Wiadomości

Nowe lokale: kanapki z wołowiną i kuchnia ukraińska

fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Bar z kanapkami z wołowiną, restauracja z tradycyjną kuchnią ukraińską i kluborestauracja w zabytkowej kamienicy - te i kilka innych miejsc w Trójmieście opisujemy w najnowszym odcinku cyklu Nowe lokale.



Wołowa Buła



Kameralny bar z mocno wyczekiwaną przez wielu gdyńskich mięsożerców ofertą. Wołowa Buła przy Abrahama 12 zobacz na mapie Gdyni ("kantorowa" cześć tej długiej ulicy) specjalizuje się - nomen omen - w kanapkach z wołowiną. I to nie byle jaką wołowiną, bo dojrzewającą, dzięki czemu jest bardziej krucha. Posiekane mięso jest grillowane z papryką i cebulą, chwilę zapiekane z cheddarem, a następnie podawane w wielkiej bułce (pszenna lub grahamka). Do wyboru są różne dodatki: grillowany boczek, jalapeño i pikle oraz kilka wersji sosu sriracha. Ceny od 18 zł. Niebawem w karcie mają pojawić się również inne kanapki, m.in. inspirowana nowojorskim reubenem z mostkiem wołowym i kiszoną kapustą. Oprócz tego zamówimy domowe flaki (13 zł) i kilka napojów, w tym piwo (6-9 zł). Warto dodać, że Wołowa Buła to wcale nie inicjatywa młodych hipsterów, a dwóch 50-letnich kolegów, którzy postanowili w ten sposób spełnić swoje marzenia i założyć knajpkę z ulubionym jedzeniem. Sami obsługują, sami gotują i zagadują klientów. Lokal czynny jest od wtorku do czwartku w godz. 12-21, w piątki i soboty w godz. 12-23, a w niedziele w godz. 13-20. W poniedziałki nieczynne.


Pan Kotowski



Restauracja serwująca domową kuchnię ukraińską. Wszystko się tutaj gotuje na bieżąco, korzystając z rodzinnych przepisów. Karta jest długa i miłośnicy smaków zza wschodniej granicy będą mieli z czego wybierać. Na przystawkę (16-40 zł) zjemy m.in. pasztet ze słoniny, są też domowe marynaty i kiszonki. Zupy (12-17 zł) to m.in. tradycyjny barszcz ukraiński z pampuszkami, ucha albo zupa z klockami (z kluseczkami). Warto spróbować galuszków po połtawsku - klusek z parowara (od 19 zł) albo ziemniaczanych placków - derunów podawanych z wędzonym mięsem i warzywami (29 zł). Mięsożercy mogą zamówić mięsną patelnię - porcja dla 4 osób kosztuje 82 zł, w skład której wchodzi m.in. domowa kiełbasa, wołowina czy żeberka. Są też kręczenymi, czyli mielone z grzybami i serem (26,50 zł) czy domowe gołąbki (20,50 zł). Wśród dań rybnych na pewno wyróżnia się "kocie jadło", czyli śledź albo skumbria w marynacie z cebulką, oliwkami i cytryną (16 zł). Na deser zamówimy m.in. zapiekankę z twarogiem i bakaliami (17 zł), hot ukrainian cake, czyli ciepłą babeczkę z makiem i lodami (15 zł), a nawet "słodką jajecznicę i frytki" (11 zł). Pan Kotowski znajduje się w piwnicy budynku przy Starym Rynku Oliwskim 7 zobacz na mapie Gdańska, gdzie przez lata działało El Paso. Lokal jest spory, świetnie sprawdzi się na większe imprezy okolicznościowe, a wystrój spodoba się fanom słowiańskiego folkloru. Na miejscu warto dopytać obsługę o pochodzenie nazwy, która związana jest ze znaną, ukraińską bajką. Restauracja czynna jest od poniedziałku do piątku w godz. 10-23, a w weekendy w godz. 13-23.


Canis



Na to miejsce warto zwrócić uwagę z kilku powodów. Po pierwsze, rzadko w Trójmieście pojawia się tak duża inwestycja gastronomiczna. Na potrzeby restauracji Canis właściciel wyremontował parter zabytkowej kamienicy przy ul. Ogarnej 27 zobacz na mapie Gdańska. Roboty (i kosztów) było przy tym z pewnością co niemiara - przestrzeń jest spora, przemyślana i zaprojektowana w najdrobniejszych szczegółach (wystrój jest połączeniem nowoczesnej elegancji z odrobiną dekadenckiego retro), niektórym elementom (części sklepienia czy kolumnom) przywrócono dawną świetność. Warto się tutaj wybrać choćby po to, żeby nacieszyć oczy. Po drugie, to miejsce łączy ofertę restauracyjną z kameralną ofertą klubową. W niemalże każdy dzień tygodnia planowane są niewielkie koncerty, a na barze przygotowano rozbudowaną ofertę alkoholi - nie tylko win, ale też autorskich koktajli, które barmani komponują również według indywidualnych próśb gości. Po trzecie: w Canis bardzo dużą uwagę przykłada się do kuchni. Szef, który szlify zdobywał w zagranicznych restauracjach, postawił na połączenie prostoty z wyszukanymi akcentami. Na przystawkę (19-38 zł) zamówimy m.in. tatara z majonezem z czerwonego wina i smażonym kaparem czy łososia z marynowaną kalarepą i słonym jabłkiem. Zupy (18-21 zł) to rybna z koprem włoskim i aromatem homara czy cebulowa na ogonach wołowych z serem Bursztyn. Na danie główne (25-59 zł) zjemy m.in. sznycel cielęcy z ziemniaczanym gratin i kapustą włoską, kurczaka z sosem z masła orzechowego i komosą, poliki wieprzowe z puree pietruszkowym, burakiem w occie balsamicznym i pieczoną marchewką czy pstrąga z pęczakiem z dynią i sosem szczawiowym. Na deser (16-23 zł) szef kuchni proponuje m.in. mus z topinamburu ze słonym karmelem borowikowym i jeżyną. Karta jest sezonowa i będzie się zmieniać. Właściciele planują również specjalne wieczorne wkładki, np. związane z tematyką danego koncertu czy innego wydarzenia w lokalu. Canis jest czynny od niedzieli do czwartku w godz. 12-24, a w piątki i soboty w godz. 12-1.


Ciao Ciao



W niewielkim budynku przy Władysława IV 11a zobacz na mapie Gdyni w Gdyni lokale z kuchnią włoską działają od wielu lat. Ostatnio funkcjonowała tutaj restauracyjka Perche No, ale właściciele postanowili zmienić formułę i przekształcili ją w bar z prostym (i co istotne - tanim) włoskim jedzeniem. W Ciao Ciao króluje pizza neapolitańska pieczona w piecu opalanym drewnem, którą zjemy w kilkunastu odsłonach (10-20 zł). Drugie miejsce zajmują makarony - od carbonary po bolognese - łącznie kilkanaście raczej klasycznych pozycji (13-17 zł). Warto też zwrócić uwagę na przekąski (10-15 zł) - znajdziemy wśród nich m.in. smażoną polentę, domowe frytki, arancini czy chleb panierowany z szynką i mozzarelą. Do tego kieliszek wina lub szklanka piwa za 8 zł. Za 14 zł zamówimy dużą kanapkę z ciasta na pizzę z dodatkami. Od niedzieli do czwartku lokal czynny jest w godz. 10-21, a w piątki i soboty w godz. 10-22. Warto dodać, że w tygodniu od godz. 11 zjemy dwudaniowy zestaw lunchowy za 13 zł. Ciao Ciao prowadzi również dowozy - przy zamawianiu przez facebookowego messengera nie zapłacimy za dowóz.


Po Drodze



Niewielka, nowocześnie urządzona naleśnikarnia na parterze kompleksu Cztery Oceany przy ul. Obrońców Wybrzeża 17 zobacz na mapie Gdańska na Przymorzu. Na miejscu zjemy przede wszystkim naleśniki - wytrawne, na słodko czy zapiekane (od 7 zł za porcję). Zamówimy np. naleśniki w sosie bolognese, z łososiem, a nawet naleśniki z serem i parówką. Oprócz tego w karcie znajdziemy "makaron" z naleśnika w różnych kompozycjach (od 17 zł) i kilka specjalnych pozycji naleśników dla dzieci. Wybierać można ciasto pszenne lub bezglutenowe. Osobną część karty zajmują pierogi (od 16 zł) - przygotowywane na bieżąco według tradycyjnych przepisów, m.in. z kapustą i grzybami, ruskie, z jagodami i śmietaną czy z łososiem, szpinakiem i fetą. Kartę uzupełniają gofry (od 6 zł), desery i zupy: krem z pomidorów i zielonego groszku i jarmużu (9 zł). Lokal czynny jest od poniedziałku do soboty w godz. 10-18, a w niedziele w godz. 11-18.

Opinie (155) ponad 10 zablokowanych

  • Kuchnia ukraińska bo jest podobna do naszej! (9)

    • 26 35

    • Szwedzi tez maja bardzo podobną

      i Czesi, Słowacy, Białorusini i Niemcy tez

      • 14 2

    • Nasza nie rozsiewa tyle bakcyli żółtaczki.

      • 9 7

    • (3)

      Kuchnia ukraińska to staropolska kresowa. Nie na czegoś takiego jak naród ukraiński

      • 16 16

      • nie ma to czegoś takiego jak naród polski (2)

        to co napisałeś to znana metoda ruskiej propagandy,

        nie ma takiego narodu jak rosyjski, poczytaj hstorię,
        najpierw była Ukraina, ruskie zawłaszczają tą historię i udają głupich,
        a ty tą ruską propagandę powtarzasz

        specjalnie czy za ruble?

        • 7 9

        • Prawie dobrze. (1)

          Nie Ukraina a Kijów, Ruś Kijowska. Z tego powstała Rosja. Nie zmienia to faktu że nie istnieje naród Ukraiński.

          • 7 5

          • nie karmić trolla!!!

            musza mu wystarczyć olginowskie ruble;)

            • 3 3

    • Może być smakowicie, ale ceny... (jak to w Trójmieście)

      • 1 1

    • Pan Kotowski - ciekawe menu. Jak będzie mnie stać to się wybiorę.

      • 2 2

    • Dobrze jest próbować potraw innych państw. Niech powstają kolejne lokale (różnych kuchni).

      • 1 0

  • Co to za moda z tymi "Fritzami"? (12)

    Smak bez żadnej rewelacji a cena x3. Normalnej coli się w lokalu napić nie można...

    • 162 10

    • Dla młodych co chodzą w rurkach

      • 73 5

    • Też mnie to irytuje. Albo fritz cola albo nic innego do wyboru.

      • 26 2

    • Bleee (6)

      Bo to takie niby hipsterskie buhaha. Niedługo prawdziwi faceci wyginą, zostaną sami tacy co to nie wiadomo:) co lubią koktajl z buraka i jakieś zielone piwo :D

      • 20 8

      • Prawdziwych facetów (3)

        Masz pod każdym monopolowym. Sączą "normalne" piwo, zazwyczaj Tatrę I pachną testosteronem

        • 28 4

        • Jan to TY ???

          • 1 4

        • To mogła napisać tylko p*pka w rurkach i z odsłoniętymi kostkami (1)

          • 12 9

          • a to typowy Jan Cebula

            z wystającym brzucholem.

            • 6 1

      • (1)

        Niech sobie jest ta fritzcola ale obok powinien być wybór zwykłej. Przecież to absurd aby za 339 ml napoju w fastfoodzie płacić 8 zł.

        • 19 2

        • ty na drugie masz absurd

          do pracy byś się wziął nierobie

          • 2 20

    • Dla typów z brodami

      W swetrze i rurkach które podkreślają jego chude nogi

      • 4 3

    • normalnej coli? nie ma nic gorszego od coli

      • 2 3

    • Ha ha normalnej koli...jak cale zycie pijesz siki z syropu to nic dziwnego ze nie znasz smaku prawdziwej koli jaką jest wlasnie fritz-kola.

      • 0 1

  • (44)

    Kanapka od 18 zl. Za pol roku przeczytamy ze otwarto tam nowy lokal

    • 197 24

    • zgadzam się za od 18 zł za kanapke to spora przesada

      tez nie wróżę im długiego czasu do bankructwa

      • 43 14

    • (8)

      Tylko jak widać na zdjęciu jest to kanapka większa niż burger a za dobrego burgera min 18 zł zapłacisz. Poza tym wołowina tez tania nie jest a jeśli kanapki sa w amerykańskim stylu to pewnie mało też jej nie dodają

      • 46 14

      • (2)

        Buahaha... Masz poważny problem z oceną rozmiarów, odległości, z perspektywą bo jest dokładnie przeciwnie niż twierdzisz.

        "JAK WIDAĆ PO ZDJĘCIU" a dokładnie po listkach pietruszki, tych korniszonkach kapciowatych czy innych oliwkach, po serwetce a nawet grubości tektury, kanapeczka jest kanapeczką.
        Ot, takie byle co na trzy gryzy (dla głodnego mężczyzny na dwa ale ja jestem kobietą i zjadłabym w trzech gryzach).

        Dodatkowo nie wiemy czy to produkt za 18 czy za 28 zł.

        Innymi słowy - cena z d*py, skład nie powala. Wątpię żeby było warto tam iść. A, i jeszcze trzeba doliczyć problemy z parkowaniem i odpłatność.

        • 18 26

        • nie byłas ,nie jadłas a pierd.....sz.

          • 25 7

        • Kobieta taką bułkę "w trzech gryzach"? To trzeba mieć konkretną paszczę. Ile ważysz? Ze 130 kg?

          • 17 6

      • (4)

        Ale w burgerze masz ok 100 g wołowiny. Ile jest jej w kanapce?

        • 8 6

        • Na pewno nie 3 kęsy

          Na fb maja napisane że 160g ale jak jest to nie wiem. Na pewno sprawdzę to miejsce bo kanapka nie wyglda na3 kęsy :D

          • 12 3

        • Burger (1)

          Nie spotkałem się jeszcze z burgerem, w którym jest 100 g wołowiny. 160 to minimum

          • 12 1

          • Robi się samemu najlepsze mozna dać nawet nie 500g ;) takiej i wogole

            • 0 0

        • Ok 100 g to jest w standardowym wypierdku z Maca

          Dobry burger to 160-200 g.

          • 5 1

    • Zależy co kto lubi, zawsze mozna isc na hamburgera do maka za 6 zeta. Każdy ma prawo wyboru

      • 26 2

    • (6)

      Byłem, jedna buła i obiad z głowy. Cena adekwatna do porcji.

      • 34 7

      • (5)

        Buły i buły...
        Ogarnijcie się i jedzcie normalne obiady.
        5 posiłków dziennie, bez tony chleba i bułek.
        Ograniczajmy węglowodany - to jedyna słuszna droga.

        • 28 17

        • I najlepiej vege

          • 8 14

        • (1)

          jakie 5 posiłków? 3 posiłki dziennie wystarczą

          • 7 12

          • jeden też wystarczy

            • 1 0

        • "5 posiłków dziennie"?

          Kogo na to stać?

          • 11 13

        • Pięć obiadów dziennie? No nie wiem...

          • 6 3

    • Bzdury (22)

      Kolego jadam tam od dwóch tygodni prawie codziennie, bo prowadzę remont szpitala tuż obok. Buły są mega syte. Mięso z wysokiej półki. Flaczki nie oszukane. Chłopaki też eksperymentują. Ostatnio orientalny krem z buraków pozamiatał. Co najważniejsze właściciele to mega w porządku chłopaki i miło się z nimi o życiu. Gorąco polecam jako fan wołowiny pod każdą postacią i nie mylcie ich buł z kanapkami ani tostami.

      • 29 14

      • *gada o życiu

        • 2 6

      • Nie widzę jeszcze ani jednego autentycznego wpisu. (18)

        Tylko właściciel piszący jako klient nazywałby takie bułki "bułami".

        To taka sama ściema co reklamy jakiegoś g***enka z KFC ale trzymanego i gryzionego przez aktora tak, jakby bochen chleba obejmował,
        lub jak teksty w reklamach u szamponie w "tubie" (podczas gdy tuba jest na rolkę papieru kreślarskiego a to co sprzedają to zwykła tubka).

        Przypiszcie ludzkie ceny, to i nie będziecie musieli tak kręcić.

        • 22 19

        • Ręce opadają (17)

          Kolego chętnie się spotkam z Tobą w Wołowej Bule. Nawet postawie obiad. Zobaczysz dziecko drogie że to jestem po prostu zadowolonym klientem. Za to po twoim nastawieniu widać odrazu żeś przedstawiciel cienko przędącej konkurencji. Tak jak pisałem remontuje szpital tuż obok więc w każdej chwili chętnie się stawię. Każda okazja by pomóc wyjść z błędu bliźniemu jest mile widziana.

          • 24 11

          • (13)

            Właścicielu, będziesz udawał klienta?

            • 5 10

            • (12)

              To nie wilasciciel, tylko naprawdę zadowolony klient. Ale widać ciezko wam w to uwiezyc

              • 8 5

              • (11)

                Wam właścicielom też niezbyt wychodzi udawanie "zadowolonych klientów"...

                • 3 8

              • (7)

                Tak sobie czytam i myślę że może jednak panowie umówią się na miejscu żeby pan niedowiarek ostatecznie przekonał sie czy zadowolony klient ma rację. Komentarze można pisać i obrzucac sie w nieskończoność. Zgoda buduje.

                • 6 2

              • (6)

                A jak ten, z którym się spotkam udowodni że nie jest właścicielem, albo jego słupem?

                • 2 1

              • (5)

                A jak Pan udowodni że nie pisze w imieniu konkurencji. To bije w dwie strony.

                • 6 2

              • (2)

                A co to za różnica czy pisze klient wlasciciel czy konkurencja. Jakie to ma znaczenie. Kto bedzie chciał pójdzie sam i sporoboje. W jak trafi w jego gusta to bedzie wracał. A kto nie ma ochoty niech nie idzie. Tylko bez sensu krytykowac, czemu to ma służyć?

                • 1 2

              • To proszę pójść, spróbować a nie krytykować czegoś czego się nie zna. Taki byl moj cel wlaczajac sie do wymiany zdan miedzy panami. Nie znam kuchni ukraińskiej ani nie jadłem bułek z wołowiną. Zamierzam odwiedzić i Pana Kotowskiego i wołową bułę. Wtedy będę mogl sie wpowiedziec. Jeden lubi mięso inny jest wege . Nikt nikogo nie zmusza do jedzenia czegoś czego nie lubi. Ale krytykować dla zasady?

                • 5 1

              • ma znaczenie bo na oszczerstwa są paragrafy

                o ile jeszcze żyjemy w państwie prawa

                • 2 0

              • (1)

                małketingowiec czy adwokatowiec raczej?

                • 0 2

              • Bezrobotny

                Raczej zadne z tych zajec by nie pozwolilo, mu tyle czasu spedzic na forum. Raczej bezrobotny, sfrustrowany brakiem perspektyw dla siebie i drozejacymi produktami. Mi tez jest przykro, ze nie kazdego stac na bule za 18 ziko.. Nie oznacza to, ze mamy nienawidzic tych, ktorzy moga sobie na to pozwolic..

                • 2 0

              • (2)

                W sumie równie dobrze ty możesz być konkurencją udającą niedowiarka. Żałosną konkurencją przy okazji.

                • 0 1

              • To mnie? Bo już się pogubiłem.

                • 0 0

              • Żałosny to jest właściciel uprawiający kryptoreklamę.
                Na którym oddziale jest ten remont?

                • 1 1

          • (2)

            Juz kilka razy pisalem w podobnym tonie i propozycjami jak ty... tu na forum
            Problem jest taki:
            Oni sie boja takich konfrontacji w prawdziwymi świecie bo to zwykle zakompleksione p...y bez normalnego zycia...

            • 7 1

            • (1)

              INTERNET wszystko przyjmie. Niestety masz racje, to nie real live tylko Matrix.

              • 2 1

              • kiepściutko ci coś idzie ten common english jak na speca od "markietingu";)

                • 1 2

      • ...że co??????? (1)

        tylko,że w szpitalu nie ma żadnego remontu.....
        ha
        ha
        ha

        • 7 3

        • Oj kłamczuszku, kłamczuszku! Nie wiem w jakim szpitalu pracujesz i czy w ogóle jesteś pielęgniarką. Dzisiaj przechodziłam obok Szpitala w Gdyni ( tym o którym pisze KLIENT). I co? Remonta na całego. Dla ścisłości: remont na parterze budynku - wejście od Placu Kaszubskiego. Młoty i wiertarki słychać na ulicy. Piętro chyba tez remontowane - bo okna zabrudzone tynkami. Nie ładnie!

          • 2 0

    • nienawiść do kanapek

      nowa jednostka chorobowa

      • 9 1

    • Mają dojść frytki za 15

      • 0 1

    • To jest niemożliwe

      Żeby ta wołowina była sezonowana. 18 zł za kanapkę z dojrzewającej ? Plus cheddar ?
      Znowu ściemy jak w latach 90

      • 1 2

  • Dobrze, że powstają knajpy ukraińskie. (12)

    Coraz więcej Ukraińców u nas i będzie jeszcze wiecej muszą czuć się jak u siebie w domu.

    • 59 95

    • Tylko ceny nieukrainskie (1)

      • 38 1

      • dokładnie tak jak piszesz

        we Lwowskich Pierogach we Wrzeszczu w miarę sensowny stosunek cen do jakości

        • 3 2

    • dokładnie ceny jak za nie wiadomo co a dania proste, nie wróżę im sukcesu

      chociaż na początku powinni startować od niższych cen a Oliwa nie jest jakimś centrum wielkim gdzie jest masa turystów i zjedzą wszystko za każdą cenę

      • 23 3

    • Mi nie są potrzebni do szczęścia

      • 18 6

    • ja tam lubię ukraińską kuchnię (3)

      • 15 3

      • bo jest taka sama jak polska (2)

        Hehe

        • 2 8

        • Sawa (1)

          Chyba jednak nie

          • 9 1

          • prawie

            • 1 0

    • Chyba zwariowałeś. Jako goście, mają się dostosować do gospodarza i szanować zasady NASZEGO DOMU!

      • 12 14

    • przecież kuchnia Polski, Ukrainy i Białorusi jest identyczna (2)

      więc tak samo jak my się będziemy czuli jak w domu tam tak oni tu,
      przed wojnami to wszystko była jedna kultura

      • 3 1

      • i nadal jest

        tylko ruskie i watykan się wpitolily z buciorami

        • 1 0

      • podobna, nie znaczy taka sama

        • 0 0

  • kuchnia ukraińska w tych cenach (4)

    to jak harakiri drewnianą łyżką

    • 114 9

    • HEEH, jeszcze wiekszy żart to ceny kuchni indyjskiej :D na Długiej i chyba w medisonie. (2)

      • 19 1

      • (1)

        Dokladnie. Tanie kuchnie a cenia sie jak austriackie

        • 10 3

        • austriacka jest jak polska

          poczytaj

          na przykład jakie białe kiełbasy są najlepsze jak jestes za granicą i nie masz pod ręką polskiego sklepu?

          ano niemieckie i austriackie,
          identyczne z naszymi

          • 1 1

    • krytykowanie cen

      to jak zawody w tym kto ma krótszego. Ludzie są knajpy z takimi i innymi cenami. może PAn kotoski nie chce tłumów? ja bylem smakowalo mi, kuchnia nie ogarnia jeszcze tematu ale naprawdę jest to bardzo dobra knajpa!

      • 0 0

  • Wreszcie porzadny lokal ukrainski. (10)

    Mam ekipe budowlana i grubo zarabiamy to lubimy w piatki, suboty i niediele wyskoczyc na miasto.

    • 28 51

    • To ty Siergiej? (9)

      Dalej wydłubujesz brudnym palcem smalec z puszki i przegryzasz cebulą? Pewnie tak,bo polskiego jeszcze się nie nauczyłeś jak widać.

      • 15 7

      • Nie,nie. (4)

        To był Ihor, Siergiej bije kobiety na ulicach.

        • 10 8

        • to był agent kgb robiący prowokacje (3)

          już nie pamiętasz do czego ruska agentura jest zdolna dzieciaku

          • 5 4

          • Spokojnie. Jestesmy przyjaciolmi.

            • 0 2

          • Wszystko mylisz, (1)

            to była ukraińska agentura z sbu

            • 2 4

            • buda ruski trolu

              widać was jak na dłoni na tym forum,
              przyjdzie czas to jak się nie przestanievie wtrącać
              to wam zrobimy rozbiór Rosji patafiany bezmózgie

              • 4 2

      • A ty pracujesz w Bidronce i zarabiasz 3000 na reke ? (3)

        Bo ja w budowlance wyciagam 10 tysiecy nadzorujac moja brygada.

        • 4 11

        • (1)

          z ciebie taki siergiej jak ze mnie królowa angielska

          • 7 1

          • Widac masz kompleksy. Wiecej ukrainskich lokali

            • 4 3

        • 10 tys

          to raczej twoja żonka ,,wyciąga" Sierhieju :)))

          • 8 3

  • (9)

    "Ceny od 18 zł za kanapkę".
    I dalej nie trzeba czytać. Kolejny biznes do upadku.

    Czy oni się nigdy nie nauczą??

    • 77 29

    • (5)

      A ty ile barów badz restauracji juz prowadziłeś? Moze jakas rada od eksperta?

      • 20 10

      • Nie muszę... Wystarczy że jako klientka wiem, (4)

        gdzie wchodzę sama i z rodziną, a co nadaje się tylko do wyśmiania.

        Masz wątpliwości? Zobacz sobie gdzie jest pusto i jak szybko upadają próby wciskania ludziom czegoś w cenach absurdalnych.
        Albo lepiej, kup kawałek mięsa w cenie detalicznej, trochę dodatków i oblicz jaka jest realna wartość kanapki, wliczając koszta prowadzenia biznesu (ale wiesz, to trzeba podzielić na liczbę kanapek a nie wrzucać wszystko w każdą sztukę :D).

        • 15 12

        • to spytaj pana Balerona we Wrzeszczu (2)

          jak mu idzie interes. Sprzedaje z powodzeniem bułki z siekaną wołowina po dwie dychy od dobrych paru lat i raczej nie zwija interesu.

          • 16 7

          • (1)

            Pan Baleron już nie istnieje we Wrzeszczu tak mu dobrze szło

            • 16 2

            • Pan Baleron zmienia lokal aktualnie.

              • 8 2

        • Trudno się oprzeć wrażeniu, że nigdy nie próbowałas prowadzić nawet biznesu typu krzesło z marchwką.

          W cenie produktu widzisz tylko to co dostajesz do ręki, a tymczasem gross kosztów to inne składniki. Nie wiem ile się sprzedaje miesięcznie sprzedaje się takich bułek w tej lokalizacji, ale zakładając, że jest ich tysiąc a kosztów 10 tysięcy (lokal, media, pracownicy itd.) to na każdą bułkę przypada 10 zł. Bez składników, zysku i akumulacji. Teraz te 18 zł wygląda trochę inaczej, co? Chociaż z Twoją mentalonością pewnie i tak nie zrozumiesz.

          • 18 4

    • No jaki Janusz zje kanpke za 18 zl ??

      Jak w JIKEJI jest hot dog za 1 zł i keczup za darmo.. DARMO a i jeszcze ze swoim kubeczkiem to sie koli napijem z grazynom.

      • 23 4

    • Kup se za to najtanszych parówek!
      I nazryj się aż Ci d..... peknie

      • 7 4

    • to czmeu nikt nie otwiera barow mlecznych?

      wedlug ekspertow z forum, przeciez to zloty biznes, wystarczy ugotowac wanne kartofli i wiadro mielonych i mamy kolejke od rana do nocy

      • 9 1

  • Pracuje w gastro i mamy wolne!!!

    Jestesmy zadowoleni!

    • 7 1

  • (1)

    Na pewno wpadnę do panów 50+ na kanapki. Dobrze też wygląda ten bar Ciao Ciao.

    • 28 8

    • ja na bank na arancini

      • 3 0

  • Ale mi wybór: bułka pszenna lub grahamka (1)

    Jak już piszecie o jedzeniu, to dowiedzcie się więcej o czym piszecie. Bułka grahamka JEST z mąki pszennej, więc z tego, co napisaliście wynika, że wyboru żadnego nie ma w zakresie pieczywa. Może doprecyzujcie, że jedna bułka to biała, druga graham, obydwie pszenne? Potem wielkie zdziwienie, że ludzie nie wiedzą co jedzą, skoro nawet "redaktorzy" od gastronomii piszą takie bzdety.

    • 57 6

    • Daj spokój Stafiejowi.

      Stara się, ale przegrywa nierówną walkę z językiem polskim.

      • 14 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

25

września

27

września

Bakalie Jesienne Gdańsk, Plenum

Rozrywka

Planszówki, konsole i Virtual Reality. Graj w gry w Trójmieście
Graj w gry w Trójmieście
Gdańszczanin nakręcił film o Moleście Ewenement. "Skandal" wkrótce w kinach
Gdańszczanin nakręcił film o Moleście

Kultura

Interwencja strażaków w Teatrze Wybrzeże
Interwencja strażaków w Teatrze Wybrzeże
Taniec w powietrzu. Akrobacje, których możesz się nauczyć
Aerial - kontrowersyjny taniec czy sport?