Ile zapłacimy za rybę w smażalni? Ceny w Trójmieście

Odwiedziliśmy smażalnię ryb Ika w Gdyni. Za dwa zestawy rybne (jeden z filetem z flądry i frytkami za 28 zł, drugi z filetem z dorsza i pieczonymi ziemniakami za 35 zł, plus do każdego zestawu miks trzech surówek) zapłaciliśmy łącznie 63 zł.
Odwiedziliśmy smażalnię ryb Ika w Gdyni. Za dwa zestawy rybne (jeden z filetem z flądry i frytkami za 28 zł, drugi z filetem z dorsza i pieczonymi ziemniakami za 35 zł, plus do każdego zestawu miks trzech surówek) zapłaciliśmy łącznie 63 zł. fot. Trojmiasto.pl

Jak co roku o tej porze w mediach społecznościowych oglądamy paragony zaskoczonych klientów, którzy podczas wakacji nad morzem łapali się za portfel i za głowę, gdy rachunek za jedną rybę z frytkami w smażalni opiewał na grubo ponad 100 zł. Postanowiliśmy sprawdzić, czy rzeczywiście obiad w nadmorskiej knajpce musi aż tyle kosztować.



Smażalnie ryb w Trójmieście


Czy będąc nad morzem, jadasz w nadmorskich barach i smażalniach?

tak, nie wyobrażam sobie odpoczynku nad morzem bez wizyty w smażalni 18%
raczej tak, chętnie zamawiamy nadmorskie dania 11%
od czasu do czasu się zdarzy 28%
raczej nie, nie mam takiej potrzeby 18%
nie, to nie dla mnie 25%
zakończona Łącznie głosów: 1299
Barów, smażalni i restauracji nadmorskich sprzedających ryby nie brakuje. Polacy zwykle kupują ryby znane i nie eksperymentują ze smakiem. Zamawiają więc najczęściej dorsza i flądrę. Rzadziej halibuta, sandacza czy węgorza.

Niektóre restauracje podają ceny za 100 gramów ryby, a nie za całą porcję. Łatwo więc stracić czujność podczas zamawiania. Klient zwykle nie zastanawia się, ile cała ryba będzie ostatecznie ważyła, i nie przewiduje, ile zapłaci.

Postanowiliśmy przyjrzeć się cenom w wybranych turystycznych miejscach w Trójmieście. Przyjęliśmy założenie, że przyjechała do nas czteroosobowa rodzina: dwoje dorosłych i dwoje dzieci. Ile zapłacą za obiad w trzech wybranych przez nas nadmorskich knajpkach? Żeby dzień był w pełni udany, "wysłaliśmy" ich też na coś słodkiego do lodziarni.

Gdynia



W Barze IKA na Molo PołudniowymMapka w centrum miasta można zamówić zestaw z rybą w rozsądnej cenie. Mimo to brakuje tam jednak klientów.

- Najczęściej oczywiście klienci pytają o dorsza, to jest najchętniej zamawiana u nas ryba - mówi Irena Bullmann, właścicielka Baru IKA. - Teraz niestety tej ryby po prostu nie ma, a jeśli jest, to bardzo droga, stąd też wyższe ceny. Ale mamy na przykład zestaw z flądrą za 28 złotych. W zestawie jest filet z flądry, surówki, frytki. Porcja takiej ryby to zwykle między 220-250 gramów. Jeśli jest dorsz, w zestawie będzie kosztował 35 zł. Naszym problemem jest jednak brak klientów, a to z powodu niedawnego przebudowania skweru Kościuszki i zlikwidowania parkingów. Nie ma tu teraz do nas dojazdu, więc ryb sprzedajemy bardzo mało.
Jeśli po spacerze na skwerze Kościuszki nasza rodzina skieruje się na lody, na przykład do lodziarni Bosko na ul. ŚwiętojańskiejMapka, znajdzie tam szeroki wybór deserów. Porcja lodów kosztuje tam 5 zł.

Cztery zestawy obiadowe z flądrą po 28 zł dadzą rachunek na 112 zł. Doliczając do tego cztery porcje lodów po 5 zł, całość wyniesie 132 zł.

Sprawdziliśmy to, co widać na załączonym paragonie - za dwa zestawy rybne (jeden z filetem z flądry i frytkami za 28 zł, drugi z filetem z dorsza i pieczonymi ziemniakami za 35 zł, plus do każdego zestawu miks trzech surówek) zapłaciliśmy łącznie 63 zł. Porcje były solidne, spokojnie można się nimi najeść.

Wysokie rachunki w smażalniach to również efekt coraz mniejszej liczby ryb w Bałtyku.
Wysokie rachunki w smażalniach to również efekt coraz mniejszej liczby ryb w Bałtyku. Fot. Bar Przystań/ Facebook

Sopot



W Barze Przystań za 100 gramów dorsza smażonego lub pieczonego zapłacimy 11 zł. Porcja frytek kosztuje 7 zł, a surówki 5 zł. Za zestaw składający się z 200 gramów dorsza, porcji frytek i surówki zapłacimy tam więc 34 zł. Także tutaj flądra jest tańsza i kosztuje 8 zł za 100 gramów. Za analogiczny zestaw zapłacimy więc 28 zł.

Lodziarnia włoska Mamma Mia il Gelato Naturale, tuż przy molo w Sopocie, sprzedaje lody w trzech rozmiarach odpowiednio za 5, 8 i 9,50 zł.

Podsumowując więc sopocki obiad z deserem, za cztery zestawy z flądrą (4 x 28 zł) nasza czteroosobowa rodzina zapłaci 112 zł. Razem z lodami (5 zł za porcję) wyjdzie 132 zł.

Jak tłumaczą eksperci, wysokie ceny to także efekt inflacji.
Jak tłumaczą eksperci, wysokie ceny to także efekt inflacji. Fot. Zagroda Rybacka/Facebook

Gdańsk



W Gdańsku możemy wysłać naszą eksperymentalną rodzinę na przykład do Brzeźna. Tam w restauracji Zagroda Rybacka 100 gramów dorsza kosztuje 11 zł, a flądry 8 zł. Dodatki w postaci surówki i frytek to koszt 7,50 zł każde. Zestaw z dorszem wyniesie więc 37 zł, a z flądrą 33 zł.

Przechadzając się wzdłuż nadmorskiego deptaka, nietrudno trafić do lodziarni Paulo Gelateria. Tam porcja lodów kosztuje 4,50 zł.

4
miejsce: Restauracje
w rankingu Restauracje
Sztuczka Bistro
Sopot, Witolda 46c/4

Za zestawy z flądrą dla czterech osób (4 x 33 zł) portfel czteroosobowej rodziny zubożeje o 132 zł. Jeśli dzieci namówią rodziców na lody, cały rachunek wyniesie 150 zł.

Całkowity zakaz połowu



Jak mówią właściciele smażalni, ceny ryb są wysokie, a to dlatego, że ich brakuje. Od 4 czerwca do 31 sierpnia w południowej części Bałtyku będzie obowiązywać całkowity zakaz jakichkolwiek połowów. Jak poinformowało Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, ma to związek z fatalną kondycją bałtyckiego dorsza. Ministerstwo wyjaśniło, że zakaz połowów wynika z pisma otrzymanego od Komisji Europejskiej, która mając na uwadze jeszcze większą ochronę dorsza bałtyckiego, chce w ten sposób chronić tarło tych ryb. Od zakazu obowiązuje odstępstwo, które dotyczyć ma statków do 12 metrów długości, które prowadzą połowy z użyciem narzędzi biernych i łowią w miejscach, gdzie głębokość jest niższa niż 20 metrów.

Opinie (212) ponad 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Ciekawe (18)

    Ile razy taka smażalnię odwiedza statystycznie mieszkaniec Trójmiasta w ciągu roku. Mieszkam tu całe życie, a w nadmorskiej smażalni byłem ostatnio wiele lat temu. Podobnie zresztą wchodziłem do morza się wykąpać - może z 10 lat temu ostatnio. To rozrywki dla gawiedzi z głębi kraju.

    • 253 31

    • Ostatni raz dorsza w restauracji jadłem w Alozie na 10 Lutego (6)

      Jaki ja jestem stary...

      • 29 2

      • ważne by dorsz był młody :-) (1)

        • 28 0

        • Oj, trzy kilogramowy nie jest za młody

          • 0 0

      • Jadałem tam flaki z kalmarów,pychota . (1)

        Stare dobre czasy.

        • 10 0

        • Zupa rybna w Alozie kosztowała 2zł 20gr

          Te czasy już nie wrócą. Była przepyszna.

          • 0 0

      • Ja za dzieciaka chodziłem do Alozy na frytki, tylko tam mieli falowane fryty:-) poza tym Aloza miała fajny morski wystrój i jak na tamte czasy była fajną restauracją. Wróciłeś mi swoim komentarzem wspomnienia :-)

        • 1 0

      • Kiedyś to były czasy

        Teraz nie ma czasów

        • 2 0

    • Jak kiedyś znajomi przyjechali, uparli się, żeby iść na plażę na rybę. (1)

      Odradzałem, ale uparci byli. sr*czka gratis :)

      • 25 3

      • Po rybie i frytkach? Bardzo watpie. Pewnie koleslaw ich pokonal.

        • 19 0

    • A ja chodzę

      Tez jestem miejscowa i na rybkę często chodzę,mam swoje miejsca, więc nie uogólniaj, że miejscowi nie chodzą

      • 17 5

    • (3)

      jedni idą na rybę lub do knajpy a inni siedzą przed tv z paluszkami i piwem

      • 7 4

      • a po jakiego paluszki? (1)

        • 7 0

        • bo żona gdera ze na pusty żołądek

          • 17 1

      • biedny jestes....znasz tylko dwie opcje....

        • 3 1

    • Gdansk (2)

      Od kiedy gdańsk jest nad morzem?

      • 3 20

      • Zawsze był

        spójrz na mapę. Zatoka to też część morza.

        • 11 0

      • Pewno ze nie jest, jest nad Motławą

        • 3 5

    • Ja preferuje jako tubylec bar Karmazyn w Jelitkowie i Tawernę Robinson w Sobieszewie.

      Latem śmignę do Katów Rybackich do Pani Basi na rybkę w jej smażalni.
      Kto normalny idzie do Przystani w Sopocie??!! :)))))

      • 1 0

  • (9)

    Wszystkie ryby mrożone, frytura na kilkaset razy,surówki z wiadra z marketu...Nie dzięki.Wolę sam złowić.Ceny wyższe bo inflacja?Ciekawe czemu jakoś zarobki stoją w miejscu....

    • 126 21

    • inflacja dotyczy cen a nie pensji (3)

      głosowałeś na populistyczną prawicę, która miała rozdać ludziom kasę, to teraz płać za rozdawnictwo i nie narzekaj

      • 31 14

      • (1)

        tych komunistów z Pis nazywasz prawicą? rozumiem że komunisci z PO sa lepsi...widac że pusty i głupi łeb masz od tv

        • 15 17

        • Oj , nie obrażajcie siebie starczy juz obrażania przez chore kolanko i pis.

          • 1 4

      • Niestety masz rację...

        ...mamy okazję to zmienić

        • 6 2

    • złowić? przecież jest zakaz połowów na Bałtyku (1)

      • 3 2

      • na wędkę można

        • 5 1

    • Zdzierstwo

      Jak to jest,że rybak który najbardziej się napracuje dostanie w skupie czy na giełdzie za 1 kg dorsza 5-6 złotych za kilogram.Ta sama ryba w hurcie kosztuje 14-15 zł.a w detalu 25-27 zł za kg.Nic dziwnego że w smażalni jest taka droga.

      • 16 2

    • bo duda rządzi

      • 3 2

    • Tęskniliśmy :)

      • 1 0

  • Bzdura! Jest wolny rynek i cena może być dowolna (5)

    Właściciel może sobie życzyć milion monet za 100 gram i tylko jest kwesta czy ktoś to kupi. Prawo popytu i podaży. Jaj kogoś nie stać to niech siedzi w domu. Pitolenie ze wszędzie zacgranica jest taniej tez jest porażka - w takim razie niech ci ludzie sobie tam jeżdżą zamiary co roku wracać nad Bałtyk. Taka jest prawda

    • 50 78

    • Skoro jest wolny rynek, to może by tak zdjąć cła z Chin, prawa autorskie i patenty (1)

      I niech się sam wyreguluje? :D

      • 23 0

      • Na razie jeszcze istnieja granice krajow, wiesz?

        • 2 10

    • Gramów

      • 5 0

    • Najlepszy przykład poszanowania własności prywatnej to nasz wspaniały dworzec PKS w Gdańsku. Kilku prywatnych właścicieli tylko chapie z niego kase i nic absolutnie nic w niego nie inwestuje, bo po co, przecież to ich interes i gdzies maja, że to miejsce wyglada jak w Kambodży. Esencja wolnego kapitalizmu i poszanowania prywatnego biznesu. Korwinowi az pewnie lezka sie w oku kręci z dumy;)

      • 8 4

    • myślisz, że wracają ci sami? czy raczej przyjeżdżają nowi, którzy jeszcze nie wiedzą że dadzą się zrobić w konia?

      • 12 3

  • (16)

    Tylko skąd oni biorą te świeże ryby jak kutry stoją bo jest zakaz połowu ...,,Od 4 czerwca do 31 sierpnia w południowej części Bałtyku będzie obowiązywać całkowity zakaz jakichkolwiek połowów, w tym ryb pelagicznych,,..

    • 129 4

    • bo te świeże ryby przylatują do nas z Niemiec, Szwecji itd. (9)

      zakaz tylko w PL

      • 16 12

      • (7)

        co za bzdury

        • 12 5

        • (5)

          W 2007 roku pracowałem na jednym z chłodniowców należącym do norweskiego armatora Green Reefers. Często przypływaliśmy do Polski z mrożoną rybą z Islandii.

          • 16 0

          • (4)

            a co to ma do rzeczy jeśli chodzi o zakaz połowu teraz a nie w 2007?

            • 2 9

            • Myślisz że teraz nie pływają do nas z mrożona rybą? (3)

              A dorsz w restauracjach to dorsz atlantycki, sprowadzany, wiec drogi.

              • 18 1

              • (1)

                no właśnie, czyli mrożony atlantycki a nie swieży bałtycki z Niemiec albo Szwecji bo zakaz podobno tylko u nas, a tak napisał kilka postów wyżej.

                • 3 3

              • Niemcy i Szwecja maja dostep do Morza Polnocnego (Atlantyku), myslicielu.

                • 11 1

              • właśnie powinno być rozróżnienie i pełne nazewnictwo, żeby nie oszukiiwać ludzi

                czyli dorsz atlantycki i bałtycki (bałtycki smaczniejszy, ale bliski wyginięcia)

                • 2 0

        • zakaz połowu dotyczy południowego Bałtyku

          dorsz aktualnie sprzedawany na giełdzie rybnej to dorsz atlantycki zamrozony na czas transportu do Polski i to jest to co turysta wciąga pod nazwą ,,świeży dorsz"

          • 19 0

      • Świeża ryba jest dobrze zamrożona

        I latami czeka na patelnię

        • 14 1

    • z Makro w promocji

      • 19 0

    • świeża ryba to termin spożywczy

      oznacza że produkt był zamrożony nie więcej niż jeden raz
      coś jak "sok pomarańczowy 100%"

      • 24 0

    • Do laika

      Unia zabroniła połowu na wschodnim Bałtyku dla polskich kutrów a Szwedzi,Duńczycy,Niemcy trzebią stada u siebie i sprzedają nam po paskarskich cenach.W ten sposób wykańcza się wg.prawa unijnego konkurencję.

      • 19 8

    • To sa ryby mrożone te bez opakowania co leżą w Auchan.

      • 2 1

    • Z Lidla

      • 2 0

    • Z atlantyku :))))

      • 0 0

  • (5)

    Dobrze że sam umiem sobie usmażyć rybkę i frytki do tego, surówkę mogę kupić w markecie i mam ceny połowę ceny z karty, pomijam że ryby są faktycznie drogie. Pamiętam jak z PRL nie było mięsa to się ostatecznie jadło ryby, bo tanie były i dostępne.

    • 95 5

    • Nie mozna napisac, ze ryby sa drogie. Tak jak nie mozna napisac, ze drob jest tani.

      Poledwica z marlina czy tuńczyka będzie droga, sledz będzie tani. Polecam sledzia, bo jest w dodatku zdrowszy.

      • 2 6

    • Ja to lubię jak mi ktoś gotuje i podaję pod nos gotowe :) niestety serwis kosztuje

      • 3 4

    • Ja strzygę się sam, ubrania sam szyję i robię na drutach, na mięso poluję (co tam w lesie znajdę), mam ogródek.

      Niestety czasu na pracę nie starcza, więc pieniądze na to wszystko odbieram z mopsu.

      • 4 4

    • i co ciekawe ludzie w PRL gardzili dorszem, nie wiem czemu bo to pyszna ryba, ale tak było (1)

      • 3 1

      • Bo traktowano go jak plankton.

        Był wszędzie i prawie za darmo.
        Dzisiaj wspominam te czasy z łzami w oczach, kiedy jako szczyl szedłem z ojcem do Brzezna na deptak. Oni pili piwo z wujem a ja dostawałem tackę papierowa, frytki i dorsza smażonego. To były czasy...

        • 5 0

  • Opinia wyróżniona

    Miejscowi wiedzą, gdzie dobra smażona ryba w Trójmieście (7)

    Unikają dużych restauracji, chętniej pójdą do takiego baru Ika czy budy w Brzeźnie, bo tam dostaną dobrą rybkę w normalnej cenie. Nie będzie podana na złotym talerzu, ale to żaden problem, bo smak i tak wygra, a portfel też nie ucierpi za mocno ;)

    • 128 20

    • (1)

      chyba nigdy w żadnej knajpie w Brzeźnie nie byłeś. Ja się tu wychowałem. Pojechaliśmy na Hel ceny o połowę tańsze niż u nas zresztą wystarczy pojechać w okolice za trójmiastem żeby zobaczyć różnicę w cenach. Tutaj to jest pies zmielony z budą za ceną x5 chyba że Sopot Przystań ale stanie w tej kolejce dramat wolę iść po za sezonem . Na Helu za 3 zupy 4 dania w tym halibut 400gr i napoje zapłaciliśmy 150zł. W sezonie idę do normalnej restauracji za te same $ zjem normalnie i bez kolejki i januszowego towarzystwa.

      • 27 4

      • Taa, dobre ceny ma Helu to bajka. Zestaw z flądra na wagę w rest wanoga 54zl. Nawet się nie najadłem. Ceny wyższe niż w 3miesice

        • 2 1

    • (2)

      Trzy tygodnie temu byłem w Brzeźnie na budach. Za filet z dorsza(połówka) z frytkami i białą kapustą 63 zł

      • 15 0

      • Trzeba bylo isc na sledzia, ale przeciez nikt nie zabroni placic Ci 63 zl za byle talerz jadla.

        • 7 4

      • to pewnie w knajpie po Rewolucjach Kuchennych?
        Ceny tam z kosmosu..

        • 12 0

    • Takie ceny, że lepiej nie mówić

      • 3 0

    • ryba w normalnej cenie??

      8 zł za 100 gram flądry? to dla ciebie normalna cena???

      • 2 1

  • bar ika (6)

    "Naszym problemem jest jednak brak klientów, a to z powodu niedawnego przebudowania skweru Kościuszki i zlikwidowania parkingów."

    Wszystkie badania naukowe i empiryczne mówia o tym, ze tam gdzie tworzy sie dobra przestrzen miejską pozbawioną aut ludzi jest wiecej i chetniej spedzaja czas i wydaja w takiej przestrzeni.
    Skwer Kosciuszki jest tak nieatrakcyjna przestrzenia, ze dziwie sie jeszcze, ze te wszystkie budy ze wsi funkcjonuja

    • 77 14

    • (3)

      skwer Kościuszki wygląda jak by tam się czas zatrzymał od gierka

      • 34 1

      • Wioska i jarmark

        Władze Gdyni zaniedbały ten obszar

        • 19 1

      • i dlatego władze go dobiją likwidacją parkingu. (1)

        Dobry pomysł

        • 7 3

        • Drive thru masz na mrskiej w McD, nie musisz nawet z auta wychodzic...

          • 3 5

    • Przecież gryzoń trajtek specjalnie tam puszcza.
      Na otarcie łez.

      • 1 0

    • No no badania swoje a portfele przedsiębiorców swoje, ale aktywiście i tak nie wytłumaczysz

      całe szczęście pojawiły się już pomysły z ankietami wśród mieszkańców odnośnie waszych pomysłów

      • 3 0

  • Zakaz połowu dorsza (2)

    Obowiązuje od stycznia, wiec skąd oni tego dorsza mają? Boję się wiedzieć.

    • 65 7

    • deep freeze

      zadna nowosc

      • 13 0

    • kop

      Rybacy(?) odławiają małe chude w sumie mizerne dorsze wielkości śledzia. Za to domagają się rekompensat za brak ryby którą sami niszczą . No i duny którzy wytrzebili szprota -przysmaku dorszowego..W Bałtyku zostanie H i O trochu soli i smród.

      • 9 0

  • IKA polecam (1)

    Mu z mężem zawsze odwiedzamy bar IKA jak jesteśmy w Gdyni :) W sumie, niedługo urlop trzeba się wybrać :)

    • 13 45

    • Oj sorry ale IKEA jedzenie bardzo się pogorszyło i pomniejszyło nawet za kawę klubowicz musi zapłacić.

      • 7 0

  • Smażalnie ryb to największe zło (30)

    Nie dość, że te wszystkie dorsze i halibuty wcześniej pływały w szambie bałtyckim, to jeszcze zanim trafią do stolika klienta, są odmrażane po kilku tygodniach spoczynku na dnie lodówki i smażone w oleju, na którym swego czasu niejeden polonez czy duży fiat jeździł :) nie przeszkadza to januszom restauratorom za dziecięcą porcję żądać kwot rzędu 100zł nawet. Niestety, turyści naiwni wierzą, że ich rybka była złowiona parę godzin wcześniej. Nieodłącznym elementem takiego obiadku jest tyskie w plastiku w cenie 15-20zł, a więc 8x przebitka czyli w jeden dzień przepada równowartość bonu na wakacje :) aż się prosi o Kuchenne Rewolucje dla tych wszystkich smażalni, w wykonaniu nie tyle Magdy Gessler co Pana Adama Gesslera, którego serdecznie pozdrawiam.

    • 73 34

    • Dziękuję, dziękuję.
      Wzajemnie
      Adam

      • 10 1

    • (12)

      halibuta w Bałtyku nigdy nie było! to ryba z mórz północnych , nie piszemy bzdur bez podstawowej wiedzy.

      • 19 3

      • (11)

        Halibut też pływa w Bałtyku. Na przyszłość sprawdzamy źródła informacji zanim pragniemy się wymądrzać.

        • 2 9

        • (5)

          chyba z torbutem pan pomylił! Halibuta w Bałtyku nigdy nigdy nie było i nie ma!

          • 7 2

          • Chyba raczej turbot (2)

            ludzie, co Wy z tym torbutem?

            • 10 1

            • (1)

              turbot,literówka , pan Mavoth uważa tą rybę za halibuta,

              • 2 2

              • To twoja teoria

                Niczym nie podparta. Uparcie jej się trzymasz widzę

                • 0 1

          • Chyba turbot a nie torbut, poza tym, sprawdziłam w necie, (1)

            niewielka populacja halibutów ( to w sumie taka flądra) zamieszkuje również wody naszego rodzimego Morza Bałtyckiego, to ubożsi krewni halibuta, takie gatunki jak stornia i gładzica (potocznie nazywane flądrami) oraz bardzo smaczny, ale rzadko spotykany turbot. Wszystkie te ryby należą do jednej rodziny - do ryb płastugowatych. Gatunek, który zazwyczaj występuje na naszym rynku ( w tych smażalniach) , to halibut niebieski albo inaczej kulbak czarny. Zaś nazwa angielska, która mówi o rejonie jego występowania, to halibut grenlandzki, nie złowimy go w Bałtyku. O tak to mniej więcej wygląda :-)

            • 6 1

            • turbot nie taki wcale rzadki, na rynku jest często, a płastugowatych to jest duużo gatunków, Halibut tylko należy do tej samej rodziny ,nie jest i nie był poławiany w Bałtyku bo go tu nie ma! pojedyncze sztuki to i rekina bądż samogłowa się trafiają ale to zabłąkane sztuki, nie mówiąc o ssakach- wieloryby.

              • 3 0

        • (4)

          jeżeli ma pan informacje o halibucie w Bałtyku to proszę powiadomić o tym fakcie ichtiologów ze stacji morskiej hel, na pewno się ucieszą !

          • 4 2

          • (3)

            Nie trzeba, oni dobrze wiedzą, że halibut lubi migrować na duże odległości i zdarza mu się zapędzić również do Bałtyku.

            • 1 2

            • (1)

              zdarza się - ale są go niewielkie ilości , smażalnie kupują ryby w większych ilościach i jeden halibut na kuter to zdecydowanie za mało

              • 3 1

              • i na pewno ten kupiony na hali rybnej czy podany w smażalni nie pochodzi z Bałtyku.

                • 2 2

            • wieloryb też

              • 1 1

    • (3)

      a co do piwa to w tawernach Gdyńskich kosztuje siedem,osiem złotych i szkle,a dwadzieścia to chyba w przybytkach miłości tylko, takie wypowiedzi świadczą tylko o jednym, albo w ogóle nad morzem nie byli albo chodzą do najdroższych nocnych lokali.

      • 5 6

      • (2)

        Trzeba być słoikiem aby nie odróżniać tawerny od smażalni. To jak porównać restaurację z barem. Niby można, ale potem można się rozczarować

        • 4 4

        • (1)

          mieszkam od urodzenia w Gdyni,

          • 1 1

          • To proszę trzymać się tawern. W Gdyni nie będzie to trudne na szczęście

            • 0 2

    • Z cyklu w d. bylem g. widzialem. Ale z braku laku mozna przeczytac, jako studium choroby. (7)

      • 5 5

      • (6)

        Ciekawe jaka to choroba :) W takim razie życzę smacznego i dużo zdrowia (przyda ci się, oj przyda)

        • 2 5

        • Jesli nie jestes chory, t ojestes zwyklym klamca. Mnie wszystko jedno. (5)

          • 3 3

          • (4)

            Gdzie niby skłamałem oszczerco? Większość ryb w smażalniach to odmrażane syfy i to jest faktem

            • 3 2

            • (1)

              a niby dla czego prawidłowo zamrożona świeża ryba jest syfem co? nie cały rok jest dostęp do pewnych gatunków ryb dla tego są odpowiednio , szybko mrożone, nic nie ustępują smakiem i jakością rybom złowionym na bieżąco!

              • 3 2

              • Małe sprostowanie - syfem staje się jak trafia na talerz, z uwzględnieniem tego wszystkiego co pisałem w pierwotnym poście.

                • 0 3

            • (1)

              to wyrzuć pan wszystko z domowej zamrażalki, bo to syf,przemysłowe mrożenie to zupełnie co innego!

              • 4 1

              • Zdajesz sobie sprawę że nie wszystko można mrozić i pewne rzeczy nieodwracalnie tracą swoje wartości odżywcze? Jeśli nie, to nie mamy o czym dyskutować. Trzymaj sobie w zamrażaRce co chcesz

                • 1 4

    • (2)

      jeżeli ma pan informacje o halibucie w Bałtyku to proszę powiadomić ichtiologów ze stacji morskiej hel, zapewniam że ucieszą bardzo!

      • 1 2

      • (1)

        Trójmiasto.pl to takie ciekawe miejsce że cokolwiek zostanie napisane, zaraz się zleci zgraja ekspertów akurat z tej dziedziny. Witamy pana ichtiologa z Helu, wiedzę bierzemy z wikipedii czy zasłyszane historie od szwagra co działa w kole wędkarskim?

        • 3 0

        • wójek szwagra działa w kółku.

          • 2 1

    • -Michał, chodź tutaj do mnie i powiedz to ludziom
      -Nie możecie państwo używać mrożonych ryb, to od razu zmienia ich smak

      • 1 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

BUFET WŁOSKI Pasta e Vino
BUFET WŁOSKI Pasta e Vino
degustacja
g. 18:00 - 22:30
Sopot, Sheraton
World Class Cocktail 2021
World Class Cocktail 2021
degustacja
lip 7-1.08
Trójmiasto
Dzień Arbuza
Dzień Arbuza
degustacja
sie 3
wtorek, g. 12:00
Gdańsk, Stacja Food Hall

Nowe Lokale

Wkrótce otwarcie