• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Kanapki, bajgle i panini na wynos. Ceny i składniki w Trójmieście

Mateusz Groen
4 sierpnia 2022, godz. 07:00 
Opinie (95)
Kanapki to bardzo popularne danie, które szybko ugasi głód. Kanapki to bardzo popularne danie, które szybko ugasi głód.

Kanapki to dla wielu osób najlepszy sposób na ugaszenie porannego głodu. Jedni robią je sami w domu i zabierają do pracy, na uczelnię czy przygotowują dla dzieci do szkoły, inni zaś decydują się na alternatywy w postaci gotowych kanapek, które są dostępne w wielu piekarniach i sklepach w Trójmieście. Gdzie kupimy kanapki i w jakiej cenie? Wybraliśmy kilka ciekawych miejsc.



Piekarnie i cukiernie w Trójmieście


Jak często jesz kanapki?

Kanapki to zdecydowanie najpopularniejsza opcja śniadaniowa i bardzo uniwersalne danie, które pozwala na szybkie ugaszenie porannego głodu. Historia kanapki, którą znamy sięga co prawda XIX wieku, a rozpropagowana została na naszych ziemiach dzięki Lucynie Ćwierczakiewiczowej, autorce książek kucharskich, która pokochała ten przysmak i podawała go na wystawnych wydarzeniach z jajkami ze szczypiorkiem, mięsem sarny lub zająca i kawiorem.

Kanapki popularne dopiero od XIX wieku



Wygląd kanapek z biegiem lat ewoluował i dziś, w prawie w każdej kuchni świata znajdziemy specyficzną wariację nad kromkami chleba z różnorodnym wkładem. Do najpopularniejszych zaliczyć możemy włoskie panini, czyli bułkę ciabattę podgrzewaną na grillu elektrycznym, bajgle w kształcie oponek z dodatkami, bagietki, które dostępne są m.in. w sieci Subway, a także polskie tartinki, czyli kanapki na jednej warstwie pieczywa z ułożonymi na niej ozdobami.

Redakcyjna degustacja - gotowe kanapki z popularnych sieci



Mimo że kanapkę zrobi każdy, to czasem może zdarzyć się sytuacja, kiedy to z braku czasu zapomnimy zrobić śniadanie do pracy lub chcemy zjeść coś na szybko. Na szczęście to proste danie jest dostępne w wielu miejscach. Dostaniemy je w postaci typowych kanapek z szynką i serem, kończąc na bardziej wyrafinowanych francuskich rogalikach z wytrawnym, bądź też słodkim wkładem.

Pellowski Pellowski

Gdzie kupimy kanapki na wynos w Trójmieście?



Kanapki otrzymamy m.in. w sieci cukiernio-piekarnia Pellowski, w którym dostępne są w postaci bajgli np. z twarożkiem za 11,50 zł, ale również w wersji popularnej stworzonej z bułki za 7,10 zł. Każdego dnia kanapki przygotowywane są na świeżo i codziennie otrzymamy różnorodne smaki do wyboru. Zdaniem pracowników jednej z piekarni Pellowski, dostępne są zawsze alternatywy wegetariańskie i mięsne.

2
miejsce: Cukiernie i piekarnie
Aga piecze
Gdańsk, Tadeusza Kościuszki 117
9.4

Kanapki dostępne są również w Piekarni, czyli restauracji z dostępnymi wypiekami. Miejsce znajduje się przy ulicy Rajskiej nieopodal galerii Madison. Kanapki w tym miejscu dostępne są w postaci bagietek np. z grillowanym kurczakiem, czy pastą z tuńczyka. Skład kanapek zmienia się codziennie, jednak pewne pozycje pozostają niezmienne. Prócz nich zakupić można również francuskie rogaliki croissanty z wytrawnym wkładem, a także klasyczne bułki, np. z mortadelą. Dania dostępne są w cenach od 12 zł do 14 zł. W Piekarni można też zakupić również gotowe pasty jajeczne, twarożki i pasty oraz pieczywo, by samemu wykonać kanapki.

Fani kanapek w nieco innej formie mogą udać się do lokalu, który specjalizuje się tylko we francuskich croissantach. We wrzeszczańskim Mr. Sant otrzymamy rogale w dziewięciu wariantach smakowych np. Sant Tropez (serek philadelphia, sałata, pomidor, ogórek) za 16 zł, Sant Paulo (kurczak, sałata, parmezan, pomidorki cherry, grzanki i sos cezar) za 22 zł czy choćby Santagaskar (nutella, świeże owoce, bita śmietana) - 15 zł.

  • Starbucks
  • Starbucks
  • Mr. Sant
  • Piekarnia
  • Piekarnia
  • Love Eat
  • Oferta sklepów Żabka
  • Starbucks
  • Love Eat
  • Love Eat
  • Pellowski
Jednym z miejsc, które znajome jest zapewne przez wiele osób jest sieć dań na wynos Loveat. Lokale Loveat znajdują się m.in. na Przymorzu nieopodal przystanku SKM Przymorze, a także w Gdańsku Głównym, blisko Madisona. Kanapki otrzymamy tutaj zarówno w wersji wegetariańskiej, jak i mięsnej. W zależności od wybranej przez nas pozycji za dwie połówki bagietki będziemy musieli zapłacić od 10 zł do 12 zł. Dostępne są również kanapki stworzone z chleba w przedziale cen od 7 zł do 9 zł lub bułki od 7 zł do 8 zł. Warto mieć na uwadze, że w trakcie dnia dania są przeceniane.

Okiem dietetyka: zdrowe lunche do pracy i szkoły



Kanapki na wynos wprowadziły niedawno również znane sieci kawiarni, jak Starbucks, w którym możemy zakupić zestaw w postaci kanapki i kawy za 22 zł. Kanapki w lokalu dostępne są w postaci: focacci, bajgli lub croissantów. Zakupić je można w cenie od 11,95 zł do 14,95 zł. Kanapki oferują również kawiarnie Costa Coffee. Otrzymamy tu m.in. bagietkę z mozzarellą i pomidorami, szynką i serem lub z jajkiem z wolnego wybiegu i guacamole, prócz tego dostępne są rogaliki croissant z dodatkami, a także tosty i kajzerki.

Sporym asortymentem pochwalić się może również sieć sklepów Żabka. Dostaniemy w niej bagietki (9,50 zł- 9,90 zł), panini (8,90 zł), bułki kajzerki (4,30 zł - 4,70 zł) z różnymi dodatkami oraz trójkątne kanapki (8,99zł).

Miejsca

Opinie (95) ponad 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Te ceny przekraczają ludzkie pojęcie (4)

    • 37 7

    • Wiesz zawsze możesz sam wynająć i opłacić lokal. (3)

      Skołować rano świeże buły, kopsnąć się po sałatę jakieś tanie chorizo, oliwki, nachosy i ser. Zmontować bajgla i sprzedawać po 2,60 ale nie wiem czy choćby chorizo ci się zwróci.

      • 2 14

      • A ty myslałeś, że zakupisz paszę a ludzie będa stać do ciebie w kolejce? (2)

        • 7 0

        • Ja nikogo nie zmuszam. (1)

          Kazdy może sam zrobić bajgla, wybudować basen kupić samochód, postawić muzeum czy kupić boeinga wtedy nie musi za to płacić na mieście.

          • 0 9

          • To w jakim celu ten komentarz?

            • 5 0

  • Ceny powalają. (9)

    Bajgiel z jajkiem sadzonym 11,50 ? Serio ? Przez gardło by mi nie przeszedł.

    • 35 7

    • (1)

      Nie no jak pracujesz i jesteś w porannym biegu to taki bajgielek przez gardło przechodzi. Do tego kawa w pracy i masz śniadanko za 11,50

      • 9 2

      • Można,

        Ale za taką cenę to nie codziennie, bardziej awaryjnie.

        • 10 1

    • za Bajgla 11,50 to nie ale juz za BIG Maca to 21,60 nie jest problemem. (4)

      • 5 11

      • Mądry człowiek nie je codziennie big maca

        • 7 0

      • Big Mac sama kanapka jest za 14'90. (2)

        I jest bardziej kaloryczna czyli odżywcza niż ten bajgiel

        • 3 2

        • Kaloryczna nie znaczy odzywcza.

          • 4 0

        • Kanapeczka mini

          • 0 0

    • (1)

      Bez przesady
      Pracuję w stoczni na kadłubach i kupuję 3 takie na śniadanie.

      • 4 5

      • Polski już nie ma...

        Stoczniowiec zamiast trzech Specjali ma na śniadanie trzy dizajnerskie bajgle.

        • 12 0

  • a to nie artykuł sponsorowany? (3)

    trzeba było dorzucić sowę z bajlgem za 17 pln, czy ile tam, chociaż osobiście uważam, że robią bardzo dobre kanapki. najlepiej z tego wszystkiego wychodzi jednak loveEat, z Wrzeszcza czy Sopotu. kiedyś brałem stamtąd codziennie. teraz juz nie jem pieczywa:)

    • 21 2

    • (1)

      Przecież jest o Piekarni. To też przecież Sowa

      • 2 1

      • chodzi o to że Sowa ma swój własny koncept kanapkowy "Sowa lunchowa" czy jakos tak.

        • 1 2

    • ja też lubiłem loveEat, ale jak bułka zaczęła być coraz bardziej wczorajsza, a zawartości coraz mniej to przestałem kupować. chyba że coś się zmieniło? ja za 10zł nie zamierzam sprawdzać

      • 3 1

  • Jem w domu

    • 18 1

  • Opinia wyróżniona

    No i właśnie tego się obawiałem. (32)

    50% komentarzy to jojczenie, że drogo. Ale to takie typowe dla tego narodu - byle jak, byle co, byle gdzie - aby tylko się tanio nażreć.

    I już nawet nie pisze tylko o jedzeniu poza domem. W domach to samo - produkty najmarniejszej jakości

    • 42 77

    • Inwestor (9)

      Skoro jest drogo to ludzie piszą, że drogo. O co ci chodzi? Żebyś Ty znał inne narody to byś wiedział, że wszędzie tak jest.

      • 36 4

      • No to zaskoczenie (8)

        Mieszkałem w różnych krajach. Wiem, jak tam jest.
        Ale jojczenie, że gotowa kanapka za dychę to drogo to już lekka przesada. Szczególnie, jeżeli weźmiemy pod uwagę ile zrobienie (podkreślam) porządnej kanapki kosztuje w domu.
        A domowa kanapeczka z porządnych składników to koszt ~5-6zł.
        Podkreślam jeszcze raz - porządnych składników a nie wyrobów wędlinopodobnych, seropodobnych i wypiekopodobnych.
        Kolejna sprawa to wygoda - nie muszę tej kanapeczki robić sam.
        I, co dla mnie najważniejsze w tym wszystkim, brak odpadów. Bo w końcu jaki jest sens kupować główkę sałaty, żeby wykorzystać z niej trzy liście?

        • 16 32

        • (2)

          Widać po twoich wypocinach , że jesteś samotny ! Kup sobie żółwia , i sałatę będziesz mógł wykorzystać w całości . A kanapkę na mieście z bułką z biedronki , spleśniałym serem ,zgniłym pomidorem i brudną niedomytą sałatą zjedz z apetytem ! Cena 12 zł .

          • 25 6

          • Widać ze nigdy z takiego punktu bajgla nie jadles

            Za to widzę spore obeznanie w asortymencie biedronki.

            • 3 20

          • żółwi nie można karmić sałatą! :p

            • 0 6

        • Napisz mi, że jesteś singlem chodzącym latem w czapce (1)

          Nie pisząc mi, że jesteś singlem chodzącym latem w czapce

          • 8 3

          • Napisz mi, że jesteś przegrywem z wykopu... i tak dalej

            Nie, nie jestem singlem (chociaż za moich czasów raczej używano słowa "kawaler").
            Ale tak - przyznaję. Latem chodzę w czapce. Ba! Nawet mam kilka czapek. Wszystkie z daszkiem i bardzo dobrze się sprawdzają przy takiej pogodzie jak mym obecnie.

            • 3 11

        • Mam taki mały punkt z kanapkami, cieszę się że są tacy konsumenci jak Ty :) Dzięki Bogu za kapitalizm :)

          • 3 1

        • To ty nie mozesz wykorzystac pozniej tej salaty do obiadu? Strach sie bac, jak sie stolujesz. Najlepsze, wyszukane skladniki, a warzyw unika.

          • 4 0

        • Mieszkałeś w piwnicy u starych ! Dziad bagienny bez wyobraźni !!,

          • 0 0

    • bo kawka w kubeczku ze Starbucksa lepiej smakuje powiadasz (1)

      • 17 4

      • Nie ten adres przyjacielu.

        A i treść chybiona. Kawa nie smakuje lepiej.
        Chociaż zastosowałeś tutaj wspaniały cherry picking wybierając produkt o najwyższej możliwej marżowości gdziekolwiek. Nie tylko w Starbucksie (który akurat kawy to ma nędznej jakości).
        Patrząc na to z czystej perspektywy pieniądza - owszem. Domowe espresso to koszt w granicach 2-3zł, w SB sprzedawane za ile? Dychę?
        Tylko do tego domowego espresso dolicz jeszcze koszt sprzętu, serwisu etc.

        • 11 4

    • Niemiec zarabi 12 000 euro w moim zawodzie (10)

      Ja w Polsce
      1500 dlatego będę pisał bze drogo...

      • 8 7

      • Czyli nie jest drogo. (2)

        Po prostu Ty, przyjacielu, dajesz się bez wazeliny. Gdyby w mojej branży była taka rozbieżność zarobków to już dawno, dawno temu zmieniłbym stronę granicy.

        • 7 9

        • (1)

          Niezła postawa 2 dni po rocznicy PW. Pewnie te 200 tyś. ludzi byłoby z Ciebie dumnych...

          • 1 4

          • Po pierwsze to oprawcy dawno już nie żyją a i w tamtych czasach robiono interesy z Niemcami. W polityce zagranicznej liczy się pragmatyzm tak samo jak w gospodarce a ty postrzegasz to przez emocje. Niezbyt dojrzała postawa.

            • 2 3

      • Nie dostaniesz w Niemczech 12.000 Euro za sprzątanie psich kupek z miejskich trawników.

        • 4 6

      • co Cię trzyma w Polsce? (1)

        Przecież z takimi zarobkami przebujasz się przez miesiąc w namiocie i po pierwszej wypłacie zaczniesz żyć jak król.

        • 4 3

        • Aż mi się przypomniało

          Wyszły dwa owsiki z pupy, ojciec i syn. Idą, idą, w końcu syn pyta:
          - Tato, a co to jest to zielone po czym idziemy?
          - Trawa, synu.
          - Acha, a to mokre tam dalej?
          - Rzeka, synu.
          - Acha, a to żółte co tak świeci?
          - Słońce, synu.
          - Acha. Tato, ładnie tutaj, dlaczego my musimy w tej pupie mieszkać?
          - Bo to jest, synu, nasza Ojczyzna.

          • 8 1

      • (1)

        Niemiec jest 3 razy wydajniejszy w pracy niż ty, dlatego zarabia więcej. A tobie radzę szanować swoją obecną pracę bo czas pracowników się właśnie skończył. Przez 7 lat rządów PIS płace w Polsce wzrosły średnio o 65%, a wydajność jedynie o 25%. Dlatego jest to jedno ze źródeł dzisiejszej inflacji. A co tych 12.000EUR, dlaczego nie uczysz się niemieckiego i nie próbujesz zdobyć takiego etatu? Ja na twoim miejscu bym się długo nie zastanawiał, to tylko rok kursu językowego. Chyba lepiej coś zrobić, niż stękać, że masz mało.

        • 2 17

        • Misie pysie dalej myślą, że większa wydajność pracy w Niemczech wynika z tego, że Niemiec szybciej łopatą macha.

          • 10 4

      • Zawód to nie wszystko, trzeba być w nim dobry, a dobrych pracowników każdy przedsiębiorca zatrudni, zwalniając gorszych.

        • 2 5

      • pomyliłeś się o jedno zero. Bo z twoich wyliczeń wynika że ten Niemiec zarabia 37 razy więcej od ciebie

        gdy w rzeczywistości jest to dokładnie 10 razy mniej bo 3,7 raza. Sprawdzałem. Swoją drogą chyba robisz na pół etatu bo na pełnym minimalna krajowa jest wyższa

        • 0 1

    • jojczymy ze drogo (3)

      bo jest drogo. to kwestia odniesienia, bo skoro rok temu bylo x a teraz jest x+30% to jest drogo i zaprzeczanie temu to glupota. A te 30% powoduje ze jojczymy duzo i prawie wszyscy. jakby bylo 15% to by jojczyla polowa. Nie rozumiem tylko jednego - jak mozna negowac to jojczenie?! aaa no mozna, tzn pewnie wiesz kto za to odpowiada i ich popierasz, zgadłem?

      • 11 0

      • I tutaj nawet mógłbym się z Tobą zgodzić (2)

        Gdyby nie jeden, drobniutki, malutki fakt. Gdyby było 15% to raczej niewiele firm zdecydowałoby się na robienie tego.
        Koszt jedzenia "na mieście" to nie jest tylko koszt produktów (a nawet gdyby to było tylko to - akurat z żoną prowadzimy dosyć dokładne statystyki wydatków i w przypadku zakupów spożywczych jest to wzrost kosztu w okolicy 35-40% rok do roku).
        Jest to koszt odpowiednio przystosowanego lokalu, zaplecza kuchennego, pracowników...

        No... Ale skoro można taniej i lepiej... To dlaczego nikt z jojczących tego nie zrobi? Przecież to idealna nisza do zagospodarowania.

        • 2 7

        • popełniasz jeden bład logiczny (1)

          nikt nie ma do Was pretensji o te podwyzki, jako do restauratorow. Tak samo do dentystow, murarzy i wszystkich ktorzy sami sobie cenniki ustalają. Gdybym jako pracownik sam sobie ustalal cene wynagrodzenia tez bym sobie podniosl, ale jojczymy bo jest drogo, bezdyskusyjnie. Wiadomo czyja to wina, tych co glosowac nie potrafia i plebs wybiera

          • 8 1

          • to rynek reguluje ceny a nie restaurator

            jakby było inaczej to konkurencja by go już dawno z biznesu wysiudała tak samo jak ty byś nigdzie roboty nie dostał gdybyś podawał oczekiwania z czapki. W każdym zawodzie jest konkurencja i na zbyt wiele nie można sobie pozwolić.

            • 0 2

    • Przenikliwy z ciebie obserwator (4)

      Jeszcze pół roku i może odkryjesz, jaka jest mediana zarobków w Polsce.

      • 4 1

      • (3)

        Po pierwsze - "Ciebie".
        Tak. Wiem, jaka jest mediana. Mało tego - nawet wiem jaki jest dolny i górny percentyl. A teraz mam zadanie dla Ciebie - zastanów się co się składa na koszt tej kanapki z knajpy.

        • 1 5

        • (2)

          Po pierwsze - wielka litera implikuje szacunek, a do randomów z internetu promujących bajgle nie muszę mieć szacunku.
          Nie rozmawiamy o koszcie, tylko o subiektywnym odczuciu, że drogo. Subiektywne odczucie, że drogo wynika z tego, że niewielu ludzi na to stać.

          • 6 2

          • Daj spokój, on Cię przecież trolluje, pewnie sam je pasztet z papieru toaletowego, szkoda energii na gamonia.

            • 3 2

          • cóż, o koszcie również rozmawiamy bo to jojczenie to nie jest kwestia ostatnich miesięcy kiedy to inflacja wywaliła w kosmos tylko lat bo jojczenie było zawsze. Odkąd pamiętam były na tym forum teksty w stylu "eeee dorsza to se moge w biedronce za 50 zł/kg kupić". Jasne że możesz, tylko że za 50zł to będziesz go jadł za biedronką surowego. Więc autor tego posta odniósł się zapewne do tego samego co zauważyłem pod każdym wcześniejszym artykułem o gastronomii na przestrzeni lat. Natomiast ty napisałeś swój post w innym kontekście, pomijając fakt kosztów gastronomicznych, albo ten kontekst świadomie już pomijasz po wytknięciu dość logicznych argumentów z którymi już nie chcesz dyskutować.

            • 1 2

  • bułka z mortadelą za 14 zł... świat się kończy

    • 32 1

  • Do autora artykułu (1)

    Kanapka i panino to jest to samo .Tyle że to drugie po włosku.

    • 24 0

    • a jednak wyglądają inaczej niż polskie kanapki

      jak napiszą panini to przynajmniej od razu wiadomo o co chodzi

      • 0 0

  • (1)

    Bajgle, żeby nimi były muszą być koszerne.

    • 11 2

    • Z pejsami

      • 3 0

  • (2)

    15zl za kanapke ? W tej cenie to chyba jest slowianka ktora mnie taka kanapki nakarmi.

    • 26 3

    • J (1)

      Jednak u mamy najlepiej, nie? :)

      • 2 11

      • Chyba nie, duzo ladniejsze Ukrainki. Nasze z slowiankami nie maja dzis wiele wspolnego

        • 2 0

  • Opinia wyróżniona

    Żeby to jeszcze miało dobra jakość za te pieniądze. Większość niestety to przelezane buły robione w nocy

    • 60 3

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Bufet włoski - Pasta e vino

degustacja

Niedzielne Rodzinne obiady w My Place Gdynia

degustacja

Piwa edycji limitowanej

degustacja, warsztaty

Kultura

Nowe Lokale