• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Slow Fest, czyli przegląd trójmiejskiej gastronomii

Łukasz Stafiej
24 czerwca 2017 (artykuł sprzed 5 lat) 
Opinie (66)
  • Na Slow Fest można spróbować dań od trójmiejskich restauratorów oraz kupić lokalne produkty.

Impreza Slow Fest to dobra okazja, aby w cenie jednego obiadu poznać ofertę kilku trójmiejskich restauracji za jednym razem. Wydarzenie na sopockim molo zobacz na mapie Sopotu potrwa jeszcze w niedzielę w godz. 11-17.



Slow Fest Sopot to impreza, która świetnie wpisuje się w popularny trend plenerowych festiwali kulinarnych. Podczas tegorocznej, piątej edycji, wzdłuż sopockiego molo swoje kramy z autorskimi daniami rozstawiło kilkudziesięciu restauratorów z Trójmiasta i okolic.

Organizatorzy zapowiadali ponad sześćdziesiąt reprezentacji w ciągu dwóch dni. Rzeczywistość okazała się nieco skromniejsza. W sobotę stoiska przygotowało dwadzieścia restauracji. Warto pamiętać, że drugiego dnia, w niedzielę, część wystawców zastąpią inni. A więc i kulinarna oferta imprezy się zmieni.

Pierwszego dnia królowały dania oparte na rybach oraz świeżych warzywach i owocach. Takie jest zresztą założenie całego przedsięwzięcia: zgodnie z filozofią slow food promować produkty związane z regionem.

Na stoisku Sztuczki Bistro można było zjeść m.in. mus z koziego sera z truskawkami czy opalanego śledzia w occie z marynowanym ogórkiem. Pinata karmiła m.in. brownie z truskawkami i chilli oraz pomidorowym gazpacho. Restauracja Czarny Kos spod Żukowa serwowała śledzia z piklowaną cebulą oraz sandacza w płatkach jaglanych.

Stacja Sopot przygotowała m.in. ostrą zupę rybną, łososia z salsą bazyliowo-truskawkową oraz szparagi z truskawkami, a Marmolada Chleb i Kawa tosty francuskie z truskawkami i oliwą bazyliowo-miętową. Tatara ze śledzia lub łososia można było znaleźć w ofercie Seafood Station, a śledzie w burakach i jagodach w menu Hotelu Sopot. Mięsożerców trzeba uprzedzić, że dań z mięsem było raczej niewiele. Za to weganie nie powinni narzekać i od razu ustawić się w kolejce do stoiska Atelier Smaku.

Co ważne, w tym roku zmienił się system płacenia za wybrane dania. Bywalcy poprzednich lat pamiętają karnety za 30 zł, w ramach których można było zjeść sześć dań. Zostały one zlikwidowane, teraz wysokość cen ustala każdy restauratorom samodzielnie. Na szczęście większość z nich utrzymała niepisane 5 zł za porcję, choć można było też znaleźć większe dania za wielokrotność tej kwoty.

Dzięki temu podczas jednego spaceru po molo możemy przetestować umiejętności kilku trójmiejskich szefów kuchni - i to tak naprawdę w cenie jednego obiadu w restauracji.

Konsumpcja jest odrobinę ułatwiona - organizator postawił ławy oraz stoliki koktajlowe. Jak co roku, na kilku straganach można też kupić produkty regionalne: wędliny, piwa oraz świeże i wędzone ryby z Bałtyku.

Slow Fest potrwa jeszcze w niedzielę w godz. 11-18. Warto pamiętać, że wstęp na molo jest płatny: 8 zł kosztuje bilet normalny, 4 zł - ulgowy.

Wydarzenia

Slow Fest Sopot

Miejsca

Zobacz także

Opinie (66) 1 zablokowana

  • slavo (3)

    Byłem na 3 ostatnich edycjach i ta jest największym niewypałem. Mało wystawców i Bardzo małe porcje jak za te cenę. Dlaczego miałbym zjeść na stojąco 5 krewetek za 20zl skoro w restauracji mógłbym zjeść pełnowymiarowe danie za 35. Odejście od karnetów było wielkim błędem organizatorzy lasi na kasę zmarnowali kapitał społeczny zbieramy przez kilka lat. Stanowczo nie polecam. Aaa przypomniała mi się kanapka z paprtkarzem za 5 zl

    • 17 3

    • zjedz swoje ego za darmo :)

      • 0 0

    • Bzdura

      Można tanio i dużo zjeść

      • 1 0

    • a ja uważam że karnety to był niewypał, teraz każdy może kupic 1 , 4 albo 7 dań a nie sztywno 6 czy 12

      • 5 2

  • :) (3)

    Wedliny na straganach...co na to sanepid?

    • 16 7

    • ale sanepid nie pracuje w weekendy, wiec jest ok (2)

      • 7 0

      • pracuje, był z wizytą

        • 0 0

      • Sanepid sanepidem, ale restauratorzy chyba mogą czasami pomyśleć i sami wyposażyć swój stragan w wodę

        • 0 0

  • Genialne burgery ta Pani ze zdjęcia robiła. (4)

    Ktoś wie z której to restauracji?

    • 5 4

    • Motto bistro cafe

      • 0 0

    • Atelie smaku

      • 0 1

    • Burgery

      Motto bistro cafe ul wajdeloty we wrzeszczu

      • 0 0

    • Pani ze zdjęcia

      Motto Bistro Cafe

      • 0 0

  • pinata (1)

    A ten w zimowej czapce i w za dużym t-sirhtcie w czrnych rękawiczkach i w fartuchu ja z rzezni to tez kucharz ?
    Cos wstrętnego i od takiego cos zjeść sam wygląd odstrasza i obrzydza
    czy tta pinata to nazwa również knajpy gdzie on pracuje czy to tylko nazwa dania bo teraz to jest roznie z tymi nazwami

    • 5 7

    • Oj Miruś takie ładne i sympatyczne dziewczyny tam były na stoisku, a ty sie jakiegoś kucharza czepiasz

      • 0 0

  • przysłowiowe 5 zł ... (1)

    Idziesz z rodziną 2+2 to za samo wejście zapłacisz 24 zł , dla każdego 3-4 dania to już mam się dobra 100-ka zbiera Plus dojazd...
    - dobre 150 zł rozpieprzone w 3 godz. Za tą kasę można wyżyć dobre pół tygodnia.

    • 2 0

    • Wszyscy płacimy na twoje 500+ a ty masz czelność narzekać na 2+2?

      • 0 0

  • (2)

    jak widzę tych brodatych zniewieściałych facetów to staję się pissowskim kartoflem i jak dres wyklęty przesyłam im kopa w d*pę

    • 28 24

    • A potem budzisz się i idziesz na pierwszą zmianę..

      • 1 0

    • To żeś napisał akurat na temat. Peowskie nieuki tak mają

      • 6 5

  • Fest (1)

    Sprzedawcy zadowoleni,kupujący miny kwaśne.Coś tam nie tak...

    • 12 6

    • Nieprawda

      Pyszności za grosze.Za 20 zł - pyszna zupa,sałatka z łososia,ciastko,śledzik,koktail i mexykańskie coś tam ,coś tam.Obłęd rozkoszy podniebienia

      • 1 1

  • Slow food.....

    ...i marine harvest. Przecież to jakiś ponury żart.

    • 3 0

  • nic specjalnego

    liczyłem na na prawdę FEST smaki, a było tylko przeciętnie.
    wyróżniał się Motto Bistro Cafe z naprawdę smacznymi hamburgerami
    tajskie stoisko (nie pamiętam nazwy) gdzie podwali dość dobre sajgonki.
    a także Pinata z meksykańskimi smakami.
    reszta stoisk prezentowała niski poziom, żeby nie napisać że marny.
    bez chwalenia się, sam w domu przygotowuję lepsze potrawy niż to co było prezentowane przez tzw. zawodowców.
    zdziwiło mnie, że na niektórych stoiskach wystawcy wyglądali na nieźle wstawionych i niby ich głośnie zachowanie i żarty miały przyciągać uwagę klientów, ale tak na prawdę było to żenujące.

    • 4 1

  • (2)

    Na szczęście większość z nich utrzymała niepisane 5 zł za porcję, choć można było też znaleźć większe dania z wielokrotność tej kwoty.

    tak robią wszędzie , aby utrzymać cenę to zmieszają wagę, na przykład batonik kiedyś 100g, poten 96g a teraz 77g

    • 25 3

    • Bo nadzienie jest bardziej puszyste (1)

      • 1 0

      • hahah o mordo

        110% poprawna odpowiedz, zapraszam do działu PR, widac ze wiesz o co chodzi w pijarze

        • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Bufet włoski - Pasta e vino

degustacja

Niedzielne Rodzinne obiady w My Place Gdynia

degustacja

Piwa edycji limitowanej

degustacja, warsztaty

Kultura

Nowe Lokale