Kulinarne postanowienia na 2020 rok

Jeśli pieczenie chleba to jednak dla was wyższa szkoła jazdy, warto zacząć czytać skład kupowanego pieczywa i poszukać piekarni, gdzie nie serwują nam polepszaczy smaku i sztucznych barwników.
Jeśli pieczenie chleba to jednak dla was wyższa szkoła jazdy, warto zacząć czytać skład kupowanego pieczywa i poszukać piekarni, gdzie nie serwują nam polepszaczy smaku i sztucznych barwników. fot. Anna Włodarczyk/Trojmiasto.pl

Choć nie przepadam za snuciem rozbudowanych planów i długimi listami noworocznych postanowień, na 2020 rok mam kilka kulinarnych założeń. Część z nich dotyczy moich nawyków, niektóre to wyzwania, jakie chciałabym zrealizować - w grudniu okaże się, czy umiem przekuć w czyny ładne słowa! Może zainspiruję was do stworzenia własnej listy? Ostatnio pisałam o pomysłowych prezentach z drugiej ręki.



Czytaj także: Postanowienia noworoczne okiem psychologa

W 2020 roku mam zamiar:

Czy w 2020 roku zamierzasz jeść zdrowiej?

Zobacz wyniki (213)
1. Przygotować własny zakwas buraczany i regularnie go pić. Dotychczas posiłkowałam się pysznym zakwasem z Zakwasowni, który kupuję na Gdańskim Bazarze Natury. Gdy skończę butelkę, często nie mam pod ręką kolejnej, przez co moja regularność przyjmowania tego zdrowego napitku bardzo słabnie.

Przepis na zakwas buraczany jest śmiesznie prosty, wymaga jedynie dobrych buraków, soli himalajskiej, wody i skórki chleba razowego bez polepszaczy. Kilka dni później można już wypić pierwszy kieliszek musującego, czerwonego płynu. Zakwas pity codziennie na czczo wzmacnia odporność i jest zbawieniem dla flory jelitowej. O ile przy pierwszych łykach może odstręczać, o tyle po dwóch, trzech porcjach zaczniecie się do niego przekonywać, a po piątej porcji go pokochacie, a brzuch będzie wam dozgonnie wdzięczny. Po przygotowaniu klasycznego zakwasu można kombinować z kolorem buraków i dodatkami - imbirem, kurkumą czy przyprawami korzennymi.

Sklepy ze zdrową żywnością w Trójmieście


2. Jeszcze bardziej ograniczyć ilość plastiku w kuchni. Bawełniane torby na zakupy, woreczki na warzywa i owoce to już oczywistość (chociaż ciągle muszę szkolić w tym zakresie męża, który lubi wrócić ze sklepu z foliówkami). Niestety podczas zakupów często nie mam wyjścia: albo kupię pieczarki w folii, albo w ogóle. Nie mam czasu na zakupy w trzech sklepach, bo akurat w dwóch pierwszych warzywa były zafoliowane. Czasem po prostu z takiego zakupu rezygnuję, ale staram się stworzyć mapę dobrych miejsc bez plastiku.

Odkryłam już, gdzie mogę znaleźć mleko w szklanych butelkach (w cenie, która nie przyprawi o zawał), na dodatek wymiennych! Działająca na terenie Trójmiasta mleczarnia Śnieżka dowozi mleko do domu i odbiera butelki, dzięki czemu poziom plastikowych śmieci w domu znacząco maleje. Druga sprawa to znalezienie miejsc, w których mogę kupić produkty na wagę, do własnego pudełka - kasze, bakalie, ale i detergenty. W tym roku chcę, by chodzenie z własnymi pudełkami weszło mi w nawyk tak, jak zakupy z bawełnianą torbą.

Czytaj także: Z własnym pojemnikiem na zakupy spożywcze? Kiedy sprzedawca może odmówić

3. Wyhodować własny zakwas i zacząć piec chleb na zakwasie. Domowy chleb to skarb! Jeśli do jego wypieku użyjemy dobrej jakościowo mąki (np. bez wybielaczy, takie mąki oferują BioBabalscy, których wyroby można kupić w sklepach ze zdrową żywnością, ale i zamówić przez internet) i własnego zakwasu, wyzbywamy się obaw o to, co jemy. Jeśli pieczenie chleba to jednak dla was wyższa szkoła jazdy, warto zacząć czytać skład kupowanego pieczywa i poszukać piekarni, gdzie nie serwują nam polepszaczy smaku i sztucznych barwników. Z doświadczenia wiem, że o taki chleb jest naprawdę trudno. Swoją drogą, moje kolejne postanowienie kulinarne na 2020 rok to spróbować słynnych bochenków Nowego Chleba, które pojawiają się w Gdańsku dwa razy w tygodniu i schodzą na pniu.

Piekarnie w Trójmieście


4. Wyjść z gotowaniem na dwór i wrócić do tradycji piknikowania. Kiedyś lubiłam zjeść śniadanie nad morzem albo spotkać się z przyjaciółmi na pikniku pod chmurką. Jedzenie zyskiwało wówczas nowy wymiar, przybywało też nowych pięknych wspomnień. W tym roku chciałabym również pobawić się w gotowanie na świeżym powietrzu - już samo przygotowanie kawy w terenie to bardzo przyjemne doznanie.

Gdy byliśmy na Islandii, jednym z ważniejszych sprzętów był maleńki palnik gazowy i kawiarka. Ten zgrany duet serwował nam pachnącą kawę w najdzikszych zakątkach wyspy. I właśnie tamte wypijane na pustkowiu kawy to jedno z najpiękniejszych wspomnień naszej wyprawy. I takie wspomnienia chcę budować w 2020 roku.

A jakie wy macie postanowienia kulinarne na 2020 rok? Chętnie o nich poczytam.

Opinie (26) 1 zablokowana

Wszystkie opinie

  • Opinia wyróżniona

    (5)

    Jeść mniej mięsa. Częściej wegańsko. Dla klimatu i dla planety. Zwracać uwagę na to, żeby wybierać częściej lokalne produktu, niż te, które muszą pokonać tysiące kilometrów, żeby trafić na mój stół.

    • 36 15

    • tak samo !

      • 5 2

    • dokładnie

      lokalne jedzenie, bardziej roslinne i mniej przetworzone.

      • 4 1

    • Tak na prawde, to najwięcej śmieci generuje Azja (2)

      nasze ograniczenia niewiele dadzą. Zobacz jak sie wysypuje resztki do rzek i jak wygląda segregacja w Indiach, czy Bangladeszu

      • 4 2

      • W Europie chodzi tylko o kase

        • 3 1

      • Jasne, więc lepiej nic nie robić.

        • 1 0

  • Opinia została zablokowana przez moderatora

  • Kwas buraczany (1)

    Ja miałem chyba miesiąc taki,że na okrągło robiłem kwas i piłem. Potem się gdzies doczytałem,że za duże ilości/czas ciągłego stosowania ma niedobre skutki. Sprawdź to dobrze, zanim stanie się on codziennym napojem

    • 7 0

    • Buraki zawierają szczawiany

      Dlatego nie należy przesadzać z ilością. Ewentualnie można je neutralizować nabiałem.

      • 1 0

  • Więcej panierki i kruszonki.

    • 10 1

  • (1)

    Można jeść i pić wszystko,ale w rozsądnej ilości

    • 9 0

    • Krótko i mądrze

      • 1 0

  • Sól himalajska he he he

    już obalono mity związane z właściwościami tej soli. Niestety ale cały haczyk polega na cwanym "opakowaniu" produktu w historyjkę przez azjatyckich dystrybutorów. Ma ona więcej pewnych mikroelementów ale bez wpływu na stan zdrowia. Lepiej kupować dobrej jakości sól polskiej produkcji. Aha - gdyby polskiej soli nie rozdrobnić całkowicie i nie oczyszczać, wyglądałaby bardzo podobnie do tej rzekomo "himalajskiej"....

    • 17 0

  • Dystans do diety (1)

    Pare razy w tygodniu jesc wegansko, raz w tygodniu zjesc dobra wolowine z lampka czerwonego wina a raz wgl nic nie zjesc zeby byc glodnym i nauczyc sie szacunku do jedzenia i tego jak niewiele w zyciu tak naprawde jest nam potrzebne

    • 23 1

    • Lampki to masz na choince. Wino pije się w kieliszkach. I nie, nie mówi się tak, to obciach.

      • 1 3

  • Zakwas buraczany (1)

    można spokojnie zrobić z samych buraków, soli i wody, wcale nie potrzeba do niego razowego chleba.

    • 8 0

    • Czosnek, pieprz, ziele angielskie, liść laurowy jeszcze można dodać.

      • 5 0

  • Więcej piwa

    • 12 0

  • Więcej wódki, mniej kobiet.

    • 8 1

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

BUFET WŁOSKI Pasta e Vino
BUFET WŁOSKI Pasta e Vino
degustacja
g. 18:00 - 22:30
Sopot, Sheraton
Brunch z Merą
Brunch z Merą
degustacja
g. 13:00
Sopot, Sopot Marriott Resort & Spa
Niedzielny brunch Sheraton Sopot
Niedzielny brunch Sheraton Sopot
degustacja
g. 13:30 - 17:30
Sopot, Sheraton

Nowe Lokale

Wkrótce otwarcie