Wiadomości

GastroTOP. Jakie są trójmiejskie bary mleczne?

Najnowszy artukuł na ten temat GastroTOP: dokąd na obiad przy obwodnicy?

Czym się różnią i czym się wyróżniają trójmiejskie bary mleczne? Sprawdzamy to w kolejnym odcinku cyklu GastroTOP, w którym opisujemy trójmiejski światek kulinarny.



Międzynarodowy Turystyczny
To prawdopodobnie najbardziej znany bar mleczny na całym świecie. Kilka lat temu głośno o lokalu przy Szerokiej zrobiło się, gdy brytyjski "Guardian" umieścił go na liście polecanych gastro-miejsc w Polsce. Dzięki temu w sezonie bar jest niezmiennie oblegany przez tłumy gości - także tych z zagranicy, którzy muszą zjeść polskie pierogi czy rosół. Nie brakuje też lokalnych mieszkańców, stołujących się tam na co dzień. Choć niektórzy bezpośrednio przyznają, że tłumy turystów są męczące, obsługa stara się, jak może, żeby kolejki rozładować jak najszybciej (oraz utrzymać dobrą jakość jedzenia). Na śniadanie zjemy tutaj min. jajecznicę (około 6 zł), twarożek (3 zł) lub kanapkę (około 4 zł). Popularne są tutejsze zupy: barszcz ukraiński (4,50 zł), krupnik, żurek i rosół (5 zł). Na drugie: wątróbka (6,50 zł), schabowy (8,50 zł), de volaille (9,50 zł) czy pierogi ruskie (8 zł). Dodatki - ziemniaki, surówki, sosy - kosztują około 3 zł. W tygodniu Turystyczny jest czynny w godz. 8-18, w weekendy w godz. 9-17.


Nowoczesny na Stągiewnej
To bodaj najmłodszy stażem bar mleczny w mieście. Nie przeszkadza to jednak gościom walić tam drzwiami i oknami. Dziwić to nie powinno, bo jedzenie jest świeże, a do tego smakuje jak w domu (i wyjątkowo tanie jak na turystyczne centrum Gdańska). Zjemy m.in. leniwe (6 zł), pierogi ruskie (10 zł), mielonego (7,50 zł) czy zrazy (9,90 zł). Zupy zaczynają się od 5,50 zł - w menu barszcz, rosół czy flaki. Dodatki takie jak surówki czy kasza kosztują dodatkowo (około 4 zł). Są też śniadania - jajecznicę, parówki (po 5 zł), musli z bakaliami (7 zł) albo racuchy (6 zł). Mleczny na Stągiewnej wyróżnia się też wyglądam - w środku jest nowocześnie i modnie, niczym w restauracji ze średniej półki. Czynne codziennie w godz. 8-19.


Nostalgiczny Przy Rynku
Ten bar jest ukryty w przymorskim blokowisku, ale na brak klienteli nie narzeka. Jedzą tutaj lokalsi, spotykają się sąsiedzi, niektórzy pamiętają to miejsce jeszcze z czasów PRL-u, gdy nazywało się Muszelka. Obecna właścicielka Bar Przy Rynku prowadzi od ponad dziesięciu lat. Choć wnętrze wyremontowano, bywalcy mówią, że klimat pozostał. Pozostały też dania z dawnych czasów. Furorę robią m.in. podroby: ozorki, cynaderki, serca czy żołądki (ceny około 7 zł) - pozornie zapomniane, a w Przy Rynku naprawdę mające zastępy swoich miłośników. W piątki jest dzień rybny: zjemy zupę rybną, smażonego dorsza, śledzika. Kotlety rybne (7,99 zł) razem z zawijanym wieprzowym zrazem (10 zł) to nieustający przebój kuchni. Podobnie jak domowe pierożki - ruskie czy z jagodami (8 sztuk około 9 zł). Bar Przy Rynku działa codziennie od godz. 7 do godz. 20. Uwaga, kartą tutaj nie zapłacimy.


Kultowy Słoneczny
W miejscu, gdzie działa popularne Słoneczko, karmi się nieprzerwanie od ponad pół wieku. Bo właśnie w celach gastronomicznych zaprojektowano parter kamienicy przy skrzyżowaniu Władysława IV i Żwirki i Wigury w centrum Gdyni. Bar jako bodaj jeden z trzech w Gdyni przetrwał zmiany ustrojowe i wciąż jest szalenie popularny - to właśnie tutaj stołują się tłumy turystów przyjeżdżających nad gdyńskie morze. Lokalsi i stali bywalcy cenią sobie domową atmosferę i niezmienny od lat smak. Szczególnie kotletów jajecznych (3,50 zł), którą osiągnęły tutaj status dania niemalże kultowego. Zjemy też m.in. mielonego (4,50 zł), gołąbki (9 zł), pomidorową z ryżem (3 zł) i kilkanaście innych dań, nawet takie zapomniane klasyki, jak zupę owocową z makaronem (2,70 zł), mleczną z ryżem (2,65 zł) czy ryż ze śmietaną i cukrem (4,20 zł). Ceny w Słonecznym należą zdecydowanie do najtańszych w całym Trójmieście. W tygodniu bar startuje już o godz. 6:30 (jajecznicę czy twarożek zjemy za 3 zł) i działa do godz. 19 (choć w porze obiadowej spora część dań znika z trybie przyspieszonym). W soboty czynne w godz. 9-16, a w niedzielę - zamknięte.


Studencki (i nie tylko) Akademicki
Akademicki pamięta kilka pokoleń gdańskich żaków (od początku, czyli ponad 40 lat lokal prowadzi rodzina), przede wszystkim tych z Politechniki Gdańskiej - bar znajduje się przy Grunwaldzkiej we Wrzeszczu. Studenci stołują się chętnie, bo mogą liczyć na 10 proc. zniżki. Pozostali klienci też skorzystają z tej promocji - ale dopiero po godz. 17. Wybór dań jest chyba największy ze wszystkich barów mlecznych w mieście, oferta też najczęściej się zmienia. Zup jest kilkanaście: od mlecznej, przez dyniową po rosół z kołdunami (od ponad 1 zł do niecałych 7 zł). Na drugie można zamówić m.in. mielonego (niecałe 5 zł), kurczak z ananasem (7 zł), żeberka (9,50 zł), bitki (6,80 zł), pyzy (5 zł), bigos (4 zł) i kilkadziesiąt innych dań, w tym filety z ryb. Dodatki kosztują około 2 zł. Lokal jest czynny od poniedziałku do soboty od godz. 9. W tygodniu do godz. 18:30, w soboty do godz. 17.


Nietypowy Domowy
Domowy przy Morskiej w Gdyni został otwarty po wojnie, właściciele się zmieniali, ale lokal wciąż trwa w tym miejscu. Nowi właściciele nie znali dawnych, "mleczakowych" receptur, więc postawili na swoje przepisy, swoje sugestie podpowiadali też stali klienci. Klasykę oczywiście tutaj zjemy. Jest schabowy, mielony, gołąbki czy leniwe, ale też roladki drobiowe ze śliwką w sosie z zielonym pieprzem, pierogi z wiśniami czy spaghetti. Furorę robią strogonow, pierogi z jagodami i gulasze. Zupy kosztują od 2,80 zł, naleśniki od 3,99 zł, pierogi od 5,69 zł, a zestawy obiadowe z surówką i dodatkiem od 7,99 zł. Warto podkreślić, że w barze zatrudniane są osoby niepełnosprawne czy długotrwale bezrobotne. Domowy czynny jest od poniedziałku do piątku w godz. 7-18, a w soboty w godz. 9-16.

Opinie (128) 4 zablokowane

  • jeszcze jest Syrenka. (7)

    • 96 3

    • Barszcz ukraiński w syrenie to była pozycja obowiązkowa.

      • 6 3

    • Tylko Syrenka.

      Nie zapłacili, że ich nie ma w tym zestawieniu?
      W sumie akurat oni nie muszą się reklamować.

      • 34 2

    • (2)

      jest jeszcze Neptun na Długiej

      • 11 3

      • W neptunie bylam raz. Wiecej nie pojde bo widzialam jak Pani w kuchni pala papierosy

        • 9 3

      • dwa razy w Neptunie i dwa razy rozwolnienie - nie dziękuję

        • 2 1

    • Anja

      Kotleciki jajeczne w Syrence - pychota

      • 17 1

    • A syrena? Czemu nie ma?

      Jajeczny i pożarski to jest to!

      • 17 1

  • (1)

    Akademicki i naleśniki z twarogiem, magia. Chyba znów się wybiorę :)

    • 24 5

    • Nazywalismy Akademicki czule Smierdzielem

      Rzadzil chlodnik plus placki ziemniaczane. Perfekcyjne polaczenie

      • 3 2

  • (2)

    A na morskiej? Najlepszy w 3city. Reszta przereklamowana.

    W Gdańsku jest tez Maciuś ale to nie bar mleczny.

    • 6 27

    • Maciuś jest słaby (1)

      Ze 3 razy jadłem i każdorazowo jakoś tak nie wiem...niespecjalnie. Dodatkowo ilość miejsca w środku nieco smuci no ale tego nie da się przeskoczyć.

      • 1 5

      • Smacznie i miło :)

        Co przychodzę to wszystkie miejsca zajęte to coś znaczy ... faktycznie mały :)

        • 1 0

  • A słynny bar mleczny na Żabiance? (6)

    • 79 5

    • Kmar

      • 31 3

    • (1)

      Najlepszy! Szkoda, że już nie całodobowy ;)

      • 12 3

      • wcale nie jest najlepszy

        tak było 10 lat temu. Dania zazwyczaj przesolone i drogie.

        • 1 0

    • Raz tam jadłem - cena jak w 'normalnej' restauracji za gulasz, no taki sobie.

      • 12 3

    • Kmar

      Placek po cygańsku mieli dobry. Ostatnio jak byłem to kopytka mieli strasznie sztuczne w smaku. Zamiast mąki chyba proszku do prania dali.

      • 6 1

    • Chyba najgorszy

      Gorszego jedzenia w Trójmieście nie jadłam.

      • 2 1

  • Najlepszy Słoneczny!!

    • 39 7

  • A co z Mlecznych Perełka w Brzeźnie? (4)

    Od lat istnieje, w sezonie dzikie tłumy. Dla mnie najlepszy!

    • 23 8

    • (2)

      Szkoda że drogi. Zrezygnowałem zbiegi na rzecz nowego na przymorzu. Tańszy i dużo smaczniejszy. Szkoda.

      • 4 0

      • (1)

        Gdzie na Przymorzu?

        • 0 1

        • na Jagielońskiej bar Jaros

          • 3 1

    • brzeźno

      drogi i nie dobry.. nie polecam tego baru

      • 6 0

  • Najlepszy jest w Gdyni na Morskiej.

    Naleśniki z twarogiem i ze śmietaną to dosłownie poezja. Dwa za jakieś sześć złotych i obiad jest, bo porcja godna.
    Nie wspominając o innych potrawach.
    Ogólnie wolę takie jedzenie niż burgera, kebab czy pizze.

    • 28 8

  • Kmar??? (7)

    • 51 10

    • (1)

      Drogi i podwójna kuchnia. Ble.

      • 4 4

      • Co to jest podwójna kuchnia?

        • 7 0

    • bezdomi i żebracy (2)

      którzy się tam non stop kręcą i nagabują skutecznie zniechęcili mnie do tego przybytku.

      może sie teraz cos zmieniło - nie wiem bo przestałem bywać

      • 5 2

      • Zmieniło się bo przestałeś bywać :P (1)

        • 1 0

        • hahahaha

          dobry pocisk

          • 1 0

    • potwierdzam.... (1)

      drogo w Kmarze

      • 12 3

      • W Kmarze bywam regularnie

        I jedyne, co moge negatywnego powiedziec, to: drogo.

        • 5 1

  • One sa wszystkie przereklamowane (4)

    Ja rozumiem, że magia dzieciństwa, że czasem ma się ochotę na mielonego, ale po pierwsze, to wcale nie jest aż takie tanie, aż takie smaczne, a jedzenie to również miejsce w którym jemy, inni goście lokalu, a tu to już jest dramat (nurki)

    • 25 59

    • Wyleczyłem się z barów mlecznych jakies 8 lat temu (2)

      Po pierwsze ceny za normalne danie takie same jak w innych knajpach.

      Po drugie zamówiłem mielone w barze na rogu przy Szerokiej. Wziąłem do ust kawałek i zacząłem ściągać z talerzyka resztę kotleta bo były połączone ze sobą długim czarnym włosem.

      • 7 15

      • I najważniejsze. (1)

        W normalnej knajpie raczej nie spotkasz obok przy stoliku bezdomnego lub menela, który śmierdzi na kilometr.

        • 7 13

        • spotkasz, spotkasz.....

          ...

          • 10 5

    • Zgadza się.
      Ciasno, dużo śmierdzieli i jedzenie średnie.
      Za tyle samo albo kilka złotych więcej można zjeść lepsze jedzenie w lepszym otoczeniu.

      • 5 10

  • nie lepiej zjesc raz na jakis czas ale w porzadnym lokalu typu Hilton czy Sheraton ? (11)

    Ja regularnie jadam w topowych restauracjach i polecam szczegolnie dania kuchnii azjatyckiej.

    • 24 100

    • z azjatyckich tylko zupki vifon. (2)

      .

      • 50 0

      • Polecam jeść pałeczkami. (1)

        • 15 0

        • Lepiej rękoma. Czuć wtedy jedzenie i można nawiązać bezpośredni kontakt z pożywieniem.

          • 13 0

    • Tylko nie zapominaj

      Od czasu do czasu Janusza zabrać ,żeby też świata liznął

      • 32 0

    • Mi też się dzisiaj śniło coś fajnego ale już nie pamietam co. (2)

      • 32 0

      • że odsunięto pis od koryta? To piękny sen...

        • 9 7

      • jesli was nie stac to trudno. nie musicie zazdroscic.

        Jedzcie w biedronce.

        • 1 13

    • Heh

      Jasne Krysia... Ty jedz raz na jakiś czas
      .. mój żołądek upomina się o jedzenie codziennie :-)

      • 5 0

    • Krysiu, jako nadworny troll, zapewne tak robisz...

      • 4 0

    • Krycha z wiochy

      Jada na salonach, do czego to dochodzi

      • 3 1

    • Kretynka

      Jesteś totalną idiotką oderwaną od realiów finansowych 80% społeczeństwa.

      • 2 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

18

czerwca

Restaurant Week Trójmiasto,

26

czerwca

Slow Fest Sopot Sopot, Molo w Sopocie

Rozrywka

Święto Morza. Parada żaglowców z Gdyni do Gdańska i inne atrakcje
Parada żaglowców z Gdyni do Gdańska
Malik Montana i jego "Jagodzianki" w Sopocie
Malik Montana rozbujał młodzież

Kultura

Andrea Bocelli zaśpiewa w Ergo Arenie
Andrea Bocelli zaśpiewa w Ergo Arenie
Michał Milka: Czas na miłość. Po spotkaniu z autorami książki "Łączę światy"
Michał Milka: Czas na miłość

Nowe lokale

Yummy Yummy

Fast food
Gdańsk
Świętego Ducha 41

Club 27 Bowling & Bilard

Kręgielnie
Pruszcz Gdański
Jana Kochanowskiego 27