Wiadomości

Jemy na mieście: Woosabi - smaki Azji skrojone na polskie podniebienie

W cyklu "Jemy na mieście" odwiedziłam kolejny lokal, tym razem azjatyckie Woosabi w Gdańsku. Na zdjęciu: bulgogi beef - grillowane paski wołowiny w bułeczce i sałatka.
W cyklu "Jemy na mieście" odwiedziłam kolejny lokal, tym razem azjatyckie Woosabi w Gdańsku. Na zdjęciu: bulgogi beef - grillowane paski wołowiny w bułeczce i sałatka. fot. Agnieszka Haponiuk/Trojmiasto.pl

Jemy na mieście to cykl artykułów, w których opisujemy trójmiejskie restauracje. Testowane dania zamawiamy na własny koszt i nie zapowiadamy wizyty. Piszemy szczerze, lekko i unikając nadmiernej pretensjonalności. Dziś oceniamy azjatycką restaurację Woosabi w Gdańsku. Poprzednio odwiedziliśmy Pop In w Gdyni, gdzie bardzo zasmakowała nam ich kuchnia amerykańska. Za dwa tygodnie przeczytacie naszą relację z wizyty w restauracji Spożywczy Food&Drinks na Dolnym Mieście - już tam byliśmy.



Gdzie zjeść w Trójmieście - bary, restauracje i puby



Pierwsza restauracja Woosabi powstała w Innsbrucku, gdzie do dziś cieszy się dużym powodzeniem wśród miejscowych gości. Druga z kolei mieści się we Wrocławiu i również święci triumfy, a trzecia zagościła niedawno w Gdańsku przy ul. Chmielnej 10Mapka (wejście od Stągiewnej).

Lokal jest przestronny z równie sporym ogródkiem. Proste meble delikatnie nawiązują do azjatyckiego dizajnu. Z sufitu zwisają drewniane wiatraki i ażurowe rattanowe lampy, na półkach ustawiono etniczne rzeźby. Całość utrzymana jest w dość ciemnej tonacji, lecz dzięki idealnemu połączeniu ciepłego światła i dużej ilości zieleni można się poczuć niczym w miejskiej oazie. Wyjątkowości dodają wzorzyste ściany, utrzymane w różnych odcieniach zieleni - one też nawiązują do azjatyckiej dżungli.

Woosabi oferuje azjatyckie fusion: znajdziemy tu dania inspirowane smakami z różnych części Azji z dużym naciskiem na koreańskie. W karcie królują bułeczki bao w kilku odsłonach, potrawy na bazie ryżu i różnych dodatkach (bowl). Większość dań podawana jest na zimno.

Na degustację wybrałam się wraz z moimi przyjaciółkami, fankami kuchni azjatyckiej, ale nieprzepadającymi za bardzo ostrymi potrawami.

Zamówiłyśmy:

Z sekcji bao bans, czyli puszystych bułek na parze:
- bulgogi beef - grillowane paski wołowiny w bułeczce - 29 zł (2 sztuki).

Z sekcji woo bowle (miseczki):
- sushi bowl - sushi w stylu koreańskim - 39 zł;
- noodle bowl - azjatycka sałatka z makaronem ryżowym z krewetkami miodowo-czosnkowymi - (38 zł).

Deser:
- mango sticky rice - 20 zł.

Bulgogi, czyli marynowane i grillowane paski wołowiny, to najbardziej znany i lubiany koreański street food. Bazą marynaty jest sos sojowy, ale powinien być koreański i dobrej jakości. Jako ciekawostkę dodam, że bulgogi znajduje się na zaszczytnym 23 miejscu z 50 najsmaczniejszych dań świata (lista utworzona przez CNN Go w 2011 roku).

Bulgogi to także moje ulubione danie z kuchni azjatyckiej. Serwowane w Woosabi w bułeczce bao nieco mnie rozczarowało. Owszem, wołowina była krucha, ale nie odnalazłam tu tego charakterystycznego posmaku z sezamową nutą i ostrością. W moim bao zabrakło także wspomnianego kimchi, a całość zdominował majonez wasabi. Nie mogę powiedzieć, że bułeczka mi nie smakowała, ale z opisu zawartego w menu oczekiwałam bardziej wyrazistych smaków.

Restauracje z kuchnią azjatycką w Trójmieście


Bulgogi beef - grillowane paski wołowiny w bułeczce.
Bulgogi beef - grillowane paski wołowiny w bułeczce. fot. Agnieszka Haponiuk/Trojmiasto.pl
Sushi bowl to sushi w stylu koreańskim. Zapewne niektórzy zakrzykną, że koreańskie sushi to fanaberia, ale prawda jest taka, że Koreańczycy mają swoją wersję tej popularnej japońskiej potrawy i nazywa się ona gimbap. Oryginalne gimbap bazuje na dwóch prostych składnikach: suszonych wodorostach (gim) i ryżu (bap) oraz różnych dodatkach warzywnych, rybnych, a także mięsnych i również jest zwijane w rolki jak japońskie sushi.

4
miejsce: Restauracje
w rankingu Restauracje
Sztuczka Bistro
Sopot, Antoniego Abrahama 40
8.9/10
+ Oceń

W Woosabi otrzymałam sporą miskę wypełnioną ryżem, świeżym ogórkiem, plastrami awokado oraz marchewką sezamowo-imbirową. Do tego sashimi z łososia i glony nori. Ryż był słodko-kwaśny z subtelną nutą sezamową i smakował wyśmienicie, nie był za suchy, a pozostałe składniki świetnie się komponowały. Mimo swojej łagodności i braku ostrego "kopa" zdecydowanie jest to danie godne pochwały.

Sushi bowl - sushi w stylu koreańskim.
Sushi bowl - sushi w stylu koreańskim. fot. Agnieszka Haponiuk/Trojmiasto.pl
Noodle bowl z krewetkami miodowo-czosnkowymi to azjatycka sałatka z makaronem ryżowym, marchewką, dymką, orzeszkami, świeżą miętą, prażoną cebulką i sporą ilością kiełków fasoli oraz czosnkowo-miodowymi krewetkami. Całość skąpana w klarownym, delikatnie słodkawym sosie z lekko wyczuwalnym aromatem limonki. To prosta kompozycja, ale jakże kapitalna. Dużo świeżych, orzeźwiających smaków, takich jak wspomniana limonka czy mięta, a jednocześnie ciepła słodycz miodu w krewetkach, które same w sobie były świetne. Jedynie nadmiar kiełków fasoli burzył nieco ten zestaw.

Noodle bowl - azjatycka sałatka z makaronem ryżowym z krewetkami miodowo-czosnkowymi.
Noodle bowl - azjatycka sałatka z makaronem ryżowym z krewetkami miodowo-czosnkowymi. fot. Agnieszka Haponiuk/Trojmiasto.pl
Mango sticky rice to klasyka kuchni tajskiej. Cudnie sprężysty, nie za słodki ryż z mlekiem kokosowym i świeżymi, soczystymi kawałkami mango. Fantastyczny, orzeźwiający i pyszny deser.

Deser: mango sticky rice - mango z ryżem i sezamem.
Deser: mango sticky rice - mango z ryżem i sezamem. fot. Agnieszka Haponiuk/Trojmiasto.pl
Podsumowanie: Woosabi to bezpieczna smakowo wariacja na temat kuchni azjatyckiej. Dania są nie za ostre (właściwie wcale nie są pikantne), nie za kwaśne. Jednym słowem smaki Azji skrojone na polskie podniebienie, a więc nuty smakowe są delikatne. Dla mnie odrobinę za mało wyraźne, ale moje towarzyszki, które nie przepadają za ostrymi azjatyckimi potrawami, były zachwycone. Miały jednak uwagi do cen: choć potrawy im bardzo smakowały, to jednak uznały, że kwota jaką przyszło nam zapłacić za rachunek, była zbyt wysoka jeśli weźmiemy pod uwagę wielkość porcji.

Oceniam Woosabi na mocną czwórkę z plusem - chętnie jeszcze raz tam zajdę i sprawdzę kolejne propozycje z menu.

4.5 /6
Ocena autora
4.4 /6
3 oceny
Ocena czytelników

Opinie (76) ponad 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Spadną ceny nieruchomosci spadna ceny dan (4)

    Restaurator zostanie z ta sama marza ale wiekszymi obrotami. Mniejsza stope zwrotu z inwestycji odnotuje wlasciciel lokalu.

    • 16 10

    • okej inwestorze

      • 6 0

    • (2)

      To kiedy w końcu spadną?
      Bo czytam o tym od minimum 10 lat.

      • 8 1

      • Juz zaczely spadać (1)

        Duze osiedla na przedmiesciach sa po 6proc taniej. Coraz więcej ludzi. Hipotekami na mieszkania co same aie splacaja ma je puste. Kto pierwszy sprzeda dostanie wyzsza cene. Sentyment musi dojsc do calej grupy wlasicieli i bedzie obnizka cen.

        Wg. Ok pol roku moze rok trwac zmiana sentymentu.

        • 1 9

        • Śnij dalej

          Jak się nie ma miedzi to się u rodziców na pokoju siedzi :)

          • 3 1

  • wcąż ten sam problem. (5)

    Z punktu widzenia konsumenta jest za drogo,
    Zeby dwie osoby nie mogły się najeść i napić za 100 pln

    • 76 4

    • Jak chcesz tanio (2)

      to hot-dogi na stacji benzynowej.
      W restauracji placisz takze za kunszt, estetyke podania czy towarzystwo.

      • 3 54

      • Na stacjach jest drogo na maxa

        Najtaniej to samemu se ugotować parowe i wsadzić w dziurę w bułce

        • 19 1

      • Towarzystwo

        Powinno być za darmo

        • 15 2

    • to pytanie czego Ty oczekujesz od knajpy i na co się sama knajpa nastawia

      Bo ja nie widzę problemu, aby co jakiś czas wydać więcej, by poznać coś nowego, dobrze przyrzadzonego. Ale - _co jakiś czas_. Natomiast, gdy knajpa nastawia się na to, że regularnie co pare dni ktoś bedzie do nich wpadał, no to niestety albo my musimy z pensjami trochę podskoczyć, albo knajpa musi się mniej wycenić (pytanie, czy da radę zrobić coś podobnie dobrego w niższej cenie...)

      • 13 1

    • Bez przesady. Nie stać to nie chodź i nie narzekaj nie masz pojęcia ile kosztuje utrzymanie lokalu100 zł za dwie osoby? Drogo idź do baru mlecznego

      • 0 4

  • Trochę drogo . W większości na talerzu zielenina .

    Przeleci to przez człowieka jak przez kaczkę i głodny jesteś za pół godziny.

    • 47 6

  • Bao wyglądają dość biednie (3)

    No i ta cena - zupełnie dla mnie niezrozumiała. Owszem bao są dobre ale mini bułeczka + trochę mięsa i 2 plastry za 3 dychy - przesada!

    • 57 2

    • Na żadnym ze zdjęć nie ma bao. (1)

      To po prostu jakieś bułki przekrojone wpół.

      • 10 0

      • To nawet nie bułki, a zwykle pampuchy

        • 7 0

    • Taniej wychodzi jak kupi się trzy Bao

      jest opcja w menu. 2 lub 3 sztuki. Jak były w trzy osoby to chyba korzystniej, a nie narzekać. 34-38 zł kosztują 3 sztuki.

      • 0 5

  • Wszystko pięknie (6)

    Tylko, czemu jak tamtędy przechodzę lokal świeci pustkami?

    • 29 10

    • Zbychu, przestan przechodzic, kiedy jest zamkniety. Ja dwukrotnie musialem "odpuscic" z powodu braku miejsc w Woosabi. Pozdrowienia

      • 13 12

    • Wszystko pięknie (1)

      Tylko, czemu jak tamtędy przechodzę, lokal swieci pustkami ? Jak wracam z pracy o 16.Wiec o tej porze już jest otwarty. Chyba ze tam maja czas na zegarze taki jak w Tajlandii...

      • 20 3

      • Czyli tradycyjnie już: drogo i do bani. Ale chociaż sobie ładne focie na insta można porobić. Będzie sukces!

        • 6 0

    • Zbyszek idz se wypij kieliszek

      • 5 3

    • bo jest drogo Zbychu i małe porcje, na przeciwko jest więcej ludzi bo się najeść można

      • 2 1

    • bo turystów nie ma :-)
      Wg mnie duża przytulniejszy jest ich lokal w Wrocławiu.
      U nas jest on umiejscowiony tak że głównym celem jest turysta.
      W Wrocławiu jest sobie na uboczu i zaglądają tam lokalsi , zupełnie inna atmosfera w Wrocławiu niż u nas.
      W Gdańsku czułem się "zjedz i spadaj".
      W Wrocławiu jakoś tak spokojniej było.

      • 7 2

  • Kuchnia azjatycka skrojona na polskie podniebienie? (5)

    Czyli już wiem gdzie na pewno się nie stołować.

    • 42 4

    • Wielu osobom może zasmakować (1)

      Nie ma co oceniać gustów, ważne, aby ludziom smakowało :)

      • 3 12

      • okej, ale nie nazywajmy tego wtedy orginalnymi nazwami

        bo to wprowadza w blad ludzi, ktorzy oczekuja czegos innego, na co wskazuje nazwa. To jakbys poszedl do resutauracji polskiej i dostal gołąbki z nutella i bananami, bo ludziom to smakuje a ze wyglada jak golabki, to nazwalismy to gołabkami, ale pod gusta klienta

        • 20 1

    • (2)

      dokładnie, albo kuchnia jest azjatycka i pali w gębę jak powinna tam gdzie trzeba albo jest polska i kotlet z ziemniakami, nie lubię udawanej kuchni azjatyckiej

      • 13 2

      • Znawca kulinarny... (1)

        Kuchnia azjatycka musi palić... Większej głupoty nie słyszałem...
        To jak powiedzieć że kuchnia europejska musi być rozgotowana... Bo tak serwują ja w Azji: jeden rozgotowany kluch.

        • 0 1

        • Wcale nie znawca...

          W większości przypadków dania serwowane w Azji. Szczególnie południowo-wschodniej są po prostu ostre. Tak jak poprzednicy uważam że powinny zostać zachowane w oryginale.

          • 0 0

  • Byłem i tragedia

    Bułeczki z bao w ogóle nie przypominają tutaj tych ze zdjęć jeśli chodzi o wypełnienie, bardziej to 2 małe kawałki mięsa, ciapka sosu na środku i dwa plastry sałaty.

    Bowl z ryżem i kurczakiem to tez porażka, wszystko bez smaku, niedoprawione, suche. Trzeba było sos dobrać żeby przeszło przez gardło.

    • 31 4

  • czas na pizze po Polaka: kielbasa śląska i ser gouda

    nie rozumiem tej zmiany potraw pod Polaka, albo chcesz jesc orginalan kuchnie azjatycka, albo schabowego w 5 smakach. To jakby ktos otworzyl polską restauracje, ale bigos robil z ryżu zamiast kapusty i nazywal to polskim bigosem.

    • 32 2

  • Aioli (6)

    A wiecie, że byłem w biedronce na ul. Grunwaldzkiej i kucharz z aioli we Wrzeszczu kupował najtańszy makaron i inne produkty do tej restauracji. Pani z Biedronki mówiły, że kupują u nich 3 razy w ciągu dnia.

    • 26 5

    • aioli serwuje sniadania w cenie kawy, czego sie spodziewasz?

      • 14 1

    • A leczo robią z tych parówek w worach po 5 złotych za kilogram.

      • 12 1

    • Czy to nie fake news?

      • 0 7

    • Cienka ściema.

      • 0 7

    • hmmm....

      Jakis czas temu widzialem pana, ktory sprzedaje mieso drobiowie na Hali Targowej, jak w Biedronce kolo Domu Technika kupowal sporo miesa (piersi, udka itd.)
      Potem sprzedawane z cena "razy 2" no i oczywiscie drob od regionalnych, ekologicznych gospodarstw :-(
      masakra...

      • 5 0

    • Masz pojęcie ile płaca za wynajem lokalu?

      • 0 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

25

września

27

września

Bakalie Jesienne Gdańsk, Plenum

Rozrywka

Planszówki, konsole i Virtual Reality. Graj w gry w Trójmieście
Graj w gry w Trójmieście
Gdańszczanin nakręcił film o Moleście Ewenement. "Skandal" wkrótce w kinach
Gdańszczanin nakręcił film o Moleście

Kultura

Interwencja strażaków w Teatrze Wybrzeże
Interwencja strażaków w Teatrze Wybrzeże
Jasmeno: elektroniczne brzmienia "trójmiejskiego Depeche Mode"
Zespół z elektronicznym "pazurem" lat 70.