Wiadomości

Trójmiejskie historie kulinarne: o eko-rozsądku

felieton w trojmiasto.pl

Super, że staramy się ograniczać śmieci, rezygnujemy z plastiku i wzrosła nasza świadomość ekologiczna, ale mam wrażenie, że w pewnych przypadkach rozkręciło się to do granic absurdu. Przeglądając Internet można odnieść wrażenie, że nie da się pójść na zakupy bez zestawu specjalnych, designerskich woreczków.
Super, że staramy się ograniczać śmieci, rezygnujemy z plastiku i wzrosła nasza świadomość ekologiczna, ale mam wrażenie, że w pewnych przypadkach rozkręciło się to do granic absurdu. Przeglądając Internet można odnieść wrażenie, że nie da się pójść na zakupy bez zestawu specjalnych, designerskich woreczków. fot. Anna Włodarczyk/Trojmiasto.pl

W "Nigella Gryzie", pierwszej serii kulinarnej Nigelli Lawson z końca lat 90., jest scena, gdy prowadząca wraca ze sklepu z naręczem jednorazowych siatek. W zasadzie w każdym odcinku używa też plastikowych woreczków strunowych np. do rozbijania czekolady, marynowania mięsa czy mrożenia żywności. Oglądając to dzisiaj, bardzo kłuje mnie to w oczy, a pamiętam, że kiedyś było zupełnie niewidoczne. Oj, w XXI wieku dostałoby się Nigelli za takie działania.



Ostatnio w cyklu Trójmiejskie historie kulinarne pisałam o postanowieniach na 2020 rok.

Ekologiczne akcje i zmiany to:

dobry kierunek, powinno ich być jak najwięcej 26%
warte uwagi działania, ale pamiętajmy o rozsądku 45%
moda, która minie 6%
sposób na zarabianie pieniędzy 16%
coś, od czego nie ma już odwrotu, czy tego chcemy, czy nie 7%
zakończona Łącznie głosów: 773
Zresztą sama nie jestem bez winy. Kilka lat temu opublikowałam na moim blogu (www.strawberriesfrompoland.pl) przepis na ogórki kiszone na sucho. Do ich przygotowania potrzebny był woreczek strunowy, a "myk" polegał na tym, że zrobione w ten sposób ogórki zawsze wychodziły (a z tymi w słoiku nie zawsze odnosiłam sukces). Co prawda opakowania używałam kilka razy, ale jednak był to śmieć. Dzisiaj bym już tego nie pokazała, czasy się zmieniają i poczucie moralnego kaca za produkcję śmieci wrasta.

Z drugiej strony, obserwuję wzrost eko-paranoi. Nie zrozumcie mnie źle: to super, że staramy się ograniczać śmieci, rezygnujemy z plastiku i wzrosła nasza świadomość ekologiczna, ale mam wrażenie, że w pewnych przypadkach rozkręciło się to do granic absurdu. Przeglądając Internet można odnieść wrażenie, że nie da się pójść na zakupy bez zestawu specjalnych designerskich woreczków. Że nie ma innej opcji jak owinięcie miseczki z jedzeniem stylową woskowijką.

Czytaj też: Z własnym pojemnikiem na zakupy spożywcze? Kiedy sprzedawca może odmówić

Niewtajemniczonym tłumaczę, że woskowijki to specjalne ściereczki wielorazowego użytku nasączone woskiem pszczelim. Pod wpływem ciepła (dotyku dłoni) miękną, a potem zastygają, szczelnie okrywając owijane naczynie. Oczywiście, cena za taki patent jest odpowiednia. Można też pobawić się w samodzielne robienie woskowijek, uzbrajając się w stare bawełniane ściereczki, wosk pszczeli i cierpliwość. Można też przypomnieć sobie, jak w latach 70. czy 80. radzili sobie z problemem zakrywania żywności nasi rodzice i dziadkowie. Otóż - eureka - okazuje się, że miseczkę można przykryć pasującym do niej talerzykiem! W kieszeni zostaje nam kilkadziesiąt złotych, a nasz talerzyk ma lepszy humor, bo oto staje się domowym bohaterem ruchu zero waste.

Sklepy charytatywne w Trójmieście


Do przechowywania żywności można też użyć starych, dobrych opakowań, ponieważ robienie porządków w kuchni i wyrzucenie wszystkich plastikowych pudełek, by kupić nowe, lepsze plastiki albo nawet szklane opakowania wcale nie jest eko. Powiększając pulę śmieci, kupując kolejne produkty, jesteśmy zaprzeczeniem ekologii.

W szale nawracania się na zieloną drogę życia zawsze studzę emocje i zadaję podstawowe pytanie: czy to ci jest potrzebne? Stylowe woreczki na zakupy to fajny pomysł na prezent, ale wystarczy przegrzebać szafki, aby odkryć kilka porzuconych torebek. Cóż z tego, że nie będą do siebie pasować?

Czytaj także: Uwaga, śmieciarka jedzie. O internetowej modzie na meble ze śmietnika

Idealnym przykładem eko-szaleństwa są dla mnie siatkowe torby, takie, które nasze babcie nosiły na zakupy. Teraz to obiekt pożądania na miarę krzeseł projektu Hałasa, drogi i stylowy. Jeśli chcesz zabłysnąć przy stanowisku z ziemniakami, przejrzyj babciny pawlacz. Być może czeka tam na ciebie perełka designu, siateczkowa torba pamiętająca mięso na kartki i długie kolejki po chleb.

Opinie (67) 1 zablokowana

Wszystkie opinie

  • Jeżeli używam folii, którą potem wrzucam do niebieskiego pojemnika to w czym problem? (12)

    Czepcie sie raczej posiadaczy dwutonowych samochodów, które spalają kolosalne ilości paliwa, z którego można zrobić milion wreczków na 100 km.

    • 30 58

    • może w tym jest problem, że do niebieskiego wrzuca się papier, a nie folię (2)

      • 40 3

      • Dziennikarz TVP? (1)

        • 5 4

        • Dziennikarz kurkizji :)

          • 3 0

    • "milion wreczków na 100 km"...

      Ciekawy sposób podawania zużycia paliwa przez samochody...

      • 9 1

    • Recykling

      Tylko ok 10% plastikow daje się przetworzyc. Niestety wiekszosc siatek nie. Niestety o tym malo kto mówi....

      • 14 4

    • A wiesz, że recykling także wymaga energii?

      Która skądś się bierze.

      • 12 1

    • (1)

      Załóżmy, że wrzucasz tę folię nie do pojemnika na makulaturę, tylko do żółtego - na plastik. Przeczytaj, co tam jest napisane: nie wrzucamy szeleszczących siatek i woreczków...

      • 5 2

      • i**ot

        naucz się czytać i nie siej paniki. do żółtego wrzucamy siatki i woreczki !

        • 1 0

    • proste, nie jedz mięsa

      • 5 4

    • ja jezdze 3,5 tonowym pickupem po bulki do sklepu. Zazwyczaj jezdze nim sam. spala ok 20-25l/100 km. I co z tym fantem zrobisz?

      • 10 6

    • Ok pierwsze nie do niebieskiego.

      Po drugie, większości smieci I tak się nie odzyskuje, więc lepiej generować jak najmniej śmieci. Po trzecie, można zabierać ze soba swoje pojemniki. Ja tak robię i nigdy nie miałam problemòw. Warzywa i owoce kupuję luzem albo do swoich woreczków. Piany dostaję, jak widzę jednego pomidora w foliówce. Jaki sens???

      • 3 3

    • W obecnej dobie zanieczyszczenia, recykling nie znaczy zbyt wiele. Ważniejsze jest aby zminimalizować lub elimino6wac produkty zanieczyszczające środowisko. Nie chodzi też tylko o powietrze lecz o również o wodę

      • 0 0

  • Ostatnio widziałam szynkę niby prosto od rolnika za 90 zł (3)

    Sprzedawał Pan z brodą

    • 22 3

    • ja widziałem masło 50 zł za kg :D

      • 6 1

    • (1)

      a ja witaminę C po 200zł

      • 4 0

      • sprzedawał pan bez brody ?

        • 1 0

  • Ja pamiętam jak foliówki wjechały do Polski (3)

    Zrobiły sie modne reklamówki z marynarzem Baltony, paczką Marlboro i każdy chciał je mieć. Wcześniej były uzywane tylko materiałowe tobry albo takie fajne z dwoma plastikowymi kółkami a reszta jak z siatki rybaciej. Oczywiscie plastik przyszedł z zzachodu bo wtedy był super a teraz skolei nam uświadamiają jakie to jest złe ...

    • 83 1

    • Takie prawo mody i konsumpcji

      Eko to po prostu kolejny nurt konsumpcji. Kupujesz jakąś eko-siatkę na zakupy a przecież do jej wykonania potrzebne były zasoby i wyprodukowano przy okazji także śmieci (w tym plastik) - ale nie widać tego na i**otogramach i pejsach więc już jest ok. A poza tym jeszcze 5 siatek plastikowych do sortowania śmieci. Podobny trend widać wszędzie: przenieśliśmy produkcję do Indii, śmieci wysyłamy do Indonezji i jesteśmy wielce eko :) Nie da się żyć nie zużywając niczego i nie produkując śmieci - to jest mit za wiarę w który słono nas korporacje i politycy kasują, hehe

      • 17 8

    • Tak to prawda. Nie noszenie markowej plastikowej reklamówki było pase... niestety koleżanki odwracały się ode mnie bo miałam reklamówkę w róże a one max mary czy innych firm

      • 5 0

    • A kto pamięta babcie handlujące zagranicznymi reklamówkami przy wyjściu z Hali Targowej w Gdańsku?

      • 6 1

  • W ankiecie na końcu brakuje odpowiedzi

    Wszystkie powyższe

    • 22 1

  • Ten artykuł sprawia wrażenie urwanego (1)

    w połowie.

    • 53 2

    • ten artykuł sprawia wrażenie posta napisanego na fejsie napisanego od niechcenia przy porannej kawce.

      • 0 0

  • Daleko mi do ekoszoloma (1)

    ale akurat materiałowe torby są bardzo dobre na duże zakupy - wytrzymalsze niż plastikowe i można je sobie zarzucić na ramię.

    • 71 1

    • Masz racje, ale ta opcja zarzucania na ramie mnie osobiscie drazni. Ja nie nosze torby na ramieniu, ale nie sposob kupic materialowej torby na zakupy z krotkimi uszami.

      • 4 5

  • (8)

    Eko oszołomy to nic w porównaniu z weganami. Tych słuchac sie nie da:-/

    • 57 24

    • (6)

      O! Jest! CZekałam kiedy ktoś się pod tym artykułem przyczepi wegan i o to jest! Nie zawiodłam się! A tak serio, to słuchać się nie da tych wegan się czepiają, sami siebie próbują oszukać. A weganizm to najlepsze co możesz zrobić dla planety. Lepsze nawet niż eko torby i rezygnacja z plastiku.

      • 8 27

      • Zmyślasz.

        • 14 5

      • (1)

        Mam, a raczej miałem dwóch kolegów którzy przestali jeść mięso i ok ich sprawa co robią, ale im ostatnio normalnie odje...ło. ciągle słyszę od nich jak to od ludzi śmierdzi padliną i wręcz agresywne zmuszanie innych do nie jedzenia mięsa. Ciągłe wytykanie i upominanie, że tego nie powinienem jeść czy tamtego.Ch.. to ich obchodzi co jem i jak żyję? Wcześniej dało się normalnie kolegować i pogadać teraz to ludzie nadzwyczajni i szczerzę nie chce mi się już z nimi spotykać.

        • 27 3

        • I tych dwóch wegan reprezentuje całą grupę i na pewno wszyscy zachowują się tak jak oni.....

          • 1 0

      • (2)

        bo weganie to już sekta, a nie rodzaj diety

        • 21 4

        • Słabi ludzie, nie radzą sobie z ateizmem

          I zapelniaja lukę po religii innym d**ilstwem.

          • 6 4

        • To ani dieta, ani sekta. To styl i filozofia życia.

          • 1 0

    • słuchać się nie da...

      ...a może sumienie cię piecze? ;)

      • 0 1

  • Nie rozumiem przesłania tego artykułu (3)

    Co złego jest w braniu siatkowych woreczków na warzywa ? Jeden ma maszynę i starą firankę i sobie uszyje, drugi kupi designerskie. O co ból d... Większość ludzi nie ma już pawlacza po babci lub starych firanek. Czy jeśli che być eko to dyskredytuje mnie,że kupuje porządny markowy rower, by mi wytrzymał 10 -20 lat a nie adaptuję jakiś ze złomowca,który wyrzucę po roku , to jestem mniej eko. Ważne by używać wielokrotnie. U mnie w domu nawet papierowe torebki w które zapakowano mi pieczywo w sklepie potem mogą być "śniadaniówkami" albo pojemnikiem na obierki i odpady bio i wraz zawartością trafiają na kompostownik. Ale woreczki strunowe tez mam- niektóre już po 5 lat, są mocne i po umyciu mogą służyć do przechowywania różnych rzeczy. Ważne, by robić wszystko z głową a nie podążać za modą, czy negować coś tylko dlatego,ze jest taki trend.

    • 88 4

    • nowy rower nawet jeśli wytrzyma 10 lat jest mniej ekologiczny niż adaptacja i naprawa starego, to samo tyczy się samochodów

      • 11 5

    • Wyczuwam lekki hejt na eko (1)

      O co chodzi? Co zlego w woreczkach na warzywa? Ktoś chce kupić, niech sobie kupi I używa zamiast foliówek, o co ten ból d? Ok, woskowijki też nie sá dla mnie przydatne I wolę przykryć jedzenie talerzykiem czy miseczkà, ale reszta tekstu to wymyślone problemy. Lepiej zachęcać ludzi do jak najbardziej eko stylu życia zamiast produkować takie wypociny o nieistniejàcych problemach. Dizajnerskie woreczki na warzywa... Serio? Ktoś widział coś takiego czy paniá redaktor lekko poniosła fantazja??

      • 8 2

      • oj nie poniosła

        zobacz sobie jakie woreczki można kupić np. na pakamerze .
        Ogólny zamysł artykułu jest -ja to tak rozumiem- że kupowanie nowych rzeczy zamiast korzystania ze starych, nie jest EKOprzyjazne. Np. kupowanie szklanych pojemników i wyrzucenie wszystkich posiadanych dotychczas plastikowych, zamiast wykorzystanie ich do końca . W tym rzecz.

        • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Od soboty jedzenie tylko na wynos. Nowe obostrzenia dla gastronomii
Nowe obostrzenia: jedzenie tylko na wynos
E-sport. "Strzelanka" w czasie lekcji online
E-sport. "Strzelanka" w czasie lekcji online

Kultura

Jak zostać aktorem? Opowiada dyrektor Studium Wokalno-Aktorskiego
Jak zostać aktorem?
Książka o chorobie Literacką Książką Roku. Przyznano Nagrody "Wiatr od Morza" 2019
Książka o chorobie Literacką Książką Roku

Nowe lokale

Umiko Sushi

Sushi
Gdynia
Świętojańska 130

Palec do budki

Pizzerie
Gdańsk
Śląska 17A

Bardzo Włosko

Pizzerie
Gdańsk
Przytulna 9U4