Smaczne, piękne i naturalne - Dary Ziemi w Parku Kolibki w Gdyni

28. edycja targów Dary Ziemi odbywa się w dniach 24-26 września w godzinach od 10 do 18.
28. edycja targów Dary Ziemi odbywa się w dniach 24-26 września w godzinach od 10 do 18. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Czego tam nie ma! Rośliny, kwiaty, warzywa, sery, miody, ceramika, ubrania, kiełbasy, ryby, narzędzia ogrodnicze i wiele, wiele więcej. Dary Ziemi, czyli ogromny targ w Parku Kolibki, w sobotę odwiedziły tłumy mieszkańców Trójmiasta. Wydarzenie trwać będzie również całą niedzielę. Warto zabrać ze sobą gotówkę, ponieważ tylko na niewielu stoiskach można zapłacić kartą.



Zbliżające się imprezy w Trójmieście



Gdzie najczęściej kupujesz naturalne produkty?

na miejskich targach 46%
w sklepach ekologicznych 7%
prosto od rolników lub znajomych czy rodziny mieszkających za miastem 12%
sam(a) przygotowuję takie wyroby 13%
zakupy robię w supermarketach i rzadko sięgam po naturalną żywność 22%
zakończona Łącznie głosów: 204
Już od samego rana widać było poruszenie w okolicach Parku KolibkiMapka w Gdyni. Tłumy pieszych i pełno samochodów kierowało się w stronę parku. Nic dziwnego, Dary Ziemi to gratka nie tylko dla miłośników ogrodnictwa, ale wszystkich, którzy poszukują naturalnych produktów prosto od rolnika. Impreza została zorganizowana już po raz 28. i zdecydowanie nie zawiodła różnorodnością stoisk, a niemal nikt nie wychodził z pustymi rękami.

Wchodząc na teren parku już od wejścia widać rozstawione rośliny. Zatrzęsienie odmian i kolorów przyciąga wzrok, a to dopiero początek. Kawałek dalej znaleźć można narzędzia ogrodnicze, drewniane rzeźby, ławystołki, a także kosze wiklinowe.

- Jesteśmy szkółką z Warmii z okolic Olsztyna i przybywamy tutaj już kolejny raz. Produkujemy trawy ozdobne, byliny i paprocie. W tej chwili najwięcej na stoisku jest nowych odmian jeżówek, eksponujemy też piękne, kwitnące trawy - niskie i wysokie, do cienia i na słońce. Zawsze polecam kupować trawy jesienią, gdy widać, co się kupuje, jaka jest ich wysokość, jakie kolory kwiatostanów. Wiosną są bardzo małe, trzeba wybierać na podstawie zdjęć, więc nie zawsze do końca wiadomo, co się właściwie kupuje. My też zawsze doradzamy i podpowiadamy - mówi Marcin Dąbrowski ze stoiska Byliny Dąbrowscy.
Idąc dalej, wśród drzew natykamy się na pierwsze stragany z żywnością. Są tam więc miody, orzechy, warzywa, przyprawy, obwarzanki. Na stoiskach pysznią się sery, kaszubskie przysmaki i wiejski chleb na zakwasie.

Kto zgłodnieje na widok wszystkich pyszności może na miejscu w strefie gastronomicznej spróbować bigosu, kiełbas, szaszłyków, golonki, piwa, grzanego wina. Są pajdy ze smalcem, tradycyjne węgierskie langosze i oscypki. Przygotowano ławy pod parasolami, a obok, na niewielkiej scenie, przygrywają muzycy. Nie zabrakło stoisk z rybami, gdzie z daleka pachną już wędzone pstrągi, jesiotr, sielawa. W sprzedaży są też ryby z jeziora w zalewie czy śledzie.

Kulinaria w Trójmieście



- Sprzedajemy nasze własne wyroby, głównie ryby, ale nie tylko. Wszystko zaczęło się jakiś czas temu, gdy przeprowadziliśmy się do domu za miastem - mówił Adam Tomaszewski z Domowej Wędzarni Kiełpino. - Zbudowaliśmy wędzarnię, gdzie sami przyrządzamy ryby. Lepiej zrobić coś dla siebie samemu, smacznego i naturalnego niż kupować. Wtedy wiadomo, co jest w środku i jest to po prostu bardzo smaczne. Sąsiedzi przyuważyli, że mamy takie wyroby, zaczęli od nas zamawiać i tak się to zaczęło. Ryby mamy od poławiaczy z ostrzyckich jezior, są więc najświeższe, jak się da. To dla nas pasja, ale także dodatkowy zarobek. Znaleźć nas można także co tydzień w Jadłostajni.
Czytaj też: Desery bez jajek, mleka, śmietany i masła. Szefowie kuchni promują roślinne cukiernictwo

Przebierać do woli można także wśród wyrobów ceramicznych, ozdób, naturalnych kosmetyków, biżuterii, są ubrania, czapki, skarpety i naczynia kuchenne, a nawet... niezwykłe lampy i ozdoby z tykwy, czy instrumenty - grzechotki, wypełnione nasionami.

- Tykwa to afrykańska roślina, ale udaje nam się ją już u nas wyhodować. Wiosną sadzimy je u siebie w ogrodzie, a zbieramy jesienią. Potrafią ważyć nawet 20 kilogramów - mówi Renata Piwońska. - Następnie je suszymy w odpowiednich warunkach - nie może być za ciepło, żeby się nie pomarszczyło, nie popękało. Gdy wyschnie, tykwę otwieramy, wyskrobujemy wszystko ze środka i zaczyna się rzeźbienie. W niektórych lampach robię nawet 50 tysięcy dziurek, więc czasem na ozdabianie trzeba poświęcić do trzech tygodni. Natomiast cały proces stworzenia jednej takiej lampy, od posadzenia rośliny, zajmuje około roku.
Są też naczynia do codziennego użytku.

- Sprzedaję talerze, miseczki, mydelniczki, cukierniczki, magnesy, kubki, dzbanki, patery - opowiada Ela Furmańczyk z Pracowni Ceramicznej Latela. - Rękodziełem zajmuję się już 17 lat. Studiowałam na Akademii Sztuk Pięknych i wystawiłyśmy się z koleżankami kiedyś na Jarmarku Dominikańskim. I tak tworzę do dziś. Wyroby z gliny można tworzyć na różne sposoby, można to zrobić ręcznie z płata, na kole garncarskim, można odlać z formy. Pomysły na przedmioty cały czas przychodzą mi do głowy, czasem coś mnie zainspiruje w internecie.
Podczas imprezy są także żywe zwierzęta, gęsi czy kuce na których mogą przejechać się dzieci. Prowadzone są warsztaty sensoryczne z wykorzystaniem naturalnych i leśnych materiałów, żonglerka oraz zajęcia tworzenia własnych wyrobów rzemieślniczych.

Dary Ziemi będą trwać jeszcze w niedzielę w godzinach od 10 do 18. Bilet wstępu kosztuje 8 zł - normalny i 6 zł - ulgowy. Warto zabrać gotówkę, ponieważ na większości stoisk nie ma terminali płatniczych.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (35)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Wydarzenia

BUFET WŁOSKI Pasta e Vino
BUFET WŁOSKI Pasta e Vino
degustacja
g. 18:00 - 22:30
Sopot, Sheraton
Brunch z Merą
Brunch z Merą
degustacja
g. 13:00
Sopot, Sopot Marriott Resort & Spa
Muzyka na żywo
Muzyka na żywo
muzyka na żywo, degustacja
g. 18:30
Gdańsk, Oranżeria

Rozrywka

Kultura

Nowe Lokale

Wkrótce otwarcie