Wiadomości

Brzydka reklama odbiera apetyt?

felieton w trojmiasto.pl

Najnowszy artukuł na ten temat

Flexitarianizm: wegetarianizm na pół etatu

Tym razem będzie trochę inaczej. W tekście z cyklu "Trójmiejskie historie kulinarne" mniej będzie o jedzeniu i gotowaniu, a więcej o reklamach, które do konsumpcji mają zachęcić. Bo czy zła i krzykliwa reklama na budynku oznacza równie niesmaczne menu? W poprzednim odcinku cyklu Ania Włodarczyk pisała o jedzeniu, które poprawia nastrój zimą.



Dzisiaj zza reklam nawet nie widać budynków

Czy omijasz lokale gastronomiczne ze szpecącymi otoczenie reklamami?

tak, denerwuję się, gdy ktoś nie myśli o estetyce miejsca 71%
nie, brzydka reklama wcale nie oznacza złego jedzenia 14%
nie interesuje mnie reklama, ale cena jedzenia 15%
zakończona Łącznie głosów: 724
Idę ulicą przyklejona do wewnętrznej strony chodnika, ponieważ każde mijające auto to potencjalne zagrożenie - może obryzgać koktajlem z błota i soli drogowej. Wszystko, co dzięki warstwie śniegu jeszcze niedawno lśniło, iskrzyło i migotało w słońcu, przeistoczyło się w szaroburą breję. Nie jest lekko.

Przeczytaj więcej felietonów Ani Włodarczyk

Krajobraz po roztopach śniegu jest szczególnie brutalny. Z błota wyzierają łyse drzewa, to, co latem było trawnikiem, teraz straszy wyglądem i zapachem, wszystko oblepia warstewka brudu. Z każdego kąta wyślizguje się coś okropnego, bo szarość doskonale podkreśla brzydotę. Kiedy zazielenią się drzewa, będzie lepiej, liście miłościwie przykryją co wstydliwsze miejsca Trójmiasta, ale na razie jesteśmy wystawieni na tę brzydotę. Musimy jakoś sobie radzić, brodząc w błotku pośród oblepionych reklamami budynków i ogrodzeń.

Reklama czy antyreklama?

To właśnie roztopy są takim krytycznym momentem, kiedy całe plakatowe niechlujstwo razi mnie najmocniej. Tanie obiady, zapiekanki XXL, solarium, promocja, suknie ślubne, najtaniej, myjnia bezdotykowa, poczta kwiatowa, kebab, kiełbasa, mydło i masaż, wszystko krzyczy i płacze zarazem. Budynki tracą okna i balustrady, znikają ogrodzenia, wszędzie kolorowa papka wolnorynkowej reklamy. Sitodruk to zaraza, która trawi nasz kraj. Z pewnym ukłuciem w sercu przeglądam stare zdjęcia Trójmiasta. Proste szyldy, neony, tu i ówdzie reklama namalowana na ścianie. Przestrzeń, ład, czystość. Dzisiaj zza reklam nawet nie widać budynków.

Zobacz także: Cristal, delikatesy i "Pedet", czyli neonowy Wrzeszcz

Wydawać by się mogło, że z nadejściem ery Internetu zewnętrzna reklama straci na znaczeniu. Po co obklejać całą budkę z zapiekankami plakatami reklamującymi ten przybytek, skoro można napisać o tym w sieci, a na budce umieścić cennik i szyld Zapiekanki? Niestety prymitywna forma reklamy na tyle mocno wrosła w krajobraz, że ciężko ją wyrwać. Jest jak chwast, rozprzestrzenia się w zastraszającym tempie i coraz ciężej nad nią zapanować. Jeśli konkurencja reklamuje swoją pizzę na pięciu sitodrukach, my zrobimy ich dziesięć! I obkleimy nimi wszystkie wolne przestrzenie, którymi dysponujemy - wolnoć Tomku w swoim domku.
Nigdy nie przestąpiłam progu lokalu, który tak brudzi otoczenie. I choćbym była nie wiem jak głodna, nigdy nie kupię pizzy z takiego miejsca (...), bo kto jest bałaganiarzem na zewnątrz, ten jest nim wewnątrz


Tylko dlaczego nikt nie pomyśli o tym, że taka wojenka na plakaty przynosi odwrotny skutek, bo wszystko zlepia się w breję nieczytelnych liter, strzałek, wykrzykników? Nie mówiąc już o antyreklamie: nigdy nie przestąpiłam progu przybytku, który tak brudzi otoczenie. I choćbym była nie wiem jak głodna, nigdy nie kupię pizzy z takiego miejsca, nie skuszę się na domowy obiad jak u mamy czy pierogi jak u babci, bo kto jest bałaganiarzem na zewnątrz, ten jest nim wewnątrz. Kto nie brzydzi się obklejać ścian śmieciami, ten wg mnie nie będzie miał oporów z podawaniem złych potraw na talerzu.

Tak, wiem - pieniądze. W takich miejscach jest tanio i nie każdego stać na rozbijanie się po restauracjach. Ale za tę samą cenę w barze mlecznym można zjeść pyszne kotlety jajeczne albo porządne pierogi ruskie, popijając kompotem truskawkowym. Tanio i smacznie, a do tego bez szoku estetycznego.

Żeby nie było tak pesymistycznie, dodam, że jak się chce, to można oczyścić przestrzeń i renoma miejsca wcale na tym nie traci (a wręcz odwrotnie). Ponad rok temu w Gdyni kilku rzemieślników poddało metamorfozie swoje zakłady, rezygnując z krzykliwych szyldów i reklam na rzecz bardziej gustownych rozwiązań. Efekt prac stowarzyszenia Traffic Design, które zainicjowało zmiany, był olśniewający. Przeglądam galerię zdjęć dokumentujących tę akcję i marzę o tym, że całe Trójmiasto zrzuca z siebie sitodrukową pajęczynę...

Zobacz także: Starowiejska w Gdyni wypięknieje

W Gdyni krzykliwe szyldy zastąpiono stonowanymi informacjami. fot. Rafał Kołsut

Opinie (97)

  • zadania Działu Użytkowania Przestrzeni Publicznej ZDiZ w Gdańsku (4)

    na przykład:
    Opracowanie, monitorowanie oraz aktualizacja zasad lokalizacji reklam, informacji wizualnej w przestrzeni Miasta.
    Wydawanie uzgodnień na lokalizację nośników reklamowych, informacji wizualnej, punktów handlowych i ogródków gastronomicznych.

    • 56 0

    • prawie jak bangladesz (1)

      jakże piękna jest nasza kraina Polską zwana

      • 6 1

      • Bangladesz jest przyjemniejszy

        • 0 1

    • przeciez ustawa krajobrazowa weszla jeszcze za PO a w tym betonowym miescie gdansku gdzie urzednikami zostaja pociotki nic sie nie zmienilo

      • 4 0

    • obecne prawo nie umożliwia realnej walki z tym badziewiem

      • 0 0

  • Coś miał w sobie ten budynek na zdjęciu z '86 r

    ... a wystarczyłoby zdjąć szmaty ;/

    • 83 3

  • (7)

    Dlaczego zapiekanka jest deprecjonowana i stawiana w złym świetle? Kiedyś nie było nic innego i było dobrze. Całe pokolenia wychowały się na zapiekankach, hot dogach czy hamburgerach w wersji " Made in Poland" a nie na kebabach, falafelach, bajglach i innych modnych wynalazkach.

    • 94 7

    • Dobra zapiekanka...

      Nie jest zła...

      • 28 1

    • Sam sobie odpowiedziałeś. Nie jest modna. Gdyby w Starbusiu sprzedawali zapiekanki to byłyby modne, kosztowały 25 zeta i schodziłyby na pniu.

      • 27 0

    • (1)

      Bajgle nie są nowoczesnym wynalazkiem niektóre żydowskie piekarnie przedwojenne wypiekały je po mistrzowsku

      • 14 0

      • Potwierdzam

        Wypiekały

        • 9 1

    • i hummus oczywiscie :)

      • 1 3

    • (1)

      Niestety trudno dzisiaj trafić na dobrą zapiekankę, zwykle są to stare buły pokryte serem, wyciągnięte z lodówki i wstawione do mikrofalówki (w najlepszym razie do piecyka).

      • 5 0

      • Rób w domu, tanio i pysznie :)

        • 2 0

  • Nie kupuje w takich miejscach od dawna (8)

    Najbardziej mnie wkurzają te Wartburgi i trabanty z jakimiś pseudo reklamami co stoją latami w jednym miejscu i straż miejska mimo zgłoszeń boi się ich dotknąć tak jak i media nie poruszają tego tematu mimo że wysyłałem zdjęcia i opisywałem problem

    • 118 3

    • jeśli ma aktualne OC i nie ma tam zakazu to Straż Miejska nie ma prawa zabronić mu tam stać (2)

      • 10 4

      • Nieprawda. Mają poinformować właściciela że musi zabrać wrak

        I takie coś niby robią ale koleś w ostatnim możliwym dniu zamienia je miejscami i tak od lat. Stoi też wrak na niemieckich blachach przy armii krajowej z numerem telefonu od ponad roku w tym miejscu bo pewnie nie mogą zlokalizować niemieckiego właściciela :)) i tak syf w majestacie prawa nie dość że psuje krajobraz to blokuje miejsca parkingowe. Mam te numery telefonów spisane jak w internetowych jakieś loterie są to je podaje :)

        • 3 0

      • a czy z cegłą w środku może też stać?

        zapytasz jak ta cegła się tam dostała?
        ano przez przednią szybę

        • 1 0

    • (2)

      Jeśli nie wygląda na wrak (napompowane koła, względnie czysty, szyby niepowybijane) to SM może nagwizdać. Dopóki stoi zaparkowany i nie jest w ruchu, to nawet przeglądu nie musi mieć.

      • 4 2

      • wniosek - niechby przypadkiem z kół uszło powietrze (1)

        albo szyba się wybiła - wtedy można od razu zgłaszać.

        • 8 1

        • albo lakier się przemalował dwoma puszkami czarnej farby

          • 0 0

    • Ale te samochody mają obklejone nawet przednie boczne szyby co jest ewidentną reklamą! a w takim wypadku właściciel powinien płacić opłatę za zajęcie pasa drogowego w celach reklamowych jeżeli oczywiście dostał by na to pozwolenie...
      Jeszcze stoi kilka "pięknych" żuków dużej autokasacji....

      • 5 1

    • Ciekawe

      Auta z reklamami są zarejestrowane więc mogą stać gdzie niema zakazu parkowania.

      • 1 0

  • (9)

    Zapiekanki to były przepyszne i naaajlepsze visavis Lotu sprzedawane z przyczepy! Kto pamięta ten wie. Mniammm. Hot-dogi też.Ach,bułeczka,sałata,paróweczka aż pachniała! Czuje ten smak do dziś!

    • 41 5

    • I przy dworcu we Wrzeszczu (3)

      Dziadek sam robil do nich ketchup. No i te trojkaty w "bisie"....

      • 30 0

      • (2)

        Oj taaak trójkąty z bisa

        • 11 0

        • Pyszne i sycące. (1)

          Fit to może nie były, ale można się było za kilka złotych najeść.

          • 9 0

          • wtedy to za kilka tysięcy złoty...

            jaki to był zachóóód, to szok

            • 3 0

    • No racja, pamiętam, zawsze ten sam gościu, przyczepa biało-brązowa koło pomnika skłodowskiej.

      • 3 0

    • Jako prawdziwy słoik powiem (1)

      15 lat temu ( jak sie sprowadzalem do Gdanska) najlepsze na świecie zapiekanki, byly przy dworcu w Olsztynie. Zawsze kolejka. Dookoła kilka budek bez klientów, a ta jedna w rogu... ach przepyszne były! Kto jadł, ten wie!

      • 5 3

      • Na dworcu w olsztynie dalej czerwone kotary wiszą?

        • 4 0

    • (1)

      Dawno temu w Sopocie buda -zapiekanki..

      • 4 0

      • Bylo kilka w 86

        • 1 0

  • Nieuczciwa konkurencja wykończyła budy z zapiekankami (1)

    Nie zastanawia was fakt, iz kebabownie sa przewaznie usytuowane w miejscach o ktorych zwykly "Kowalski" ze swoimi zapiekankami moze tylko pomarzyć ze wzgledu na koszta?

    • 37 16

    • a ile tych zapiekanek dałby radę sprzedać?

      zresztą te SzurGlizdaCebula-KEBABy .. też klientelą nie są zapchane ... ja nawet podejrzewam, że to są ... "Bary Słupy" - przykrywka dla Urzędu Skarb., do rozliczania ciemniejszych interesów.

      • 0 0

  • Zapiekanka (2)

    A czy ktoś pamięta drewnianą budę z zapiekankami koło dworca we Wrzeszczu? Przy dzisiejszym sklepie rowerowym, teraz w tym miejscu stoi kiosk.

    Zapieksy w latach 90' sprzedawał m.in. taki wąsacz, w ofercie był też napój Skwar.

    Czy gdziekolwiek można jeszcze takie zjeść?

    • 47 1

    • Przecież jest przy dworcu we Wrzeszczu buda z zapiekankami. Sprzedaje pani Władzia czy jak jej tam. (1)

      https://www.google.pl/maps/@54.3810201,18.6058338,3a,15y,37.92h,84.66t/data=!3m6!1e1!3m4!1sovCs6tejC1xmMhJt95YJ4g!2e0!7i13312!8i6656

      • 1 4

      • Chodzi o miejsce, w którym są zaparkowane auta:

        https://www.google.pl/maps/@54.3811174,18.6052009,3a,75y,153.57h,76.46t/data=!3m6!1e1!3m4!1sj0UkPMxM3M78yu4dtQdWTg!2e0!7i13312!8i6656

        Teraz stoi tu kiosk, kiedyś była drewniana buda z zapiekankami.

        • 3 0

  • Ten budynek jest niewyobrażalnie paskudny. (5)

    Kiedy zostanie w końcu zburzony?

    • 29 40

    • Budynek jest ok, to te szmaty go szpecą!

      • 28 2

    • Klimat przypomina Sofie,

      albo centrum Bukaresztu,

      • 2 3

    • PASKUDNE TO SA TE BUDYNKI galerii baltyckiej

      kiedy w koncu zostaną wyburzone stana tam alejki drzew. Wrzeszcz odzyska dawny charakter i piekno.

      • 12 0

    • Mózg masz zepsuty

      Kup budynek i rozbierają.

      • 1 0

    • budynek jest śwetny. Trzeba go tylko oczyścic i pomalować. Zobaczcie jak wyglądał kiedyś

      http://static2.s-trojmiasto.pl/zdj/c/n/9/1665/600x0/1665609-Dom-Rzemieslnika-zaprojektowal-jeden-z-najslynniejszych-gdanskich-architektow-Stanislaw-Michel-a-sciany-budynku-ozdobily-dziela-Ryszarda-Stryjca.jpg

      • 0 0

  • (1)

    Odbiera apetyt to roznegliżowana kelnerka żująca gumę ,wolę już girlandy szmacianych reklam

    • 15 20

    • Dawaj adres

      Jadę tam

      • 4 0

  • Nienawidze tego chaosu. (11)

    Nienawidze tej polskiej mentalności. Każdy myśli tylko o sobie nie patrzy na całokształt. Mieszkałem troche za granicą. Dziwie się jak my możemy czuć się w tym syfie, reklamowym chaosie. Najchętniej wyjechałbym z tąd. Tu nie chodzi o pieniądze , o biede naszego kraju. Tu chodzi o wyczucie smaku. Tu nikt nie dba o to aby dostosować się do reszty. Każdy ddba o swoje. Wystarczy spojżeć na elewacje w blokach, co klatka to inny wzór, albo okna każde inne. Czemu nie sprząta sie przyczep reklamowych lub samochodów reklamowych. Przecież do kogoś one należą!!! Zróbcie coś z tym, przejżyjcie wrescie na oczy!!!

    • 96 13

    • (1)

      Myślę dokładne tak samo. nasze miasta wyglądają w większości okropnie. O chaosie w przestrzeni miejskiej ciekawie pisze Filip Springer.

      • 31 0

      • Chyba Alex Springer...

        ... w Fakcie.

        • 0 0

    • Dokladnie

      Budynek uslugowy na Morenie (tak wiem, Piecki...) tak zaslany reklamami, że chyba moglby sie zapasc pod spodem a one by zostały;)

      • 16 0

    • Stąd a nie z tąd (2)

      Wizy paszporty niepotrzebne, wyjedź....

      • 7 14

      • ale on pisał właśnie dlatego, że nie chce stąd wyjeżdżać

        A ty absolutnie nic nie dodałeś - a to nie twój temat jak widać, więc po co zadałeś tyle trudu i odpisałeś, żeby wyjeżdżał? Co osiągnąłeś?

        • 18 3

      • klasyczny tekst polaka

        Wystarczy krytycznie się wypowiedzieć to od razu tekst "jak Ci się nie podoba to wy******!" Czemu każdy tak osobiście tą krytykę odbiera? Może jednak wewnątrz siebie czuje, że wszyscy jesteśmy za to odpowiedzialni, w tym on sam, tylko wstyd się przyznawać...

        • 24 2

    • Jak można (3)

      narzekać na estetykę i poczucie smaku, sadząc takie błędy w swoim tekście? To nie jest jakaś tam pomyłka, to są liczne ortografy, świadczące o tym, że "mieszkaniec trochę za granicy" ma w d*pie swój język i osoby, z którymi rozmawia/do których pisze.

      • 7 7

      • tu i ówdzie (2)

        Mam już trochę lat i z mojego doświadczenia wynika, że wypowiedzi zaczynających się frazą: "mieszkałem trochę za granicą" lub "jeździłem trochę po świecie" lub podobnych, mających jakoby świadczyć o wyjątkowej światowości piszącego, w ogóle nie warto czytać.
        Komentować, tym bardziej.
        Ich autorzy przeświadczeni są bowiem (z kompletnie niezrozumiałych mi powodów), że sam fakt przebywania poza granicami ojczyzny czyni ich nieomylnymi ekspertami od wszystkiego.

        • 8 9

        • (1)

          Nadinterpretacja. To, że ktoś mieszkał albo przebywał za granicą, przywozi stamtąd inne spojrzenie, tylko dobrze o nim świadczy. Wolę opinie obieżyświatów, niż ludzi którzy nigdy nie wychylili nosa poza swój duszny grajdół i nie biorą nawet możliwości jego "przewietrzenia".

          • 3 1

          • "Nie biorą pod uwagę" oczywiście.

            • 0 0

    • kochany, racja

      ale błagam, nie pisz, bo robisz potworne błędy !

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Filmowe Trójmiasto: z wizytą u "Lokatorów"
Wspominamy: z wizytą u "Lokatorów"
Szukali sławy w telewizji. Uczestnicy "The Voice" z Trójmiasta
Uczestnicy "The Voice" z Trójmiasta

Kultura

"Sołdek" w pełnej krasie podczas remontu w doku w stoczni
"Sołdek" podczas remontu w stoczni
Szekstream rozpoczęty. Trwa Festiwal Szekspirowski online
Trwa Festiwal Szekspirowski online

Nowe lokale

Mleczna Krówka

Restauracje
Gdynia
Świętojańska 82

Morze Yoko Sushi

Sushi
Gdańsk
Kołobrzeska 63B

Husak Pizza

Pizzerie
Gdańsk
al. Grunwaldzka 28/2