• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Za czym ta kolejka? Za jedzeniem tańszym o połowę

Magda Mielke
2 lutego 2023 (artykuł sprzed 1 roku) 
Opinie (251)
Too Good To Go to ciesząca się popularnością aplikacja, dzięki której niesprzedana danego dnia żywność, zamiast lądować w koszu, staje się posiłkiem-niespodzianką. Na zdjęciu kolejka oczekujących po paczki od Głodnego Niedźwiedzia. Too Good To Go to ciesząca się popularnością aplikacja, dzięki której niesprzedana danego dnia żywność, zamiast lądować w koszu, staje się posiłkiem-niespodzianką. Na zdjęciu kolejka oczekujących po paczki od Głodnego Niedźwiedzia.

Aplikacji, które miały ograniczyć marnowanie jedzenia powstało w ostatnim czasie mnóstwo. Wiele z nich okazało się jednak niszowymi i tak szybko jak się pojawiły, tak zniknęły. Dziś na trójmiejskim rynku prym wiedzie jedna - Too Good To Go. "Zainteresowanie jest duże - wszystkie paczki, które przygotowujemy są zawsze wyprzedane" - mówią właściciele restauracji.




Czy korzystasz z aplikacji Too Good To Go?

Marnowanie jedzenia to ogromny problem, także w Polsce. Na szczęście cały czas wzrasta świadomość Polaków, którzy starają się lepiej korzystać z produktów spożywczych zalegających w lodówkach. Dowodzi temu także rosnąca popularność aplikacji do ratowania żywności - Too Good To Go. Dzięki niej można zakupić produkty i gotowe dania 50 proc. taniej.

Jak to działa?



Ciesząca się popularnością w kilkunastu krajach duńska aplikacja dotarła do Polski w 2019 roku i działa w wielu miastach, m.in. w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu, a od 19 lutego 2020 także w Trójmieście. Łączy ona mieszkańców danego miasta z okolicznymi lokalami: restauracjami, kawiarniami, piekarniami, hotelami, sklepami spożywczymi czy stacjami benzynowymi, które zamiast wyrzucać nadwyżki, sprzedają je przez aplikację. Pod koniec dnia przygotowują paczkę-niespodziankę z nadal świeżą, lecz niesprzedaną w danym dniu żywnością. Użytkownik aplikacji może zarezerwować taką paczkę i odebrać ją w wyznaczonym czasie. Właściciele zmieniają straty na zyski, pokazują się nowym klientom z "zielonej strony", a przy okazji robią coś dobrego dla planety.

  • Paczki w promocyjnej cenie od Głodnego Niedźwiedzia.
  • Paczki w promocyjnej cenie od Głodnego Niedźwiedzia.
Aby skorzystać z oferty, najpierw należy zainstalować aplikację, a następnie wpisać lub udostępnić swoją lokalizację, żeby zobaczyć, czy w okolicy jest jakieś "jedzenie do uratowania". Lokale należące do programu udostępniają informacje o paczkach zwykle w porze popołudniowej i wieczorem. Gdy pojawia się informacja o nowej paczce, należy ją zarezerwować, a następnie odebrać we wskazanym przedziale czasowym. Koszt dań i produktów kupionych za pomocą aplikacji to zazwyczaj kilkanaście złotych, a ich wartość wynosi zwykle dwa, trzy razy tyle. Nigdy jednak dokładnie nie wiadomo, co znajdzie się w takiej paczce.

Jak zjeść taniej na mieście? Jak zjeść taniej na mieście?
- To fajna sprawa. Za naprawdę niewielkie pieniądze można mieć torbę pełną jedzenia, a przy okazji zapobiec wylądowaniu żywności w śmietniku. Najczęściej "ratuję" paczki z piekarni. Ostatnio trafiło mi się kilka bułek, trzy chleby, jakieś drożdżówki - większość pieczywa nadawała się do zamrożenia, więc nic się nie zmarnowało. Jedyna trudność to, że trzeba mieć czas, aby o wyznaczonej porze podejść do danego lokalu, więc najłatwiej jest korzystać z ofert położonych blisko domu. Mieszkam w centrum Gdyni, więc dla mnie wybór jest akurat spory - mówi Marta.
  • Paczka za 32,99 zł z Kaiser.
  • Zestawy z North Fish. Dwa po 14,99 zł.
  • Paczka z piekarni Gorąco Polecam. Cena: 14,99 zł.
  • Paczka z A.Blikle.
  • Paczka z Auchan za 7,99 zł (wartość deklarowana 20 zł).
  • Too Good To Go to ciesząca się popularnością w kilkunastu krajach duńska aplikacja, dzięki której niesprzedana danego dnia żywność, zamiast lądować w koszu, staje się posiłkiem-niespodzianką.

Lokale, z których oferty skorzystamy w Too Good To Go



W Trójmieście wśród punktów, które każdego dnia ratują żywność przed koszem najwięcej znaleźć można piekarni. To m.in.: Raszczyk, Wenta, Bio Piekarnia, Piekarnia Tyrolska, Chlebostacja czy Gorąco Polecam. Są wśród nich też kawiarnie: Etno Cafe, Costa Coffee, Starbucks, A.Blikle, cukiernie: Deserownia, Kaiser, Umam, Nanan, Capuccino Cafe, Dom Czekoladyrestauracje: Avocado, Po kawałku, Pierożek, bistro Kwadrans, Alga street food, Ostro, Ogniem i Piecem, Sopocki Młyn, North Fish i wiele innych. Znaleźć można też "paczki" ze sklepów (np. Auchan) czy stacji benzynowych.


Dużą popularnością cieszą się też paczki od Głodnego Niedźwiedzia, który codziennie po południu na Targ Drzewny i na parking przy Rivierze dostarcza niesprzedane tego dnia kanapki, jogurty, koktajle, dania obiadowe, sałatki czy zupy.

- Do tworzenia społeczności ratującej żywność dołączyliśmy prawie trzy lata temu - mówi Grzegorz KędraAvocado. - Kierowała nami nadzieja, by jak najmniej pysznych produktów trafiało na śmietnik. Pomaga nam to w minimalizowaniu strat, których nie mamy dużo, ale gdy już się przytrafiają, to zawsze wolimy dzielić się z innymi naddatkami niż karmić wysypisko. Jesteśmy, jako Avocado, szczęśliwi(e), że dzięki obecności w Too Good To Go wiele osób interesujących się ekologią i ruchem #lesswaste mogło poznać nas od dobrej strony. Cenimy sobie rosnące zainteresowanie takimi rozwiązaniami. Gdyż to w nas, ludziach tkwi nadzieja na poprawę stanu świata. W naszych paczkach można znaleźć od półproduktów takich jak makarony, sosy, ziarna, przyprawy, przez ciasta, gotowe dania, a skończywszy na topowych produktach wegańskich marek.
"Śmietniki są pełne jedzenia". Kim są trójmiejscy freeganie?
- Dołączyliśmy do programu na samym początku jak tylko Too Good To Go pojawiło się w Trójmieście - mówi Filip Fota, szef Marmolada Chleb i Kawa oraz Mamy Wypieki. - To zdecydowanie lepsze rozwiązanie niż wyrzucanie jedzenia. Zainteresowanie jest duże - wszystkie paczki, które przygotowujemy są zawsze wyprzedane. Przeważnie jest to pieczywo z tego samego dnia, ale zdarzają się też inne produkty np. ciasta.
Co ciekawe, wśród miejsc, które walczą z marnowaniem jedzenia z Too Good To Go, znajduje się też Bimbeer. Sklep współpracuje z browarami i wrzuca nawet po kilkadziesiąt paczek z piwem dziennie. W ten sposób użytkownicy aplikacji mogą w bardzo niskiej cenie zdobyć dobre, kraftowe piwa, które w innym wypadku musiałyby zostać zutylizowane, co oprócz ekologicznych aspektów jest przede wszystkim kosztowne.

- W Gdańsku, Gdyni i Sopocie dołączyło do Too Good To Go już 470 miejsc - podlicza Beata Pałczyńska, PR Manager Too Good To Go. - Nasi partnerzy i użytkownicy uratowali przed zmarnowaniem 425 tys. paczek-niespodzianek. To tyle, ile wynosi roczna emisja CO2e ponad 130 Polaków lub tyle zaoszczędzonych emisji przed zmarnowaniem, ile generuje 210 lotów dookoła świata.

Miejsca

Opinie (251) ponad 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Opinia wyróżniona

    Jakby Biedrona i Lidle czy inne dyskonty też w tym brały udział. (7)

    Zwłaszcza że wyrzucają pełne śmietniki jedzenia. To by ludzie też to kupili. A tak hyc do śmietnika. Aż serce boli.

    • 103 3

    • W Lidlu bardzo często (1)

      I bardzo dużo jest produktów -50%.
      Wiem bo chodzę praktycznie codziennie na zakupy i widzę.
      Wystarczy trafić lub dobrze poszukać.

      • 24 0

      • Z samego rana jest też spory wybór pieczywa z poprzedniego dnia przecenionego o 70 %. W naszym Lidlu ludzie chętnie z tego korzystają. Poza tym wieczorami po 21 wypieki, które jeszcze zostały są przecenione o połowę.

        • 5 0

    • Biorą

      Zarówno Biedronka jak i Auchan regularnie umieszczają swoje produkty w apce

      • 9 5

    • (2)

      Sklepy wyrzucają po okresie przydatności do spożycia. Tego nie wolno sprzedawać ludziom - przepisy i zwykła ostrożność. Inna sprawa, że w hipermarkety od dawna sprzedają po niższej cenie produkty z krótkim okresem przydatności. Ciekawe, dlaczego Lidle i Biedronki nie.

      • 6 4

      • (1)

        Lidl sprzedaje, są z pomarańczowymi naklejkami produkty ale szybko wykupują ludzie :)

        • 4 0

        • Dokładnie tak, widzę jak ludzi bieda dosięga - kiedyś towary z pomarańczową etykietą (-50%) czekały na mnie i pół dnia...

          ...teraz jak nie trafisz akurat na "metkowanie" to masz małe szanse coś wyrwać.

          • 6 0

    • W Lidlu mają Kupuję Nie Marnuję

      Nie wyrzucają nic poza zgniłkami z owoców i warzyw

      • 1 0

  • Foodsi (1)

    Jest jeszcze druga aplikacja "foodsi" z której można skorzystać :)

    • 28 5

    • Foodsi to Polska aplikacja w przeciwieństwie do opisanej w artykule.

      • 10 1

  • Sposób na biznes (8)

    Dzięki niej można zakupić produkty i gotowe dania 50 proc. taniej. () Właściciele zmieniają straty na zyski

    Przecież to sobie powinno przeczyć. Sprzedają 1/2 taniej i nadal zysk? To większa marża niż Apple ma telefonach

    • 51 21

    • jak wyrzuca to maja 0% zwrotu

      • 30 0

    • (1)

      Zarobienie 10zl które by się straciło to zysk.

      • 25 0

      • a jaka jest marża na daniach restauracyjnych czy kanapkach, myślę że wyższa niż 50%

        wiec nawet jak sprzedają to po kosztach (w co wątpię) to nie mają strat a to już coś. Ale wydaje mi się, że cena produktów plus ich praca to jakieś 25% ceny w restauracji i nawet jak sprzedadzą za 50% to mają zysk tyle że niższy

        • 8 0

    • Słabo z matmą widzę

      Wyrzucone to minus ,nawet nie zero bo zużyto składniki do upieczenia/ugotowania, jakąkolwiek zapłata będzie w tym przypadku zyskiem,...można to nawet rozrysować

      • 7 2

    • (2)

      Widać, że masz totalnie zerowe pojęcie o ekonomi i biznesie. Postaraj się zrozumieć to, co napiszę poniżej:

      Restauracja kupuje produkty np. za 1000zł. Z tego przygotowuje dania i sprzedaje je za 2000zł. Po odliczeniu rachunków za prąd, gaz, ZUS ma zysku 400zł. Ale jak wykorzysta tylko 70% zakupionych produktów to zysk jest proporcjonalnie mniejszy i do tego musi wyrzucić 300zł w nie wykorzystanym produkcie. Wówczas zysk jest zerowy a biorąc pod uwagę nakład pracy, jest to strata. Zatem, po sprzedaży nawet za 50% żywności powstałej z niewykorzystanego produktu, nie traci na jego wyrzuceniu więc jest to zamiana straty na zysk.
      Ogarniasz czy za trudne?

      • 10 3

      • e...... specjalista ekonom po szkole zarządzania albo coś takiego - czyli bez żadnej konkretnej wiedzy.

        Takich absolwentów po dziwnych uniwersyteckich kierunkach mamy ja psów. A potem nie mogą znaleźć pracy a jedyna ich argumentacja, to że ma tzw. wykształcenie. A może niech ta reastauracja lepiej planuje swój biznes tak aby zysk miała z 90 % i więcej swoich produktów. A nie kupowanie z górką, wrzuczanie wysokiej marży tak aby nawet przy żywności wyrzuconej do śmietnika jest zysk.

        • 3 4

      • Zgadza się, przy czym cena w restauracji to nie x2.

        • 0 0

    • A jednak jakiś zysk. Bo można nie mieć nic albo mieć coś.

      • 2 0

  • I jeszcze mam w niej swoje dane podawać, no sorry.... (1)

    • 28 15

    • A kto każe podawać swoje dane?

      Podajesz jakiekolwiek i cześć.

      • 9 5

  • Bieda zagląda ludziom w oczy przez działania pis. (9)

    • 78 56

    • Pis rządzi w kilkunastu krajach? (3)

      • 29 14

      • A w ilu krajach jest inflacja 20%? (2)

        Prąd , paliwa jedne z najdroższych w Europie.

        • 25 12

        • A kiedy ty ostatnio próbowałeś myśleć?

          • 8 16

        • W 6 krajach Europy Środk.-Wsch.rating negatywny -BBB. W Polsce -AAA.

          • 2 0

    • (2)

      To prawda, ale akurat to nie ma nic wspólnego z tą apką.

      • 5 8

      • pis-opodobne partie rządzą a nie pis (1)

        chodzi o rosję, białoruś węgry i serbię

        • 10 8

        • Turcja

          Na czele tej listy.

          • 4 2

    • To znaczy, że ta bieda wzięła się z tego bogatego zachodu?

      • 0 0

    • co większość robiła za młodu? połowa wyciągających po pomoc ręce to ludzie na rentach, kiedyś zdrowi ale była okazja

      to rente wyrobili i nie pracowali na umowie o pracę. Składek nie płacili, to teraz nie mają. Młodzi w kolejce..? do pracy sie nie chce ale po zasiłek to chętnie.

      • 0 0

  • Nie przekonuje mnie to (22)

    Z rozmów ze znajomymi odnoszę wrażenie, że oferowane są nie tylko te rzeczy, które się nie sprzedały, ale również przygotowywane wyłącznie na potrzeby tej akcji. Nawet w artykule pojawia się stwierdzenie, że wszystko wyprzedaje się na pniu, więc pokusa dla biznesu na pewno jest spora. Po drugie, cena jest rzeczywiście niższa, ale dostaje się kota w worku, w tym produkty niepotrzebne (które czasami nie zostają przejedzone - vide mój wywiad). Wydaje się więc, że całościowo bardziej oszczędne będzie robienie rozsądnych i przemyślanych zakupów, niż rzucanie się na tego typu rzekome okazje. Gdyby Biedronka powiedziała: zapłaćcie 50 zł, a damy Wam koszyk losowo wybranych produktów w okazyjnej cenie - to wątpię, czy ludzie tak chętnie by korzystali. Ale gdy robi to modna aplikacja - to już myślenie jest inne. Zapraszam do dyskusji.

    • 168 48

    • zdecydowanie nie zgadzam sie (10)

      raz na tydzień czy dwa korzystam z ofert tego rodzaju i nigdy nie zdarzyło się, abym dostał coś niepełnowartościowego. Zresztą niektore firmy mogą to traktować jako swoistą reklamę swoich produktów (cukiernie, piekarnie) więc to byłby strzał w stopę.

      • 20 14

      • Nieporozumienie (9)

        Oczywiście, produkty są pełnowartościowe. Nie w tym rzecz. Chodzi o to, czy rzeczywiście stanowiły potrzebę. Znajomy mówił mi tak: wiesz, w piekarni płacę 40 złotych, ale nigdy nie wiem, co dostanę w paczce. - czasem są to rzeczy, których bym nie kupił, ale skoro już mam, to zwykle jakoś to z rodziną zjemy. No więc psychika ludzka działa tak, że jak już wydamy, to trudno przyznać przed samym sobą, że może lepiej było na przykład zostawić 40 złotych w kieszeni albo wydać na coś innego, mniejszego, za to bardziej świadomego.

        • 50 4

        • tak patrząc - racja. Przy tym to jest właśnie to ryzyko, które kupujący ponosi (nie wie, co będzie w paczce, albo nie wie czym będzie każdy z produktów). Zresztą - taka piekarnia czy cukiernia wystawiając ofertę dzień wcześniej też nie wie, ile czego zostanie...

          • 11 1

        • (2)

          "Znajomy mówił mi tak: wiesz, w piekarni płacę 40 złotych, ale nigdy nie wiem, co dostanę w paczce. - czasem są to rzeczy, których bym nie kupił"

          Tylko wkraczamy w czasy, w których ludzie idąc do sklepu nie kupują tego, co by chcieli, lub co planowali, tylko to, na co akurat jest promocja, zazwyczaj w związku ze zbliżającym się końcem terminu przydatności do spożycia. Więc na jedno wychodzi.

          • 21 4

          • Pomimo tego w wiatach śmietnikowych leży mnóstwo żywności.

            Przecież to nie firmy podrzucają te śmieci czy sklepy spożywcze, to ludzie wyrzucają to co kupili.

            • 4 0

          • Powiem, że kupujemy, gdy jest promocja (to znaczy po starych cenach). Niekoniecznie po terminie ważności.

            • 0 0

        • (1)

          Czyli to działa jak prezent niespodzianka.

          • 4 1

          • Albo kot w worku.co kto lubi

            • 4 0

        • Dlatego wolę kupować 50% taniej bez jakiejś apki (1)

          Po prostu jak jestem gdzieś w okolicy znanej mi piekarni o określonej godzinie to wiem, że są tam przeceny 50% i wybieram sobie co chcę. Również w niektórych marketach tak jest i wtedy biorę to co uważam za atrakcyjne dla mnie sprawdzając przy okazji termin spożycia, żebym zdążyła to zużyć.
          A tak przy okazji: co biedronki robią z towarami o krótkim terminie ważności? Nie ma tam kącika przecen ani na półkach też nie ma przecenionych towarów. W wymienionych w artykule firm też jej nie widzę...

          • 7 0

          • W niektórych biedronkach są takie półki. Chociaż cena nie zawsze jest korzystna.

            • 1 0

        • Wielowymiarowe

          Wydaje mi się, że dużo zależy od samego podejścia do tej inicjatywy, ale również do samego życia. Dla jednych ważniejszy będzie fakt, że ocali jedzenie przed wylądowaniem na śmieciach, dla drugiego, że może mieć tańsze jedzenie (oczywiście obie postawy mogą się przenikać). Ważenie jest tez to czy lubisz mieć element zaskoczenia i płynnie podejść do zawartości paczki, czy wolisz jasno określone produkty. Ja np. lubię idee zero waste, a dodatkowo lubię eksperymentować (nie tylko w kuchni) stad element niespodzianki jest dla mnie wyzwaniem i daje mi frajdę.

          • 3 0

    • Nawet najbardziej słuszna inicjatywa zostanie wkrótce skomercjalizowana i upolityczniona (1)

      Jak widać na zdjęciu są kolejki, czyli duży popyt, duży popyt to większe ceny i za chwilę okaże się, że taniej kupimy bezpośrednio niż przez tą aplikację :) Tak samo taniej miało być od hipstera z wózka, strit fud bla ble - a jak wyszło? Kawa z wózka 20 PLN.
      Z tego samego powodu w Polsce nie ma dobrych promocji w sklepach - bo po prostu jesteśmy biedni i umiemy liczyć, nawet jeśli są pieluchy 25% taniej (druga paczka 50%) to o 6.30 koniec towaru i koniec promocji :) Gdybym nie wydawał na zakupy połowy pensji, tylko powiedzmy 10-20% jak na zachodzie, tobym sobie d... nie zawracał promocjami na pieluchy a marketingowcy rozpaczali, że mimo 50% nikt nie przychodzi.
      Za chwilę będzie tylu chętnych, że ceny można będzie spokojnie dać podobne (np. 10% taniej za własny odbiór) i co najwyżej ludzi w kolejce będzie o połowę mniej :)

      • 36 2

      • Właśnie: kawa z wózka 20 zł. A potem firma pada. Takich przykładów jest mnóstwo. Potem lament. Jak z tą pizzerią, co dostała

        • 0 0

    • zgłaszam dyskusję do moderacji - (1)

      jest zbyt kulturalna!

      • 37 0

      • A może już taka kulturalna zostanie? Takie małe zaskoczenie noworoczne. Na pocieszenie "ćwok" już był.

        • 0 0

    • (1)

      Jeśli chodzi o sklepy - masz rację. Wielu produktów, które są w sprzedaży bym nie zjadł, nawet gdyby były za darmo. Jednak jeśli chodzi o piekarnie czy cukiernie, to nie wydaje mi się aby były tam takie produkty, które zwyczajnie by mi niesmakowały. A co za tym idzie, aplikację warto mieć, najwyżej się z tego skorzysta raz na kilka miesięcy.

      • 4 1

      • aplikacji śmieciowych nie warto mieć - bo zamulają telefon

        • 3 2

    • Zaskoczę Cię, ale w niektórych miastach Biedronka jest dostępna w To Good To Go. W Trójmiescie jest na pewno Carrefour, za 12 zł masz paczkę z mięsem, nabiałem, owocami, warzywami i czymś słodkim. I nie martw się o ludzi i o to, że dostaną coś, czego nie potrzebują. Ludzie świadomie kupują jedzenie, które potem wyrzucają, więc to nie argument.

      • 5 2

    • Korzystałam. I przestałam. Płacić za kota w worku i dostawać np same pieczywo za 30 zł. Bez sensu. Lub także, dostawać sernik który jutro będzie do wyrzucenia. Bez sens. Szczególnie że były to towary za 30 lub 50 zł. Podziękuje. Wolę kupic świeże. Niż smieci.

      • 14 1

    • Mnie też to nie przekonuje

      Zwłaszcza, że jestem wybredna w jedzeniu.

      • 3 2

    • Kupowanie wybranych i potrzebnych towarów w dobrej cenie sprawia, że zmniejszamy skutki inflacji. Cukier zalega i cena zaczyna s

      • 0 0

    • Biedronka też ma paczki w tgtg

      Mix albo Owoce i warzywa. Cena jednej paczki 11,99 wartość 36. Paczki różnorodne, fajne

      • 0 0

  • Opinia wyróżniona

    To good to go, korzystam od ponad roku (7)

    Mega apka. Ze względu na pracę w nocy korzystam z ofert BP. Najedzony i napojony za grosze. Warto wiedzieć że apka działa też za granicą... I można w niej znaleźć nie tylko jedzenie ale też napoje wyskokowe...

    Brakuje tutaj dużych sieci dyskontów...

    • 146 31

    • W UK dziala tez Olio. Nigdy nie korzystalam, ale mozna podobno za grosze dostac torbe produktow z greggsa, costy itp.

      • 7 1

    • W innych miastach są Biedronki w aplikacji. W Trojmiescie Carrefour, Auchan

      • 5 0

    • Ile ważysz (3)

      Masz jakieś badania cholesterolu

      • 4 13

      • a co ma teraz waga do tego ? pomyślałeś zanim napisałeś ?

        • 4 4

      • (1)

        ja waże ok 90 i mam LDL i HDL idealny a mój kolega z pracy waży nie całe 70 i ma zawyżony cholesterol o połowe więcej ode mnie i co ty na to ćwoku....

        • 6 8

        • "ćwoku" - i wszystko wiadomo.

          • 11 2

    • Ułatwia Ci życie.

      • 0 2

  • 7 lat rządów populistów i doprowadziło do tego że kolejki za jedzeniem się ustawiają - gratuluje polacy (17)

    to co w kolejnych wyborach dacie się nabrać na 1000+ a może 15 i 16 tkę ? .Kiedy do was dotrze że was okradają dając okruchy ze stołu jak u chłopa pańszczyźnianego w XVIIIw,?

    • 88 58

    • (10)

      Chłop pańszczyźniany miał lepiej, pracował na Pana jeden dzień w tygodniu, oddawał dziesięć procent Kościołowi i tyle.
      Teraz to ponad połowę oddaję państwu, 10% samemu obajtkowi przez jego przekręt na marżach, a rząd zajmuje się rujnowaniem tych, którzy mają jeszcze jakiekolwiek oszczędności.
      Nigdy więcej PiS!

      • 21 17

      • teraz przynajmniej jest z czego rujnowac... (2)

        Masz oszczednosci?!

        Sprawdz w jak noelicznym gronie sie znajdujesz...

        • 3 6

        • (1)

          Jest z czego, bo od 2005 uczciwą pracą zarabiałem na swoje.
          Wiadomo, dla pisu jestem wrogiem klasowym, którego trzeba rozkułaczyć, żeby sypnąć groszem nierobom przed wyborami. I oni się będą cieszyć z kolejnego "plusa", ale co robi inflacja 17% to nie ogarną, bo nie uważali na procentach w szkole.

          • 20 11

          • Inflacja to zjawisko występujące cyklicznie w gospodarce kapitalistycznej. Nie zawsze uważało się w szkole.

            • 1 0

      • Sprostowanie (3)

        Rozumiem, że czytanie książek dzisiaj nie w modzie, za to słuchanie politycznego jazgotu mediów owszem, ale: Owszem, były czasy gdy chłop pańszczyźniany pracował jeden dzień w tygodniu, jednak bardzo szybko minęły i docelowo pracował dla Pana nawet 6 dni w tygodniu (XVII-XVIII wiek). Do tego dochodziło szereg innych podatków oprócz dziesięciny. Więc akurat tej historii nie romantyzuj, bo zamienić to byś się z naszym wiejskim przodkiem nie chciał.

        • 12 3

        • Spokojnie, my też za chwilę tak będziemy...

          • 10 5

        • Sugestywna opinia (1)

          Społeczeństwo potrzebuje edukacji, by lepiej kształtować swoją świadomość. Tak o nas Polakach myślę.
          Może nie mamy w stanu dno+3m mułu, ale tak bije po oczach zdobywanie korzyści i swoich celów kosztem innych (sic!) między wszystkimi grupami społecznymi (poza dziećmi!), że dla mnie cwaniakowanie i dorabianie się na garbie innych bądź funkcjonowanie w białych rękawiczkach w ramach prawa jest kpiną z uczciwych ludzi i nie jest to skutkiem połączenia edukacja + świadomość. Jednakże potrafię zauważyć również jedynie na własne potrzeby, że Polacy to mega inteligentny naród, tylko co z tego, jeśli połączenie inteligencja+intelekt wciąż występuje w bardzo malutkiej części w odniesieniu do populacji. I tak każdy sobie rzepkę skrobię no chyba, że w ramach grup interesu, ale nie narodowego.

          • 2 0

          • Naukowcy twierdzą, że cecha, o której piszesz występuje u 15% populacji światowej. Odnośnie krociowych zysków: 10 największych k

            • 0 0

      • 10% to była dziesięcina za drierżawę od właściciela ziemi

        a musiał jeszcze oddać kościołowi i państwu. Nie wspominając że wtedy nawozów nie znali i mieli 3 polówkę czyli zbierali tylko część plonów i mieli część zysków

        • 1 1

      • i pan (niewolnikowi) oprócz jedzenia i spania za darmo - dawał w razie czego obronę rodziny

        dzisiaj musisz wszystko sam

        • 4 1

      • Lepsze po i 14% bezrobocie, obowiazkowy wiek emeryt. do 67 itd.

        • 0 0

    • za porzednikow takich rozdawcow (3)

      Wsadzala do paki skarbowka...

      • 11 6

      • Jakich rozdawców? To zwykła sprzedaż jest, tyle, że przez apkę i z promocyjną ceną.

        • 5 3

      • Masz na myśli słynnego piekarza, który chleb "rozdawał"?

        Jego mit dawni upadł, bo to był złodziej i oszust robiący wały na podatkach, a nie żaden pokrzywdzony filantrop.

        • 6 6

      • Piekarz.

        • 0 0

    • Trolu Donaldinia ci ci placą kilka kopiejek za hejt za Donalda przez 8lat tak było super ze nawet ich wyborcy mieli ich dosc

      • 11 6

    • Uważasz siebie za największego populistąę i propagandystę?

      • 0 0

  • Opinia wyróżniona

    Skoro są ludzie którzy z tego korzystają i są ludzie którzy to organizują to nic tylko przyklasnąć inicjatywie.

    • 455 11

  • Tak szybko jak zainstalowałam to też odinstalowałam. (13)

    Miało być jie sprzedane pieczywo z danego dnia, a regularnie w paczkach znajdowałam w większości ciasto, którego nie potrzebowałam. Taniej wychodziło kupić po prostu chleb niż regularnie dostawać ciasto, którego nie potrzebuje, a które jak wiemy kupowane wychodzi drogo.

    • 82 6

    • (3)

      to się wtedy omija taki jeden punkt, którego zestawienia Ci nie pasują i wybiera inny. Słaba logika.

      • 12 14

      • nie znasz sytuacji a może to jedyny bliski punkt a do następnego daleko wiec dojazd się nie opłaca

        • 17 5

      • Za dużo tej "logiki. Nie prościej pójść do uczciwego sklepu?

        • 2 0

      • Logika to logika i slaba nie jest. A czyjs sposob rozumowania moze byc logiczny lub nie.

        • 0 0

    • Bo idea apki (4)

      Jest taka, że masz ratować jedzenie przed wyrzuceniem, a nie dostać świeże bułeczki za pół ceny. To apka dla ludzi brzydzących się marnowaniem jedzenia, a nie dla Grażyn biznesu

      • 16 17

      • No i jak niby uratowali to przed wyrzuceniem, skoro ona musiała to wyrzucić, bo nie potrzebowała? (3)

        coś kiepska idea.

        • 14 10

        • dlatego powtarzam, że to nie jest apka dla Grażyn biznesu.

          ja wszystko co dostanę w paczce to zużywam, przerabiam ew. zanoszę do jadłodzielni. Jak chce zrobić sobie biznes to niech szuka innego miejsca,

          • 12 16

        • (1)

          Można zamrozić ciasto na inna okazję jeśli ba raz nie przeje się całej porcji.

          • 1 1

          • Nie, na pewno takiego prezentu nie powinno sie mrozic.

            • 0 0

    • (2)

      A ja mam odwrotnie, zawsze w tych paczkach mam tyle chleba ze oddaje polowe sasiadom, a drozdzowki czy ciasta to pojedyncze strzaly i chetnie je zjadam.

      • 11 1

      • wymień się z Anią

        i po sprawie

        • 14 0

      • Też sposób. Jak zrobię więcej, to rozwożę po rodzinie.

        • 0 0

    • Ale na tym właśnie polega idea aplikacji - dostajesz to, co akurat zostało danego dnia w sklepie i poszłoby na zmarnowanie.

      • 5 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Bufet Włoski w Sheraton Sopot

240 zł
muzyka na żywo, degustacja

Aperitivo Sunday | Czyli 5 godzin hiszpańskiego, nielimitowanego bufetu na 33. piętrze!

199 zł
muzyka na żywo, degustacja

Niedzielne obiady z muzyką na żywo

187 zł
muzyka na żywo

Kultura

Najczęściej czytane