Wiadomości

Sprawdzamy stołówki studenckie Uniwersytetu Gdańskiego

Bistro "Akapit" w Bibliotece Głównej wystrojem nawiązuje do swojej lokalizacji.
Bistro "Akapit" w Bibliotece Głównej wystrojem nawiązuje do swojej lokalizacji. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Po dokładnym przyjrzeniu się stołówkom i bufetom Politechniki Gdańskiej nadszedł czas na sprawdzenie lokali gastronomicznych Uniwersytetu Gdańskiego. Odwiedziliśmy uniwersyteckie wydziały na kampusie w Gdańsku-Oliwie, Sopocie oraz w Gdyni.



Bary bistro w Trójmieście


Czy lubisz gotować?

tak, uwielbiam - to moja pasja 23%
raczej tak 32%
gotuję, bo nie mam wyboru 23%
raczej nie 11%
nie, unikam tego jak mogę 11%
zakończona Łącznie głosów: 645
Bufet w budynku Wydziału Historycznego nie zmienił się od wielu lat. W sprzedaży są kanapki oraz dania na ciepło. Znajdziemy tam m.in. barszcz, bigos, fasolkę po bretońsku, naleśniki na słodko i słono, jajecznicę, parówki czy frytki. Ceny wymienionych dań nie przekraczają 7 zł.

Nieco więcej studenci zapłacą za gulasz, kotlet schabowy, potrawkę lub udko z kurczaka czy pulpety. Ceny wahają się między 12 a 16 zł. Można kupić tam również słodycze oraz napić się kawy: czarna - 3,50 zł, z mlekiem - 4 zł.

- Jeśli mamy dłuższą przerwę, idziemy raczej na stołówkę Wydziału Prawa i Administracji. Tam jest większy wybór i można płacić kartą. Kiedy mamy krótszą przerwę i nie opłaca nam się chodzić między wydziałami, wolimy zostać tutaj. Zresztą państwo, którzy prowadzą to miejsce, są naprawdę bardzo mili - mówił student UG, Filip.
Więcej miejsca i większy wybór mają studenci Wydziału Prawa i Administracji. W barze "Le Grand Buffet" można kupić kanapki i zapiekanki w cenach od 4 do 7 zł, śniadania (jajecznica, parówki, tosty, omlety) od 5 do 7,50 zł czy sałatki za 6,50 zł. Są również dania na ciepło: zupy za 5 zł oraz większe dania obiadowe. Schabowego, karkówkę, de volaille, gyros czy filety z kurczaka zjeść można za 15,90 zł. Jedynie za łososia zapłacimy 22,50 zł.

W ofercie są również naleśniki "crêpes" na słodko i słono, a ich ceny wahają się między 6 a 10,90 zł. Można kupić również pizzę: za kawałek zapłacimy 4,50 zł, za średnią - 8 zł, a za dużą - 15,90 zł. Jest również bardzo duży wybór słodyczy i napojów. Za kawę zapłacimy średnio 4 zł.

- Przychodzimy tu, bo jest po prostu najbliżej, ale zwykle po to, by napić się kawy, raczej tu nie lubimy jeść. Kawa jest tania i tak niestety smakuje. Ale jest w miarę czysto, na chwilę można usiąść - mówiły Ola i Kaja.
- Lubię tu przychodzić, jedzenie mi odpowiada. Wolę tu niż na mieście, nie mam czasu wychodzić z kampusu - mówił Patryk.

Dla studentów: co oprócz imprez?


Zdecydowanie największy ruch zastaliśmy w stołówce Wydziału Nauk Społecznych. Tam kupić można danie na wagę w cenie 3,7 zł/100 g. Są również zupy za 6 zł, śniadania (jajecznica, omlet) od 6,5 zł do 9,5 zł i kanapki - 4-7 zł. W ofercie również jogurty i napoje. Kawa ok. 6 zł.

- Lubimy tu przychodzić, ale strasznie długo się czeka na jedzenie. Zupy są w porządku, ale drugie dania mniej. Za mało wegetariańskich opcji. Cenowo raczej dobrze, chociaż kanapki mogłyby być tańsze, 7 zł za bułkę z plastrem sera i ogórka to sporo - mówiły Ania, Julia i Natalia.
Przyjemny i nowoczesny wystrój ma bistro "Akapit"Bibliotece Głównej UG. Aby wejść do budynku, trzeba zostawić kurtki i płaszcze w szatni na parterze, czego dokładnie pilnują strażnicy. "Akapit" znajduje się na pierwszym piętrze biblioteki. Kupić tam można zupy za 6 zł oraz drugie dania, a każde za 10 zł. Są to: naleśniki, bigos, łazanki czy fasolka. Jest to również jedyne miejsce, gdzie można zjeść tartę.

- To jest najlepsze miejsce ze wszystkich, w jakich byłam. Jedzenie jest najsmaczniejsze, najtańsze i jest sok wyciskany ze świeżych owoców tylko za 6 zł, nigdzie się z tym nie spotkałam. Może mogłoby być więcej dań do wyboru, ale i tak tu jest bardzo fajnie - mówiła Sara.
W "Barze Studenckim" w Sopocie, na Wydziale Ekonomicznym, do godz. 12 można zjeść zestawy śniadaniowe: jajecznice, omlety, tosty (w tym francuskie) i owsiankę w cenach od 7 do 16,50 zł. Dostępne są również kanapki z pieczywa razowego i pszennego, drożdżówki oraz sałatki. Dania główne w ofercie to pierogi, słodkie i słone naleśniki, schabowy, pierś z kurczaka lub de volaille. Ceny pomiędzy 10 a 18 zł.

- Jestem tu prawie codziennie, jest smacznie i wszystko mi odpowiada. Na wydziale jest jeszcze jeden punkt z samą kawą, ale zjeść przychodzimy tutaj - mówiła Anita.
Bar Wydziału Zarządzania znajduje się na poziomie -1. W ofercie śniadaniowej jest jajecznca, omlet i tosty (8-12 zł). Zupy za 5 lub 6 zł. Dania główne i ich ceny są bardzo podobne do tych z Wydziału Ekonomicznego. Są to pierogi, naleśniki, makarony czy mięsa, a ich ceny również mieszczą się między 10 a 18 zł. Kupić można również jogurty i smoothie (z jarmużem i mango) za 7-8 zł.

- Często tu jesteśmy, ale nie ma tu zbyt wiele miejsca. Studenci jednak chętnie tu przychodzą, żeby się pouczyć. Jedzenie nam pasuje, ceny też - mówiły Daria i Kasia.
Na Wydziale Oceanografii i Geografii w Gdyni znajduje się jeden lokal, "Na szóstym piętrze". Rozciąga się z niego ciekawy widok, a menu jest podobne do tych, które znajdziemy w Gdańsku i Sopocie. Są tam więc kanapki na zimno i ciepło (4-8 zł), śniadania w różnych wersjach (jajecznica, parówki, tosty) oscylujące wokół 8 zł. Tu studenci zjedzą też sałatki, makaron, pierogi i naleśniki oraz zupę dnia, a cena każdego z dań nie przekroczy 10 zł. Kawa między 2 a 7 zł, dostępne jest również mleko sojowe.

- To jedyny lokal na naszym wydziale, ale przychodziłybyśmy tutaj, nawet gdyby były jakieś inne. Wolimy przyjść tutaj, niż iść do pobliskiego sklepu. Jedzenie jest bardzo dobre i ceny są przystępne - mówiły Patrycja i Magda.

Opinie (124) 6 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • (2)

    uczyć się a nie jeść!
    w domu kanapki robić! ekologicznym być!

    • 26 17

    • (1)

      Ja w ich wieku nie jadlem!

      • 10 0

      • a ja siorbałem ale się nie zaciągałem

        • 0 0

  • w pokoju w akademiku miałem kolegę którego rodzice mieli gospodarstwo, jak wracał to przywoził ziemniaki (2)

    cały tydzień jedliśmy frytki z tych ziemniaków a reszta pieniędzy szła na przelew

    • 46 4

    • (1)

      Myslalem, ze przelew to pedziliscie z tych kartofli

      • 20 0

      • Dokładnie

        Jak w tym kawale o ruskich co ukradli cysternę spirytusu, sprzedali, a kasiorę przepili. Chómaniści.

        • 9 0

  • do dziś tęsknię za jajeczniczką z wydziału ekonomicznego :)

    • 17 2

  • Jak mieszkałem w akademiku (2)

    To jadłem parówki gotowane w czajniku, tosty z opiekacza który warstwę teflonu miał tylko na rączce. A piwo piłem prawie w każdym pokoju. A na dodatek nigdy nie byłem

    • 35 8

    • (1)

      To Ty mi parowki wyzerales...

      • 8 0

      • Te z Misia?

        • 1 0

  • Nie te czasy aby jest w stołówce i biedronce (9)

    Studenci od dłuższego czasu zamiast skm jeżdżą dobrymi autami, zamiast stancji szukają apartamentów. Zamiast się uczyć siedzą w hipsterskich knajpkach. Stołówki zdecydowanie wymierają jak typowo polskie potrawy. Taki znak czasu. Zamiast się integrować chowają się za ekranami telefonów. Komunikują się przez Komunikatory a swoją osobę kreują nie przez wyniki na uczelni tylko lans na insta. Nie mówię ze to dobre czy złe i nie oceniam.

    • 40 21

    • Czytałem oferty xxx, dziewczyny się sprzedaja za kase na smartfona i opener ;) Ehhh;(

      • 6 3

    • To zależy, ile kto ma pieniędzy (3)

      Jak ktoś ma bogatych rodziców, to jeździ drogim autem i mieszka w apartamencie, ale większość jednak wynajmuje pokój lub mieszkanie w kilka osób ze znajomymi. Siedzą w knajpkach nie zamiast się uczyć tylko obok nauki (odpocząć też trzeba). Ci, co robią wszystko zamiast nauki, długo nie studiują. Nie wiem, czy stołówki wymierają, ale jak widzę te ceny, to wiem, że mnie nie stać, by jadać tam codziennie - gotowanie w domu wychodzi dużo taniej. Jak ktoś ma pieniądze, to niech robi z nimi, co chce.

      • 16 0

      • gdzie te czasy gdy student po sesji trzeżwy z pokoju przez 2tyg. nie wychodził? (1)

        wg zasady) - 4Z - ... zakuć - zaliczyć - zapić -zapomnieć ;))))

        • 5 5

        • Coraz mniej alkoholu, coraz więcej snapczatów i fejsów. W 2017 byłem na uczelni i myślałem, że jestem w gimnazjum.

          • 11 1

      • Nie zauważyłeś, że to jest typ największych imprezowiczów i najgorszych studentów na studiach

        Którym te studia zazwyczaj nie są do niczego potrzebne, więc nic dziwnego, że wolą robić wszystko niż tylko się uczyć, bo zwykle albo znajdują zatrudnienie u rodziców, a potem dziedziczą firmę albo rodzice załatwią ciepłą posadkę, byle tylko się jakoś chociaż przez licencjat prześliznęli na 3, przeważnie z warunkami.

        • 0 0

    • bzdury (1)

      klasyczna opinia starego dziada który nie ma pojęcia co się dzieje wokół niego. całe ug, pg i asp jeździ skmkami i jada w stołówkach. idź do jakiejkolwiek stołówki w godzinach zajęć i zobaczysz ile tam jest młodych ludzi, to samo w skmce. ja nie mam żadnych kolegów na studiach z dobrymi autami którzy zamiast sie uczyc siedza w knajpkach, może na prywatnych uczelniach tacy są nie wiem

      • 5 3

      • A ja mam takich nad głową - wynajmują apartament, ale zachować się nie potrafią.

        • 1 1

    • Zli studenci

      Kradna dotacje ich rodzice,kupuja im potem dyplomy i honory i słoiki robiaą ,pijaństwo na mieście i zakłócenie ciszy nocnej.Rektorzy nie mają honoru i powinni odejść gotować lepiej

      • 0 0

    • df

      ta apartamenty 35mkw XD

      • 1 0

  • Żałosne kanapki na wydziale zarzadzania

    Kanapki to jakaś kpina. Dosłownie plasterek milimetrowego jajka! I nędzny kawałek szynki. I liczą za to sobie 6zl. Już naciąłem się na to któryś raz! To nie tylko moje zdanie

    • 43 1

  • Ryż na mleku z jabłkami...

    Na Wydziale Mechanicznym PG... To było żarcie

    • 13 2

  • Bar na filologicznym (7)

    Bar na filologicznym to był jakis obłęd, kanapki ze skórką ogórka i banany, których wielkość wpływała na cenę (większe banany były np. droższe o 20gr) XD

    no i zamontowanie w gniazdkach blokad, żeby nie mozna było np ładować laptopa jak sie na nim pracowało. dramat!

    ale przynajmniej cos było, jak nas przeniesli na neofilologiczny to chodzilismy po kanapki do baru w rektoracie xd

    • 57 0

    • Cena za banana uzależniona od wielkości to raczej ok

      Od dawna słyszałem drwiny z tego, no ale przecież kupując w większości sklepów - banany są na wagę, więc im większe tym droższe.

      • 16 1

    • Banany na centymetry to klasyk

      Za wrzątek też trzeba było płacić :) No ale Pan Kamizelka to jednak symbol UG, wspominam z sentymentem.

      • 8 0

    • 30lat wcześniej na GUMie była za to darmowa kofeina w tabletkach. (2)

      i te dziewczyny, że palce lizać ... aż kumpel sie zapisał do ich chóru akademickiego, by coś na roku zaliczyć

      • 2 1

      • Gławnyj UniewerMag?

        • 0 0

      • zaliczył kandydozę

        • 1 0

    • Pretensje do UE,...

      która w polskiej interpretacji zabrania takich obiektów komercyjnych w budynkach doinwestowanych z projektów UE.

      • 4 0

    • Herbata? 2 zł. Z cytryna? 2,10. Pamietam to!

      Albo kanapki z chyba laserowo krojonym pomidorem :D

      • 7 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Bary i puby komentują obecną sytuację
Bary i puby komentują obecną sytuację
Rysownicy z Trójmiasta komentują protest
Rysownicy z Trójmiasta komentują protest

Kultura

Rysownicy z Trójmiasta komentują protest
Rysownicy z Trójmiasta komentują protest
Hasztagi na plakaty. O czym i do kogo krzyczą protestujący?
O czym i do kogo krzyczą protestujący?

Nowe lokale

Umiko Sushi

Sushi
Gdynia
Świętojańska 130

Palec do budki

Pizzerie
Gdańsk
Śląska 17A

NOI pizza i wino

Pizzerie
Gdańsk
Obrońców Wybrzeża 3C/U13-14