Wiadomości

Imprezy kulinarne w Trójmieście w nadchodzącym sezonie

Slow Fest na sopockim molo to okazja, aby spróbować regionalnych smaków.
Slow Fest na sopockim molo to okazja, aby spróbować regionalnych smaków. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Imprezy i festiwale kulinarne to prawdopodobnie najszybciej rozwijająca się dziedzina wydarzeń. W Trójmieście nie brakuje zarówno takich z wieloletnią tradycją, jak i świeżych, niszowych przedsięwzięć. Polecamy te, o których warto pamiętać w nadchodzącym sezonie.



Z imprez kulinarnych najbardziej lubię:

zloty food trucków 19%
nocne markety 14%
festiwale kulinarne 17%
piwne festiwale 20%
te z promocjami, np. Restaurant Week 11%
imprezy z kuchnią wegetariańską i wegańską 10%
inne 9%
zakończona Łącznie głosów: 229

Zloty barobusów



Nie brakowało już takich, co wieszczyli koniec food trucków, ale - jak pokazują kolejne, coraz większe zloty - bary na kółkach mają się bardzo dobrze (a może i nawet z sezonu na sezon coraz lepiej). Imprezy tego typu są też świetną okazją, aby poznać kuchnię z innych miast, bo barobusy wędrują wiosną i latem po całym kraju. Ci, którzy jeszcze nie byli na takim wydarzeniu, powinni obejrzeć wpierw relację z niedawnego zlotu pod Amberexpo.

Dla bywalców mamy natomiast świetną wiadomość - "Futraki" zjadą pod gdański stadion w Letnicy w weekend 21-22 kwietnia. Zjemy nie tylko burgery, frytki czy zapiekanki, ale i - i na nie warto zwrócić uwagę - azjatyckie pierożki na parze, domowe kiełbasy z Mazur, kanapki ze stekami, mięsa barbecue w prawdziwym amerykańskim stylu czy hiszpańskie churros.

Barobusy zaparkują również pod Aquaparkiem w Redzie 28-29 kwietnia w ramach Festiwalu Smaków Food Trucków.

Nocne markety to najnowszy gastrotrend w Trójmieście. Uliczne jedzenie w nietypowych miejscach, z imprezą w tle zjemy na Podwórku, Ulicy Elektryków czy w 100czni.
Nocne markety to najnowszy gastrotrend w Trójmieście. Uliczne jedzenie w nietypowych miejscach, z imprezą w tle zjemy na Podwórku, Ulicy Elektryków czy w 100czni. fot. Lucyna Pęsik/Trojmiasto.pl

Nocne markety



Pod chmurką zjemy również na tzw. nocnych marketach, czyli przestrzeniach imprezowo-gastronomicznych, które na szerszą skalę ruszyły w Trójmieście w ubiegłym roku (a dokładniej w Gdańsku, bo tylko tutaj odbywają się trzy takie wydarzenia). To jedyny wspólny mianownik, bo od zlotu food trucków nocne targi różnią się znacząco. Po pierwsze, odbywają się wieczorami i cyklicznie (w zasadzie w każdy weekend). Po drugie, klientela to głównie hipsterzy, a nie całe rodziny normalsów. Po trzecie, zamiast furgonetek, organizatorzy przygotowują dla wystawców stacjonarne kramy. Nie brakuje też towarzyszących wydarzeń muzycznych czy kulturalnych.

Na przykład w przestrzeni koncertowo-kulinarnej 100cznia znajdziemy kilkanaście sezonowych oddziałów popularnych, street-foodowych (i nie tylko) trójmiejskich lokali usytuowanych w kontenerach. Dokładną ich listę poznamy bliżej końca kwietnia, bo swój drugi sezon 100cznia uruchamia 4 maja.

Po sąsiedzku, przy klubie B90 od 1 czerwca swoje podwoje otworzy kolejny już raz Ulica Elektryków - to przede wszystkim strefa imprezowa, ale zjemy również (organizatorzy przygotowują nowy, autorski pomysł na gastronomię). Natomiast 18 maja wystartuje druga odsłona Podwórka - nocnego marketu organizowanego w bocznych uliczkach Królewskiej Fabryki Karabinów na Dolnym Mieście. To wydarzenie najbardziej kameralne z całej trójki.

Podczas imprezy Kulinarna Świętojańska swoje dania na ulicy serwuje kilkadziesiąt gdyński restauracji.
Podczas imprezy Kulinarna Świętojańska swoje dania na ulicy serwuje kilkadziesiąt gdyński restauracji. fot. Edyta Steć/Trojmiasto.pl

Jemy na mieście



Na stałe do trójmiejskiego gastrokalendarza wpisał się już Restaurant Week, który odbywa się w wybranych restauracjach całej Polski od kilku lat. Podczas wiosennej odsłony w dniach 18-30 kwietnia weźmie w nim udział blisko trzydzieści lokali z Gdańska, Sopotu i Gdyni. Koncepcja jest zarazem nowatorska i prosta. Szefowie kuchni przygotowują trzydaniowe, wizytówkowe menu festiwalowe, a goście rezerwują miejsca w stałej cenie 49 zł za osobę. To dobra okazja, aby lokal w ten sposób przetestować, a potem wrócić i spróbować dań z codziennej karty. Pomysł chyba się sprawdza, bo chętnych nie brakuje - i wśród restauratorów, i gości. Jesienią można spodziewać się kolejnej odsłony RW.

Drugie coroczne wydarzenie kulinarne, które pozwala dość tanio i na szeroką skalę przetestować umiejętności lokalnych kucharzy, to Kulinarna Świętojańska. W lipcu na jeden dzień (w tym roku wstępnie wytypowano datę 21 lipca, ale może się ona przesunąć o tydzień) popularna gdyńska ulica zostaje częściowo zamknięta dla samochodów, zamienia się w deptak, a wzdłuż chodników swoje kramy wystawiają restauratorzy. Za kilka złotych można próbować dań zarówno z lokali z wyższej półki, jak i barów czy niewielkich konceptów gastronomicznych. Poszukiwacze smaków powinni wybrać się koniecznie. O ile tolerują tłumy, bo impreza zawsze cieszy się ogromnym zainteresowaniem.

Promocyjne ceny na wybrane dania gdyńskie lokale oferują również w ramach Weekendu Kulinarnego, który co roku odbywa się pod koniec sierpnia. Tegoroczna data nie jest jeszcze ustalona.

Imprez z jedzeniem wegańskim w Trójmieście jest coraz więcej.
Imprez z jedzeniem wegańskim w Trójmieście jest coraz więcej. fot. Edyta Steć/Trojmiasto.pl

Uczta dla roślinożerców



Jeszcze kilka lat temu weganizm uważany był za niszową modę albo wręcz fanaberię, a obecnie jest jednym z najważniejszych (i najlepiej sprzedających się) trendów w gastronomii. Nic więc dziwnego, że imprez dla roślinożerców jest coraz więcej i przyciągają tłumy. Niedawno odbył się świetnie przyjęty Wege Festiwal w CSG (niewykluczone, że będą kolejne edycje), a przed nami dwie kolejne tego typu imprezy.

Najpierw (27 maja) odbędzie się Smakuj Trójmiasto Vege Edition - w Galerii Metropolia będzie można zjeść kilkadziesiąt dań przygotowanych przez zaproszone restauracje i zakupić różne przedmioty związane z wegańskim stylem życia. Przypominamy, że wstęp kosztuje 5 zł, co oczywiście nikogo nie zwalnia z opłat za jedzenie.

Z kolei 19 sierpnia na Ulicy Elektryków zorganizowana zostanie Veganmania, czyli zlot wegańskich barów, barobusów i restauracji. Tutaj płacimy wyłącznie za potrawy, bo wstęp jest bezpłatny.

Na food trucki wciąż jest moda, a nowych zlotów nie brakuje.
Na food trucki wciąż jest moda, a nowych zlotów nie brakuje. fot. Dominik Staniszewski/Trojmiasto.pl

Regionalnie i lokalnie



Dary Ziemi, które od ćwierć wieku organizowane są w gdyńskich Kolibkach, może i nie są imprezą kulinarną sensu stricto, ale z pewnością są miejscem, gdzie poszukiwacze smaków znajdą coś dla siebie. Przede wszystkim są to przetwory, miody, sery, wędliny czy inne rzemieślnicze produkty (choć nie brakuje też stoisk z daniami), które wystawcy przywożą z różnych regionów Polski. Jeśli ktoś szuka dobrej jakości smakołyków od niewielkich producentów, powinien się na Dary Ziemi wybrać. W tym roku impreza odbędzie się w dniach 21-23 września, a za wstęp zapłacimy 6 zł.

Promocja regionalnej, a dokładniej pomorskiej kuchni to również misja festiwalu Slow Fest, który odbywa się od kilku lat na sopockim molo. W tym roku pomost zamieni się w wielką restaurację w dniach 23-24 czerwca. Spodziewać się można kilkudziesięciu kramów trójmiejskich restauracji, które będą starały się zmierzyć z filozofią slow food i lokalnym produktem w swoim własnym stylu. Lokale sprzedawać będą porcje degustacyjne za ustaloną kwotę - prawdopodobnie jak w zeszłym roku, czyli za 5 zł. Oprócz tego będzie trzeba kupić bilet na molo w cenie 8 zł.

Na AmberFest napijemy się piwa z browaru Amber w Bielkówku. Na Hevelce króluje piwo rzemieślnicze.
Na AmberFest napijemy się piwa z browaru Amber w Bielkówku. Na Hevelce króluje piwo rzemieślnicze. fot. Edyta Steć/Trojmiasto.pl

Piwo i kawa



Festiwale kulinarne, których głównymi bohaterami są napoje, to wciąż niezagospodarowany w Trójmieście temat. Królują browary. Tych rzemieślniczych napijemy się na Hevelce, która w CSG potrwa w tym roku od 15 do 16 czerwca. Nowością ma być strefa premier, gdzie lane będą piwa specjalnie uwarzone na gdański festiwal. Ceny biletów wstępu jeszcze nie są ogłoszone, ale będzie to co najmniej 15 zł za jeden dzień.

Za darmo wejdziemy na festiwal piwa organizowany przez pomorski browar Amber. Ceną wolnego wstępu jest mniejsza ilość piw - napijemy się tutaj tylko kilkunastu, a nie kilkudziesięciu (jak na Hevelce), trunków z browaru w Bielkówku. AmberFestu przy stadionie w Letnicy należy spodziewać się w tym roku na początku września (tak było w ubiegłym roku).

Kawosze z kolei powinni zainteresować się festiwalem Czas na kawę, podczas której w kilkunastu trójmiejskich kawiarniach będzie można kupić za 12 zł pakiet ciasto i kawa. A dla dwóch osób za 20 zł.

Opinie (24) 3 zablokowane

  • znowu te śmierdzące foodtrucki. ile można promowac kiepskie jedzenie w wyskich cenach? (3)

    • 27 16

    • Dla ciebie jest przecież wege. Najesz się trawy do syta

      • 5 9

    • śmierdzące to moze nie są ale jedzenie smieciowe niezdrowe

      • 7 1

    • Widać restauratorom się nie podoba :)

      • 0 1

  • )

    Wege?Nie dziękuję.Wolę schabowy,kiełbachę i karkóweczkę z grylka)Jedzenie roślin i traw pozostawiam królikom i krówkom)

    • 13 18

  • ta w tych śmiesznych okularach to co pokazuje? wygląda mało smacznie.

    raz byłam w Gdyni na tym jedzeniu na ulicy, porażka. drogo, ścisk, małe porcje na plastikowych talerzykach.

    • 17 3

  • (4)

    czarne gumowe rękawiczki są teraz trendy..

    • 18 2

    • niewidac syfu i brudy dlatego stosują czarne.Kiedys były białe ,ale wtedy dbali oczystosc

      • 6 2

    • hhahaha w ankiecie wygrały

      Piwne festiwale :) ludzie wolą coś dobrego do picia niż te śmierdzące olejem frytki i inne burgery.

      • 5 3

    • SLB

      Zgadzam sie Pat

      • 2 0

    • Poto rękawice żeby jedzenia nie dodatykać rękoma :) a kolor nie warzny :) białe też są.

      • 0 2

  • "Kultowe zapiekanki" proponuję zmianę nazwy na "Wujowe zapiekanki" (2)

    Ostatnio spróbowałem tego cuda przy stadionie. I powiem jedno : jak długo żyję nie jadłem bardziej podłej zapiekanki. To już ta przy galerii bałtyckiej w budce ZTM-u jest lepsza.
    Nie dość że czekałem pół godziny to jeszcze dostałem kawał zimnej kiepskiej jakości buły okraszonej Bóg wie czym. Paskudztwo za 18 zeta.

    • 21 3

    • Kolego niekłam !!!! Robisz kopiuj wklej przy każdym tego typu artykule.

      Tam nie był kultowych Zapiekanek. Przestań siać ferment.

      • 0 0

    • A może to jakiś właściciel podróbki tak ich hejtuje hłe hłe hłe :D

      • 1 0

  • (2)

    Jeszcze jest Festiwal Cebuli organizowany cyklicznie w komentarzach pod tekstami o gastronomii na trójmiasto.pl.

    W programie wykłady:
    "Drożyzna. Czy tylko złodzieje jadają na mieście?"
    "Małe porcje. Jak najeść się pod korek i nie zbankrutować"
    "Hipsterstwo. Czy od jedzenia podanego na desce można dostać salmonelli?"
    "W domu najsmaczniej. Po co wychodzić?"
    "Tylko schabowy z ziemniaczkami. Na co komu te wynalazki?"
    "Zieleniną to się nie najesz. Dlaczego wegetarianie wyginą?"
    "I tak zbankrutują (hehehe)"

    Gościnnie Pan Janusz opowie o przygotowaniu obiadu na cały tydzień, dla całej rodziny, za 20 zł, w oparciu o produkty zakupione w osiedlowym dyskoncie.

    • 47 5

    • (1)

      Śmierdzi z tych smródtraków. Ciekawe czemu? Nie o take Polskie walczyłem.

      • 2 1

      • Pewnie dlatego, że pijany patriota wyklęty zaległ pod nim.

        • 0 0

  • Polacy obecnie mają najwiekszo fale rosnacej otyłosci w UE.Dzieki przywiazaniu do blachosmrodów i obżarstwa śmieciami.

    A te futraki sie właśnie do tego przyczyniają.Zresztą widać na zdjęciach kto jest ich fanami spasione obżartuchy.

    • 11 2

  • "Ci, którzy jeszcze nie byli na takim wydarzeniu, powinni obejrzeć wpierw relację z niedawnego zlotu pod Amberexpo."  (2)

    Wpierw?
    Serio?

    • 3 2

    • Tak serio.

      Istnieje taki wyraz w SJP.

      • 3 0

    • serio to Ty wróć do szkoły lepiej...

      • 2 0

  • Tragedia to na dolnym miescie byllem same zury wszyscy nachlani patola z pobliskich ulic

    • 10 1

  • Widać restauratorom i kebsom się nie podoba :)

    W końcu ludzie mogą zjeść coś co jest przygotowane na świeżo na ich oczach. Nie tylko ładny opis menu. A wszystko co zamawiasz jest odmrażane i odgrzewane, robione z gotowców. Ci którzy serwują dobrą kuchnię o klientów nie muszą się martwić. Reszta sieje ferment na Trojmiasto.pl Co widać przy tego typu każdej imprezie.

    • 1 1

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Kultura

Nowe lokale

Ideolo Pizza

Pizzerie
Gdynia
Tucholska 3

Koi Koi

Restauracje
Gdańsk
Antoniego Lendziona 14

Mleczna Krówka

Restauracje
Gdynia
Świętojańska 82

Najczęściej czytane