• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Jedzenie, które poprawia nam humor

Aleksandra Wrona
11 lutego 2024, godz. 12:00 
Opinie (64)
Makaron z sosem pomidorowym i serem to dla wielu osób danie, które poprawia humor. Jest smaczne i proste w przygotowaniu. Makaron z sosem pomidorowym i serem to dla wielu osób danie, które poprawia humor. Jest smaczne i proste w przygotowaniu.

Gdy za oknem zimno, szaro i mokro, intuicyjnie szukamy czegoś, co poprawi nam humor i wywoła uczucie błogości. Często sięgamy wtedy po tzw. "comfort food", czyli jedzenie, które przywołuje miłe wspomnienia i poprawia nastrój. Dla jednego będzie to miska ciepłej zupy, dla innego kawałek domowego ciasta - komfortowe jedzenie trudno jest przypisać do jednej kategorii. Skąd wzięła się ta nazwa i jakie potrawy najczęściej zyskują to miano?



Comfort food, czyli?



Czy masz potrawy, które poprawiają ci humor?

Anglojęzyczny termin "comfort food" nie ma swojego dokładnego tłumaczenia na język polski. Gdybyśmy chcieli potraktować tę frazę dosłownie, moglibyśmy przetłumaczyć ją jako "komfortowe jedzenie". Nie jest to jednak najzgrabniejsza językowo fraza. Szukając polskiego określenia na ten rodzaj dań, spotkałam się z takimi określeniami, jak: "jedzenie dla ciała i duszy", "jedzenie dające pocieszenie", "jedzenie poprawiające nastrój" czy "pokarm dla duszy". I choć żadne z nich nie oddaje w pełni swojego anglojęzycznego pierwowzoru, to całkiem trafnie oddają to, co "comfort food" ze sobą niesie.

Termin "comfort food" pochodzi ze Stanów Zjednoczonych. Po raz pierwszy użyto go w 1966 r. w artykule opublikowanym w gazecie "Palm Beach Post". Artykuł opowiadał o ludziach, którzy pod wpływem silnego stresu sięgają po jedzenie kojarzone z dzieciństwem i bezpieczeństwem. Współcześnie termin ten jest stosowany powszechnie, zarówno przez specjalistów z zakresu psychologii i socjologii, jak i restauratorów, dziennikarzy i krytyków kulinarnych.


Kiedy sięgamy po comfort food?



Chwile, w których najczęściej sięgamy po comfort food, to te, gdy czujemy się przygnębieni, zestresowani lub po prostu potrzebujemy pocieszenia. Niejednokrotnie są to również sytuacje, kiedy tęsknimy za domem lub bliskimi, z którymi dzieliliśmy wcześniej te smaki. Comfort food ma moc przywracania wspomnień, dając tym samym poczucie bezpieczeństwa i zadowolenia.

- Jesień i zima to czas, kiedy najczęściej sięgam po jedzeniowe polepszacze nastroju - mówi Ola. - Kiedy wracam z pracy, a na dworze jest ciemno, zimno i wieje, marzę o tym, żeby zjeść coś ciepłego. Dla mnie takim pożywieniem jest zupa. W weekendy gotuję wielki gar, którym w tygodniu poprawiam sobie humor. Nie jem jej tylko w porze obiadu. Odkryłam, że zupa może być świetną, lekką kolacją albo rozgrzewającym śniadaniem przed wyjściem z domu.

Po jakie smaki sięgamy najczęściej?



Choć wybór "komfortowego jedzenia" może być bardzo indywidualny, istnieją pewne uniwersalne pokarmy, które zdobyły miano ulubieńców. Na całym świecie różnorodność tych potraw jest imponująca, ale możemy wyróżnić kilka kategorii.

Domowe jedzenie. Na miano "comfort foodu" często zasługuje wszystko, co kojarzy nam się z domem, ciepłem i bezpieczeństwem. W Polsce często są to domowe ciasta, zupy, pierogi czy tradycyjne obiady.

- Dla mnie najbardziej komfortowym jedzeniem jest obiad, który przygotowywała dla mnie zawsze babcia. Ziemniaczki gniecione z masłem, kotlety mielone i sałata ze śmietaną - mówi Marcin. - Przygotowuję sobie taki obiad zawsze, gdy wracam z podróży i potrzebuję poczucia, że już jestem w domu.
Szybkie i łatwe w przygotowaniu dania. Kolejną kategorią, która często staje się polepszaczem humoru, są dania szybkie i proste w przygotowaniu, takie jak makaron z serem, naleśniki czy zapiekanki.

Humor często poprawiamy sobie słodkościami. Humor często poprawiamy sobie słodkościami.
Dania typu fast food. Choć pod względem zdrowotnym nie są najlepszym wyborem żywieniowym, to często poprawiają nam humor. Pizze, burgery i frytki to dla wielu osób duża porcja przyjemności. Nie bez znaczenia jest fakt, że tego typu potrawy najczęściej zamawiamy, więc odchodzi nam obowiązek gotowania.

Słodkości. Mają w sobie magiczną moc natychmiastowego polepszania humoru. Czekolady, ciastka czy żelki to częsty wybór cierpiących na chandrę.

- Nie ma dla mnie większej przyjemności niż gorąca czekolada wypita w zimny dzień - mówi Kamila. - Zrobiłam już z tego mały, zimowy rytuał. Po wieczornym spacerze z psem wskakuję pod ciepły koc, włączam ulubiony serial i serwuję sobie czekoladę. Czy to zdrowe? Pewnie nie, ale za to bardzo przyjemne.

Jeść czy nie jeść?



Jak donoszą badacze, jedzenie wysokokalorycznych i wysokotłuszczowych produktów z dużą zawartością soli lub cukru aktywuje w mózgu system nagrody, co rzeczywiście powoduje wzrost pobudzenia emocjonalnego i chwilowe odczucie przyjemności. Nie jest to jednak skuteczna i trwała metoda na walkę z obniżonym nastrojem. W dodatku częste spożywanie wysokoprzetworzonych i mało odżywczych produktów nie jest dobre dla naszego zdrowia fizycznego.

Comfort food to znacznie więcej niż tylko jedzenie. To nasze emocje, wspomnienia i nostalgiczne pragnienia zamknięte w każdym kęsie. To sposób, w jaki odnajdujemy pocieszenie i ucieczkę od codziennych problemów. Warto jednak sięgać po nie z umiarem, tak żeby pozostało źródłem radości, a nie przyczyną problemów.

Opinie (64) 5 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Ma być dużo i posolone. Polak głodny to zły

    • 13 8

  • (1)

    Po takich słodkościach cukrzyca)

    • 2 18

    • więcej obywatela

      To wcale nie większe podatki

      • 0 1

  • (2)

    Czernina,żylc, flaki, gulasz z żołądków drobiowych, szpik z wołowej kości to prawdziwe jedzenie stanowiące o komforcie!

    • 16 17

    • flaczki akurat kocham

      • 5 2

    • I od razu można poznać że przybysz z Węgorzewa!

      witamy w mieście

      • 4 7

  • Pizza nie jest fast foodem (3)

    Nie obrażajcie Włochów

    • 4 18

    • A czy! We Włoszech ten placek to też fast food!

      • 0 0

    • to pojedz se

      do Wloch :)

      • 0 0

    • Oczywiście, że nie jest. Porządna włoska pizza to całkiem zdrowy posiłek. Amerykańska wersja już trochę gorzej.

      • 0 0

  • Dużo

    ziemniaków. I żeby tłusto było!

    • 8 5

  • Dwie kwestie (4)

    Po pierwsze: po co wprowadzać do języka niepotrzebny anglicyzm (comfort food) i nieudolnie tłumaczyć to wyrażenie jako "komfortowe jedzenie"? Po drugie: albo cudzysłów, albo skrót "tzw.". Droga Redakcjo, proszę zainwestować w dobry kurs z redakcji i korekty!

    • 45 5

    • Bo to jest komfort end not stresful wrjating

      Masz anglicyzmy spolszczony :D teraz lepiej?

      • 1 13

    • smaczne jedzenie

      To jest tylko i aż tyle.
      Zdrowe też moze być smaczne. Teraz jest taka moda na niegotowanie i zamawianie. Moje koleżanki 25-35 lat potrafią jedynie odgrzać pieogi i ugotować makaron, polać gotowym sosem

      • 8 4

    • Podobnie jak z dedykowaniem

      • 4 0

    • No ale to pierw trzeba wiedzieć, że słowo comfort ma więcej znaczeń i tłumaczeń jak oczywisty komfort.

      • 2 0

  • Makaron z sosem ze zdjecia

    Niby prosty, a ten konkretny zrobiony fatalnie.
    Suchy makaron polepiony sam ze soba :(

    • 18 4

  • Opinia wyróżniona

    A ja jak sobie pozwolę na dobry set sushi to jestem zadowolony. Bardzo lubię sushi.

    • 17 9

  • Skad to podbite oko, zupa byla za slona?

    Nie, masla nie wyciagnelam z lodowki i nie chcialo sie smarowac i dostalam smary.

    • 3 11

  • generalnie to bez ", które"

    Działa

    • 1 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Rodzinne Niedziele - Brunch Mera Brasserie

170 zł
degustacja

Niedzielny brunch z muzyką na żywo

190 zł
muzyka na żywo, degustacja

Bufet Włoski w Sheraton Sopot

240 zł
muzyka na żywo, degustacja

Katalog.trojmiasto.pl - Wkrótce otwarcie

Najczęściej czytane