Wiadomości

Jemy na mieście: Jakubiak w Sopocie karmi celująco

Restauracja Jakubiak w Sopocie. Wnętrza są przytulne i sprzyjają wyciszeniu. A jakie smaki rządzą w menu? Sprawdziliśmy.
Restauracja Jakubiak w Sopocie. Wnętrza są przytulne i sprzyjają wyciszeniu. A jakie smaki rządzą w menu? Sprawdziliśmy. fot. Agnieszka Haponiuk/Trojmiasto.pl

Jemy na mieście to cykl artykułów, w których opisujemy trójmiejskie restauracje. Testowane dania zamawiamy na własny koszt i nie zapowiadamy wizyty. Piszemy szczerze, lekko i unikając nadmiernej pretensjonalności. Dziś recenzujemy otwartą latem restaurację Jakubiak w Sopocie. Poprzednio byliśmy w gdyńskiej naleśnikarni La Galette, w której było smacznie, ale nie obyło się bez uwag. Za dwa tygodnie opiszemy Tu można marzyć by Tomasz Deker, lokal, który w ostatnim czasie przeszedł spore zmiany - byliśmy już tam.



Całkiem niedawno Tomasz Jakubiak, znany w świecie kulinariów m.in. ze swoich programów o gotowaniu i książek kucharskich, otworzył nową restaurację, która mieści się na parterze starego drewnianego domu przy ul. Wybickiego 48, vis a vis Stadionu Lekkoatletycznego w Sopocie. Lokal Jakubiak w Sopocie to bardzo klimatyczne miejsce, z dala od turystycznego szlaku i blisko lasu.


Część restauracyjna nie jest duża, a składają się na nią sala z niewielką liczbą stolików oraz mniejsza przestrzeń, w której stoi jeden stół na sześć osób. Wystrój wnętrza łączy w sobie nowoczesne elementy, takie jak betonowa podłoga czy betonowa ściana z drewnianymi elementami starego domu. Z sufitu zwisają lampy zrobione z durszlaków, a ściany zdobią familijne zdjęcia Tomasza Jakubiaka. W przedsionku na stylowych komodach stoją kwiaty w kolorowych donicach, porcelanowe figurki psów, kurek i inne bibeloty - jak w rodzinnym domu. Jest kameralnie i na tyle przytulnie, że przez moment można się tu poczuć jak podczas wizyty u dobrego znajomego. Nadmienię tylko, że nad restauracją pomieszkuje sam Tomasz Jakubiak.

Do restauracji udaję się na niedzielny obiad wraz z cioteczną siostrą i jej 6-letnim synem. Karta dań jest krótka, choć co jakiś czas na rolce pakowego papieru pojawiają się dania specjalne, które czasami wchodzą do karty stałej. Menu zmienia się sezonowo, a dominują w nim potrawy inspirowane kuchnią polską i regionalną, ale z nowoczesnym twistem.

4
miejsce: Restauracje
w rankingu Restauracje
Sztuczka Bistro
Sopot, Antoniego Abrahama 40
8.9/10
+ Oceń


Warto wspomnieć, że wszystkie ryby i mięsa są wędzone na miejscu w niewielkiej wędzarni ustawionej w sąsiedztwie tarasu, a większość produktów pochodzi od lokalnych dostawców. Menu jest spójne z tym, co zresztą Tomasz Jakubiak często proponuje w swoich kulinarnych programach.

Nie zastawiamy się długo i zamawiamy:
- śledzia bałtyckiego z młodym marynowanym ziemniakiem, rabarbarem i kwaśną śmietaną (24 zł);
- zupę rybną z ryb słodkowodnych przetartych przez sito z kiszonym selerem i naszym wędzonym łososiem (21 zł).

Na drugie wybieramy:
- kurczaka zagrodowego, a dokładnie pierś ze skórką smażoną na maśle, warzywa pieczone w musztardzie, sos z orzechów laskowych (39 zł);
- makaron świderki z duszonymi ogonami wołowymi, jabłkiem z musztardą, serem zagrodowym, miętą, limonką (31 zł).

Na deser:
- mus z białej czekolady z malinową żelką, czerwoną kapustą, kruchym ciastkiem (22 zł).

Oczekiwanie na zamówienie umilono nam przyjemnym w smaku "czekadełkiem" w postaci konfitury z marchewki i pieczywem.

Czekadełko: pieczywo i konfitura z marchewki
Czekadełko: pieczywo i konfitura z marchewki fot. Agnieszka Haponiuk/Trojmiasto.pl
Jeśli chodzi o śledzia, to napiszę krótko i zwięźle: był pod każdym względem doskonały. W smaku lekko pikantny, z jędrnym mięsem, nie za słony. Całości dopełniły ciekawe dodatki, takie jak rabarbar, ogórek, ziemniak, śmietana i oliwa. Już dawno nie jadłam tak dobrego śledzia.

Śledź bałtycki z młodym marynowanym ziemniakiem, rabarbarem i kwaśną śmietaną
Śledź bałtycki z młodym marynowanym ziemniakiem, rabarbarem i kwaśną śmietaną fot. Agnieszka Haponiuk/Trojmiasto.pl
Zupa rybna w formie kremu z kawałkami wędzonego łososia była pierwszorzędnie doprawiona, a cytrynowa oliwa i kawałeczki kiszonego selera podkręciły jej delikatny smak i konsystencję. Oryginalne połączenie różnych tekstur i smaków: od słodkich, przez słone, do kwaśnych. Jak mawia młodzież - zupa petarda.

Zupa rybna
Zupa rybna fot. Agnieszka Haponiuk/Trojmiasto.pl
Przy smażonej piersi kurczaka zagrodowego również nie szczędziliśmy słów zachwytu. Z pozoru pospolite danie, dzięki dodatkom nabrało charakteru. Mięso było soczyste, a skórka przysmażona i idealnie chrupiąca. Fenomenalny sos śmietanowy z posiekanymi orzechami laskowymi podkreślił maślany smak piersi kurczaka. Do tego smaczne warzywa pieczone w musztardzie, a wśród nich ziemniak, dynia, kawałek kolby kukurydzy, brukselka, fioletowa marchewka i burak. Wszystkie warzywa al dente.

Kurczak zagrodowy (pierś) z warzywami
Kurczak zagrodowy (pierś) z warzywami fot. Agnieszka Haponiuk/Trojmiasto.pl
Makaron (zamiast zapowiadanych świderków otrzymaliśmy casarecce) z duszonymi ogonami wołowymi to zarazem bardzo delikatne i aromatyczne danie. Mięso było mięciutkie, wręcz rozpływało się w ustach, z wyczuwalną nutą tymianku i rozmarynu oraz z dużą ilością pietruszki. Makaron był podsmażony i to było świetne, bo dzięki temu nabrał chrupkości. Fajna kompozycja smakowa, ale w naszym "dorosłym" rankingu znalazła się na ostatnim miejscu, za to bardzo zasmakowała kilkuletniemu siostrzeńcowi.

Makaron z duszonymi ogonami wołowymi, jabłkiem z musztardą, serem zagrodowym, miętą, limonką
Makaron z duszonymi ogonami wołowymi, jabłkiem z musztardą, serem zagrodowym, miętą, limonką fot. Agnieszka Haponiuk/Trojmiasto.pl
Deser również podbił nasze kubki smakowe. Mus z białej czekolady okazał się lodem o aksamitnej konsystencji, a nieoczywisty dodatek w postaci czerwonej kapusty objawił się w postaci słodkawego sosu. Całą słodycz białej czekolady przełamała kwaskowata żelka z malin. Deser zasługuje na wysoką notę w swojej kategorii.

Mus z białej czekolady z malinową żelką, czerwoną kapustą i kruchym ciastkiem
Mus z białej czekolady z malinową żelką, czerwoną kapustą i kruchym ciastkiem fot. Agnieszka Haponiuk/Trojmiasto.pl
Proszę Państwa, z nieukrywaną przyjemnością wystawiam restauracji Jakubiak w Sopocie ocenę celującą. Składa się na nią nasz zachwyt nad ponownym odkryciem przed nami znanych i prostych potraw, ale w jakże ciekawej odsłonie smakowej. Tak trzymać.

6.0 /6
Ocena autora

Opinie (101) ponad 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Wygląda super. (1)

    Jak i smak jest to warto spróbować :) A i Pani Haponiuk - myślałem, że nikt 6 nie dostaje a tu - o prosze :)

    • 14 17

    • Pani Haponiuk nie pozwolono skrytykować tej restauracji :-)

      • 7 3

  • Dlaczego wszystkiego jest tak mało? (5)

    • 94 11

    • (1)

      Bo to jest wieśniaku restauracja a nie bar mleczny z toną żarcia w 1 daniu. Najpierw dostajesz czekadełko, następnie przystawkę i danie główne. Wszystko w odpowiednim odstępie czasowym. Jak Ci mało to bierzesz jeszcze deser. Gwarantuje że taki Janusz jak Ty wyjdzie najedzony.

      • 29 53

      • Bar mleczny to podstawa i sam jesteś wieśniakiem

        • 11 10

    • Jest mało, żebyś się nie najadl

      Jednym daniem, tylko trzema. W ten sposób wydasz 120 zł na osobę. Jakubiak zarobi, ty zbiedniejesz. I jeszcze poczujesz się frajerem ;)

      • 29 7

    • Porcje wcale nie są małe. Np. gicz jagnięca to całkiem spora porcja, można się najeść

      • 3 0

    • bo to nie bistro

      Gdzie każde danie masz zawalone toną tanich frytek

      • 2 2

  • To skąd te niektóre niskie oceny restauracji, które pojawiają sie w internecie? (3)

    Inni źle akurat trafili?

    • 47 2

    • inni sie nie znają

      tylko p. recenzja sie zna

      • 14 1

    • Może inni nie dostali takiego rabatu:)

      • 17 1

    • wszędzie są gorsze i lepsze dni...

      • 1 3

  • (1)

    Te wielkie porcje na zdjęciach to po zjedzeniu czy przed
    Jak na zestaw za około 140 zeta nie powala

    • 78 2

    • Haha śmiechłem :-)

      • 1 1

  • Aż miło poczytać taką opinię (6)

    W końcu restauracja, która daje radę. Trzeba będzie tam zajrzeć. Czy jest tam menu dedykowane dla dzieci?

    • 7 49

    • Przeznaczone! Nie "dedykowane"...

      Dedykować to można piosenkę. Przestańcie ślepo kopiować z języka angielskiego... :/

      • 30 1

    • na szczęście nie ma nic specjalnie dla dzieci

      jest szansa zjeść w ciszy, bez kopania w stół i krzesło

      • 17 6

    • Tak jest, ale w cenach dla dorosłych

      • 3 1

    • Menu? Dla dzieci?

      Tam jest indywidualna niania i konsjerż co to menu przynosi

      • 8 0

    • ...

      A menu dedykowane dla starców?
      A menu dedykowane dla nastolatków?
      A menu dedykowane dla...?
      Ogarnij się, dziecko to człowiek jak każdy inny.

      • 10 1

    • Jakubiak w Sopocie

      Bylam jadlam zrobilam zdjęcia przed jedzeniem...
      Bylo bardzo smacznie ceny uwazam jak na Sopot sa nizsze niz w innych lokalach moze dlatego ze restauracja nie jest w centrum Sopotu.
      Oczywiście dla dzieci też jest menu.
      Szefie kuchni tak trzymać.

      • 2 0

  • Nie stać mnie.
    Szkoda

    • 54 1

  • jedzenie dobre chociaż cięzko najeść się, bo porcje są naprawdę małe (8)

    zaskoczyła mnie cena wody 0,2 - 14 zł.

    • 107 1

    • (3)

      Bo to sopocka deszczowka gromadzona miedziana rynna, sezonowana w olchowych beczkach, dwukrotnie filtrowana.

      • 66 0

      • dedykowana dla smakoszy (1)

        o glebokich kieszeniach

        • 35 0

        • I oczywiście to rzemieślnicza woda!

          Oraz kraftowa!

          • 36 0

      • Taaaaaa i sprowadzana specjalnie z warszawy helkopterem

        • 12 0

    • 14 zł ? ? ? Grubo, drożej niż na lotnisku ...

      • 30 0

    • woda zagrodowa z koryta dla bydła (1)

      • 18 0

      • Mamy zwycięzcę

        Dałbym Ci serduszko jak na FB, gdyby tu były.

        • 2 0

    • Nie daje darmo "tap water"?

      • 8 0

  • Bez informacji o ciotecznej siostrze (3)

    Ta recenzja nie byłaby tak w punkt jak jest.

    • 45 1

    • (2)

      Ja chciałbym tylko dodać, że wydawka zapomniała rzucić kiełka groszku do deseru (na wszystkich pozostałych daniach jest!).

      • 17 0

      • Brakło mi kiełka. (1)

        • 13 0

        • Jeszcze słowo i trzonowego ci zabraknie.

          • 2 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

25

września

27

września

Bakalie Jesienne Gdańsk, Plenum

Rozrywka

Planszówki, konsole i Virtual Reality. Graj w gry w Trójmieście
Graj w gry w Trójmieście
Gdańszczanin nakręcił film o Moleście Ewenement. "Skandal" wkrótce w kinach
Gdańszczanin nakręcił film o Moleście

Kultura

Interwencja strażaków w Teatrze Wybrzeże
Interwencja strażaków w Teatrze Wybrzeże
Jasmeno: elektroniczne brzmienia "trójmiejskiego Depeche Mode"
Zespół z elektronicznym "pazurem" lat 70.