          • 9 1

          • Dzieki.

            • 1 1

        • Och, Januszu! Ty być taka silna menżcizna!

          • 4 1

  • (6)

    oby ceny były dla ludzi normalnch a nie rokefelerów

    • 58 11

    • zamowisz frytki z woda (2)

      50 zeta pojdzie

      • 6 1

      • (1)

        zawsze można zostać w domu...

        • 1 3

        • artykuł na trójmiescie bez negatywnych komentarzy ... no nie da sie xdxd

          • 1 1

    • Ceny będą dla Skandynawów, nie łudź się.

      • 10 0

    • (1)

      Też bym tak chciał, ale nie ma co się łudzić. Pomysł ciekawy, ale wiadomo, nie dla normalnych mieszkańców.

      • 4 1

      • co to znaczy normalny mieszkaniec ? bo nie wiem czy sie zaliczam ;//

        • 0 2

  • (3)

    To w sumie bedzie to samo co w Galeri Baltyckiej.Jest chinszcyzna, meksykanskka, amerykanska i chyba jakis seafood tez jest?

    • 40 34

    • Coś jak porównanie Trabanta do Merca (2)

      niby mają po 4 koła i jeżdżą a jednak to nie to samo :)

      • 15 2

      • za trabanta zapłacisz 200zł za merca 200.000

        ą ę przez bibułkę, a i tak to w******z.

        • 1 2

      • haha ! zgadza się ! ;DDDD ja tam wole merca

        • 1 0

  • fajnie (3)

    się dzieje, nie powiem

    • 33 6

    • Też twierdzę, że fajnie. Ale co zrobić, żeby człowieka było stać na takie lokale?

      • 4 0

    • podoba mi się wystrój wnętrz (chociaż zakładam, że mnie nie stać)

      • 3 0

    • Fajny zamysł, ważne że będzie kuchnia polska.

      • 2 1

  • (29)

    Jeśli da się zjeść konkretny posiłek za 50 zł na dwoje to będziemy stałymi klientami.

    • 66 22

    • Masakra, z takim podejsciem nie dziwie sie, ze w PL nadal kroluja budy z jedzeniem z mikrofali (15)

      Za jakosc sie placi koles

      • 12 32

      • nie przesadzaj, w najbliższej okolicy jest już wystarczająco lokali ą ę (8)

        brakuje czegoś dla chudszych portfeli

        • 25 3

        • zawsze mozna zabrac kanapke z domu. (5)

          • 6 8

          • i pomidorka (4)

            • 9 2

            • Tak też zrobię.

              • 9 1

            • I jajeczko na twardo pół godziny gotowane (2)

              • 3 2

              • Jajeczko na twardo (1)

                Całkiem dobra rzecz. Tylko dlaczego tak długo gotowane???

                • 2 1

              • Bo musi być twarde, takie oczywiste.

                • 0 1

        • brakuje to wyższych płac ! a nie tanich beznadziejnych knajp których jest mnóstwo w Gdańsku ! brakuje takich miejsc jak słony spichlerz ! brawo !!!

          • 3 1

        • Dla chudszych portfeli masz food court w każdym większym centrum handlowym.

          To miejsca pomyślane właśnie dla takich jak Ty konsumentów.

          • 2 4

      • Choćby to była najlepsza restauracja na świecie i tak nie przebije domowego żarła

        A to dlatego, że jest udowodnione, że idących na ilość restauracji poziom rakotwórczego akrylamidu podczas przygotowywania posiłków jest spory w stosunku do znikomych ilości
        w przygotowywanych w domu potraw. Masowa kuchnia nie sprzyja zdrowiu

        • 6 4

      • (3)

        Za 50 zł w Zakopanem zjadamy konkretny posiłek we dwoje. Nie na Krupówkach, ale w hotelu z restauracją. Nie pisz mi więc że się nie da.

        • 3 2

        • A może hotel dopłaca do restauracji

          Trochę logiki, jeśli hotel prosperuje i ma restaurację to ceny w nim będą niższe niż w samodzielnej restauracji, w kosz Twojego pobytu wilczone są częściowo koszty utrzymania restauracji. Ceny niskie z minimalną marza spowodują że wydasz więcej w jednym miejscu. Bardzo dobra praktyka i jak widać właściciele wiedzą co robią.

          • 2 1

        • Można i tak (1)

          a tu jestes w centrum miasta Gdańska przy samej Starówce w nowoczesnym miejscu a nie w 3 gwaizkowym hotelu z komunistyczną restauracją ;/ bo tak to można zjeśc i za 30 zł idąc tym tropem

          • 1 1

          • Spokojnie - to jest nieduży hotelik. I nie ma związku z socjalizmem.

            • 0 1

      • dla szpanerów

        kuchnia autorska talerz jak felga od poloneza na nim jakieś przypieczone chwasty ,kleks z buraka i listek bobkowy za to 80 zł i caly tydzień jest o czym w korporacji opowiadać

        • 9 0

    • Ponoć koncept jest taki, że ma tam być miarę tanio (3)

      • 10 4

      • (2)

        W miarę tanio to pewnie 70zł za pusty talerz z czymś malutkim na środku.

        • 16 3

        • (1)

          zawsze można pojść do jakiegoś baru mlecznego gdzieś obok jak nie pasuje

          • 2 4

          • bary mleczne są ok

            • 5 0

    • No co ty. Zaraz tam się zbiorą słoje i bedą myśleć że są wielkimi miastowymi... ceny zatem będą wyższe. Bo tylko słój przepłaci żeby się dowartościować.

      • 7 9

    • A może na czworo??

      • 5 0

    • 25zl za posiłek(pewnie z napojem) to 7zl muszą kosztować produkty (3)

      To lepiej zostań w domu i zrób sobie obiad z napojem za 7zl zobaczmy czy Ci wyjdzie. Może na paczkę pierogów i podrabiana cole z biedry Ci starczy. Bo chyba się zapomniało że do jakiej kolwiek knajpy byś nie szedł płacisz nie tylko za jedzenie ale też za kucharza, kelnera, za gaz, prąd, wodę, za to że ktoś po tobie pozmywa, za muzykę którą leci, sprzatanie kibelek. No i podatek. Chyba zapomniano o tym że wyjście do knajpy to nie tylko jedzenie, nie chcesz płacić siedź w domu. Bo nikt nie będzie dopłacać do tego że tobie sie niechce gotować. Nie narzekasz jak kupujesz produkty apple czy Nike wiedząc że wyprodukowanie tego kosztuje dosłownie kilka złotych a ty płacisz setki.

      • 5 8

      • A koszty zarządu, to co pies? w trzy lata wybudować dwa domy to co samo się nie wybuduje, upadłość i dalej...

        • 1 3

      • Sory takie życie ! (1)

        nic dodać nic ująć ! ludzie nie mają pojęcia ile to jest pracy ! marudzą bo tak najłatwiej ! szkoda gadać ! jakość polskich restauracji naprawde się poprawia produkty są wysokiej jakości a jedzenie smaczne ! za to się płaci !

        • 1 4

        • Te wysokiej jakości produkty to w 98% mit.
          Większość produktów używanych w gastronomi publicznej pochodzi od tych samych dostawców z których korzystają Biedra, Lidl, Netto, P&P, Selgros, M.C.&Carry, Frutexy itp.
          W jednej z restauracji specjalizują się w kurczakach z tzw "wolnej hodowli" i niby jest OK ale można sobie wyliczyć wszystko jak jest potencjalnie naprawdę.
          Restauracja zużywa podobno 50-60m sztuk tych kurczaków w miesiącu, te z kolei hodowane są ok. 4 miesięcy a nie jak w "szybkich fermach" kilka tygodni, czyli mamy zużycie na rok w okolicach 600-700 sztuk.
          Teraz tak w tym cyklu kilku miesięcznym mamy kilka stadek w różnym stanie wiekowym, zatem tylko dla tej jednej restauracji mamy min. 5 stad po ok. 50 sztuk czyli naraz w fermie jest ich 250. Możemy zatem wyliczyć sobie czy to się opłaca hodowcy mieć w roku do uboju ok. 600 sztuk licząc po ok. 20 zł za sztukę (bo tyle ca kosztują) czyli za rok ma ten hodowca 12 tys przychodu. Po odliczeniu paszy, utrzymania stada, kosztów fermy itd, to ile mu może zostać?
          Widać więc, że ferma nie działa wyłącznie dla jednego odbiorcy ale dla kilku lub kilkunastu, więc stado bieżące liczy przynajmniej 2500 sztuk albo i więcej co czyni, że hodowla jest już intensywna z pomocą weterynaryjną a więc z wszelkimi lekami by nie mieć strat jakie występują w takich hodowlach itd.
          Zatem, gdy ktoś mówi o specjalnych warunkach, specjalnych dostawcach itd, to niech to włoży między bajki.

          • 0 1

    • to i tak drogo

      • 2 0

    • oj bardzooooo wątpie.

      • 0 0

    • We dwoje za 50 zł? Mc Dołam czeka na takich koneserów.

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Kultura

Nowe lokale

Ideolo Pizza

Pizzerie
Gdynia
Tucholska 3

Koi Koi

Restauracje
Gdańsk
Antoniego Lendziona 14

Mleczna Krówka

Restauracje
Gdynia
Świętojańska 82

Najczęściej czytane