Wiadomości

stat

Jemy na mieście: Serwus - ładnie i smacznie, choć bez wyrazu

Serwus słynie ze śniadań, ale czy całe poranne menu jest godne polecenia? Sprawdzamy to.
Serwus słynie ze śniadań, ale czy całe poranne menu jest godne polecenia? Sprawdzamy to. fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl

Jemy na mieście to cykl artykułów, w których opisujemy trójmiejskie restauracje. Testowane dania zamawiamy na własny koszt i nie zapowiadamy naszej wizyty. Piszemy szczerze, lekko i unikając nadmiernej pretensjonalności. Dziś recenzujemy bistro Serwus w Gdyni Orłowie. W poprzednim odcinku jedliśmy w Stacji Deluxe w Gdańsku, a za dwa tygodnie w środę ocenimy gdyńską restaurację Casa Cubeddu Ristorante da Domenico - już tam byliśmy.



W słoneczną i ciepłą niedzielę wybieram się na śniadanie do Orłowa. Wybór pada na bistro Serwus przy Alei Zwycięstwa 241 zobacz na mapie Gdyni (dokładnie w Tritum Business Park). Stąd po śniadaniu można iść prosto spacerem nad morze - to opcja idealna na weekendowe przedpołudnie.

Lokal cieszy się sporym powodzeniem wśród gdynian. Podobno miejsce przyciąga gości także przyjemnym, nowoczesnym wystrojem, byłam więc ciekawa jakie, oprócz pięknego designu, znajdę tu jedzenie.

Serwus jest przestronny, jasny, a jego wnętrze poprzedzielane drewnianymi ażurowymi przepierzeniami, co daje namiastkę intymności. Dominującymi kolorami są niebieski, rozbielona szarość i biel. Całość jest zaprojektowana ze smakiem i dbałością o detale. Nie ma żadnych niepotrzebnych gadżetów, za to tu i ówdzie są sporej wielkości donice z kwiatami.

Wszystko świetnie się komponuje, a wręcz wystrój zachęca, by posiedzieć tu nieco dłużej. Jest miło, jasno i bardzo przyjemnie, obsługa nie narzuca się i jest sympatyczna.

Jeśli chodzi o śniadania, to jest w czym wybierać. W karcie znajdziemy sporo klasyki, m.in. jajecznicę, jaja po benedyktyńsku czy omlet. Nie brakuje też dań na słodko oraz kanapek z rozmaitym pieczywem do wyboru. Dla tych, co zbierają pieczątki, co ósme śniadanie jest gratis.

Każda pozycja śniadaniowa kosztuje 15 zł, a kanapki w tym dniu były po 13 zł (obecnie cena wynosi 11 zł). Za kawę i herbatę do śniadania płacimy tylko złotówkę, a więc ceny bardzo przystępne.

Zamawiam:

- jaja po benedyktyńsku (15 zł);
- kanapkę z wołowiną (13 zł);
- małdrzyki krakowskie z konfiturą z malin i bitą śmietaną (15 zł);
- omlet z trzema dodatkami (15 zł);
- croque madame z jajem sadzonym (15 zł).

Zacznę od omletu.
Był przyzwoity, wilgotny, ale niedoprawiony, a co za tym idzie: mdły. Na szczęście jako dodatki wybrałam ser, rukolę oraz pomidorki cherry i te były bez zarzutu.

Omlet z trzema dodatkami.
Omlet z trzema dodatkami. fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl
Jaja po benedyktyńsku to klasyka gatunku. Samo jajko w koszulce było smaczne, zwłaszcza cudownie płynne żółtko, które uwielbiam i... na tym mój zachwyt się kończy. Przede wszystkim podpiekłabym dłużej tosty, wtedy danie nabrałoby charakteru. Pozostałe dodatki jak szpinak, szynka i sos holenderski same w sobie były smakowite, ale też bardzo neutralne w smaku. Może gdyby szynkę zamienić na chrupiący bekon? No cóż, to już decyzja szefa kuchni.

Jaja po benedyktyńsku.
Jaja po benedyktyńsku. fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl
Croque madame to nic innego jak zapiekana kanapka z jajem sadzonym, szynką, beszamelem i serem. Moja ulubiona francuska kanapka w Serwusie wymaga "podkręcenia". Podobnie jak jaja po benedyktyńsku, była zbyt delikatna. Tosty niedopieczone, sosu za mało, przez co pieczywo było suche, ser nieostry i słabo wyczuwalny. Wielka szkoda, bo dobrze zrobiona croque madame jest pyszna. Może diabeł tkwi w dodatkach? Czasami lepiej podnieść cenę i użyć sera gruyère lub ementalera i nie żałować beszamelu. Na pociechę dodam, że jajko było dobrze usmażone.

Croque madame z jajem sadzonym.
Croque madame z jajem sadzonym. fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl
Małdrzyki krakowskie to popularne w kuchni małopolskiej placki z twarogu, podawane na słodko z cukrem pudrem i konfiturami. Popracowałabym nad nimi, bo to może być świetne danie dla tych, co lubią rozpocząć dzień na słodko. Po pierwsze nie były puszyste, co wg mnie było spowodowane zbyt dużą ilością mąki. Mogę śmiało powiedzieć, że była to mąka z serem, a nie ser z mąką. Brakowało też cukru waniliowego. Plusa daję za konfiturę malinową własnej roboty, smaczna!

Małdrzyki krakowskie.
Małdrzyki krakowskie. fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl
Kanapka (a dokładnie bajgiel) z wołowiną, sosem musztardowo-miodowym i majonezem wyglądała apetycznie. Plastry pieczonej wołowiny były bardzo dobre, ale to jedyny mocny punkt tego dania. Zamiast sosu musztardowego z miodem była po prostu francuska musztarda. Majonezu zabrakło. Bajgiel nie był pierwszej świeżości... Szkoda, bo miałam ogromną ochotę na tę kanapkę.

Kanapka z wołowiną, sosem musztardowo-miodowym i majonezem z bajglem.
Kanapka z wołowiną, sosem musztardowo-miodowym i majonezem z bajglem. fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl
Śniadania w Bistro Serwus mogą być idealnym początkiem dnia, ale warto jeszcze nad nimi popracować, czyli podkręcić smak i nadać im charakteru. Tak jak wnętrze jest dopracowane w każdym szczególe, tak wszystkie skosztowane przede mnie śniadaniowe pozycje smakują podobnie: są mało wyraziste. Może lunche i dania główne są bardziej doprawione i przemyślane? Jestem ciekawa waszych opinii.

Daję czwórkę, bo nie mogę powiedzieć, że to były bardzo złe potrawy, tylko nijakie i nieprzystające do fajnego wystroju modnej knajpki. Szkoda, bo potencjał w tym miejscu jest ogromny.

4.0 /6
Ocena autora
4.6
10 ocen
Ocena czytelników

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (88)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

23

października

Restaurant Week Trójmiasto,

27

października

Festiwal Smaków Food Truckó... Gdańsk, Galeria Metropolia

28

października

Smakuj Trójmiasto: Asian Ed... Gdańsk, Stary Maneż

Rozrywka

Wielka Giełda Płytowa we Wrzeszczu
Wielka Giełda Płytowa we Wrzeszczu
Instalacje artystyczne zapłonęły na Zaspie
Instalacje artystyczne zapłonęły na Zaspie

Kultura

Otwarcie Kunsztu Wodnego dopiero w przyszłym roku
Otwarcie Kunsztu Wodnego w przyszłym roku
Krew nie woda, majtki nie pokrzywa. O spektaklu "Chłopem i babą stworzył nas Bóg"
O "Chłopem i babą stworzył nas Bóg"

Planuj z nami tydzień

Planuj tydzień: trochę jesiennego wyciszenia
Planuj tydzień: trochę jesiennego wyciszenia