Wiadomości

Jesienne kiszonki - dla zdrowia i dla smaku

Kiszone mogą być nie tylko ogórki czy kapusta. Ukisić można niemal wszystko.
Kiszone mogą być nie tylko ogórki czy kapusta. Ukisić można niemal wszystko. Fot. Zakwasownia/Facebook

Ich spożywanie może dostarczyć bardzo wielu korzyści zdrowotnych, mają ogromne ilości witamin oraz minerałów i niewiele kalorii. Zwiększają też odporność, są niedrogie i łatwo dostępne - mowa o kiszonkach, czyli fermentowanych warzywach i owocach, które jesienią zdecydowanie warto włączyć do swojej diety.



Sklepy ze zdrową żywnością w Trójmieście


Czy lubisz kiszonki?

tak, uwielbiam, nawet sam(a) robię 54%
tak, bardzo je lubię 32%
od czasu do czasu zjem 10%
raczej za nimi nie przepadam 2%
nie, nie lubię kiszonek 2%
zakończona Łącznie głosów: 694
Bywają określane jako "słowiańskie superfoods" i znane są na świecie od setek lat. Przygotowywały je nasze babcie i prababcie, a najczęściej spotykane są w Polsce pod postacią ogórków czy kapusty. Kiszonki ponownie wracają do łask i stają się zdrowym oraz modnym dodatkiem w kuchni.

Powstają w efekcie długotrwałej fermentacji, która jest najstarszą (obok solenia i suszenia) metodą na przedłużenie czasu przydatności produktów do spożycia. W dużym uproszczeniu zawarte w nich cukry przemieniają się w kwas mlekowy pod wpływem działania kultur bakterii, co zatrzymuje proces gnicia.

Same zalety



Kiszonki mają bardzo wiele korzystnych efektów zdrowotnych. Przede wszystkim - co ważne w każdym sezonie jesienno-zimowym, a zwłaszcza w czasie pandemii koronawirusa - wspomagają ogólną odporność organizmu. Zawierają bardzo dużo witamin i minerałów. Dzięki bakteriom mlekowym mają działanie probiotyczne. Dobrze wpływają na układ immunologiczny, nerwowy oraz trawienny wraz z jego florą bakteryjną.

Mają korzystny wpływ na zmniejszenie ilości cholesterolu we krwi, regulują poziom cukru. Wspierają też wchłanianie żelaza do organizmu. Zawierają także sole mineralne oraz organiczne związki siarki, które dodatkowo wzmacniają paznokcie, włosy oraz skórę. Mogą okazać się pomocne w przypadku wielu dolegliwości żołądkowych. Likwidują niestrawność, mogą nawet pomóc leczyć zgagę czy złagodzić dolegliwości związane z chorobą wrzodową.

Sok z kiszonek usprawnia też przemianę materii, a to z kolei może pomóc podczas odchudzania. Są wymieniane w jadłospisach wielu diet, bywają elementem kuracji oczyszczającej. Mogą także być ratunkiem w przypadku zatrucia alkoholowego.

Czytaj też: Kimchi, zakwas czy kapusta. Kiszone dobro na lepszą odporność

Co i jak kisić?



Jak widać, liczba zalet kiszonek jest imponująca. Chociaż najpopularniejsze są kiszone ogórki i kapusta, procesowi fermentacji poddać można znacznie więcej warzyw, a nawet owoców i grzybów. Eksperymentować można właściwie ze wszystkim. Może być to więc: kapusta, buraki, marchew, cebula, kalafior, rzodkiewka, fasola, szparagi, pomidory, papryka, kalarepa i wiele innych. Mogą to być także na przykład: jabłka, śliwki, rydze czy nawet cytryny.

Chociaż kiszenie nie jest trudne, trzeba jednak trzymać się kilku zasad. Produkty muszą być przechowywane w odpowiedniej temperaturze. Do niektórych warzyw warto dosypać trochę przypraw, co nie tylko doda im smaku, ale także może ochronić przed pleśnią. Warto też upewnić się, w jakiej formie najlepiej kisić konkretne warzywo. Część z nich, tak jak na przykład cukinię czy dynię, lepiej pokroić na drobne kawałki przed kiszeniem, inne (ogórki) warto zachować w całości. Należy też zadbać o to, aby w kiszonych produktach było jak najmniej tlenu, który przyspiesza procesy gnicia. To dlatego właśnie zawsze ugniata się w beczkach czy słoikach kapustę - aby usunąć z niej powietrze.

W pierwszym etapie słoiki z przygotowanymi kiszonkami powinny stać w temperaturze pokojowej. Następnie warto przenieść je w chłodniejsze, zaciemnione miejsce. Kiszonki są zazwyczaj gotowe po trzech-czterech tygodniach i można przechowywać je nawet kilka miesięcy.

Gdzie kupić?



Chociaż kiszonki najlepiej przygotować samemu, nie każdy ma na to czas i możliwości. Z pomocą przychodzą różne trójmiejskie lokale, które w swojej ofercie mają bogaty wybór produktów kiszonych.

Jednym z takich miejsc jest Zakwasownia. Można kupić tam ekologiczną żywność, wegańskie dania obiadowe, zakwasy czy kombuchę. Produkują też własny zakwas buraczany i inne kiszonki metodami naturalnymi. Dostarczają je indywidualnie w Gdańsku i do sklepów w całym kraju.

W swojej ofercie mają między innymi kiszoną kapustę, ogórki, fasolkę, grzyby shitake, ekologiczne cytryny, kapustę z jarmużem. Poza kiszonkami znaleźć tam można także zakwasy z kapusty czy z selera, zdrowe "shoty" z imbiru i kurkumy, żurawinowy czy z kimchi. Są także dania obiadowe, konfitury, majonezy, czekolady i słodycze.

Przygotowane kiszonki sprzedaje także Klatka B. Kupić tam można między innymi kiszone zielone pomidory.

Owoce do domu to kolejne miejsce, które w swojej ofercie ma kiszone specjały. Tam znajdziemy kapustę kiszoną z marchewką lub bez, kiszone buraki, ogórki, a także kiszony przecier ogórkowy i przecier ze szczawiu. Jest także sok z kapusty kiszonej. W sprzedaży także niezliczone ilości warzyw i owoców. Są także kiełki, zioła, grzyby i miody. Swoje produkty dostarczają z dowozem pod wskazany adres.

Klasyczne kiszone ogórki i kapustę zamówić można także w Egzotyce Świata. Firma na co dzień sprzedaje także szeroki wachlarz wielu innych produktów spożywczych.

Azjatycka kiszonka



Dodatkiem, który stał się ulubieńcem nie tylko miłośników kiszonek, jest kimchi. To tradycyjne danie koreańskiej kuchni. Nie ma jednego przepisu na jego przygotowanie, ponieważ każde gospodarstwo domowe miało swoją własną recepturę. Przepis na kimchi różni się także w zależności od pory roku i regionu, w którym się je spożywa. Najczęściej jednak jest to kapusta pekińska z dodatkiem rzodkwi, cebuli, rzepy i papryczki chilli, co sprawia, że kiszonka jest bardzo pikantna. Co ciekawe, przepis na kimchi figuruje nawet na liście niematerialnego dziedzictwa UNESCO.

Tego wschodniego przysmaku można spróbować także w wielu miejscach w Trójmieście. W słoikach sprzedaje go na przykład Neon z Gdyni. Kimchi spróbować można także w Woosabi jako dodatku, a także wkomponowanego w poszczególne dania. W słoikach tę kiszonkę mają w ofercie także wspomniane wcześniej ZakwasowniaKlatka B.

W bardzo nietypowej formie spróbować można kimchi w Mandu, które serwuje je jako... farsz w pierogach. Razem z wieprzowiną, tofu i imbirem tworzą pierogi "z różnych stron świata". Natomiast w Gyozilli można spróbować wyjątkowego burgera z kimchi.

Odporność warto wzmacniać każdego dnia, a nie tylko wtedy, gdy czujemy zbliżające się przeziębienie czy infekcję. Odpowiednia dieta wzbogacona o kiszonki i zakwasy może okazać się doskonałym rozwiązaniem. To niedrogi i niezbyt skomplikowany sposób na zdrowie, a do tego bardzo smaczny.

Opinie (50) 6 zablokowanych

  • samo zdrowie (1)

    polecam, sam kiszę coraz więcej i naprawdę fajna zdrowa przekąska czy dodatek do dania. Spróbowałem również zrobić kimchi i to banalnie proste, polecam i życzę zdrowia wszystkim :)

    • 34 1

    • zdrowo przede wszystkim , nie mowiac o bombie witaminowej

      • 0 0

  • pomelo bistro

    Byłem polecam robią fantastyczne kiszonki :)

    • 6 3

  • (8)

    Pamiętacie kapustę kiszoną i ogórki z drewnianych beczek z drewnianym deklem i w ogóle zapach panujący w typowych warzywniakach w latach 80 i 90? :)
    To był taki specyficzny zapach kiszonek, których spożywano więcej niż obecnie.
    Kapusta kiszona to jedno z najtańszych i zarazem najzdrowszych warzyw.
    Naturalny antyoksydant, witaminowa bomba, zbawienna dka układu trawiennego i po prostu dobra na wszystko. Oczywiście wszelkie kiszonki są zdrowe.

    • 80 1

    • Dziś trzeba szukać dobrej kapusty kiszonej. (1)

      Niestety.

      • 14 1

      • boss

        kiedys dominik nowe miasto lubawskie byl b. dobry mierzyn ale weszli w lidle ,biedry

        • 0 0

    • (4)

      Na przerwach w podstawówce biegalismy do warzywniaka po kapuste kiszona i zajadlismy sie na przerwie. Nie było czipsów.

      • 8 0

      • A po maturze chodziliśmy na kremówki... (2)

        • 5 2

        • ... i na plebanię do "fajnego księdza" (1)

          • 3 1

          • To ty, Michnik?

            • 0 0

      • Tak jest

        W dodatku w papierowe torebce. Przeciekalobod spodu ale to nic. Frajda byla i tak.

        • 1 0

    • Pamietam warzywniak na Ogarnej, kupowalem kapste kiszona i nioslem ja w kance do domu

      • 0 0

  • niestety sklepami zawładnęły kwaszone (5)

    kapusta i ogórki - kwaszone.. powinno się producentów czegoś takiego "banować" czyli w ogóle nie wprowadzać do sklepów.

    • 47 7

    • Polecam brukselkę do kiszenia

      Smakuje przednio i wdzięcznie się kisi. Warzywa, po któych się brzydko odbija (rzodkiewka, rzepa, kalarepa) proponuje wrzucić na 24h do zimnej wody przez kiszeniem, po otwarciu nie będą śmierdzieć.
      W temacie kiszenia nie powinno się pominąć niemięsnego z ich pyszną rzepą kiszoną z burakiem czy też samym burakiem. Mniam.
      Seler naciowy też można kisić, polecam na ostro z jalapenio

      • 11 2

    • Ludzie nie mają pojęcia co to znaczy "kwaszone" a co to jest "kiszone" (1)

      Niestety producenci często stosują te terminy zamiennie i to bez żadnych konsekwencji

      • 12 2

      • glownie dlatego, ze w technologii zywnosci znacza to samo

        kiszenie = kwaszenie. to co macie na mysli mowiac o 'mniej zdrowym' to sa 'kiszonki' z dodatkiem octu, a nie kwaszone normalnie.

        widac ze uwierzyliscie w reklamy jednych producentow, ktorzy robia hajs na jeleniach

        • 8 1

    • Nie pisz głupot. Jak nie masz pojęcia to nie powielaj głupot !!

      • 3 0

    • Kwaszone i kiszone to to samo - trzeba w składzie szukać octu, a nie przejmować się napisem na etykiecie. Nie wiem, skąd się wzięło to przekonanie, że jak napisane "kiszone", to na pewno dobre i zdrowe.

      • 3 2

  • (3)

    Z Zakwasowni uwielbiam słój ostrych papryczek chilli. Petarda Habanero i Jalapeño :D

    • 4 10

    • a ile kosztuje taki słój papryczek chilli? (1)

      • 1 0

      • Obstawiam z 70 zł

        • 2 0

    • Słojów ci w Gdańsku dostatek...

      • 2 0

  • (7)

    Kiszone śledzie, polecam, przysmak w Szwecji. Nadadzą szczególnego klimatu przy stole.

    • 22 6

    • smród nie z tej ziemi (2)

      a sam śledź jest niejadalny, nawet dzikie koty tego nie chciały tknąć

      • 4 5

      • Wcale nie... (1)

        Rzeczywiście ma specyficzny smak i bardzo nieprzyjemny zapach, ale trzeba go umieć odpowiednio wyczyścić i podać ze wszystkimi dodatkowymi składnikami...wtedy można zjeść...polecam filmy instruktażowe na You Tube...

        • 4 2

        • Ale po co?

          Gdzieś na dalekiej północy zakopują w ziemi głowy rekina i to się przerabia przez kilka miesięcy. Podobno najbardziej hardkorowy lokalny "przysmak" który są w stanie zjeśc tylko najstarsi wioski. Surstroming to przy tym pokarm dla dzieci.
          Wszystko można przyrządzić i jeść, tylko po co aż tak cudować?

          • 7 0

    • Bez wątpienia klimat będzie szczególny...

      • 4 0

    • Surströmming pewnie o ten rarytas chodzi

      • 7 0

    • Jem

      Tylko takie śledzie

      • 0 0

    • Hahaha

      Kiszone śledzie na wigilijnym stole. Dobry żart ;)

      • 0 0

  • Jak słyszę "Zakwasownia" to mi się już kiszonkami odbija (2)

    Drogo, mało i bez rewelacji. Za to marketingowo są wszędzie. I sprzedają swój zakwas z buraków za 25 zł butelka 0,7.

    • 43 3

    • I jeszcze pseudonaukowe mambo-dżambo

      Jak poczytać ich, to dosłownie można odnieść wrażenie, że ich kiszonki to lek na wszystkie choroby świata. Co jest oczywiście ściemą.

      • 14 1

    • Obecność Zakwasowni w mediach

      Jest już dla mnie męcząca. Gdy widzę w necie artykuł nt odporności lub zdrowego żywienia, to mam pewność, że się pojawią.
      Dajcie trochę oddechu!

      • 5 1

  • polecam kiszone cytryny (1)

    przysmak marokański (w ogóle Afryki Pn Zach.)

    • 11 0

    • Tez marokanska recepta

      Ja robie cytryny z przyprawami w sloiku i zalewam dobrym olejem lub oliwka.

      • 0 1

  • (2)

    Ja tam preferuje ogórasy. Klasyka

    • 17 0

    • Czy rozmawiałeś lub rozmawiałaś o tym ze swoim psychoterapeutą? (1)

      • 0 4

      • Wy nowocześni i postępowi europejczycy to już do wszystkiego potrzebujecie psychoterapeuty.

        Nawet do ogórasa. Zaraz "ktoś" napisze, że ogóras to falliczny symbol przemocy, patriarchalnego ucisku i homofobii.

        • 4 0

  • Znajomi zajmują się kiszeniem warzyw i dostarczają m.in do Lidla . Jakiś czas temu przywieźli mi coś w wiadrze , pomidory chyba , i to było wiadro po koncentracie czosnku bez grama czosnku . Ale wtopa...Sama sobie teraz kiszę

    • 0 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Kultura

Nowe lokale

Ideolo Pizza

Pizzerie
Gdynia
Tucholska 3

Koi Koi

Restauracje
Gdańsk
Antoniego Lendziona 14

Mleczna Krówka

Restauracje
Gdynia
Świętojańska 82

Najczęściej czytane